5875. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
166. dzień panowania Roberta Fryderyka
Głos Sclavinii, Thimoteus ik Hohentsolern, 03.03.2017 r. o 20:45:21, tantiemy: 2 073.00 lt
Droga nie wybrana
82OyQZ5z.png
Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Załując, że się nie da jechać dwiema naraz
I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach;
Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą;
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,
Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą - i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.
Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
Akceptacja
Kiedy słońce, resztkami sił, końcem promienia
Uczepione obłoku, spada w otchłań ognia -
Nad tym, co zaszło, krzyku grozy czy zdumienia
Nie podnosi przyroda. Przecież niepodobna,
By ptaki nie wiedziały, że mrok niedaleko.
Wiedzą: jeden przytłumia drżący w piersi pomruk
I mętniejące oko zasuwa powieką,
Inny, nisko nad gajem śpieszący do domu,
Zaskoczony przez nagły zmierzch, w ostatniej chwili
Zapada w gniazdo, w zapamiętane gałęzie -
Co najwyżej pomyśli czy zaćwierka:" Czyli
zdążyłem! NIech się wokół noc mrokiem oprzędzie;
Niech się stanie dość ciemna by mrok zasnuł wszędzie
To, co ma być. To, co ma być, będzie: niech będzie."
Ogień i lód
Jedni mówią, że świat zniszczy ogień,
Inni, że lód.
Iż poznałem pożądania srogie,
Jestem z tymi, którzy mówią: ogień.
Gdyby świat zaś dwakroć ginąć mógł,
Myślę, że wiem o nienawiści
Dość, by rzec: równie dobry lód
Jest, aby niszczyć,
I jest go w bród.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Alfred Fabian von Tehen-Dżek.
Daniel January von Tauer-Krak, 03.03.2017 r. o 21:38:26
A gdzie jednorożce ja się pytam?
W każdym Sclavińskim opowiadaniu musi być jednorożec... Musi być...
odpowiedz
Krzysztof Czuguł-Chan, 03.03.2017 r. o 23:41:03
Robert Frost raczej by się obraził, że o nim nie wspomniałeś wklejając jego wiersz.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Alfred Fabian von Tehen-Dżek.
Defloriusz Dyman Wander, 06.03.2017 r. o 00:46:07
Rzeczywiscie mozna by dopisac jakis fragment o jednorozcu :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 06.03.2017 r. o 15:26:24
A co w tych jednorozcach takiego jest? Mam opisać jednorożca w leksykonie zwierząt Sarmackich? :d
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Daniel January von Tauer-Krak, 06.03.2017 r. o 19:08:51
Jednorożec to Sclavinia, Sclavinia to jednorożec. Jesteś Sclavinczykiem to masz fun na punkcie jednorożców i wiesz o nich wszystko. W innym przypadku nie nazywaj siebie Sclavińczykiem i nie pisz w Sclavianskiej gazecie.

BTW: Parafrazy coraz lepiej my wychodzą, a tak szczerze to zawsze na końcu powinien być obrazek jednorożca. Wtedy art ma +5 do lansu i chwały.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Thimoteus ik Hohentsolern, 06.03.2017 r. o 19:36:41
Panie Danielu.

Jak się wprowadziłem do Sarmacji zamieszkałem w Eldoradzie.później z powodu bidy w życiu mym zostałem imigrantem zarobkowym z sclavinii w Baridasie.obecnie bardzo dobrze mi się wiedzie,a w głosie pisze bo nie chce w parku stołecznym a głównie z przyzwyczajenia.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 07.03.2017 r. o 14:57:01
Ja miałem pisać w obserwatorze sarmackim , ale nie miałem weny na artykuł pokazowy :D
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany