Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Park Stołeczny
Żal w oczy spojrzeć...
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
06 marca 2008 r., 00:06 — książę Michał v-hr. O'Rhada h. Wąż
... czyli dlaczego Sarmacja spada na dziób przez ptaka?
Bez zbędnych wstępów, do rzeczy. Złożyłem projekt poprawki Dekretu o Symbolach, aby, jak wielokrotnie to przedstawiłem, w celu:
a) podkreślenia odrębności kultury Sarmacji od innych państw, w tym realnych.
b) uzyskania godła oryginalnego, z którym utożsamiali się Ci, którzy czują się prawdziwymi Sarmatami, a nie tylko poprzez przeniesienie uczuć z orła polskiego na sarmackiego.
c) Ufajnienia - wszak, czy mikronacja musi być zawsze Scholandią? Czy podejście śmiertelnie poważne, sprzyja dobrej zabawie? Śmiem wątpić.
d) Wczucia się w świat Sarmacji. Wszak skoro funkcjonuje coś takiego, jak historia przedinternetowa, to jednak nie powinien być to martwy dokument w szafie Ministra Kultury. Powinniśmy faktycznie ją wykorzystywać, wplatać w obecne życie.
Oczywiście, z moimi postulatami można się zgadzać albo nie. Można popierać, albo protestować. Ale jednak, protesty powinny być wyrażane w sposób normalny, racjonalny. A praktyki, które zauwazyłem, mają cechy absolutnej histerii, dochodzące w swojej kinderneostradyzacji do poziomu dna i metra mułu (vide chociażby to). Zresztą, po raz kolejny tego typu praktyki pojawiają się przed referendum (ostatnio z okazji Wandejskiego Czerwca. Istnie KONowski styl.
I czynią to osoby, które na codzień deklarują się sprzeciwianiem wobec wszelkim oznakom kinderneo. Nie mogę powiedzieć nic, ponad klasyczne: Bosh, normalnie shock!. Księciu Piotru Mikołaju, Łukaszu Nowicku, Michału Łasku, Orle! Nie idźcie tą drogą!
Przyznam jedno. Gdybym był na miejscu orła, dawno bym padł i się w grobie przekręcał. Mam nadzieję tylko, że nikt w ten sposób kukuła reklamować nie będzie - bo było by to po prostu hańbą. Nie chcialbym, żeby kukuł wygrał tego typu propagandą.
Na koniec mogę jedynie zacytować drugiego klasyka... LOL Jeżeli sądzisz że to jest śmieszne to sam jesteś śmieszny!
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 170 razy.
Komentarze
2008-03-06 11:33 - autor: Piotr Mikołaj
Jaka piękna sofistyka.
Czy w ramach odrębności pójdziemy za ciosem i zmienimy także hymn (jak się okazało, czadyjski) oraz flagę (w oklepanych barwach pansłowiańskich i niderlandzkich)? Zmienimy nazwę stolicy (są dwa Grodziski w Polsce)? Przestaniemy używać polskich imion? Wzorem innych mikronacji opracujemy własny „język”? Takie są logicznie implikacje odrzucenia „polskości” i „realności” Sarmacji, tertium non datur.
Autor imputuje mi, że nie jestem prawdziwym Sarmatą, skoro nie identyfikuję się z k*kułem. Jak dobrze rozumiem, ci z Sarmatów, którzy w przypadku zmiany poczują skrajne zażenowanie i PRZESTANĄ identyfikować się z godłem, tak naprawdę prawdziwymi Sarmatami nie są? Cóż to w ogóle za zabieg, powołanie się na „godło, z którym utożsamiali się...”? Nikt nie mógł się z k*kułem utożsamiać, ponieważ nigdy nie był on godłem. Proponuję jednak nie powoływać się na historię przedinternetową, która powstała po 2002 r.
Ufajnienie. Dobrze byłoby jednak założyć jako punkt wyjścia, że dla nie wszystkich zabawy z symbolem państwowym są „fajne”. Jeżeli w przypływie odlotu próbuje się przekreślić symbol, z którym przez niemal 6 lat się identyfikowałem — to, oczywiście, że będę protestował, i będę protestował mocno. Chcąc, nie chcąc, próbuje się przekreślać część mojej sarmackiej tożsamości i sztucznie narzucać inną. Non possumus. „Wczuciem się w świat Sarmacji” byłoby przede wszystkim uwzględnienie osób realnie ją tworzących, a nie — mimo wszystko — historii będącej wytworem bogatej, ale jednak wyobraźni.
Dobrze byłoby też nie wrzucać krytyki k*kuła do jednego worka. Nie jestem autorem załączonej grafiki, nie brałem udziału przy jej tworzeniu, nie mam z nią żadnego związku poza tym, że kiedy ją zobaczyłem, sugerowałem jej niepublikowanie (właśnie z przyczyn, o których wyżej) — a jednak próbuje się ją „zlepić” z moją osobą (i co, u licha, ma z tym wspólnego KON?).
Słowa Klasyka adresuję stronie k*kulej. ;-)
2008-03-06 11:35 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Jestem rodzonym Sarmatą, posiadam sarmacki tytuł szlachecki i za pracę dla Księstwa byłem wielokrotnie nagradzany. I jako Sarmata zainteresowany rozwojem kultury wando-sarmackiej, chociaż nieobywatel Księstwa, popieram całym sercem Kukuła.
I dziwię się, że Sarmacja za symbol obrała sobie orła, wyciągniętego z gry komputerowej o nazwie "Polska". Sarmaci, przestańcie grać w real, zajmijcie się prawdziwym wirtualem!
2008-03-06 11:38 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Z ciekawości dziennikarskiej zapytam Księcia: to historia Sarmacji jest fikcją? Czy masy ludowe były przez lata karmione kłamstwem?
2008-03-06 12:08 - autor: książę Michał v-hr. O'Rhada
> a jednak próbuje się ją „zlepić” z moją osobą (i co, u licha, ma z tym wspólnego KON?).
Krytyka kukuła jest w całości na niskim poziomie... Chociażby filmik który JKM stworzył... czy praktyka gwiazdkowania kukuła, która nieodparcie kojarzy mi się z podobną praktyką Bazylian i KONu.
Co do innych symboli. Po raz kolejny zwolennik Orła chce sprawić wrażenie, że składając projekt miałem na celu zmianę wyglądu godła. Tymczasem godło zostanie takie samo. Nie mam zamiaru zmieniać symboli.
Jeżeli w dyskursie politycznym nie można powoływać się na historię przedinternetową, to czemu w ogóle było na nią zapotrzebowanie? Czemu, skoro się ona Księciu nie podobała, złożył on wraz z Ministrem Kultury (nie pomnę już którym) na niej podpis?
I nie zarzucam tym, którzy identyfikują się z Orłem (jakoś tak dziwnie ta "identyfikacja" pojawiła się dopiero teraz, ciekawe dlaczego... i ciekowe dlaczego wyrosła dopiero kiedy swoje zdanie wyraził JKM, a wcześniej raczej była dość mierna...) że nie są dobrymi Sarmatami. Po prostu chodziło mi o to, żeby wyostrzyć różnice, zlikwidować odniesienia. Bo w Orle i tak nie ma nic wyjątkowego czy oryginalnego. Teraz się go w ramach propagandy idealizuje, ale jak znam życie wybrany został, bo taka była pierwsza, skojarzona z Polską, propozycją. Teraz, prawie 6 lat później, Sarmacja wypracowała własną historię, własny dorobek kulturalny. Z całym szacunkiem - jakoś nie widziałem wielu odniesień do Orła w nim. W przeciwieństwie do Kukuła Inkaskiego.
2008-03-06 12:15 - autor: Henryk K. bnt "Leperr" von Thorn-Leszczyński
Popełniłem tę grafikę, bo felieton, w którym to w miarę merytorycznie opisałem, niewielki miał jednak odzew. Trzeba działać na szerokim froncie - od ludzi inteligentnych po kinderneo. Zresztą to jest pierwszy w miarę racjonalny głos zwolennika kukuła. Dopiero teraz. I podkreślam - w miarę racjonalny. Jak na razie argumentów jest niewiele.
2008-03-06 12:17 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Zastanawiam się, czemu podchodzi się do zmiany NAZWY godła tak sztywno i zaraz wyjeżdżają słowne armaty, narodowa duma, honor i inne sratatata. Właśnie przez to sztywniactwo Sarmacja ma napływ kinderneo a nie ludzi na poziomie.
2008-03-06 12:33 - autor: Piotr Mikołaj
Oczywiście, że będę gwiazdkował k*kuła. Słowo to stało mi się — mimo woli — obmierzłym od chwili, gdy podjęto próbę na siłę uszczęśliwienia mnie nowym symbolem. „Kukuł” był do 28 lutego, i mam nadzieję, że będzie od 9 marca.
Że filmik jest na niskim poziomie — oczywiście, że jest. Po pierwsze, nie potrafię edytować filmów. Po drugie, robiłem go na szybko. Po trzecie, nie miałem materiałów. Po czwarte, proponuję zrobić lepszy, promujący k*kuła. ;-)
Natomiast proszę nie ściemniać (przepraszam za kolokwializm, ale nie znajduję lepszego eufemizmu dla „wciskania ludziom kitu” tudzież „łgania w żywe oczy”), że zmiana nazwy godła nie jest zmianą symboli. Oczywiście, że jest — inaczej cała Ustawa o zmianie Ustawy o symbolach nie miałaby sensu, prawda? W razie zmiany, to nie będzie to samo godło.
Przy czym — nie twierdzę, że nie można się powoływać na historię przedinternetową, ale, że ważniejsza od niej jest historia realna. Gdybym wiedział, że historia przedinternetowa posłuży do zmiany symbolu Sarmacji, nie podpisałbym jej (tak samo, jak nie oddałbym głosu na posłów, którzy poparli zmianę, gdybym wiedział, że „wytną mi”, wyborcy, taki numer).
Co jest dziwnego w tym, że identyfikacja ujawniła się (boć nie pojawiła, jakby jej nie było wcześniej) dopiero teraz? Jak dotąd nie było tak poważnej próby dokonania zamachu na symbole narodowe. Co było, skądinąd, do przewidzenia, tylko najwyraźniej tak nasi, jak i występujący w grze „Polska” (pozdrowienia dla bnt. Peruna) politycy nie mają tendencji do przewidywania konsekwencji swoich działań.
Wyostrzenie różnic, oczywiście, nastąpiło. Tyle, że nie między Sarmacją a Polską, a — wewnętrz Sarmacji. ;-) A wybrany został dlatego, że Sarmacja jest... Sarmacją. Sama nazwa naszego kraju się odwołuje do Polski.
2008-03-06 12:35 - autor: Piotr Mikołaj
@Bnt. Perun: Widział baronet kiedy neokida wytaczającego słowne armaty (boć nie o petardach rozmawiamy) czy rozprawiającego o narodowej dumie i honorze? Chętnie takowego umieszczę w almerskim ZOO...
2008-03-06 12:39 - autor: Piotr Mikołaj
W ogóle — choć sam tego zjawiska, jak wiadomo „nie uważam” — ostrożnie podchodziłbym do obrzucania drugiej strony epitetem neokida. Jeszcze trochę, i to słowo znaci swój sens, stając się pustą wewnętrznie obelgą-wytrychem.
2008-03-06 12:40 - autor: Dariusz v-hr. "Kedar" Makowski
Mości bnt. Perun tylko jedno. Ludzie z poziomem to Ci co popierają "pokręconą" kulturę rodem z Wandystanu. Nie od dziś wiadomo, że kręgi zblizone do grona Wandejczyków zawsze promowały k*kuła. My stoimy przy Orle jako symbolu i nazwie tego symbolu. Dziwne,ze znów linia podziału między osobami przebiega w ten sam sposób. Zresztą dla mnie nie jest to dziwne. Robienie przez O'Rhadę i klikę hucpa jest normalna na tym poziomie. Negowanie innych, co się nie zgadzają z "wybitnym" Sarmatą jest normą i wyzywanie od "kinderneo" również. Sięganie do retoryki, bo to KON jest po prostu śmieszne. Nie wiem czy autor tego szalonego pomysłu wyczuwa wogóle takie coś jak duma z tego, że jest Sarmatą z Orłem a nie z prześmiewczym k*kułem. Zresztą tak jak pisze JKM nie długo Lord Protector zafunduje nam nowy jezyk jako szczyt rozwoju intelektualnego :P
2008-03-06 12:45 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Może zbyt szeroko potraktowałem znaczenie neokidów. Chodziło mi o to, że zbytnia sztywność, wyrażająca się w dyskusji o honorze, narodowych wartościach itd. powoduje napływ cieląt, mało twórczych. Co nie oznacza, że trzeba wyciąć w pień wszystkie wartości i tradycje- uprzedzam ewentualne pytanie. Czasami się zastanawiam, na czym ma polegać rozrywkowość mikronacji- czy na widzialnej zabawie, luźnej atmosferze sprzyjającej swobodzie tworzenia, czy na wcielaniu się w konserwatywnych radykałów. Co dla niektórych jest zabawą przednią, a dla wielu osób niekoniecznie.
2008-03-06 12:47 - autor: Piotr Mikołaj
(Oczywiście, ja również nie przewidziałem konsekwencji swoich działań, oddając głos w wyborach parę miesięcy temu czy akceptując historię przedinternetową wiele miesięcy temu. Żeby ktoś mi nie wyciągał strzału w stopę, sam się do niego przyznam ;-))
2008-03-06 12:52 - autor: Piotr Mikołaj
Boże jedyny! Miałkość intelektualna III RP (będę jechał realem) wynika po części z tego, że oficjalny dyskurs wytaczają kanony politycznej poprawności, w których pojęcia tożsamości narodowej, dumy, honoru, patriotyzmu — w najlepszym wypadku uważane są za anachronizm. Twórcze dyskusje są wtedy, gdy ścierają się postawa tradycyjna z postępową, a nie, gdy we własnym sosie kiszą się tradycjonaliści (oj, jaka ta rewolucja zła była) czy postępowcy (oj, jaka ta rewolucja dobra była). Teza, w myśl której luźna atmosfera służy twórczości, jest co najmniej dyskusyjna, biorąc pod uwagę kilka ostatnich stuleci.
2008-03-06 12:55 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Książę, Mości Dariuszu- widzę, że już w szale zabawy w orła i kukuła nadinterpretujecie wypowiedzi. Nie wyzwałem Was od kinderneo, po co miałbym to robić, ale wyraziłem opinię na temat tego, że sztywność sprzyja przyłażeniu do KS miernot. A zaznaczyłem swoje nikłe osiągnięcia w Sarmacji, żeby mnie od razu nie zignorowano jako wandejskiego wrzodu na dupie (rozumiem, że teraz czeka mnie 48h zatrzymania)?
A nie należę do kliki O'Rhady, nie mam nawet obywatelstwa. Więc obserwuję i się zastanawiam. Można nawet, przeglądając moje komentarze w sprawie, zauważyć, że zmieniam co rusz zdanie. Z jednej strony- jest orzeł, wieloletni- w porządku. Z drugiej, chodzi mi jedynie o to, że z propozycji zmiany symbolu (niech będzie, że to nie tylko zmiana nazwy) robi się nagonkę jak na diabła. Skoro Sarmackie prawo pozwala na propozycje, to czemu spokojnie nie przedyskutować tylko zaraz skojarzenia z polskim wojskiem itd. Właśnie skojarzenia wprost z Polską są marne. Wiadomo powszechnie, że Sarmacja odwołuje się do polskości, nie tylko nazwą i flagą. Ale odwoływanie bezpośrednie psuje mikronacyjną zabawę. I to zarzut zarówno do Radetzky'ego jak i do Orląt.
2008-03-06 13:00 - autor: Piotr Mikołaj
Po pierwsze. W którym miejscu stwierdziłem, choćby pośrednio, iż poczułem się nazwany „dzieckiem Neostrady”? Zwracałem uwagę na to, że pojęcie jest (może stać się) nadużywane. Kropka.
Po drugie. Przyłażeniu (czy raczej, pozostawaniu — na przyłażenie wpływ mamy ograniczony) miernot sprzyjało zbyt liberalne (luzackie, chciałoby się rzecz) podejście do egzekwowania kultury wypowiedzi w miejscach publicznych. Można to wykazać w bardzo prosty sposób, ale — jak sądzę — dowód nie jest konieczny, wystarczy się chwilę zastanowić i skorelować brak reakcji władz państwowych na przejawy kinderneostradyzmu w miejscach publicznych ze wzrostem ilościowym tego zjawiska.
A dlaczego nie dyskutować nad tym spokojnie? Ponieważ byłoby to daleko mniej ciekawe i widowiskowe. Póki co, nie doszliśmy jeszcze w dyskusji do Hitlera (który, jak powszechnie wiadomo, osobiście polskie białe orły zrywał), więc spokojnie, mamy zapas... ;-)
2008-03-06 13:01 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Książę, dobrze mówisz o tym, że ścieranie radykalnych wizji służy twórczości. Sam jestem wyznawcą tego poglądu. Ale w Księstwie sytuacja tak wygląda, że nie ścierają się równoprawne poglądy, tylko większość ściera na proch poglądy pomniejsze- przykładem jest nagonka na pomysł Radzieckiego. Zamiast wyjeżdżać z Polską, pisowską krytyką III RP itd. można byłoby wygrać z Radzieckim w przedbiegach, stosując bardziej twórcze, a niekoniecznie nie fair- jak gniazdujący ptaszek- metody.
Co do patriotyzmu- ja nie neguję wartości patriotycznych. Każdy ma do tego prawo. A w realu patriotyzm postrzegam jako przywiązanie do pewnej idei- w żadnym wypadku idei narodowej. Bo choć jestem w Polsce obywatelem i patriotą polskim- w rozumieniu polskiego państwa, to nie koniecznie jestem stuprocentowym polakiem w narodowym sensie. Przy jednej babci Litwince a drugiej Niemce w otoczeniu kaszubskich i ukraińskich rówieśników w szkole w rodzinnej miejscowości trudno zdefiniować polskość jako cechy związane z jednym narodem.
2008-03-06 13:03 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
A kto to jest Hitler?
2008-03-06 13:20 - autor: Piotr Mikołaj
Cóż ja poradzę na to, że poza Izbą Poselską i częścią Senatu projekt zmiany godła (jak, mam nadzieję, zgodnie z prawdą sądzę) nie cieszy się zbyt dużą popularnością? Parlament wywołał temat, więc — w ramach reakcji — piłeczka jest po drugiej stronie. A że posłowie nie bronią decyzji, którą podjęli... może argumentacja się wyczerpała i należy ją przenieść na pole adpersonalne, czyli jak to niegodnie zachowują się ci, którzy bronią Orła?
Nie mogę się wręcz doczekać wyrażonego wprost (bo między wierszami, być może niesłusznie, już się doszukałem - "Mnie już podczas tego referendum nic nie zdziwi") zarzutu, że referendum zostanie sfałszowane.
Referendum zostało zarządzone ad hoc, żeby zmieścić się w konstytucyjnym terminie, więc też szczególnie nie było czasu na przygotowywanie ulotek, materiałów i innych akcesoriów informacyjno-propagandowo-agitacyjnych.
Ja też nie jestem 100% Polakiem w sensie etnicznym (pamięta baronet artykuł o antysemityzmie? ;-)), co nie zmienia faktu, że czuję się członkiem Narodu Polskiego. Gdyż zasadę etniczą odrzucam.
2008-03-06 14:17 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Ale nie odrzucacie zasady etnicznej, ale zasade genetyczna. genetycznie Polakow nie ma. Ja zwracalem uwage na to, ze nie czuje sie stuprocentowo zwiazany z wydumana idea Narodu, jaka w grze "Polska" prezentuje np. Roman Giertych, a i Kaczyńscy. Bo kiedy mówi się np. o zdradzie Narodu na rzecz Niemców, czy też ujawnieniu jakiejś tajemnicy niemieckim mediom, to przypominam sobie, że babka mówiła do szesnastego roku życia wyłącznie po niemiecku. Jestem uczestnikiem polskiej kultury, ba, nawet jej fanem. Ale nigdy nie powiem, że jestem Polakiem w giertychowsko-kaczystowskim rozumieniu. Jestem Polakiem w sensie obywatelstwa i przynależności kulturowej (a kultura polska nie jest wytworem jedynie narodu polskiego, obecny stan ponad 90% osób przyznających się do narodowości polskiej to historyczny ewenement, nigdy tak nie było).
2008-03-06 14:18 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Z rozpędu pogubiłem polskie znaki. Mam nadzieję, że nie dostanę 48h...
2008-03-06 14:27 - autor: Piotr Mikołaj
Darmowe godziny to tylko w Erze.
2008-03-06 14:40 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Już momentami wątpiłem w Książęce poczucie humoru.
2008-03-06 15:44 - autor: Dariusz v-hr. "Kedar" Makowski
Żeby zrobic większy galimatias to ja jestem Ślązakiem a polskiej krwi genetycznej to mam z tak chyba tylko 30% :D Czy to mi przeszkadza być patriotą Polskim - nie. Czy będąc Teutończykiem nie mogę być również patriotą sarmackim? Mogę być oczywiście :P Dlatego k*kuła nie ścierpię w godle Sarmacji. Gdyby tak się stało nosa z Marchii Teutońskiej nie wychylę :(
2008-03-06 16:35 - autor: Bartosz kaw. "Ojebejbe" von Thorn-Mackiewicz
Będąc patriotą teutońskim nie można być patriotą sarmackim ;) Pozdrawiam Jakoba :]
Powyższe traktować jako ironię i wstawkę do mądrych wywodów, do których odnieść się nie umiem ;)
2008-03-06 16:48 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
I Kedarze- właśnie o to mi chodzi- obie strony- orle i kukule uważają, że patriotą jest miłośnik jednego lub drugiego. A że opiniotwórczych, a przynajmniej głośno wyrażających zdanie Sarmatów, którzy twierdzą, że orzeł jest prawdziwie sarmacki, a kukuł to wymysł, jest więcej. I oni próbują wmówić wszystkim, że kukularze to nie patrioci. Dla mnie może być godłem choćby koza, jeśli większość tak będzie chciała. I nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem.
2008-03-06 16:49 - autor: JCM Jakob
Będąc patriotą teutońskim nie można być patriotą sarmackim. Pozdrawiam Bartka ;)
2008-03-06 16:52 - autor: JCM Jakob
Nie, jednak po chwili nieco modyfikuje moją teorię.
Będąc patriotą sarmackim nie można być patriotą teutońskim.
Będąc patriotą teutońskim można od biedy być patriotą sarmackim, choć zdarza się to rzadko, a ja byłem jednym z nielicznych przykładów ;)
2008-03-06 16:53 - autor: Piotr Mikołaj
Z uwagi na moje nazwisko, koza byłaby bardziej uzasadniona niż kukuł. (BP, MSPANC)
2008-03-06 16:58 - autor: Timios hr. Kiechajas
Wnoszę więc o kolejne referendududum.
2008-03-06 17:35 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
O, Książę, zupełnie mi do wandejskiego łba nie przyszło skojarzenie kozy z Wami :) Ale w Waszej wypowiedzi tkwi jedna rzecz, która mnie się nie podoba. Dlaczego godło miałoby wynikać akurat z Waszego nazwiska? Równie dobrze mógłby to być koń (od Koniasa oczywiście), czekan, skarb, młot Thora itd.
2008-03-06 18:25 - autor: Dariusz v-hr. "Kedar" Makowski
Dzięki Waszej Cesarskiej Mości teraz mam wzór do naśladowania ;) będę od biedy patriota sarmackim
2008-03-06 21:12 - autor: Piotr Mikołaj
Właśnie o to chodzi, że wynikać nie powinno. To znaczy, gdybym w 2002 r. takowe zadekretował, oczywiście, broniłbym go (acz z uwagi na wrodzoną skromność, mniej energicznie) dzisiaj, z uwagi na tradycję. Natomiast ponieważ tradycyjnym i niezmiennym godłem jest Orzeł Biały, proponuję jednak (stanowczo...) nie majstrować przy historii i jej poprawiać.
2008-03-06 22:41 - autor: książę Michał v-hr. O'Rhada
(OCENZUROWANO) — Piotr Mikołaj
6-03-2008, 23:38:06
2008-03-06 23:37 - autor: Piotr Mikołaj
książę Michał v-hr. O'Rhada:
Koza jest równie dobrym symbolem jak orzeł.
I dlaczego coś, dlatego że jest tradycyjne i niezmienne miałoby być lepsze? Bo o ile orzeł niczemu nie służy, to umieszczenie na godle Kukuła mogło by mieć pozytywny wpływ.
2008-03-06 23:57 - autor: Piotr Mikołaj
Pozytywny wpływ na co...? Jak dotąd znaczna (i znakomita) część społeczeństwa zdaje się mieć wcale przeciwne odczucia odnośnie znakomitego wpływu k*kuła na jej samopoczucie i poczucie tożsamości narodowej. :-)
2008-03-07 08:56 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Czy Książę mógłby opisać, co ocenzurował w wypowiedzi? Nie da się ukryć, że Książę nie jest bezstronny w sprawie, a ma możlwość zamykania ust. Zatem walka jest zdecydowanie nierówna. Bo co to za referendum, jeśli gwarant istnienia państwa- a w Sarmacji to chyba Książę nim jest- z jednej strony pozwala: niech zdecydują obywatele, po czym używa wszystkich dostępnych mu środków do promocji określonego poglądu. Dziwne, ale ja jestem obywatelem demokratycznego państwa, gdzie wola Ludu jest wolą Ludu (właściwie to Lud, poprzez swoich przedstawicieli, wolę swoją już wyraził, kukulą wolę ;) ).
2008-03-07 08:57 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Zapomniałem dodać- i może z racji obywatelstwa nie do końca rozumiem procedury Księstwa.
2008-03-07 09:47 - autor: Piotr Mikołaj
Właśnie z powodu wrodzonej łagodności oraz z uwagi na to, że mogłyby się pojawić głosy takie, jak Towarzysza - cały komentarz przepisałem, wycinając jedynie z niego słowo znieważające obecny symbol państwowy. Tak, że meritum jest zachowane. Kodeks karny też. ;-)
2008-03-07 17:02 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Dziękuję za wyjaśnienia. Bardzo ciekawe jest dla mnie to, że swoimi pytaniami wynikającymi z ciekawości Sarmaty o innej orientacji politycznej, zaczynam wypełniać polityczną niszę- bo poza Radzieckim chyba nie ma zwolenników Kukuła. Szkoda, że życie polityczne KS jakieś takie bez testosteronu...
2008-03-07 19:10 - autor: Vladimir Iwanowicz
Najlepiej poczekajmy do końca referendum, a co do kukuła czy orła. Hmm... prawdziwa Sarmacja to ludzie, a nie jakiś ptak na tarczy.
2008-03-07 19:11 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
Jak to nie ma zwolenników? Cała IP JEDNOGLOŚNIE głosowala za Kukułem. Dwa razy.
2008-03-07 21:02 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
To czemu Jaśniepanów Posłów nie widać i nie słychać? No i ukryć się nie da, że jeden zwolennik, jako regent ogłosił referendum. Naprawdę, silni zwolennicy. Ja, który momentami popierałem kukuła, a teraz uznałem, że to dla mnie bez znaczenia (bo wolałbym symbolu całego Narodu Sarmackiego, a nie tylko Księstwa), bardziej kojarzę się z kukułem niż IP, która przespała referendum. Jak to się mówi? Cieniasy?
2008-03-07 22:33 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
Szanowny Panie! Jeśli jest referendum, czyli uznano że IP nie ma prawa narzucić swojej woli narodowi w tej kwestii, niech naród się wypowie zgodnie ze swoim sumeiniem. Uważam za niewłaściwe licytowanie się w zabawie "czyj ptak jest większy i bardziej dostojny". Jeśli robią to zwolennicy orła - ich problem, sami sobie wystawiaja świadectwo.
2008-03-08 10:55 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Co za brednie :) Przecież to jest polityczna walka. W politycznej walce się rżnie i pali, a nie mówi w stylu "ą, ę, honor, sratatata". Macie przykład- Książę nie śpi i tnie ile można swoją propoagandą orlą. A to podobno IP chciała coś przeforsować. Co, jak głosowanie w IP, to potraficie, a jak trzeba przekonywać Naród to już za słabi? Kiepska ta sarmacka polityka...
2008-03-08 13:33 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
Chrzanisz Pan androny :D. Z jednej strony wystąpuje PAn przeciw skostnieniu i jest orędownikiem wiekszego luzu, a z drugiej stara mi się narzucić w plityce styl który sobie wybrali inni. a ja pierdzielę, i tyle w tym temacie. :P
Pozdrawiam serdecznie
Minister Który Odwiesił Panu Zakaz Wstępu Do KS.
2008-03-08 19:56 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Co, żałujecie decyzji? ;) Poza tym, sami jej nie podjęliście, w Księstwie o takich sprawach decyduje Książę. Zresztą w miejscu publicznym mówił, że mam prawo wjazdu na Książęcią odpowiedzialność.
2008-03-08 20:57 - autor: Piotr Mikołaj
No nie, akurat w tej sprawie decydował Kanclerz. Odpowiedzialność polityczną wziąłem na siebie, gdyż ja byłem za, a szef rządu był sceptyczny ;-).
2008-03-08 20:58 - autor: Piotr Mikołaj
(Tzn. MSW i ja byliśmy za, a Kanclerz się wahał)
2008-03-09 00:05 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
Niemniej pomysł (jakiś miesiąc temu, podczas debaty o Wandystanie) wyszedł odemnie, z tym że wtedy upadł. Niemniej JKM był za, i wrócił za jakiś czas do tej idei. I nie, narazie jeszcze nie żałujemy.
2008-03-09 02:00 - autor: Piotr Mikołaj
Było, jak Pan Minister mówi.
2008-03-09 14:38 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Proszę mi zatem wybaczyć. Bazowałem na posiadanej wiedzy. Dobrze wiedzieć, że ktoś był przeciwny, już się bałem, że nie budzę kontrowersji.
Opcje archiwum
- Inne teksty tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytana.
- 40 lat minęło... czyli teksty dokładnie sprzed roku, dwóch itd.


Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Foto-galeria "Razem"
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Śpiewnik Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki