6233. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
230. dzień panowania Piotra III Łukasza
Puls Sarmatów, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 30.04.2016 r. o 19:15:49, tantiemy: 6 708.00 lt
Zemsta cz. 5 - sprawy się komplikują
Seria wydawnicza: Zemsta - Spisek II
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
201M3c02.png

W poprzednich częściach:

Książę Tomasz Ivo Hugo zbiegł do Rotrii. Tam Patriarcha Aleksander IV proponuje mu układ, który pomoże wrócić mu do władzy. Po kilku dniach okazuje się, że pomóc w powrocie ma mu jeszcze Robert Janusz von Thorn. Wspólnie proponują mu przewrót w Sarmacji na co się zgadza.
Chojnaccy, Asketil i Kura zostali przewiezieni do Teutonii. Rihanna Aureliusz-Sedrowska po informacji o uwolnieniu więźniów uciekła z Sarmacji i podała się do dymisji. Natomiast Teutończycy na czele z Mateuszem Wilhelmem i Kwazim udali się na naradę do Pałacu Naczelnika w Auterze.
Helwetyk Romański z Markusem Arpedem omawiają plany odnośnie Sarmacji. Mają zamiar spotkać się ze Svobodą, który ma im zapewnić powrót do ojczyzny.

###

Mateusz Wilhem, Krzysztof Kwazi, Beznadziej Angloviasty, Adam Jerzy Cartonwhisky Roland i Yennefer Heach udali się do Pałacu Naczelnika. Na miejscu dołączył jeszcze do nich Sławomir Chojnacki de Ruth. Wszyscy spostrzegli, że nie ma wśród nich Marka Chojnackiego.

- Moi drodzy! Nie ma niestety wśród nas Marka Chojnackiego. Nie otrzymałem żadnej depeszy, co mnie bardzo martwi - rzekł Król Teutonii. - Ale jak zauważył to Krzysztof, mamy większy problem - koronacja. - wyraźnie zasmucił się.

- Kogo koronacja? - zapytał się zaskoczony Sławomir

- Jak to kogo? - palnął go po głowie Adam. - Jasne, że Zbyszka!

- Przecież Tomasz jeszcze nie został zdetronizowany.

- Właśnie, że został - powiedział Roland. - Według moich informacji, prosto z Trybunału Koronnego, Książę został winny śmierci Avrila. Nie ma prawa powrotu do Sarmacji.

- A kiedy zostanie taka informacja podana do mediów? - zapytał się Kwazi.

- Jak doskonale wiesz, zapewne już dziś. Może włączmy cokolwiek, bo jak będziemy tak siedzieć w tym pięknym salonie bez informacji co dzieje się w mikroświecie, to będziemy mieli problem - powiedział Roland i włączył telewizor. Telewizor w salonie naczelnika Loardii nie należał do najnowszych typów, ale był wyposażony w mikrofon. Zapewne do śpiewów naczelnika - Rihanny. Po włączeniu Teutończycy stali jak wryci słuchając informacji. Nie z powodu Księcia, ale informacji o dymisji Rihanny i podobno opuszczeniu przez nią Sarmacji. Redaktor informował, że była Prefekt Generalna potrzebowała urlopu i pilnego wyjazdu, a stosunek do tej informacji Kanclerz Sarmacji - Karoliny von Lichtenstein zostanie przedstawiony dziś wieczorem.

- Ale się porobiło! - krzyknął Beznadziej. - I co my teraz z tym fantem zrobimy.

- Który z Was powiedział jej o naszych planach?! - krzyczał Kwazi

- Ale jakich planach? - zapytała się Yennefer. - I nie krzycz na nas!

- Doskonale wiecie jakich! Mieliśmy ją aresztować po przyjeździe do Teutonii! Przecież ona nas oszukała! Miała tam być i z nami współpracować, a ona w zamian za to chciała wszystko zagarnąć dla siebie.

- Nie denerwuj się tak Krzysztofie - powiedział Król. - Nie warto, teraz mamy większy problem, bo jak podano w wiadomościach, koronacja odbędzie się już za 3 tygodnie. Nie zdążymy zrobić wielkiego boom, ale po tym może coś nam uda się. Myślisz, że dlaczego Rihanna uciekła. Może coś się dowiedziała?

- Nie wiem czy czegoś się dowiedziała, ale z tego co widzę to już dopadł nas zmrok. Może przełóżmy spotkanie dalsze na jutro. Będziemy zastanawiać się co dalej.

- Dobrze Krzysztofie. Moi kochani - sypialni jest wiele. Udajmy się do nich, albo na kolację i jutro o 12:00 tutaj spotkajmy się i ugadajmy więcej szczegółów. - zwrócił się do Teutończyków, a oni udali się na kolację, oprócz Rolanda i Mateusza Wilhelma.

- Wiesz, że nie ma wśród nas Vladimira? - zapytał się Króla, Roland.
Wiem. Jest na misji. Wkrótce dowiecie się więcej szczegółów.- odpowiedział, ale Rolanda nie zadowoliła ta odpowiedź.

- Przecież mi możesz powiedzieć więcej.

- Właśnie nie mogę - odpowiedź spowodowała wybuch gniewu Rolanda i po chwili Mateusz Wilhelm był podduszony przez Rolanda przy ścianie.

- Zabiłem Brzetysława, to zabiję i Ciebie. - powiedział, nadal go podduszając. Mateusz Wilhem tracił już siły, ale zdążył wypowiedzieć słowa, które zadowoliły Rolanda.

- Powiem Ci, ale jeszcze raz będziesz próbował zrobić mi krzywdę to. . .

- To co? - przerwał mu Roland. - Ja mam wszędzie wtyki, a Ty nic. Myślisz, że rządzisz, ale tak na prawdę tutaj rządziła Rihanna, Kwazi i ja, a w szczególności ja. Ty jesteś nikim, tylko Królem wybranym przypadkiem. Dziwię się, że ufasz Vladimirowi, ale no czekam na informację.

- Nie próbuj mnie zastraszać, bo ja też mam znajomości - zagroził Rolandowi, Mateusz. - A Vladimir wyleciał do Wandystanu. Próbujemy dowiedzieć się co się dzieje w innych mikronacjach bo doszły do nas informację, że Sarmaci za granicą przygotowują się do przejęcia władzy na szczycie, ale też w prowincjach, a ja na to nie pozwolę.

- Przejęcie władzy w prowincjach, powiadasz? - zapytał się Roland.

- Tak. Teutonii też się to tyczy i myślę, że to Rihanna chce tutaj wrócić i przejąć władzę. Przecież jej syn już zdobył Baridas.

- Nie mogłeś tak od razu - zapytał się Roland.

- Nie, nie mogłem. Pozwól, że już się udam do sypialni. - Król Teutonii udał się do pokoju, który znajdował się najbliżej salonu. Jednak Roland nie udał się do swojego pokoju. Wiedział, że Król Teutonii za dużo wie. Założył rękawiczki i udał się za Królem. Dopadł go przed jego sypialnią i zdecydowanym ruchem chwycił za gardło i zaczął go dusić. Wilhem wydawał się bardzo zaskoczony tym i przerażony. Wiedział, że uchodzi z niego życie. Po chwili upadł, a Roland podciął mu żyły w kilkunastu miejscach. Krew zaczęła buchać we wszystkie strony, a Heach zdążył tylko wyskoczyć aby się nią nie ubrudzić. Uciekł do swojej sypialni, która znajdowała się na drugim piętrze. W pokoju na szczęście nie było Yennefer, co go bardzo ucieszyło. Położył się i próbował zasnąć, albo chociaż udawać, że śpi.

###

Karolina von Lichtenstein wyszła ze szpitala. Cieszyła się z tego, ale informacje dotyczące dymisji Rihanny oraz koronacji Zbyszka przeraziły ją. Nie oczekiwała takiego obiegu sprawy. Była wkurzona tym, że bliscy współpracownicy zaczęli samodzielnie się poruszać. Przecież pozostał jej tylko Laurencjusz, któremu za bardzo nie chciała ufać. Dlatego na spotkanie zaprosiła dwie osoby, którym ufała, ale były ostatnie w czasie spoczynku, a raczej na urlopach w innych mikronacjach. Karolina zaprosiła ich do swojej rezydencji. Gdy już dotarli do drzwi, udała się tam by ich przywitać.

- Henryku! - wyszła do niego i go uściskała. Był to oczywiście Henryk Leszczyński, który dawno nie był obecny w Sarmacji.

- Krzysztofie! - jeszcze mocniej krzyknęła, uściskała i wycałowała. Krzysztof Czuguł-Chan był zaskoczony reakcją, ale poddał się. Przyprowadził ze sobą kota, bez którego ostatnio nie wychodził.- Jaki ładny kotek! - pogłaskała kota, ale ten odpowiedział jedynie podrapaniem po ręce.

- Nie głaszcz go - powiedział oburzony Krzysztof. - Ruszamy do tej Twojej chaty?

- Oczywiście - uśmiechnęła się Karolina, ale wewnątrz czuła, że Krzysztof będzie ciężkim partnerem. Mężczyźni weszli do rezydencji, a gospodyni dokładnie ją zamknęła. Po chwili podążyła do salonu, gdzie już reszta na nią oczekiwała.

- Jak już wiecie, albo nie mieliśmy zamach. Mówię, bo byliście na takiej małej przerwie, nie wiem w jakich pipidówach. Rihanna podała się do dymisji, Tomasza oskarżono o morderstwo Avrila, a Zbyszko zorganizował sobie koronację. Super, co nie?

- Kochana, rozumiem Twoje niezadowolenie. Powiedz mi co od nas oczekujesz, bo tego jeszcze chyba nie rozumiem. - zapytał się Henryk

- Właśnie miałam mówić. Chcę Wam zaproponować współprace w Radzie Ministrów.

- No nie wiem - wtrącił się Krzysztof. - Zamordowany Minister podczas posiedzenia, poprzedni Kanclerz zginął w zamachach. Nie macie zbyt bezpiecznie tutaj.

- To co chcesz?

- Ciebie - zachichotał Krzysztof. Karolina wydawała się zaskoczona i oburzona. - Nie myśl sobie, że Ciebie chcę. W zamian za takie ryzyko chcę dużo pieniędzy i realny wpływ na władzę. Tego samego pewnie chce Henryk.

- Tak, tak chcę. - zapewnił Henryk. - A na Prefekta też powinnaś kogoś jeszcze powołać, bo ja tego nie chcę.

- Ja zostanę Prefektem. Muszę mieć wpływ na to co się w niej dzieje. Oficjalnie będziecie ministrami, ale nieoficjalnie będziecie wspólnie ze mną rządzić. Musimy też swoich ludzi wcisnąć do dworu książęcego, żeby wiedzieć co w nim się dzieje.

- Karolina, to brzmi bardzo nieracjonalnie. - powiedział Henryk. - Nie zapominaj, że Zbyszko będzie Księciem. To jest nierozsądne. Ty nie będziesz miała władzy.

- Henryku, nie wiesz co się dzieje? Przecież ja go wprowadziłam na ten grunt.

- Ale nie masz nad nim kontroli, rozumiesz?

- Dlatego musi być tam ktoś, kto będzie nam przekazywać informacje.

- A kogo proponujesz, co?

- Z tego co mi wiadomo, Heweliusz próbuje tam się dostać. Musimy go zgarnąć i będzie w porządku.

- Och, och. No dobrze - powiedział Henryk. - Słucham co masz do zaproponowania.

- Kochani, kochani. Chciałam zaoferować Wam obu funkcje Podkanclerskie. Henryku - Ty ze względu na znajomości w mikroświecie chciałabym abyś objął funkcję Ministra Spraw Zagranicznych. Krzysztofie - Ministerstwo Finansów i Cyfryzacji. Utworzymy taki krój, bo będzie najlepsze. Nie zapominajcie, że rządzi jeszcze Laurencjusz, ale on jest pionkiem - zachichotała.

- Karolino, no dobrze. Kiedy się spotkamy w najbliższym czasie? - zapytał się Krzysztof

- Chcecie już iść?

- Nie wiem czy wiesz, ale nie jest bezpiecznie, a chcę dotrzeć do domu.

- Spotkamy się już jutro. Dobrze, odprowadzę Was - powiedziała i odprowadziła Henryka i Krzysztofa drzwi. Kiedy ich odprowadziła udała się do sypialni, gdzie czekał na nią Heweliusz. Swój związek ukrywali od dawna i nie zamierzali o nim nikomu mówić. Popow czekał zupełnie nagi na łóżku,a Karolina po chwili dołączyła do niego w stroju Ewy, a noc spędzili na igraszkach. Jak skończyli, to na dworze był już ranek i zasnęli w swych ramionach.

###

Aleksander Damian Arped kilka dni spędził na uruchamianiu kontaktów z różnymi osobami. Spodziewał się, że wkrótce może stracić władzę i nie chciał do tego dopuścić. Marek Chojnacki gościł u niego już kilka dni. 2 dni temu nawet go zaadoptował, ponieważ Aleksander postanowił wyrzec się matki.Oboje w salonie czekali na zupełnie innego gościa. Członka rodziny, którego dawno nie było w Sarmacji.

- Robercie! - krzyknął Marek widząc go w drzwiach. Podszedł przywitać go. Przedstawił mu swojego syna Aleksandra. - Miło mi przedstawić Ci Aleksandra, który pomoże Ci w spektakularnym powrocie do Sarmacji!

- Miło mi też - uśmiechnął się Robert. - Piękna rezydencja, to jest Pałac Muzyków, tak?

- Tak - powiedział Aleksander

- Opowiesz mi jak zdobyłeś Baridas? Bo to wydaje się niezwykle ciekawe

- Opowiem jak siądziesz. Zaparzyłem też herbatę, aby służba się tutaj nie pałętała. - odpowiedział i wszyscy usiedli. Kiedy rozlał herbatę, zaczął opowiadać. - Ogólnie to wydaje się bardzo dziwne. Planowałem wyemigrować z Baridasu do Teutonii, ale Karolina z Rihanną zaoferowały mi ciekawą propozycję. Po zdobyciu przez nich władzy, planowano przewrót w Baridasie. Mój były już dziadek miał rzekomo w Republice Południowego Baridasu przygotować powstanie zbrojne. Było to kłamstwo o którym nie miałem pojęcia. Zgodziłem się i zbombardowaliśmy krainę bananów, a ja zostałem Wicekrólem. Dopiero po wizycie w tej pięknej krainie zorientowałem się o co chodzi. Te szmaty próbują zgarnąć wszystko dla siebie, a ja chcę żeby w Sarmacji powrócił spokój. I wspólnie z Markiem wierzymy, że to się uda. Laurencjusz też nie jest zadowolony z rządów Karoliny, a śmierć na jego oczach dała mu do przemyślenia. Robercie - jesteś naszym ratunkiem.

- Ale wiesz, że wraz ze mną przyjdzie nowa religia. Ale ona zaprowadzi tutaj porządek.

- W jakim sensie zaprowadzi? - zapytał się Aleksander. Marek też wydawał się zaskoczony słowami Roberta.

- Wyczyści Sarmację ze zdrajców ojczyzny. Marku chciałbyś zostać Królem Teutonii? - zapytał sie Robert

- Oczywiście! - uśmiechnął się Marek.

- To musimy działać. Koronacja z tego co się dowiedziałem w Rotrii już wkrótce. Do koronacji nie zdążymy z akcją wojskową, ale Wy zdążycie zrobić sporo zamieszania. Zróbcie wszystko by ją zniszczyć.

- Sugerujesz, że powinniśmy doprowadzić Sarmację na skraj wojny domowej? - zapytał się Marek.

- Hmm. - zamyślił się. - Macie zrobić wszystko, abyśmy mieli powód do wkroczenia.

- No dobrze - odpowiedział Aleksander. - Mam spotkanie zaraz z miejscowymi mieszkańcami. Robercie, pozwolisz, że zostaniesz zawieziony do hotelu?

- Ja będę musiał wrócić do Rotrii - odpowiedział. - Ale dziękuję za propozycję.

- Szkoda, ale jak musisz. Też jadę w tamtym kierunku, więc możemy razem pojechać. - udali się do drzwi i weszli do limuzyny. Marek został w salonie i wyglądał przez okno. Na trawniku widział, że ktoś się porusza. Był to znany cień. Do domu zbliżał się Tytus Aureliusz-Chojnacki, który krwawił. Podbiegł do drzwi i otworzył.

- Na Wando! Żyjesz?

- Otwórz i zamykaj! - krzyczał.

- Kto Cię tak urządził? - zapytał się Marek. Nie czekał na odpowiedź, bo Tytus zemdlał i osunął się. Bardziej martwiło go wybicie szyby w kuchni. Chwycił za nóż, który leżał na stole i podążał do kuchni. Z niej wyskoczył Ivo Karakachonow, który krzyczał. - Teuton w Baridasie. Zabiję Cię, tak samo jak tego szpiega z Gelloni! - biegł w kierunku Marka z siekierą i miotał nią we wszystkie strony.

Zemsta cz. 1 - Markus zniknął
Zemsta cz. 2 - Rzeź podczas spotkania
Zemsta cz. 3 - Koniec jest bliski
Zemsta cz. 4 - Ucieczka Rihanny
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Ryszard Paczenko.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 30.04.2016 r. o 20:01:51
Bardzo ciekawa i dynamiczna akcja. Proszę kontynuować ;)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 30.04.2016 r. o 20:11:50
Jak długo pracujesz nad jednym rozdziałem? :3
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 30.04.2016 r. o 20:17:14
Różnie od dnia do dwóch tygodni D:
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jacek Wójcik, 30.04.2016 r. o 20:34:48
Zacne, muszę przeczytać resztę ;p
Ten komentarz czeka na serca.
Irmina de Ruth y Thorn, 01.05.2016 r. o 00:02:21
Czekam na więcej :) masz naprawdę genialny talent.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ryszard Paczenko, 01.05.2016 r. o 00:55:32
Jak zwykle pochwalam i czekam na więcej :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ryszard Paczenko, 01.05.2016 r. o 00:55:36
I dotuję!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 01.05.2016 r. o 01:36:12
Cieszę się :) Dziękuję za te miłe słowa. Będzie więcej, 25 maja już finał, zatem w ciągu najbliższych 3 i pół tygodnia wyjdzie 5 części :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Julian Fer at Atera, 01.05.2016 r. o 09:17:08
Zajefajne. Ciekawe co znajdzie się w kolejnych częściach? Trochę mało czarnych charakterów ;)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Julian Fer at Atera, 01.05.2016 r. o 09:22:56
Tak mi się jeszcze przypomniało, że w czasie rządów JO Karoliny dużo ciekawych rzeczy się wydarzyło. Teraz "smutna" RM kombinuje z podatkami. Bez sensu. Mało problemów podatkowych w realu? Dobrze, że przynajmniej #podejmij wyzwanie ws. Samundy ;0
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany