5933. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
224. dzień panowania Roberta Fryderyka
Park Stołeczny, Siergiusz Asketil, 10.03.2016 r. o 18:16:39, tantiemy: 4 748.00 lt
Lekka — lecznicza — liczna: L kadencja według KW Mniejszości Narodowych
Cu8Sa3Md.png

HL6j8UU9.png

L kadencja sarmackiego Sejmu powinna być przede wszystkim lekka. Reformy, jakkolwiek byłyby ważne, należy wprowadzać w sposób racjonalny. Chcielibyśmy uniknąć scenariuszu z dwóch poprzednich kadencji, kiedy to zmianom towarzyszył sprzeciw większej części sarmackiej społeczności. Musimy bowiem pamiętać, że Księstwo jest domem dla wszystkich, a nie tylko aktualnej ekipy rządzącej.

Czas, który zaoszczędzimy na wszechobecnym gniewie z powodu nagłych zmian, możemy przeznaczyć na merytoryczną debatę publiczną. Księstwo boryka się z wieloma problemami, które należy zwyczajnie obgadać. Nie zrobimy tego w sytuacji, kiedy po dwóch stronach walczą obozy, które za nic nie chcą się porozumieć. Szukajmy najlepszych rozwiązań dla Sarmacji, a nie poszczególnych formacji politycznych! Postawmy dobro ogółu ponad własnymi ambicjami, które można zrealizować również w pokojowy sposób.

Jako KW Mniejszości Narodowych chcemy wprowadzić standardy, które odmienią sarmacką politykę. Oprócz szukania kompromisów, zależy nam również na argumentacji głosów w drugim czytaniu, otwartości w stosunku do Obywateli, a także obiektywności przy podejmowaniu decyzji wagi państwowej. Choć nie zawsze, jako jednostki — kandydaci z listy KW, działaliśmy w zgodzie z tymi hasłami, wierzymy w zmianę. Nie tylko naszą, ale całej sarmackiej sceny politycznych. Chcemy, aby pięćdziesiąta — okrągła — kadencja stała się motywacją do zmiany zachowań. Każdy popełnia błędy, jednak nastał moment, kiedy jesteśmy w stanie je odkupić.


91Wr3WQV.png

Kadencja powinna być również lecznicza, naprawiająca niektóre błędy poprzedników. Na podstawie wypowiedzi wielu mieszkańców Księstwa, a także własnych spostrzeżeń, będziemy dążyli do cofnięcia paru reform koalicji RSO-SPN. Dotyczy to między innymi:

  • Hamilton Act — ograniczający uprawnienia Prefektury oraz nakładający na Trybunał Koronny nowe, bezsensowne obowiązki; wprowadzony w celu obrony postaci, która pod maską szerzenia kultury zaśmiecała miejsca publiczne wyrazami powszechnie uznanymi za wulgarne — wobec której decyzja o ukaraniu przez Prefekturę została podtrzymana dwoma orzeczeniami Trybunału; weszła życie pomimo protestów przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, między innymi Prefekta Generalnego i Marszałka TK,
  • ustawy (272) o serduszkach — będącej ukłonem w stronę osób nieaktywnych, nieinteresujących się wydarzeniami w Księstwie; totalny idiotyzm, niepotrzebny szczególnie dzisiaj, kiedy aktywność (poza typowymi wypowiedziami) można zdobyć za pośrednictwem Ćwirka, IRC lub poprzez wymianę punktów zasługi,
  • usunięcia opłat za wniesienie sprawy do Trybunału Koronnego (ustawa 274) — reforma ta usunęła tabliczkę sprzed gmachu Trybunału, która zachęcała do dwukrotnego zastanowienia się przed wniesieniem sprawy. Symboliczna kwota nie stanowiła ciężaru dla osób pokrzywdzonych, natomiast zniechęcała do zawracania gitary Trybunałowi codziennymi błahostkami; ustawa została wprowadzona w atmosferze bezpodstawnych insynuacji o niezgodności opłat z Konstytucją.

694K9z7S.png

Trzecim filarem, którym chcielibyśmy się kierować, jest liczność — pomysłów, jak i wcześniej wspomnianych głosów w dyskusji. Chcielibyśmy zaproponować Obywatelom następujące zmiany:

  • Nowelizacja Kodeksu Sprawiedliwości pod kątem wprowadzenia przepisu karzącego za szerzenie nienawiści na tle narodowościowym — zabezpieczenie Obywateli, którzy z jakiegokolwiek powodu wyemigrowali ze swoich ojczyzn do Księstwa, przed niezrozumiałymi atakami rasistowskimi. Sarmacja jest państwem wielonarodowościowym, pielęgnujmy to! Pokażmy, że każdy może się u nas odnaleźć!
  • Zwrot w polityce zagranicznej, normalizacja stosunków z Mikroświatem — próba polepszenia relacji z innymi państwami wirtualnymi, nastawiona na obustronne korzyści. W tak małej społeczności, jaką są polskie mikronacje, powinniśmy przede wszystkim dążyć do współpracy (a tylko okazjonalnie do konfliktów). Nie musimy kochać wszystkich, jednak jako najbardziej rozwinięta mikronacja powinniśmy dawać przykład na wielu płaszczyznach. Również tej dyplomatycznej.
  • Zmiana form pracy służb dyplomatycznych — usunięcie niesprawdzającego się systemu obserwatorów, powołanie jednego lub dwóch urzędników, którzy wesprą Ministra Spraw Zagranicznych w działaniach mieszczących się w kategoriach dyplomacji kulturalnej. Pragniemy rozpocząć debatę publiczną nad nowymi torami sarmackiej dyplomacji, która nie musi wyglądać podobnie, jak w innych mikronacjach. Pokażmy, że stać nas na więcej — czerpiąc z tego niemałe korzyści.
  • Powrót do inicjatywy Wielkiej Księgi Dzieł Sarmackich, pozostawionej z uwagi na zawirowania w rządzie. Ostateczne zebranie komisji i ogólnosarmacka burza mózgów w kwestii potencjalnego wykorzystania Księgi w marketingu. Oddelegowanie aktywnych członków Rządu, którzy by przy tym pomogli.
  • Stworzenie podwalin pod ewentualny przypływ nowych mieszkańców, posprzątanie miejsc publicznych — zaktualizowanie i usunięcie materiałów potencjalnie groźnych (zniechęcających) z miejsc ogólnodostępnych; oddolne i odgórne działania w celu zwalczania pożarów (bez cenzury, przekierowywanie ew. flejmów w rozsądniejsze miejsca).
  • Mniej prawa, więcej inicjatyw. Zademonstrowanie, że mikronacje to nie tylko skomplikowane systemy prawne, ale również dobra zabawa. Oczywiście, o ile jest sprawnie zorganizowana! Odsunięcie ministra ds. kultury od zajęć biurokratycznych, zobowiązanie go do organizacji wydarzeń faktycznie proaktywnościowych (czyli: nie konkursy literackie, znaczkowe, pocztówkowe itp.) oraz dbania o sarmackie dziedzictwo, m.in. poprzez wspieranie akcji archiwizacji i renowacji stron.


Wyciągnijmy LEKCJĘ z przeszłości, nie dajmy się ponieść emocjom! Zmieńmy podejście, wspólnie budujmy potęgę!



H119nYd8.png4gdvT2Iy.jpg7lF2i7te.jpg

ASKETIL — ARPED — LEVENGOTHON

wybierz nas 18 marca
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Misza "JK" Korab-Kaku, 15.03.2016 r. o 21:02:16
Jeżeli o błędnych reformach mówicie o nieznacznych zmianach w zakresie:

1. zaliczeniu w stan aktywności serduszek z artykułów, promujących twórców i pozytywne interakcje. Rzecz zupełnie nieszkodliwą. Faktycznie ilość serc wzrosła, natomiast nie ma osoby, której to one gwarantują status aktywności.
2. Hamilton act, modyfikującej ustawę o prefektach, tak by nie występowała sytuacja odwołania od kar więzienia post factum, których skutków nie można naprawić. W skrócie zastąpienia więzienia, aresztowaniem.
3. Zastąpienia opłat za złożenie wniosków, uznaniowym obciążeniem kosztami postępowania przez Sąd. W szczególności opłaty za wnioski są skandaliczne w sprawach: przeciwko Koronie, obronie swojego dobrego imienia, odwołaniach od wyroków wydanych z błędem etc. Nie może być tak, że obywatel płaci za błędy wymiaru sprawiedliwości. Druga strona medalu to możliwość pozbawienia kogoś dostępu do wymiaru sprawiedliwości poprzez brak pieniędzy. Przywracanie tak skandalicznych rozwiązań, w głowie się nie mieści.

Jednym słowem, cofać można wszystko. Status sprzed rządu RSO, nie należy do najlepszych. Szczególnie słowa "lekka", wygodna tu pasuje.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 16.03.2016 r. o 07:49:23
1. Serca w liczniku aktywności to jedna z największych głupot, którą RSO wprowadziło. Ogólnie uważam, że licznik aktywności to głupota. Serca liczniku aktywności nie promują niczego, ani niczego nie zapewniają, chyba że chcieliście obniżyć standardy, to się Wam udało.

2. Chyba sam Prefekt Albert Felimi-Liderski najlepiej przedstawił w debacie stanowisko względem tej "reformy".

3. Mieści, ludzie powinni mieć hamulec przed spamowaniem w TK kolejnymi bzdurnymi wnioskami.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk.
Misza "JK" Korab-Kaku, 17.03.2016 r. o 00:59:12
1. Ktoś uważa licznik za głupotę i mówi o obniżeniu standardów...O co chodzi... To jak jest? Idziemy w obowiązki oraz normy czy zabawę i przyjemność. Licznik czyni standardy, proszę Cię... Akurat scerowanie to pozytywna interakcja, nie będąca spamem.

2. Prefekt Albert, przedstawił stanowisko, które popierałem. Jako pierwszy zgłosiłem zastrzeżenia w tej debacie. Do projektu wniesiono autopoprawkę, która mnie satysfakcjonowała. Tj. nie ograniczono działania prefektów a zmieniono nomenklaturę i tryb działania, zminimalizowano ryzyko obciążeń Korony roszczeniami za niesłuszne Kary(w odniesieniu do pkt. 3: za obronę przed nielegalnymi działaniami Państwa trzeba było płacić). Jak dla mnie podważanie tej zmiany, to idiotyzm, a przywrócenia statusu poprzedniego to działanie na szkodę Korony.

3. Takim hamulcem jest przepis mówiący, że TK może, nawet odrzucając wniosek, nałożyć koszty na osobę go składającą. Koszty nieprzekraczające 5% majątku wnioskodawcy. I to jest prawdziwe zabezpieczenie przed "spamem" w Trybunale, a nie parę tysięcy libertów. Powtarzam m.in.: wymóg płacenia za obronę swojego dobrego imienia(szczególnie w przypadku uwzględnienia roszczeń) jest skandaliczny.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany