Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Brama Sarmacka
Wspaczny Homar Poniedzialkowy

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.

16 października 2006 r., 13:37 — Michał kaw. Radetzky

Hejah Wyztamtychtamtenci!
Bez zmian.
Czasu brak.
Tylko Homar.
Idzie wspak.

Wasz
Homar Wszechczasu

***

Alkowa Królewskiej Pary Baridasu.
-Jak dzisiaj chcesz misiu?
-Oralnie...
-Dobrze...
(mineła chwila)
-Kochanie, dmuchnij.
-Mmm?
-Dmuchnij!!
-Co?
-DMUCHNIJ BO MI PRZEŚCIERADŁO W TYŁEK WLAZŁO!

***

Oddział terenowy SRS w Athos, dzwoni telefon:
- Oddział SRS w Athos, słucham.
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Przepustnica chowie w pniakach wywrotowe dokumenty.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym. Nazajutrz pojawiają się na podwórku u Przepustnicy spragnienii sensacji agenci SRS, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na szczapki, ale niczego nie znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
Po chwili zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham.
- Cesc Jontek....Stasek godo. Były u Ciebie agenty z eseresu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali.
- No to syćkiego nojlepsego z okazji urodzin, hej!

***

Jadą limuzyną Michaś i Majkel samochodem i nagle jadący obok na motorze zarysowywuje im drzwi. Facet mówi:
- Panowie jakoś się dogadamy, prawda?
Na to Michaś:
-Mikołaju, dzwoń na straż pałacową.
Facet:
- Ale panowie dam wam powiedzmy 300 dinarów. i po sprawie!
Michaś:
- Majkelku, dzwoń po tą straż.
Facet:
-Dobra, dobra niech będzie powiedzmy 500 dinarów.
Michaś:
-Mikołaju, nie ociągaj się, dzwoń!
Zdenerwowany facet na to:
- Aaa... to h*j wam w d*pę!!!
Na co Michaś spokojnie :
-Majkelku, nie dzwoń, pan chce negocjować...

***

Mel i Fenrir po wizycie u lekarza siedzą w poczekalni. Po chwili lekarz wzywa Melanię i mówi:
- Pani mąż cierpi na bardzo rzadką przypadłość, która jest związana bezpośrednio z codziennym stresem. Jeżeli nie będzie pani postępowała według moich wskazówek, mąż umrze. Proszę pamiętać, aby dostał każdego ranka zdrowe śniadanie do łóżka. Musi pani być dla niego miła i dbać o jego dobre samopoczucie. Obiady powinny składać się tylko i wyłącznie ze zdrowej żywności, podobnie kolacje. Niech pani nie dzieli się z nim złymi wiadomościami, wszelkie problemy powinna pani sama załatwić. Proponuję, aby po domu chodziła pani w samej bieliźnie, to go uspokoi i zrelaksuje. Wszystkie robótki domowe proszę wykonywać sama, bo zdrowie męża jest najważniejsze. Większość czasu mąż powinien spędzić w łóżku, oglądając telewizję. Ach, i jeszcze jedno. Proszę uprawiać seks siedem razy w tygodniu, dwa razy dziennie przez dziesięć miesięcy. Mąż z tego wyjdzie.
W drodze do domu zaciekawiony Bartek pyta żonę o to, co powiedział lekarz, a ona:
- No wiesz, niestety, niedługo umrzesz.

***

Uciekają partyzanci z SAL, gonią ich Scholandczycy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Scholandersi wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek z przerażeniem szepce do Józka: - O Wando, oni siano niosą, co robić?
- Jedz, Franiu, jedz, bo się wyda.
Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- O nie, oni więcej siana niosą, co robić?
- Jedz, Franiu, jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę:
- Ożesz ty, oni z wiadrem wody idą. Co robić?
- Pij, Franiu, pij, bo się wyda.
Wypił i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty, Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą.

***

Noc. Pociąg, wagon sypialny. Na dole leży Margo, na górze niejaki Lolopo van Dystan. Lolopo wierci się i postękuje. W końcu nie wytrzymuje i zagaja:
- Nie nudzi się tam pani samej na dole?
- Nie, spać mi się chce.
- A ja mam tu taką fajną zabaweczkę... Ojojoj, jaka fajna! Nie chce pani pobawić się?
- Nie chcę! Daj mi spać, człowieku!
- A może zlezę do pani i się pobawię pani zabaweczką, ha?
Na te słowa pojawia się tuż przy jego głowie ręka z wielkim, czarnym wibratorem Mambo52.
- Masz i baw się, choćby do rana! A mi daj się wyspać!

***

Umarł Wanda. Spotkali się Bóg i Szatan, aby zadecydować, gdzie trafi. W końcu ustalili, że bedzie krążył między niebem a piekłem. W poniedziałek poszedł do piekła. We wtorek diabły wystosowały do Szatana postulaty, aby pod kotłami palić gazem i podnieś gaże. Jako że Szefu się nie zgodził, diabli powywracali kotły i zrobił się ogólnie wieki burdel. Szatan nie mółgł się doczekać niedzieli. W końcu Szatan schwycił Wandę za kołnierz i zabrał do nieba, a sam wrócił, aby naprawiać szkody w piekle. Zeszło mu się aż do czwartku, i następnego dnia postanowił sprawdzić co w niebie.Leci więc do góry, puka do bram niebieski, patrzy, otwiera mu sam Bóg. Pyta się więc.
-Panie Boże, co z Wandą?
-Po pierwsze, nie Panie Boże, a Towarzyszu Boże, po drugie, mów co masz do powiedzenia, bo się spieszę na zebranie partyjne, po trzecie, to właściwie nic nie mów, bo przyoomniałem sobie, że nie istnieję.

***

Mel do Fenrira (podpitego i spóźnionego)
- Gdzie byłeś tyle czasu?
- U Radetzky'ego na brydżu.
Żona dzwoni do Nietoperza i pyta:
- Był może u ciebie mój mąż?
- Jak to był?!! Siedzi i właśnie rozdaje!

***

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 69 razy.

Komentarze

2006-10-16 13:50 - autor: Emanuel bnt "nospheratu" Śmigło
Niezłe, a właśnie - co z Feńkiem?

2006-10-16 13:54 - autor: Michał bar. Radetzky
Nie doczytałeś? Właśnie siedzi u mnie i rozdaje. To w ramach
rozrywki przed smiercią.

2006-10-16 14:42 - autor: pplk Michas diuk Winnicki
:D:D:D:D

2006-10-16 15:01 - autor: Małgorzata s.d. "Margo" Muzyk
Fenio nie ma teraz dostępu do neta -żona mu zabrała za to
rozdawanie u Nietoperza:D
A ja nie jeżdzę sypialnymi -
mam prywatnego kierowcę:p

2006-10-16 15:03 - autor: Małgorzata s.d. "Margo" Muzyk
Boski ten Homar...jak zwykle zresztą:D

2006-10-16 15:20 - autor: Michał bar. Radetzky
Ta, żona zabrała. Przyznaj się że to ty go zabrałaś... bo
jak na razie żony też nie ma na necie ;) pewnie gdzies sie
zalewa z żałości.

2006-10-16 15:22 - autor: Małgorzata s.d. "Margo" Muzyk
Zazdrosny?;) Next time może zabiorę Ciebie Nietoperku...jak
zasłużysz:D

2006-10-16 15:24 - autor: Michał bar. Radetzky
Łaski bez. Zawsze mogę pocieszyć Melanię ;)

2006-10-16 15:40 - autor: Michał bar. Radetzky
Treść komentarza

2006-10-16 17:23 - autor: Marek Lipa
tym razem Homar mi się niepodoba, oststni był lepszy.

2006-10-16 21:26 - autor: Melanie s.d. "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
Ej no - nic nikomu nie zabrałam, sam oddał ;-)

2006-10-16 23:28 - autor: Jarek kaw. "Dexter" Sadowski
W łape dał? Prokuratorowi? :D

2006-10-17 00:19 - autor: Michał bar. Radetzky
Tak, tez uważam że dawanie Pani Prokurator jest niemoralne.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki