Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Park Stołeczny
Jeden naród ?
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
03 marca 2008 r., 15:40 — ppor. Dariusz v-hr. Makowski h. Jelita
Czytam po raz kolejny niesławne „Taśmy Ciupaka” gdzie Wandejczycy wprost odkrywają publicznie swoją politykę wobec Księstwa Sarmacjii a Sarmatów nazywają „oni” ....
Tak miałem zacząć ale jednak zacznę od „Proklamacji Księstwa Sarmacji w sprawie zjednoczenia” (z Wandystanem).
Uważam, że Książę proklamując akt o zjednoczeniu, na siłę wbrew oponentom pragnął, by Wandejczycy (dawniej niektórzy z nich byli Sarmatami) wrócili do Księstwa Sarmacji. Nie było mnie wtedy jeszcze w Sarmacji. Sam akt zjednoczenia oceniałem zawsze i oceniam jako przyczynę konfliktu na linii Sarmacja - Wandystan.
W Księstwie Sarmacji jest możliwa różnorodność polityczna ale muszą być zachowane pewne podstawowe warunki, które były i teraz znów są skodyfikowane w naszej Konstytucji:
• dwóch suwerenów (naród i Książę),
• demokracja parlamentarna z prawem veta Księcia,
• Książę ma prawo do DmU,
• integracja v-terytorialna Księstwa Sarmacji,
• polityka zagraniczna uzależniona od akceptacji Księcia.
To jest dla mnie racja stanu Księstwa Sarmacji, którą będę zawsze starał się bronić i przekazywać innym.
Trudno nie zgodzić się z byłym Prezydentem Wandystanu Perunem gdy pisze, że Proklamacja i nowa Konstytucja doprowadziła do faktycznego bo mentalnego rozłamu wśród Sarmatów. Od tego, bowiem momentu faktycznie można mówić o prawdziwych Wandejczykach. Nadmierna autonomia Wandystanu spowodowała u Wandejczyków powstanie świadomości odrębnej i przeciwstawnej do Sarmacji. Wandejczycy nie utożsamiając się z interesem Księstwa wyrazili to w bezpośredni sposób w tzw. „TC”. „Zwandeizujemy” Sarmację. Sami Wandejczycy doprowadzili w swoich głowach do podziału „my” i „oni”. „My” lepsi, „my” demokratyczni, wolni. U „nas” (w Wandystanie) wszystko wolno, tylko „ci” Sarmaci tacy jacyś nieudani nic nie rozumieją „zwandeizujemy ich”.
Jak do tego dodamy „paranoiczną” kontrolę z prawem veta decyzji władz Księstwa przez Mandragora to mamy przyczynę konfliktu „WC”.
Teraz były Prezydent pisze ”wystarczyło rozpocząć debatę o reformie państwa ...”. Niestety w rozmowach prywatnych przeprowadzanymi z Wandejczykami i z wypowiedzi dostępnych publicznie wynikało tylko jedno- Wandystan nie ustąpi na krok ze swych przywilejów. Najwyżej niech KS dostosuje się do nas - „zwiększenie demokracji” (sławetna rewolucja).
Jaka jest wizja dla Sarmacji?
Podążamy własną drogą, taką jaka jest od powstania Sarmacji. Chętnie witamy w naszych granicach kolejnych mieszkańców i kolejne mikronacje. Nie musimy martwić się zbytnio o byt i funkcjonowanie naszej mikronacji (tak virtualny jak i realny). Realizujemy tu siebie i rozwijamy się.
Czy Wandystan może kiedyś wrócić?
A dlaczego nie?! Jeżeli zaakceptuje wreszcie rzeczywistość Księstwa Sarmacji, jego ustrój, włącznie z zatrzymywaniem na ulicy za wulgaryzmy to uważam, że droga jest dla Wandystanu otwarta.
To, że mają inna wizję ustrojową wcale mnie nie przeszkadza ale nie mogą jej wdrażać w sposób „podstępny”. Muszą uwzględniać w swym postępowaniu sarmacką rację stanu.
Prezydent Perun apeluje o podpisanie umowy o podwójnym obywatelstwie. Czy to ma sens?
Czy znów narazimy się na kolejny konflikt na linii Wandejczycy – Sarmaci?
Czy Wandejczycy zrezygnują świadomie z owego „zwandeizować Sarmację”?
Czy Wandejczycy rozumieją wreszcie, że nie są od nas ani lepsi ani gorsi?
Jednym zdaniem czy buta Wandejczyków została już utemperowana i są gotowi do powrotu?
Patrząc na analogiczną próbę Lorda Protectora z Morvan (projekt uchwały w IS) to zdaje się, że czas jeszcze nie nadszedł.
Nakładają się na to jeszcze animozje osobiste, gdzie ich zresztą nie ma.
Niestety jest tak (pisze specjalnie tylko o sobie), że jestem nadal wyśmiewany na liście dyskusyjnej Wandystanu – mimo, że nie biorę żadnego udziału w ich v-życiu. Jeden z byłych Mandragorów obraża mnie i nazywa propagatorem hitleryzmu. Odtąd zawsze będę go nazywał „kłamca podpułkownik W.”
Takich animozji jest więcej. Czy Wandejczycy uważają, że jest możliwe porozumienie przy dalszym obrażaniu mieszkańców Sarmacji i stawianiu siebie na piedestale jako „Ci lepsi”?
Uważam, że powrót (bo powroty indywidualne już dawno się odbywają) jest możliwy ale na pewno nie na warunkach dyktowanych przez Wandystan.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 125 razy.
Komentarze
2008-03-03 16:02 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Brawo Kedar!!!
2008-03-03 16:48 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Wszystko fajnie, ale ja nie pisałem o powrocie Wandystanu do Sarmacji. Ale m.in. o tym, że Sarmacja nie jest dla Wandystanu zagranicą. Wandystan jest jak najbardziej Sarmacją, tylko z obywatelami o innej wizji państwa.
Poza tym, dlaczego uważacie, że racja stanu KS jest niezmienna? Ona się zmieniała wielokrotnie, przykładem było zjednoczenie z Mandragoratem.
I tylko jedno sprostowanie- jesteście niedoinformowani, jeśli piszecie, że nie było innych opcji niż rozstanie (pomijam już, kto zlekceważył postanowienia Konstytucji). Przypomnijcie sobie pomysł aksamitnego rozwodu, proponowany przez Księcia i wówczas Mandragora Khanda. Pomysł był, można było się zastanowić. A tu naglę "ŁUP!" i bazylianie...
A, zapomniałbym- kto podstępnie wdrażał wadnejską wizję państwa? I Sarmaci i Wandejczycy przyjęli w referendum warunki zjednoczenia więc nie można mówić o podstępie. A co do O'Rhady- daleko Wam jeszcze do jego sarmackości więc nie mówcie, że on kombinuje z kukułem antysarmackie podstępy.
2008-03-03 18:46 - autor: Dariusz v-hr. "Kedar" Makowski
Panie Prezydencie Wandystan od czerwca nie jest Sarmacją obojętnie co tam będziecie sobie uchwalać w Wandystanie. O racji stanu pisałem czym dla mnie ona jest i jak ja ją widzę a nie czy taka jest racja stanu Księstwa. Miałem wiedzę jako Kanclerz o rozmowach Księcia z Mandragorem ale przewlekanie tych negocjacji nie służyło Sarmacji. Co do O'Rhady to znów Panie Prezydencie gradujecie według własnego widzimisia kto jest lepszy kto jest gorszy. Kto dał Panu prawo do oceniania Sarmatów? Poza tym nic nie pisałem o działaniu O'Rhady względem k*kuła tylko o jego próbach powrotu z Morvanem do KS. Napisałem o powrocie Wandystanu do Sarmacji bo taka jest konsekwencja wprowadzenia podwójnego obywatelstwa. Osobiście uważam wprowadzenie takiego rozwiązania za niewypał lub gorzej za bombę z opóźnionym zapłonem.
2008-03-03 20:02 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Nie jestem prezydentem więc możecie bez tytułu. Mam wrażenie, że mnie nie do końca rozumiecie- Sarmacja to obecnie pojęcie szersze niż Księstwo Sarmacji. Czy to się Wam podoba, czy nie.
A podwójne obywatelstwo de facto funkcjonuje- można wymienić przynajmniej kilka osób, które posiadają dwa obywatelstwa. O'Rhada np. jest sarmackim senatorem z wandejskim paszportem.
Przewlekanie rozmów? Chyba lepiej przewlekać rozmowy niż złamać Konstytucję, ale możecie mieć, oczywiście, inny pogląd.
Podwójne obywatelstwo nie jest moim zdaniem krokiem do aktywności Wandejczyków w Sarmacji, ale możliwością działania w obu sarmackich państwach. Na pewno nie jest bombą, gdyby tak było, to już teraz wpuściliście kilka bomb na swoje terytorium. Jedna taka bomba rozpoczęła walkę o zniesienie orła ze sztandarów.
Opcje archiwum
- Inne teksty tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytana.
- 40 lat minęło... czyli teksty dokładnie sprzed roku, dwóch itd.


Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Foto-galeria "Razem"
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Śpiewnik Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki