Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Park Stołeczny
O powrocie do Książęcego Miasta

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

14 marca 2007 r., 23:22 — książę Piotr Mikołaj h. Wąż

28 stycznia 2007 r., w geście sprzeciwu wobec polityki Izby Poselskiej, opuściłem Książęce Miasto Grodzisk i przeprowadziłem się do Królewskiego Miasta Almery. Nie wydałem od tego dnia ani jednego dekretu z mocą ustawy. Mogłem, nieco przynajmniej, odpocząć od spraw najzupełniej bieżącej polityki. To było dobre. Niestety, ostatnie wydarzenia skłoniły mnie do coraz większego angażowania się w bieżącą politykę, teraz zaś czuję się w obowiązku podjąć konkretne działania dla naprawy sytuacji.

Zgadzam się z tym, co dosłownie przed kilkunastoma minutami napisał p. kpt. Iwan Maria de Folvil-Arped na liście dyskusyjnej Księstwa Sarmacji. Technokracja w dłuższej perspektywie czasu byłaby nudna i pozbawiła nas istotnego elementu tożsamości sarmackiej, której immanentną częścią są - nierzadko ostre - spory o kształt Księstwa Sarmacji. Będę jednak twierdził, iż nieprawdziwą jest antynomia efektywność-różnorodność. To właśnie monotonia powoduje zanik efektywności, instytucje ze swojej natury dążą do stanu spoczynku.

Obecny model Rządu, moim zdaniem, się nie sprawdza. Rząd przypomina amebę, która jednocześnie zajmuje się trzema różnymi zakresami spraw (pozwoliłem sobie na skonstruowanie modelu). Zakres pierwszy - to pion polityczno-decyzyjny. Mieści się w nim podejmowanie decyzji związanych z polityką państwa. Zakres drugi - to pion wykonawczo-administracyjny. Mieszczą się w nim działania o charakterze stricte obsługowym, są one całkowicie apolityczne. Wreszcie zakres trzeci - pion polityczno-planistyczny. Mieści się w nim sporządzanie planów na przyszłość.

Obecność polityki w pionie wykonawczo-administracyjnym jest szkodliwa. Ten pion jest kluczowy dla sprawnego funkcjonowania państwa, i jeżeli kosztem atrakcyjności życia publicznego ma być to, że nowym mieszkańcom nie odpowiada się w terminie, czy że rejestracja przedsiębiorstw się opóźnia - to koszt ten jest zbyt wysoki. W ten sposób możemy utracić wiele osób, które z powodu braku reakcji się do Sarmacji zwyczajnie zniechęcą. Jeżeli w Polsce "dziura w jezdni jest apolityczna", to w Sarmacji bez wątpienia apolityczne są nieaktualne strony internetowe.

Pozostałe piony nie bez powodu nazywam politycznymi. To, jakiego rodzaju instytucje kulturalne będą wspierane - jest polityką kulturalną. To, jakiego rodzaju inwestycje będą promowane - jest polityką rozwoju. To, jak będziemy prowadzić nasze sprawy zewnętrzne - jest polityką zagraniczną. Słusznie, że wokół tych sfer toczą się zażarte dyskusje. Rząd ze swej natury nie może być w tej mierze apolityczny. Może być, co najwyżej, pozapartyjny - ale to, jako się wspomniało, zupełnie niesłusznie prowadziłoby do atrofii życia publicznego. Nie ma jedynych słusznych rozwiązań politycznych.

Podobnie rzecz się ma z planami na przyszłość. To, czy i jak rozwiązać sprawę słupów, czy i jak reformować organizację władz zwierzchnich, czy i jak zmieniać gospodarkę, czy i jak zmieniać siły zbrojne... Wszystkie te sprawy są sprawami politycznymi. Różnią się one jednak zasadniczo od bieżącego prowadzenia polityki. Tak, jak w poprzednim akapicie, chodzi o efektywność, tak tu - nade wszystko - potrzebna jest rozwaga i ostre ścieranie się poglądów. To właśnie w tym pionie polityka powinna być obecna w jak największym stopniu.

Nie jest tu istotne to, czy pion polityczno-planistyczny będzie usytuowany przy rządzie, czy też przy parlamencie. Istotne, w moim przekonaniu jest to, aby ten pion nie był usytuowany *w* rządzie. Po pierwsze dlatego, by działania rządu nie rozdrabniały się na wiele spraw o zupełnie innym charakterze. Po drugie dlatego, że tu - jak w żadnym innym miejscu - potrzebne są możliwie jak najszersze debaty, nieograniczone do jednego środowiska politycznego.

Zmiany, które postuluję, i które - na chwilę obecną - jestem zdecydowany przeprowadzić, są - co do zasady - proste. Rząd do decydowania, administracja do wykonywania, pełnomocnicy i komisje do opracowywania planów na przyszłość. Tak, to jest rozbicie rządu na trzy części i większe skomplikowanie systemu*. Sądzę jednak, że ta akurat komplikacja - razem z nowymi rozwiązaniami informatycznymi - zapewni większą efektywność jego działania, przy czym w żadnym stopniu nie będzie to coup de grâce dla polityki sarmackiej jako takiej.

* Szczegółowe rozwiązania, które nie są tematem tego tekstu, są jeszcze bardziej skomplikowane w zakresie spraw administracyjnych - bo mamy jeszcze Bank Sarmacji, PASI, PAMP i Dwór Książęcy - który nadzorować lub obejmować będzie z kolei m.in. kompleks podległych mi bezpośrednio instytucji (SOBOS, IES, IPK, FPM, Galeria Książęca, Katalog Sarmacki, Brama Sarmacka, Bank Sarmacji, KSZ, PAMP, PASI, KKW, Dziennik Praw, IZS, SRS, TH). W paru przypadkach pojawią się zatem kwestie podwójnego zwierzchnictwa nad administracją.

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 74 razy.

Komentarze

2007-03-14 23:39 - autor: Paweł kaw. Ciupak
Hm, a Książe jeszcze wtedy gdy wprowadzano PAMP i PASI
popierał technokrację... Ale to było dawno i trzeba się
cieszyć, że teraz dla was "technokracja [...] byłaby
nudna" ;).

Niech żyje JKM!

2007-03-14 23:51 - autor: Marek Lipa
Zgadzam sie z tym w 100%, vivat JKM

2007-03-15 00:13 - autor: Piotr Mikołaj
Ja popieram pragmatyzm. Jeżeli technokracja w rezultacie
jest lepsza, to popieram technokrację. Jeżeli
upolitycznienie w rezultacie jest lepsze, to popieram
upolitycznienie. Dopóki rzecz się nie tyczy mojego
światopoglądu, jestem całym sercem za sprawdzaniem
różnorakich rozwiązań.

2007-03-15 06:26 - autor: Michał bnt Sosnowiecki
No w sumie zaraz okaże się, że rząd będziemiał taki zakres
pracy, że będzie oceniany przez pryzmat pracy instytucji
wogóle z rządem niezwiązanych. Bywały już sytuacje, że np.
PASI nie działało, a obrywał za to rząd i vice versa.
Rozumiem usprawnianie pracy, lae cała administracja nie może
znajdowac się tylko pod kontrolą Księcia...

2007-03-15 14:44 - autor: Dariusz "Kedar" Makowski
Jest jeszcze jeden aspekt do przeanalizowania. To problem
podporządkowywania sobie politycznych stanowisk przez
administrację. Taki urzędnik stwierdzi "mów sobie co
chcesz ciebie odwołają a ja zostanę". Do tego dochodzi
dostepność do informacji. Naturalną cechą urzedników jest
stwarzanie pozoru ich niezastępowalności. Trzymanie
informacji tylko dla siebie i cedzenie jej ministrom za
róznego rodzaju koncesje to będzie patologia, która nas
czeka jesli na stanowiskach urzędniczych nie będzie
przymusowej rotacji.

2007-03-15 14:54 - autor: Piotr Mikołaj
W którym miejscu napisałem, że cała administracja ma się
znajdować pod moją kontrolą? Założenie jest takie, że
administracja będzie podporządkowana Ministrowi
Administracji, politykowi aktualnie rządzącej koalicji.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki