Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Park Stołeczny
O zbędnych ministerstwach
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
12 marca 2007 r., 07:58 — książę Piotr Mikołaj h. Wąż
Jestem poirytowany. Póki co ministrowie obecnego rządu zdołali już zapomnieć o obowiązujących przepisach prawa (obowiązek publikacji w Dzienniku Praw się kłania), pomylić osoby stojące na czele samorządów oraz zaniedbać rozpatrywanie wniosków imigracyjnych. Nie, nie jest tak, że cały rząd jest zły. Pozytywnie wyróżniają się na jego tle ministrowie kultury i spraw zagranicznych. Każdy jednak doskonale wie, że instytucja jest tak silna, jak silne jest jej najsłabsze ogniwo. Ten rząd takich najslabszych ogniw ma parę.
Nie biorę udziału w bieżącej walce politycznej, toteż - szczerze pisząc - nie interesuje mnie zupełnie to, że taka to a taka partia chce "mieć" kulturę, finanse czy gospodarkę. Rząd jest od tego, żeby ustanowione prawo wykonywać. Jeżeli dana partia wynegocjowała sobie w umowie koalicyjnej, że zajmować się będzie np. gospodarką - niechże Wysoka Izba powoła stosowną komisję, w której będzie się pracować nad projektami gospodarczymi. Dosyć mam ustalania w Rządzie planów na przyszłość, gdy egzekucja prawa trzeszczy.
Rząd ma być mały i spójny, a nade wszystko - sprawny. Nie ma sensu, jeżeli minister zajmuje się jednocześnie kreowaniem polityki gospodarczej i wykonywaniem tak banalnych czynności, jak rejestracja przedsiębiorstw. Nie ma sensu, jeżeli inny minister odpowiada (formalnie...) za politykę promocyjną, a jednocześnie rozpatruje wnioski imigracyjne i odpowiada nowym mieszkańcom. Nie ma sensu, jeżeli jeszcze inny minister zatwierdza akty samorządu terytorialnego równocześnie z wypłacaniem wynagrodzeń naczelnikom miejscowości.
Sarmacja potrzebuje sprawnej służby cywilnej zajmującej się wszystkimi czynnościami czysto urzędniczymi. Nie na zasadzie, że urzędnik X zajmuje się imigracją, urzędnik Y odpowiada nowym mieszkańcom, a urzędnik Z rejestruje przedsiębiorstwa. W tym modelu (który funkcjonuje obecnie w Rządzie...) brak urzędnika X powoduje opóźnienia w osiedlaniu nowych Sarmatów, urzędnika Y - zagubienie i odejścia nowych mieszkańców, a brak urzędnika Z - frustrację wśród przyszłych przedsiębiorsców. Sprawy te może rozpatrywać każdy - a trzech pewnych urzędników gwarantuje w zupełności to, że są one załatwiane w ciągu kilku godzin (kto pierwszy weźmie oczekującą sprawę, ten lepszy...).
Uprzedzając ewentualne argumenty o zabijaniu życia politycznego. Po pierwsze, zapewne przeniosłoby się ono na inne pola - a nawet jeżeli, to mniejszy udział polityki w życiu publicznym szczebla centralnego nieszczególnie by mnie, i zapewne sporą część Sarmatów, zmartwił. Po drugie zaś, jak wspomniałem, można się "bić" o stanowiska szefów komisji parlamentarnych wyposażonych w odpowiednie kompetencje. Rząd jednak proszę uprzejmie zostawić w spokoju - i nie zapraszać do niego ludzi, którzy nie mają czasu na wykonywanie obowiązków (częściej) lub są zwyczajnie niekompetentni (rzadziej).
Owszem, nie mam czasu na bieżące kontrolowanie i koordynowanie pracy tak licznego rządu, jak obecny. Z całą pewnością jednak znajdę czas na to, aby na bieżąco kontrolować i koordynować pracę rządu zawężonego do trzech, podstawowych ministerstw. Niektórzy wiedzieli, a teraz niechże wiedzą wszyscy, iż gotowe projekty mam, w razie czego, w szufladzie. Na co zwracam uprzejmą uwagę polityków z obu stron naszej sceny politycznej - podobnie jak na to, że na opracowywanie planów jest czas przed objęciem władzy.
Jeden z Czytelników zwrócił mi uwagę, że kończę swoje teksty mentorskimi wypowiedziami rodem z TVN. W związku z tym, moralizatorskiego komentarza na koniec nie będzie. Demagogia będzie. Dosyć partactwa!
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 81 razy.
Komentarze
2007-03-12 14:47 - autor: Andrzej kaw. Dzikowski
Rzad SPD-UKL (między innymi wskutek moich nacisków) miał w
składzie tylko:
kanclerza, podkanclerzego i 5 ministrów
resortowych. Wiceministrowie pojawili sie dosyć późno, a
było ich ok. dwóch.I funkcjonowaliśmy lepiej niż obecna
ekipa.
2007-03-12 15:50 - autor: Dariusz "Kedar" Makowski
Bardzo ciekawy pomysł JKM by zrobić 3 ministrów zawodowych i
apolitycznych, którzy by się zajmowali prozą administracji
czyli zatwierdzaniem różnego rodzaju wniosków i wypłatami
zapomóg, zasiłków czy pensji.
Z drugiej strony są to tak
banalne czynności, że trudno zrozumieć jak nie można ich
wykonywać na bierząco.
JKM stoi na czele Rządu i nie musi
się godzić na wszystkie pomysły Ministra - Kanclerza. Obecny
Rząd grzeszy niesprawnością urzędniczą i mam nadzieję, że
tak M-K jak i JKM wyciągną odpowiednie wnioski w stosunku do
poszczególnych ministrów.
Obecna koalicja powinna bardzo
wnikliwie wczytać się w ten tekst i dostrzec dobrą wolę
Księcia.
SPD z kolei chętnie się zapozna z projektami tak
sensownej reformy instytucji rządu Sarmacji.
2007-03-13 20:16 - autor: Michał bnt Sosnowiecki
No i znowu znikną wybory i niebędę miał okazji po raz siódmy
niedostać się do IP :-D
Opcje archiwum
- Inne teksty tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytana.
- 40 lat minęło... czyli teksty dokładnie sprzed roku, dwóch itd.



Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Katalog Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki