Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Brama Sarmacka
Niewesoło w Baridasie

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.

16 września 2007 r., 23:25 — Michał Sosnowiecki

W Baridasie głucho, cicho, nic się nie dzieje. Ludzi ani widu, ani słychu. Władze chyba zrobiły sobie wolne. Ale czy na pewno?

Kilka tygodni temu z Baridasu i Sarmacji odszedł markiz Mikołaj Arped-Muzyk, rezygnując nie tylko z pełnienia urzędu Regenta Królestwa, Marszałka Senatu Baridasu, ale także z objęcia mandatu posła w ogólnosarmackiej Izbie Poselskiej oraz tytułu Króla-Seniora. Oficjalną przyczyną odejścia było niezadowolenie z powodu kolejnych unii i inkorporacji, a także ogólna sytuacja Baridasu.

Źródło zbliżone do Mikołaja Arpeda-Muzyka powiedziało nam, że mówiąc o ogólnej sytuacji Baridasu, markiz miał na myśli zupełny brak zainteresowania i jakiejkolwiek pomocy ze strony Rządu Księstwa, nierealizowanie bieżących potrzeb systemowych Baridasu przez PASI (jak n.p. referendum, które nie odbyło się przez "opóźnienia" w konfiguracji skryptu), a także postawy Księcia, który ograniczył swoją rolę w Baridasie do nadania mu aktów: Konstytucji, dwóch edyktów, a także zmian konstytucji na wniosek gubernatora.

Baridajczycy zarzucają Królowi, że nie robi nic dla podniesienia aktywności w Baridasie. Ponadto są oni niezadowoleni z faktu, że Piotr Mikołaj rzadko odwiedza Almerę, a w sprawach kluczowych zawsze broni swoich olbrzymich uprawnień. PASI poproszone o takie kwestie jak naprawa RSS Bramy Sarmackiej milczy.

Tuż po odejściu markiza Arpeda-Muzyka na powrót na łono ojczyzny zdecydował się baronet de Folvil-Arped. Zaskakujące wydaje się, że osoba, która zdaniem niektórych zdradziła swoją ojczyznę, po powrocie od razu objęła urząd Marszałka Senatu Baridasu, a niedługo po tym została mianowana Lordem Kanclerzem. Wkrótce potem doszło do spięć pomiędzy de Folvilem a Grodziskiem. Poszło m.in. o kwestię baridajskiego głosu w OPM scedowanego na Sarmację którego oddania w ręce Baridasu odmówił Rząd.

Prace Senatu Królestwa utknęły w martwym punkcie. Marszałek i Senatorowie są niedostępni. W polityce Baridasu panuje marazm. Złożona przez jednego z nich kandydatura w wyborach do IP została szybko wycofana. Niedawno pokazał się dawno niewidziany w Baridasie Pękosław Wspaniały, dawniej jedna z ważniejszych osobistości Królestwa, m.in. były wiceprezydent.

Sytuacja w Królestwie Baridasu jest niewesoła. Dużej części tamtejszego społeczeństwa wydaje się, że zostali opuszczeni przez sarmacką metropolię. Mają także dość traktowania swojego kraju na gorszych prawach niż np. Trizondalu (przede wszystkim kwestia polityki międzynarodowej – Trizondal praktycznie bez nadzoru Rządu uczestniczył m.in. w akcji kolonizowania nowego kontynentu, a Baridas nie ma nawet przedstawiciela przy MSZ). Oby tylko niepokoje się nie pogłębiły…

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 69 razy.

Komentarze

2007-09-17 01:04 - autor: Piotr Mikołaj
"(...) postawy Księcia, który ograniczył swoją rolę w Baridasie do nadania mu aktów: Konstytucji, dwóch edyktów, a także zmian konstytucji na wniosek gubernatora (...) Piotr Mikołaj rzadko odwiedza Almerę, a w sprawach kluczowych zawsze broni swoich olbrzymich uprawnień"

To znaczy - w jakich kluczowych sprawach? Do żadnych konkretnych rozmów nigdy nie doszło. Niezmiennie zaś zapowiadałem, że w Baridasie mam zamiar pełnić obowiązki "królowej brytyjskiej", i efektem tego jest właśnie to, że działam wyłącznie na wniosek Gubernatora. Skutkiem czego z kolei trudno mówić o obronie uprawnień, skoro świadomie i niezmiennie z nich nie korzystam.

A jeżeli idzie o brak pomocy ze strony Rządu - to której prowincji lub krajowi Rząd pomógł w jakikolwiek inny sposób, niż dotacjami? Przecież na tym polega samorządność, że Rząd nie igneruje w sprawy, które mogą być załatwiane na szczeblu lokalnym...

2007-09-17 01:05 - autor: Piotr Mikołaj
Do rozmów odnośnie OPM, oczywiście, możemy powrócić. Skądinąd całe zamieszanie z tym związane miało przyczynę w zakłóceniach w komunikacji, więc trudno mówić o szczególnie złej woli.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki