6206. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
203. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Teutońska, Gotfryd Slavik de Ruth, 15.12.2016 r. o 22:07:22, tantiemy: 7 811.00 lt
Bitwa pod Bren 1092r.
Seria wydawnicza: Teutoński Instytut Historii
Bitwa pod Bren była to finalna rozprawa w wojnie toczonej w latach 1091-1093, miedzy Księstwem Slavii a Hrabstwem Ulfsen. Starcie to rozegrało się dnia 17 października 1092 roku. Między wojskami normanów pod wodzą Hrabiego Borfuna (1081-1099 r. ) a armią slavian pod dowództwem Księcia Grodzisława II (1083-1104 r.). Bitwa zakończyła się znacząca wygraną Normanów, jednak straty poniesione w bitwie nie pozwoliły na dalsze kontynuowanie normańskiej kampanii na południu Księstwa.

8qX7BBvn.png
Przed Bitwą:

5 stycznia 1091 roku Jarl Haakon „Rudy” doznał poważnego wypadku, a jego stan tylko się pogarszał, wieści o tym dotarły szybko do Slavii. Na naradzie uznano że trzeba wzmocnić oddziały na pograniczu i szykować się do przejęcia ziem należących do Jarla. Było to możliwe na podstawie wszeteczniejszych układów. Nie było tylko wiadomo jak zareaguje Hrabia Borfura na taki obrót sprawy. W marcu 1091 roku w dwa dni po śmierci Haakona, oddziały slavian w szybkim tempie oponowały ziemie zmarłego na południowym brzegu rzeki; czyli po stronie Hrabstwa Ulfsen. Obsadzono zamki i grody wiernymi sobie oddziałami; a do Ulfsen wysłano delegacje pod wodzą Cześnika Mieszowora który miał uzgodnić z władzami Hrabstwa -Status quo tych ziem. Delegacja została jednak chłodno przyjęta, a sam Hrabia nie uznał wszeteczniejszych układów za wiążące. Co musiało doprowadzić do konfrontacji zbrojnej.
Jeszcze w czerwcu 1091 r. oddziały Normanów próbowały znienacka odbić sześc grodów na trenach po swojej stronie rzeki. Co tylko w połowie się im udało, a pozostałe grody zostały otoczone blokadą. We wrześniu siły Normanów wtargnęły na tereny Slavii i dokonały kilku najazdów; jednak w drodze powrotnej zostały zaatakowane podczas przeprawy przez rzekę i pobite.
Slavianie pod koniec roku wzmocnili swoje siły na terenie Hrabstwa i szykowali się do konfrontacja iw następnym roku. Do Ruhnhoff wysłano delegacja, by omówić sytuacje w Hrabstwie. Które było w owym czasie lennem Królestwa Enderasji. Na dworze Królewskim, uznano za legalne przejecie ziem Jarla Haakona przez Slavian. I nakazana tylko wypłacić trybut z ziemi do Skarbca Królewskiego.
Hrabia Borfura panujący w latach 1081-1099 nie zamierzał jednak stosować się do tego nakazu i szykował się do wznowienia wojny; Prowadził zaciągi najemników w Trzyczaskowie i Acjo. W lutym udał się na spotkanie z królem Kazydiuszem III panującym w latach 1077-1094, jednak to marszałek dworu Tartyniusz- faktyczny władca w Królestwie, ostatecznie namówił go na kontynuowanie walk.
Pod koniec czerwca 1092 r. armia Normanów dotarła pod zamek w Miodnik i przystąpiła do jego oblężenia. W tym samym czasie odstąpiono od zdobywania mniejszych grodów i wysłano najemników do łupienia terenów Slavian na północnym brzegu rzeki.
Książę Grodzisław II panujący w latach 1083-1104, znacznie wcześniej wzmocnił załogę zamku w Miodnik i powierzył dowodzenie zaufanemu doświadczonemu wodzowi Siemowitowi. Sam na czele swojej elitarnej drużyny i najemników z Mirii, czekał na rozwój sytuacji po swojej stronie granicy.
W sierpniu 1092 r. miecznik Żyrosław na czele najemników i części drużyny najechał na zmienię Normanów. Zadając im spore straty materialne, ślad jego pochodu znaczyły zgliszcza i pożary. Starł się nawet z najemnikami z Trzyczaszkowa w remisowej potyczce; obie strony poniosły znaczne straty.
W październiku 1092 r. Hrabia Borfura ostatecznie zdecydował się porzucić oblężenie zamku w Miodnik i zakatowanie samej Slavii na jej terytorium. Armia Normanów zwinęła oblężenie i ruszyła na północ najszybsza droga. By jak najszybciej jeszcze prze zimą najechać ziemie slavian i zmusić ich do bitwy.
6oi8NBLC.jpg
Bitwa :

Gdy wojska Hrabiego Borfura i earl Tostiga z Trzyczaszkowa w sile około 9.000 zbrojnych przeprawiła się przez rzekę Stresem w połowie września, Książę Grodzisław II ruszył im na przeciw. Zanim wojska slavian wyruszyły z obozu pod Grodkiem, Norwegowie wtargnęli znacznie w terytorium Slavii, i założyli obóz pod osadą Bren. A następnie bez oporu zajęli miasto Hylo i zwyciężyli oddziały miecznika Żyrosława w sile 4.000 najemników i 2.000 zbrojnych w całodniowym starciu pod Kunlun . Bitwa była gwałtowna i kosztowała obie strony wielu zabitych i rannych; kolejne w tej wojnie stracie Trzyczaszkowian i Mirijczyków...
Szybki marsz Slavian zapobiegł dalszym sukcesom najeźdźców. Pojawienie się wojsk Grodzisława II zaskoczyło ich i zmusiło do stoczenia walnej bitwy. Armia slavian posiadała przewagę liczebną: przeciw około 6.000 pozostałych po ostatniej bitwie normanów stanęło prawie 9.000 slavian.
Slavianie byli ustawie tradycyjnie w trzy kolumny. W centrum Książę Grodzisława II ze swoją drużyna i oddziałami piechoty grodowej, całość stanowiła piechota oraz łucznicy ustawieni przed kolumną. Na prawym skrzydle stałą piechota grodowa pod wodzą stolnika Sieciecha a za nią cała jazda slavian, na lewym skrzydle stanęli najemnicy z Mirii pod wodzą miecznika Żyrosława i trochę piechoty slavian.
Hrabia Borfura podzielił swoje siły na cztery kolumny, z czego trzy w pierwszej linii to piechota a na prawym skrzydle w pewnej odległości cała jazda w drugiej linii nie widoczna dla Slavian. Łucznicy byli tylko w lukach między kolumnami piechoty. Centrum szyku Normanów pod wodzą Hrabiego osłaniała palisada, na prawym skrzydle dowodził syn hrabiego – Borfura „Młodszy”; jazdą za jego plecami jarl Thorgen na lewym skrzydle dowództwo nad najemnikami objął earl Tostiga z Trzyczaszkowa.
Pierwsi do boju ruszyli najemnicy z Trzyczaszkowa i starli się z najemnikami z Mirii, w tym boju nie dawano pardonu i krwawo się wyrzynano. Stracie było tak szybkie że łucznicy talko raz wstrzelili w kierunku wrogich szyków. Stracie na tym skrzydle było długie i krwawe... Kiedy po pewnym czasie centrum i lewe skrzydło slavian przestawało istnieć, na prawym trwała dalej zażarta walka. Earl Tostiga w pewnym monecie się potknął i odsłonił co pozwoliło na pchniecie go włócznia. Zmarł natychmiast, jednak w ciasnym szyku jego ciało dalej tkwiło w linii. Dopiero atak na bok i tył ugrupowania najemników, zmusił ich do porzucenia walki i szukania ratunku w uciecze.
W centrum Slavianie uderzyli na Normanów, i po krótkim ostrzale z łuków ruszyli na wroga. Sprawnie pokonali palisadę i dotarli do szyku normanów ukrytego za tarczami migdałowymi, które skutecznie ochroniły ich przed strzałami. Okazała się również że długie topory wroga sieją spore spustoszenie w szeregach atakujących slavian. Po pewnym czasie szyk slavian zaczął się chwiać, a masa normanów ruszyła powoli do przodu. W pewny monecie Książę znalazł się w pierwszej inii i został otoczony prze wrogów. Jednak potrafił się wyrwać z matni; użył włóczni jako tyczki. W tym czasie atak jazdy Normanów na ich prawy bok, ostatecznie zachwiał szeregami i wywołał panikę. Slavianie rzucili się do ucieczki, licząc na zachowanie życia.
Na prawym skrzydle siły normanów uderzyły wcześniej niż slavianie i od samego początku zyskali przewagę. Kolejny raz długie topory, okazały się lepsze od mieczy i włóczni na krótki dystans. W pewnym monecie strzała trafiła stolnika Sieciecha w gardło,zmarł po kilu minutach. To zdecydowało po porażce na tym skrzydle, slavianie poszli w rozsypka i wpadli na swoją jazdę. Co uniemożliwiło jej kontratak na wroga. Normanowie siali spustoszenie w rozpadającym się szyku slavian. Jazda jarla Thorgena dopiero teraz ruszyła do ataku, ale nie na uciekających slavian ale na prawy bok centrum slavian.
Wojska slavian w bitwie pod Bren poniosły druzgocącą klęskę: straciły ponad 4.700 zabitych, w tym stolnika Sieciecha , który zginął trafiony strzałą w gardło. Spośród 3.000 najemników z Trzeszczkowa których przypłynęli do Ulfsen, do kraju odpłynęło zaledwie 1.200 ; na obsadzenie tylko takiej liczby okrętów starczyło zdolnych do żeglugi ludzi. Straty po stronie najemników z Mirii szacuje się na znaczne, gdyż wielu z nich zostało zabitych przez zwycięzców podczas ucieczki w promieniu 20 km od miejsca bitwy. Same straty Normanów szacuje się na około 3.000 zabitych w bitwie.

Kronika Bernarda z Fryzji z roku 1211, tak przedstawiała przebieg wypadków:

Nasz książę Grodzisław nadciągnął niespodzianie z wielką armią i spotkał się z Normanami za Bren, gdzie obie strony walczyły zacięcie przez cały dzień stolnik Sieciech i earl Tostiga polegli, a resztki najemników i naszych rzuciły się do ucieczki ścigane uparcie przez wrogów, którzy wielu zabili, nim ci zdołali dotrzeć w bezpieczne miejsce, niektórzy potonęli, inni spłonęli żywcem lub zginęli w jakiś inny sposób, tak że bardzo niewielu przeżyło rzeź. Normanowie zostali zwycięscy na polu.
66ckZ7uK.jpg
Po Bitwie :

Tak znaczne straty nie pozwoliły na kontynuowanie kampanii na terenach Księstwa. Dlatego wycofano się na południowy brzeg rzeki, po drodze próbowano zdobyć zamek w Golba ale bez skutecznie. W dalszym ciągu w reku Slavian pozostawał zamek w Miodnik oraz sąsiednie osady na zachodnim wybrzeżu. Nadchodząca jednak zima, nie pozwoliła na ponowną próbę zablokowania zamku, i kolejną probe jego zdobycia.
Książę po zebraniu resztek swojej armii i ponownym jej uzupełnieniu przez pododdziału grodowe. Ponownie jeszcze w zimie 1093 roku najechał ziemie na południu i zdobył kilka osad.
W kwietniu 1093 roku rozpoczęły się układy pokojowe i obie strony uznały stan posiadania na dzień zakończenia walk. Slavianie zyskali tylko część z ziem o które pierwotnie walczyli ale na południowym brzegu rzeki. Normanowie zaś musieli się zadowolić trybutem z ziem i kolejnym układem z sąsiadem. Obie strony szykowały się do kolejnej konfrontacji zbrojnej, która miała przynieść kolejne nierozstrzygnięte kwestie terytorialne na pograniczu.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Andrzej Fryderyk, Irmina de Ruth y Thorn.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Irmina de Ruth y Thorn, 15.12.2016 r. o 22:24:21
Uwielbiam :*
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Gotfryd Slavik de Ruth, 15.12.2016 r. o 22:26:47
Ostanio jakiś nakręcony jestem i ciągle coś piszę :) Dziękuję
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Irmina de Ruth y Thorn, 15.12.2016 r. o 22:29:14
Ty zawsze byłeś mój drogi małżonku nakręcony :D a to dobrze wróży. Pisz pisz więcej :) chce więcej.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Guedes de Lima, 16.12.2016 r. o 09:09:09
Wybornie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Roland Heach-Romański, 17.12.2016 r. o 12:25:03
To nakręcaj się bardziej i pisz mocniej bo jest to zacne.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, 17.12.2016 r. o 21:32:41
Bo dobra bitwa nie jest zła o!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Guedes de Lima, 18.12.2016 r. o 19:01:36
TIH to klasa sama w sobie!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 19.12.2016 r. o 00:52:30
Cieszy mnie że są tak pozytywne, odzewy na tą twórczość :)
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany