6174. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
171. dzień panowania Piotra III Łukasza
Ród von Hohenzollern, Fryderyk von Hohenzollern, 01.08.2016 r. o 04:43:44, tantiemy: 5 835.00 lt
Tydzień z Lennami - wieś Zollern
Seria wydawnicza: Zamek Zollern
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
hkX2J3Xc.png

Drodzy Sarmaci i Sarmatki! Ród von Hohenzollernów zdecydował wziąć w udział w jakże wspaniałej i szczytnej inicjatywie. Mowa tu o Tygodniu z Lennami, projekcie JKM Tomasza, aktywizacji szlachty i arystokracji Księstwa Sarmacji. Dlatego z tego miejsca, siedziby rodowej dynastii Hohenzollernów, hrabstwa Zollern, mieszczącego się w Królestwie Baridasu. Gorąco zachęcam do zapoznania się z historią i pięknem włości Jaśnie Wielmożnego Markiza Friderica et Hohensollerna
dxFYNfTB.jpg

O położeniu i historii moich włości mogliście państwo przeczytać, kawał czasu temu w artykule pod tytułem Zollern początek. Nie mniej jednak zamieszczone tam informacje są skąpe, i należy je nieco rozwinąć. Tak aby potomni mogli się zapoznać z historią ziem, które zamieszkują, jak i z genezą swoich przodków. Zollern nie zawsze posiadało status hrabstwa. Osiągnięcie tego przywileju, drogo kosztowało członków familli Hohenzollernów. Przelana krew, pot i łzy, to było ceną jaką musieli zapłacić potmni Albrechta Ollerna zwanego ”Niedźwiedziem”. Dość istotną ciekawostką jest fakt, że to właśnie Albrecht Niedźwiedź zmienił nazwę wioski z Lernn na Zollern
7s7GcN53.jpg

Wierząc zapisom Kronik Ziemskich Królestwa Baridasu. Zollern w swych początkach , które datuje się na 930 rok, była małą wioską leżącą na północno wschodnich rubieżach Baridasu. Założone zostało na prawach scholandzkich, bardzo popularnych w tamtym wieku. Otoczone było malowniczymi lasami w których w tamtych czasach było dużo dzikiej zwierzyny. Dzięki czemu tamtejsi mieszkańcy prawie nigdy nie zaznali głodu. Wystarczył długi łuk, kołczan strzał z ostrymi grotami, bądź oszczep z twardego drzewca i dwuręczny topór, i rzecz jasna orientacja w terenie. Wykarczowane poletka, służyły mieszkańcom Zollern jako grunty pod uprawę. Gdzie tradycyjnie siało się żyto i pszenicę. Nieopodal wioski, znajdowało się jezioro Ernn, służące do nawadnia ziemi, poprzez korytarze wodne pomysłu Albrechta. Służyło również jak naturalne siedlisko pokarmu w postaci słodkowodnych ryb, takich jak Nawijskie węgorze.

I1CXpp22.jpg


Roczniki Baridajskie podają że około 1070 roku pańskiego, nastąpił rozwój wioski Zollern pod władaniem syna Karla Szalonego, Mateussa et Hohensollerna. Początkowo Zollern posiadło jedną główną drogę oraz 10 małych alejek doprowadzających mieszkańców do swych domostw, których było w sumie 20. Za panowania Mateusza von Hohenzollerna, liczebność domostw zwiększyła się do 50, gdzie mieszkały wieloosobowe rodziny, zazwyczaj w liczbie 10 członków jednej familli, bywały i większe. Rozpoczęto również pracę nad utwardzeniem głównej drogi kamieniem skalnym. Ponadto zmodernizowano główny plac będący centrum wioski. Glebę dodatkowo utwardzono gliną którą następnie wypalono, na to położono oheblowane dębowe bolki. Po środki stanął małej wielkości głaz granitowy, na którym ścinano głowy zdrajcom oraz różnego rodzaju rzezimieszkom. Głaz był pozostałości po władaniu Karla Szalonego, który wedle legendy. Po każdej wyprawie na pogranicze scholandzkie, przywoził jeńców, którym następnie ścinał głowy na owym granicie. W akcie zemsty za zamordowanie lubej z dworu almerskiego. Do dziś ponoć matki z Zollern, straszą krnąbrne dzieci duchem Karla Szalonego. Grożą milusińskim że jeśli się nie uspokoją, nie poprawią swego zachowania, to w nocy zostaną zaprowadzone przed oblicze granitu Karla Szalonego, a ten przybędzie i zetnie im głowy.



Senior rodu von Hohenzollern,
(-)Frideric et Hohensollern.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Fryderyk von Hohenzollern.
Adam Jerzy Piastowski, 02.08.2016 r. o 14:08:33
Fajne opisy miejsc o lekkim zabarwieniu historycznym i ciekawej krótkiej charakterystyce, które dobrze się czyta. Rozwinął bym je bardziej następnym razem. Porównując może nie do czasem zbyt długaśnych opisów przyrody jakimi raczył nas np Tolkien i które ciągnęły się nie rzadko na kilka kartek. Chodzi mi bardziej o dłuższe zatrzymanie się i pociągnięcie wątku opisywanego przedmiotu lub miejsca.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Fryderyk von Hohenzollern.
Uwielbiam opisy lokacji z przemyślaną narracją, ubarwione klimatycznymi grafikami! To miód na me serce :)
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany