6205. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
202. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Teutońska, Gotfryd Slavik de Ruth, 13.06.2016 r. o 19:05:16, tantiemy: 5 817.00 lt
Bitwa pod Olchowym Lasem 1034r.
Seria wydawnicza: Teutoński Instytut Historii
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
70KvK9tl.png
Bitwa pod Olchowym Lasem. Starcie zbrojne w południowej Slavii, rozegrane w dniu 24 maja 1034 roku między wojskami Normanów pod wodzą hrabiego Hellgena II „Krwawego” (1013-1041r) a armią slavian pod dowództwem miecznika Domasława z Besko (973-1034r). Bitwa zakończyła się znacząca wygraną Normanów i złupieniem południowych rejonów Księstwa Slavii. Oraz zamordowaniem wziętych do niewoli w bitwie jeńców.
sm2O540M.jpg
Miniatura z XII w ukazująca bitwę
Przed Bitwą:

W
wyniku przegnanej bitwy pod Czarnym Lasem w 1024r, znacznie wzrosło znaczenie hrabstwa Ulfsen na południu dzisiejszej Slavii. Normanowie ufni w swoją potęgę i mający wsparcie finansowe z Enderasji. Wybudowali zamek w Fergo, skąd napadali na pogranicze Księstwa i Hrabstwa. Były to uciążliwe napady rabunkowe; porywali ludzi i dobytek. Próby ich powstrzymania przez lokalne siły pogranicza nie przynosiły rezultatu. Książę Pasibór II (1024-1039r) postanowił wznieść na pograniczu trzy forty, tak by zablokować brody na rzece sekrem. Naturalnej granicy między obydwoma państwami, o tyle ile budowa dwóch pierwszych Dalno i Jukk przebiegła spokojnie o tyle budowa trzeciego w Gybno. Była od samego początku stale atakowana prze siły Hrabstwa, które w ten sposób chciały utrudnić i w konsekwencji powstrzymać tą budowę.
Kiedy w 1028r hrabia Hellgen II „Krwawy” przyjął chrześcijaństwo; cześć jego dotychczasowych kompanów odmówiła mu posłuszeństwa. Doprowadziło to wojny domowej w Hrabstwie 1028-1032, dopiero interwencja sił z Enderasji w latach 1031-1032 pod wodzą samego Króla Elokweniusza II (1024-1041r) doprowadziła do uspokojenia sytuacji i ponownego zainteresowania się sąsiadem z północy. W trakcie walk w hrabstwie kilku wodzów Normanów przeszło na stronę Slavian i w nagrodę dostali nadani ziemskie właśnie na pograniczu.
Kiedy w 1033r. Hrabia Hellgen II „Krwawy”ponownie zebrał wojska i ruszył na Księstwo Slavii; załogi w fortów w Gybno i Jukk przeszły na jego stronę; była to bolesna strata dla slavian bo otwierała dodatkowe kierunki do ataku armii najeźdźcy. Jedynie załoga Gybno stawiła zacięty i trwały opór; co znacznie utrudniało i wiązało siły Normanów na tym kierunku.
W tej sytuacji zdawano sobie sprawę w Grodku że pomoc oblężonemu fortowi w Gybno jest ważna militarnie jak i propagandowo wskazana dla autorytetu władcy w Księstwie Slavii- Pasibóra II (1024-1039r) Zebrano znaczne siły i armia w połowie kwietnia ruszyła na południe; jednak zła pogoda i trudne warunki aprowizacyjne znacznie osłabiły tempo marszu. Trudny kampanii sprawiły że Książę Pasibór II zachorował i musiał przekazać dowództwo nad siłami swojemu zaufanemu doradcy miecznikowi Domasławowi z Besko(973-1034r).
Ta jednak decyzja spowodowała, że dowódca drużyny książęcej Mściwoj zwany „Długim”(989-1034r) obraził się za nie powierzenie mu komendy nad armią. Kiedy siły Slavian prawie dotarły do fortu; w odległości ok 8 km drogę zastąpiła im armia z Hrabstwa Ulfsen wspierana przez posiłki z Królestwa.
Bitwa:

H
rabia Hellgen II prowadził 4500 piechoty, 800 łuczników oraz 900 jazdy, siły enderesjan pod wodzą Legata Falka „Łysego”to 2500 piechoty, 300 łuczników, 200 jazdy. Całością sił dowodził Hrabia Hellgen II.
Siły slavian liczyły około 5000 piechoty, 900 łuczników i 800 jazdy z czego sam drużyna Książęca to przeszło 3000 zaprawionych w boju zbrojnych. Pod nieobecność Księcia armią dowodził Domasław z Besko.
Armia Slavian podzielona została na trzy kolumny piechoty i łuczników o raz czwarty oddział trochą za plecami pozostałych z samej jazdy. Plan zakładał atak na całej szerokości a następnie oskrzydlenie jednego ze skrzydeł wroga i atak od tyłu na jego pozycję. Niestety ten doskonały pan się nie zrealizował, bo strona przeciwna maiła nie tylko przewagę liczebną ale i lepszego dowódce.
Hrabia podzielił swoją armie na trzy kolumny piechoty i dwie jazdy a całość łuczników ustawił przed frontem sowich pozycji. Jazda byłą schowana za plecami piechoty i ustawiona tylko na jednym lewym skrzydle jego armii. Kiedy poranne mgły się uniosły oczom slavian ukazała się falanga normańskiej piechoty schowana za ściana tarcz.
Mściwoj zwany„Długim” w tej sytuacji odradzał atak a nakazywał stoczenie bitwy obronnej w oparciu o las za plecami ich armii. Jednak ufny w zwycięstwo Domasław z Besko nakazał atak zgodnie z planem. Slavianie ruszyli do przodu ich łucznicy nie wytrzymali ostrzały ze strony normanów i się rozpierzchli, zadając jednak wcześniej drugiej stronie pewne straty.
Kolumny nacierających znalazły się pod silnym ostrzałem wroga a mimo to dalej sprawnie nacierała do przodu. Ostatecznie i normanowie ruszyli do przodu i obie masy piechoty zwarły się w zażartej walce wręcz. Tu okazało się że mimo lepszych pancerzy i uzbrojenia normanowie natrafili na zwartych slavian którzy zdawali im znaczne straty. Kiedy w centrum trwały walki do akcji ruszyła jazda slavian zakatowała z furią na tyły normanów,siejąc tam zamieć i śmierć. Jednak to nie był koniec bitwy bo normanowie wytrwali. A wtedy do kontrataku ruszyła ich ukryta jazda, atakują siły slavian.
Obie kolumny dosłownie zmiotły konnych slavain na tyłach ich armii, a następnie zatoczyły łuk i uderzyły na tyły atakujących. To przesadziło o wyniku starcia, szyk Slavian się zachwiał i ostatecznie został rozerwany. Zaczęła się ucieczka z pola walki, wielu widząc skrajność sytuacji poddawało się licząc na łaskę wygranych i wykup.
Po Bitwie:

W
yniku przegranej oraz w następstwie rzezi po bitwie załoga fortu w Gybno trwało w obronie aż do września. Kiedy sytuacja obrońców stała się beznadziejna, pozostali obrońcy schronieni w wieży postanowili popełnić zbiorowe samobójstwo przez otrucie. Wszyscy zażyli trucizny w nocy przed ostatecznym atakiem wroga.
Tak znaczna porażka i strata doświadczonych zbrojny znacznie osłabiła morale Slavian. Przez następne dwa lata znaczne obszary południa Księstwa znalazły się pod panowaniem Normanów.
Jednak w Ruhnhoff z z niepokojem postrzegano sukcesy Hrabstwa w walce z Slavianami. Próby okiełznania swojego lennika okazały się mało skuteczne; dopiero interwencja zbrojna w 1036r. Zaprowadziła porządek i zmusiła Hellgena II do podporządkowania się władzy Króla Elokweniusza II. I to tylko jego postawie Księstwo zawdzięczało możliwość skutecznego odbudowania armii i wzmocnienia obronności terenów ich państwa.
Książę Pasibór II za cenę znacznych trybutów kupował czas i spokój na pograniczu; taka postawa zaowocowała znacznym rozwojem kupiectwa i handlu jako podstawy do wzrostu potęgi Slavii.

Pogrom jeńców:

S
zacuje się ze w bitwie poległo około 1300 slavian i niecały 1000 po stronie normanów i enderesjan. Wiadomo jest też że to Hrabia wydał rozkaz po bitwie by mordować jeńców; nie do końca są jasne tego okoliczności. Co prawda Endersjanie nie brali udziały w rzezi ale też nie przeszkadzali, jednak sowich zacnych jeńców nie oddali.

Rzeź przebiegała w następujący sposób: związanych jeńców po kilku wyprowadzano na wyznaczony plac , na którym Normanowie podrzynali Slavianom gardła lub ścinali głowy, niektórzy z jeńców byli także zakłuwani włóczniami. Jeszcze inni służyli jako cele dla łuczników; innym znowu odrąbywano członki i karmiono psy. Rozpruwano brzuchy i palono wnętrzności w ogniskach; Obcinano członki przy pomocy pił do drewna. Co niektórych ciągano końmi po polu bitwy do zdarcia skóry, a potem okładano słoma i podpalano; by zostawić w męczarniach do zgonu. Wszystko to odbywało się na oczach pozostałych pojmanych, podczas oczekiwania w kolejce na swoją śmierć.
Obydwaj dowódcy slavian: Domasław z Besko oraz Mściwoj zwany„Długim” zostali zamordowani przez rozerwanie ich ciał przez konie. Ciał ofiar nie grzebano. Szczuje się ze zamordowano w ten sposób przez dwa dni 25-26 maja 1034r prawie 2500-3000 jeńców...

N
awet dziś nie ma pewności ile dokładnie osób straciło życie w wyniku rzezi; liczba 5000 jest najbardziej rozpowszechniona w przekazach historycznych. Jednak w ostatnich latach podważa się by była to wartość prawdziwa. Dlatego coraz częściej pojawia się liczba około 2500-3000 zamordowanych, jako najbardziej rzeczywista faktycznie.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Fryderyk von Hohenzollern.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Ivan von Lichtenstein, 13.06.2016 r. o 22:26:02
Prawdziwy chrześcijanin z tego Helgena. Kochał swych bliźnich, których kazał tak okrutnie mordować... Widać że mentalność teutońska. Udaje takiego dobrego, a tak naprawdę był zły.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, 15.06.2016 r. o 14:03:17
łucznicy przed frontem... jak w total war :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 16.06.2016 r. o 11:02:07
Drogi Ivanie w owym czasie Teutonie zasiedlali tylko poganie, chrześcijaństwo przyjęto dopiero w XVII w. Dla nas Normanowie to wrogowie i okupanci; od których dostaliśmy sporo ale jeszcze więcej wycierpieliśmy... Nie boję się pisać o historii w sposób szczery i obiektywny. Zachęcam do lektury: http://historia.teutonia.us/
Eraldzie co zrobić że kopiują nasze pomysły, do potrzeb znanej i lubianej ba kultowej gry :)
Ten komentarz czeka na serca.
David de Hoenhaim, 16.06.2016 r. o 18:16:51
Ciekawa historia!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 16.06.2016 r. o 19:18:03
Staram się by zawsze było ciekawie opowiedziane i opisane :)
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany