5599. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
1405. dzień panowania księcia Tomasza Ivo Hugona
Głos Sclavinii, Karolina Aleksandra, 01.12.2015 r. o 04:21:54, tantiemy: 5 909.00 lt
Rozmowy o Sarmacji #1 – zapis
Seria wydawnicza: Rozmowy o Sarmacji
82OyQZ5z.png

Rozmowy o Sarmacji
Ux9T6lA8.png

W niedzielę 22 listopada o 19.00 na #sarmacja odbyła się debata między trzema zaproszonymi gościami, pierwsza z cyklu "Rozmów o Sarmacji", prowadzona przez niżej podpisaną i Heweliusza kawalera Popowa.. Niestety, nie wszystko wypaliło tak, jak powinno było, jednak jest to dla prowadzących cenna nauka na przyszłość. A tymczasem — zapraszamy do lektury. Mimo tego, że debata trwała długo (od 19:00 do 22:30, dłużej niż niektóre uroczystości państwowe), padło w niej parę interesujących sformułowań. Rozmawialiśmy między innymi o systemie gospodarczym, prefekturze i pomocy samorządom.

Podczas tworzenia tego zapisu z debaty, pozwoliłam sobie na nieco liberalne podejście do treści przekazywanych w niej, tak aby nie zanudzić Czytelnika zbędnymi technikaliami typu proszenie do mikrofonu i informowanie o sprawach technicznych. Dla zainteresowanych pełny i oryginalny log z debaty znajduje się pod tym linkiem.

Zachęcamy do wyrażania swoich opinii oraz konstruktywnej krytyki.

Ux9T6lA8.png

Karolina von Lichtenstein: Dobry wieczór! Witamy Was bardzo serdecznie na pierwszej debacie z cyklu rozmów o Sarmacji. Ze studia w Eldoracie dla Was nadają Heweliusz kaw. Popow i ja. Zanim przejdziemy do prezentacji gości i do samej debaty, parę zasad na początek. Na początek prosimy osoby z halfopem, voice'em i tak dalej o nienadużywanie tych uprawnień. Czyli nie przerywamy prowadzącym, na przykład.
Debata będzie podzielona na dwie części. W części pierwszej padnie sześć pytań od prowadzących. Każdy uczestnik będzie miał minutę namysłu, aby sformułować odpowiedź na pytanie. W trakcie tej minuty odbędzie się minikonkurs dla publiczności. Z nagrodami.
Gdy minie minuta, uczestnicy odpowiadają zgodnie z kolejnością ustaloną wcześniej. Potem, gdy wszyscy uczestnicy odpowiedzą na dane pytanie, kolejność jest odwracana — i każdy może sformułować replikę w stosunku do odpowiedzi innych. Potem, gdy skończą się pytania, w części drugiej na tej samej zasadzie będą zadawane pytania od publiczności. Ich propozycje zbieramy przez całą debatę —> do mnie na priv. Prosimy, dla jasności, aby każdy z uczestników, jeśli zakończy swoją odpowiedź, napisał kropkę po niej. Ta kropka da nam znać, że to koniec wypowiedzi i że nie planujecie już nic więcej dodawać do niej. Czy są jakieś pytania?

Fryderyk von Hohenzollern: Może więcej niż minuta do namysłu?

Kristian Arped: Czy dostaniemy szklankę wody?

Siergiusz Asketil: Kropki nienawiści są niezgodne z regulaminem IRCa.

KvL: Przy składaniu propozycji pytań do mnie na priv, proszę równiez o podawanie pełnych personaliów sarmackich i tytułu. Woda jest przy Waszych siedzeniach. Hm. 1,5 minuty będzie ok?

[Szmery z sali.]

Heweliusz Popow: Ja nie będę się namyślał :) Więc jeśli taka jest wola — niech będzie 1,5 minuty :)

KvL: Okej. 1,5 minuty będzie ok? Dla wszystkich?

[W tym miejscu następowały ustalenia odnośnie do czasu. Ostatecznie ustalono 90 sekund.]

KvL: Skoro już wszystko jasne… Czas na przedstawienie naszych uczestników! Markus diuk Arped, Podkanclerzy, Wicekról Baridasu.

FvH: Fryderyk hrabia von Hohenzollern aka Kaizer, członek Ruchu Sarmackiego Odrodzenia, działacz opozycji, animator kultury.

KvL: I Kristian Arped, obywatel Królestwa Baridasu.

[W przerwach między anonsowaniem uczestników gorące brawa.]

KvL: Dobrze, to czy wszyscy uczestnicy są gotowi na pierwsze pytanie? :)

HP: Czas na pierwsze pytanie :) Przypomnę jeszcze raz zasady: pytanie, 1,5m namysłu i odpowiedź. Dobrze, czas na pierwsze pytanie. Wokół reformy gospodarczej było wiele kontrowersji, zwłaszcza odnośnie do dodruku i systemu pracy. Czy jesteśmy w stanie stworzyć obrót liberta bez systemu gospodarczego? Jak widzicie Państwo dalszy rozwój gospodarki?

[Uczestnicy się namyślają, w przerwie dla publiczności minikonkurs.]

Markus Arped: Jaśnie Oświecona Pani Prowadząca, Poważany Panie Prowadzący, Szanowni Uczestnicy Debaty, Drodzy Goście.

Jesteśmy w stanie stworzyć obrót liberta na takich zasadach, jakie zostały wprowadzone przez rząd Koalicji Tłustych Kotów. Brak systemu gospodarczego skutecznie uniemożliwia dalsze kroki w tym kierunku. Podatek 0,1% dziennie (2,96% miesięcznie) od aktywnych mieszkańców i 0,2% dziennie (5,83% miesięcznie) od nieaktywnych w rozumieniu Ustawy o obywatelstwie sarmackim, a także miesięczne pogłówne — 500 lt na rachunek Księcia to, zdaje się, najlepsza droga, by zapewnić Radzie Ministrów stabilne wpływy na poziomie 1,4 miliona libertów miesięcznie i pozwolić finansować zadania publiczne bez ciągłego uciekania się do łatania dziury alternatywnymi metodami.
Dalszy rozwój gospodarki, o który pyta Poważany Pan Prowadzący nie jest możliwy bez udziału Naczelnej Izby Architektury. Ba! Nie jest możliwy bez ich ogromnego nakładu pracy. Rozwój gospodarki, trzeba to powiedzieć jasno, nie zależy od polityków i partii politycznych. My możemy jedynie zmieniać pewne dane, obniżać lub podwyższać podatki i opłaty, ale nie jesteśmy w stanie stworzyć samodzielnie systemu gospodarczego opartego na współpracy między mieszkańcami. Dziękuję bardzo za zaproszenie do debaty i oddaję głos. :—)

FvH: Dobry wieczór wszystkim zebranym. Myślę, że jesteśmy stworzyć taki obrót liberta. Choćby po przez różne usługi do których nie jest potrzebny system gospodarczy. Oczywistością jest że system gospodarczy urozmaica zabawę w mikronacji, ba jest jego ważnym elementem. RSO widzi potrzebę systemu gospodarczego, a przynajmniej zalążku takiego.
O ile będzie taka wola z strony NIA aby pracować nad systemem gospodarczym. Z całym szacunkiem J.O Diuku jednak mówi pan jedynie o zyskach dla rządu płynących z waszej reformy finansów, lecz nie przynoszą one żadnych zysków dla przeciętnego mieszkańca. Z mojej strony to na tyle.

KA: Szanowni prowadzący, kochani współdebatujący, najznakomitsza publiczności i inni, których nie wspomniałem, a na miłość zasługują!
Nie jestem w stanie stwierdzić, czy jesteśmy (odnoszę się do pytania). Na pewno pomogłoby pozbycie się zachowań typowych dla hm… dusigroszy, o których pisałem m.in. w "sercu dodruku". Obecne rozwiązania sprawdzają się średnio i mam tutaj na myśli te sprzed reformy KTT. Niby wymagane jest od nas płacenie za wszelkiego rodzaju instytucje itd., ale wciąż – na prywatnych kontach zalegają tysiące libertów, co jest, imho, złym… sygnałem (?).
Z nadzieją patrzę na działania rządu Gauleitera Kakulskiego w tej materii, wprowadzone przezeń podatki, w moim pomyślunku, powinny pomóc *wymusić* obieg liberta. Debatowanie w tej chwili na ten temat nie ma większego sensu; nie wiemy jeszcze, jak się one sprawdzą. Możemy jedynie spekulować, tak jak to zrobili wszyscy uczestnicy debaty, no i wiadomo – bez NIA nic nie zrobimy; nie stworzymy mitycznego SG i nie usprawnimy 'gospodarki'. Może warto byłoby jeszcze raz przemyśleć stare jak świat pomysły, jak np. wręcz minimalna opłata za użytkowanie PK czy też współfinansowanie tantiem z konta tantiemującego. I nie zgodzę się tutaj z przedstawicielem RSO. Mieszkańcy Rzeczypospolitej nie są w żaden sposób ograbiani, jak ichniejsza propaganda próbuje nam wmówić.

Hmm, jak pisałem powyżej – to zalegające kwoty na kontach są problemem, a nie jakaś biedota sarmatów; nikt gruzu jeszcze zamiast chleba nie je, sclavińskich zupek z gówna nikomu nie brakuje.

KvL: Mhm, dziękujemy, aczkolwiek prosimy o nieużywanie wyrazów wulgarnych.

KA: Nazwa własna tradycyjnej potrawy sclavińskiej, a nie jakiś wulgaryzm, JO Prowadząca :/.

[Prowadząca informuje o możliwości komentowania debaty na równoległym kanale Królestwa Baridasu oraz na Ćwirku, a także informuje o zmianie kolejności replik.]

MA: Dziękuję za głos. Pozwolę się odnieść do słów członka Ruchu Sarmackie Odrodzenie. Prześwietny Panie, wspomniał Pan o tym, że dla przeciętnego mieszkańca ta reforma nie przynosi żadnych korzyści. Pozwolę się nie zgodzić. Wczoraj przygotowałem i wypłaciłem wynagrodzenia funkcjonariuszy publicznych za miesiąc październik 2015 r. M.in. dzięki reformie funduszy pracy i reformie podatkowej mogliśmy znacznie podnieść pensje — wydaliśmy ponad 300 000 lt (miesiąc wcześniej, jeśli się nie mylę, ponad 220 000 lt), a skróciliśmy naszą listę wynagrodzeń o 20 pozycji. Chociażby.
Ruch Sarmackie Odrodzenie zresztą dość otwarcie mówi o systemie gospodarczym, na który nie ma większego wpływu. Bynajmniej nie dlatego, że jest partią opozycyjną, ale dlatego, że Naczelna Izba Architektury pracuje samodzielnie. Tak, jak już wcześniej wspominałem, możemy jedynie zmieniać pewne dane na łamach Sejmu, proponować drobne zmiany. Zresztą, do opinii publicznej przedostały się pogłoski, jakoby Sławetny Pan Przewodniczący Dalek Caan of Skaro rozmawiał w sprawie systemu gospodarczego z JKW Piotrem II Grzegorzem. Dlaczego opinia publiczna nie zna szczegółów takich rozmów? Dlaczego nic nie wie o tym NIA, która nad systemem pracuje?
Owszem, być może czekamy na system zbyt długo, ale należy zrozumieć, że napisanie czegoś — kolokwialnie mówiąc — nie jest hop—siup. Dziękuję. :—)

FvH: Z całym szacunkiem ale nie można zabronić Sarmatom aby się bogacili i gromadzili środki na koncie, na tym polega również zabawa jak to sugeruje niby niezależny ekspert. Bardziej przez niego przemawia działacz BP niż ekspert. RSO od samego początku mówi, że problemem są zalegające liberty. I mówi o zachętach do ich wydawania. Ale tych zachęt nie będzie bez systemu. Lub innych opcji inwestowania poza znaczkami. To może być ziemia, budynki na niej, etc. Kluczem do sukcesu jest tu popyt i podaż na różne usługi.
J.O Diuku prawdą jest, że przewodniczący RSO swego czasu rozmawiał z JKW PIIG o systemie gospodarczym. Była jednak to rozmowa o funkcjonowaniu Złotej Wolności w czasach panowania JKW PIIG. Dlatego też bym prosił J.O Diuka o nie manipulowanie publiczności w tej kwestii. Myślę że NIA nie musi wiedzieć o wszystkich rozmowach osoby przewodniczącego RSO.'

KA: Kto jest osobą przewodniczącego RSO? Czy ma on niewolnika? :O

KvL: Proszę o zachowanie powagi.

FvH: Panie ekspercie, ja panu nie przerywałem. Te wrogie nastawienie powinno pana dyskwalifikować jako niezależnego eksperta, za jakiego go tu przedstawiono. Faktycznie jest pan przedstawicielem innej partii, i taką pan tu rolę pełni. Zwrócę jeszcze uwagę na sposób prowadzenia debaty. Zmiany w ostatniej chwili nie służą i budzą moje zaniepokojenie. Z mojej strony to tyle.

[Prowadzący przypomina o ograniczeniach czasowych i prosi o zachowanie powagi oraz nieprzerywanie sobie wypowiedzi. Prowadząca przeprasza za zmianę kolejności replik, jednocześnie informując, że dalszych zmian nie przewiduje się.]

KA: Ojej. Ojej. A nawet – OJEJ. Nikt nie zabrania Sarmatom wzbogacania się, ale ogromne sumy na ich kontach nie są ani im, ani rzeczypospolitej do niczego potrzebne. No i znów Was poniosła fantazja, i podryfowaliście na zgubne wody przypuszczeń czy coś. Zagłębiacie się w coś, na co nie macie kompletnie wpływu — tj. SG.

A propos BP: no tak, my przecież tak dużo uwagi poświęcamy gospodarce, że aż głowa boli. Ciężko się pogodzić z krytyką, jak widżę. No ale może pisanie deklaracji ideowych dla kolejnych ugrupowań pomoże. Dziękuję, nie przedłużajmy tej żenady.

KvL: Okej. Drugie pytanie to propozycja zagłębienia się w temat, który poruszano już poniekąd podczas pierwszego. Wszechobecne podatki mają być rozwiązaniem między innymi na problemy finansowe trapiące Radę Ministrów. Czy w dłuższej perspektywie będzie to dobre rozwiązanie? Wspomnijmy, że niektórzy nieaktywni obywatele czy obcokrajowcy, nie posiadający obywatelstwa sarmackiego, ale często do nas wpadający, nie byli zbyt zachwyceni podatkami — czy słusznie?

[Minikonkurs, Siergiusz Asketil pyta, czy naprawdę prowadzący mają zamiar poświęcać jedną godzinę na każde pytanie.]

FvH: Droga publiczności, uczestnicy i prowadzący debaty. RSO od dłuższego wsłuchuje się w głos wszystkich mieszkańców KS, w tym też obcokrajowców, którzy wskazywali na ten problem. Problem ten cały czas monitorujemy. Podatki nic nie zmieniły. Pokazywalismy w czasie sejmowych debat wyliczenia, czego nie zrobili członkowie koalicji, w tym Markusem który jest przecież za finanse odpowiedzialny. I tyle. Nie polemizuję. Bo to nie ma najmniejszego sensu. Przepraszam za tą spoufałość J.O Diuku lecz znam się od lat, więc mam nadzieje że nie macie tego za złe.

MA: Prześwietny Panie, różnica między rządem Koalicji Tłustych Kotów a Ruchem Sarmackie Odrodzenie polega na tym, że Wy mówicie, a my działamy. My zaproponowaliśmy reformę systemu pracy, Wam się ona nie do końca podoba, ale zagłosowaliście za. Do reformy finansów publicznych również zgłaszaliście swoje obiekcje, ale nie przedstawiliście żadnej kontrpropozycji, a jedynie wyliczenia, które musiał prostować Wielmożny Pan Kanclerz Gauleiter v—hr. Kakulski. Bardzo to przykre.
O JKW Piotra II Grzegorza pytałem dlatego, że tego samego dnia, gdy wypłynęła ta informacja, ów przedstawił swój zamysł Złotej Wolności 2.
Jeśli rozmowa Sławetnego Pana Przewodniczącego RSO o stworzeniu nowego systemu dla Księstwa Sarmacji bez udziału Naczelnej Izby Architektury, bez poszanowania ich dotychczasowej pracy, nie miała miejsca, to niezmiernie się cieszę. Proszę jednak zrozumieć, że ta pogłoska jest niepokojąca.
Drodzy Prowadzący, tak, myślę, że uchwalone podatki na dłuższą metę są dobrym rozwiązaniem, ponieważ, jak już wcześniej wspomniałem, zapewniają Radzie Ministrów stabilne wpływy na poziomie 1,4 mln libertów miesięcznie. Gdybyśmy wyłączyli gości zagranicznych z opodatkowania, na ich kontach swobodnie mogłoby dochodzić do różnego rodzaju optymalizacji podatkowych — dlatego właśnie podatek majątkowy jest powszechny.

KA: No to sobie moi współrozmówcy popłynęli. Chciałbym zapytać prowadzących, jakkolwiek doceniam ich starania itd. oraz ogolnie – całą inicjatywę, to… czy to pytanie ma w ogóle sens w "Rozmowach o Sarmacji"? Przypomina mi to sytuację z niestniejacego reala, każdy wie zapewne, o jaką mi chodzi ^^ Sarmaci ufają rzadowi i jego rozwiązaniom. Pokazali to chociażby w ostatnim referendum ws. rozwiązania Sejmu.

KvL: Mhm, nam się wydawało, że to pytanie może sprowokować ciekawą dyskusję — a po to jest ta cała debata ;—)

KA: Nie sądzę, że powinniśmy zajmować się obcokrajowcami w tej sytuacji. A, jeszcze tak na marginesie, bo i tutaj, i na Ćwirku jest o tym mowa, nie zostałem tutaj zaproszony jako niezależny ekspert — zostałem tak nazwany parę minut przed rozpoczęciem debaty. Dziękuję.

[Tutaj mała uwaga — przepraszamy wszystkich za zamieszanie z "niezależnym ekspertem" — wyłączna wina prowadzącej, która nie uwzględniła tego w zaproszeniu.]

FvH: J.O Diuku, uważam że rząd nie powinien bazować na plotkach, partie władzy również nie powinny dawać wiarom plotkom zasłyszanych w jakichś przydrożnych oberżach. RSO złożyła również swoje poprawki tak przy reformie systemowej, jak i przy systemie pracy, proszę to wziąć pod uwagę. Z całym szacunkiem, lecz to po stronie rządowej jest piłeczka, opozycja jedynie może reagować w takich wypadkach w określony sposób, poprzeć bądź nie poprzeć takie rozwiązanie. Więc dla mnie to nie jest w ogóle argument, J.O Diuku.
Cóż, przy wyliczeniach każdy ma prawo się pomylić, nie doszłoby do takiej sytuacji gdyby rząd przedstawił szczegółową informację w tej sprawie, gdyby rząd nie obrażał się na każdym kroku, gdy są zadawane w jego kierunku pytania.
Z całym szacunkiem, Wierny Obywatelu, lecz to poparcie jest raczej niestabilne i nie jest takie znów wielkie.

MA: Chciałbym zauważyć, że debata o Funduszu Pracy została poprzedzona konsultacjami społecznymi. Dzisiejsi krytycy, do jakich zapewne Pan należy, którzy twierdzą, że są ignorowani, nie wypowiedzieli się wtedy. Następnie ustawa była procedowana w Sejmie, gdzie również doszło do kilku znaczących zmian. W debacie uczestniczyło parę osób niezwiązanych z koalicją, ani z rządem. Krytycy — niekoniecznie.
Ostrzegaliście, ale nie przedstawiliście żadnej kontrpropozycji. I paradoksalnie zagłosowaliście za. Opozycja może, jak najbardziej, przedstawiać swoje rozwiązania. Powinna wręcz. Sarmaci chcą opozycji konstruktywnej. Odpowiedzcie sobie na pytanie — czy Wy taką jesteście? Czy tylko i wyłącznie narzekając na propozycje rządu, jesteście konstruktywni?
Nie będę przedłużał, bo nigdy nie skończymy.

KA: I rozmawiają bezideowcy z bezideowcami :) Odniosę się krótko, bo wszyscy już chyba usypiają. Jest poparcie większości – jakakolwiek by ona nie była. Takie są reguły gry, czy wam się to podoba, czy też nie. Dziękuję.

[Prowadzący informuje, że zdecydowano się skrócić listę pytań do czterech.]

HP: Ostatnio emocje budzi ustawa o prefektach, która ma wprowadzić ponownie prefektów regionalnych. Czy to dobre posunięcie, biorąc pod uwagę, że już kiedyś ten pomysł funkcjonował i jego odbiór nie był zbyt pozytywny, co doprowadziło do centralizacji funkcjonowania Prefektury Generalnej? Jakie są zastrzeżenia do obecnego sposobu funkcjonowania prefektury?

[Minikonkurs.]

MA: Postulat, który zgłaszało Porozumienie Sarmackie przed obecną kadencją Sejmu, a który został zgłoszony — już jako projekt — w Sejmie, jest oczywiście bardzo dobry. Prefektura regionalna działała sprawnie przed 2013 r., czyli zanim była częściowo nadużywana przez Wandejczyków. Obecnie trudno posądzać kogokolwiek, że będzie nadużywał tychże uprawnień. Obecna Prefektura miała ciekawy model: Prefekt Generalny wybierał prefektów, którzy sprawowali pieczę nad danymi prowincjami i krajem Korony. Niestety, ten model nieco się zaburzył, więc oczywiście jestem za tym, by prefektura regionalna została ustanowiona prawnie.
Więcej pisałem o tym w debacie w Sejmie. Ze względów czasowych nie przytoczę wszystkiego. Warto również rozważyć propozycję niektórych członków rządu dot. sędziów pokoju. :—) Zakłada likwidację prefektury, ustanowienia sędziów pokoju zgłaszanych przez namiestników. Ciekawa koncepcja, pomimo tego, że zgłosiłbym parę uwag. Zachęcam do udziału w konsultacjach na forum. Tyle ode mnie.

FvH: Drodzy państwo, szanowni rozmówcy. W ramach dygresji, jak najbardziej RSO jest opozycją konstruktywną, co widać w naszych działaniach. Aktywnie uczestniczymy w pracach sejmowych, zgłaszamy poprawki i własne propozycje. Reagujemy na sprawy bieżące, przy czym informujemy opinię publiczną o tym — w przeciwieństwie do rządu. Przykładem takich działań jest choćby zgłoszenie przez naszego reprezentanta dwóch komplementarnych ustaw odnośnie wymiaru sprawiedliwości. Ustaw, które rząd de facto odrzucił, ponieważ były ustawami opozycji. To jest doskonały przykład, jak rząd reaguje na propozycje RSO.
Myślę że likwidacja prefektury nie jest dobrym rozwiązaniem. To tyle z mojej strony, to tak żeby nie przedłużać.

KA: Tak w zasadzie, po co wracać do czegoś, co nie funkcjonowało? No błagam was. No i tak – najlepiej wszystko zwalać na obecnie obowiązujący system, zamiast na błędy ludzkie. Jeżeli komuś nie odpowiada obecny PG, to istnieją przecież odpowiednie procedury prawne, umożliwiające odwołanie go z tego stanowiska i powierzenie tej zaszczytnej funkcji komuś bardziej kompetentnemu według przeciwników markiza dreamlandzkiego. Jeśli tamten — obecnie proponowany model — dawał możliwość nadużyć, to po cholerę do niego wracać? Swoich przedstawicieli w prefekturze mają wszyscy oprócz nieaktywnych Korsarzy, chyba że ktoś nie liczy PG jako przedstawiciela baridajskiego?
Tak dla przypomnienia, jakby ktoś nie pamiętał: Asketil — Baridas, Mad — Sclavinia, Angloviasty — Teutonia. Obecny system funkcjonuje dobrze. Dziękuję.

MA: Stary model był nadużywany w specyficznej sytuacji, kiedy byli z nami jeszcze Wandejczycy. To z ich powodu został zmieniony, przede wszystkim. Jestem zwolennikiem regionalizacji prefektury, dotychczas podobał mi się model obecnego Prefekta Generalnego i uważam go za kompetentnego urzędnika ale nikt nie jest w stanie, jak widać, w pełni kontrolować, by — przykładowo — prefekt baridajski nie ingerował w Królestwo Teutonii
Temu służy prawna regionalizacja. Nie sądzę, żeby doszło do jakichś nadużyć przy wybieraniu prefektów przez namiestników, nie widzę tego. Dziękuję :)

FvH: Prefekt Generalny w osobie Wielmożnego Wicehrabiego wywiązuje się z swoich obowiązków wzorowo. Co ważniejsze, nie ulega naciskom z strony kręgów rządowych. Pozostali prefekci również dobrze wywiązują się z swoich powinności. RSO przedstawiło swoje poprawki również w omawianej ustawie o prefektach. Szanowni państwo mogą zajrzeć do gmachu Sejmu, gdzie obecnie trwa głosowanie. Myślę, że to najlepiej obrazuje stanowisko RSO w tej materii. Z mojej strony to tyle.

KA: Widzę, że RSO robi sobie kampanię podczas debaty — fajno! Może jakiś marszyk wspólny po niej? Coś ten ten. No ale do rzeczy. Nieingerowanie prefektów z danego samorządu w samorządzie im nienatywnym byłoby patologią, od razu pojawiłyby się nadużycia. Exempli gratia, lżejsze karanie osób z którymi na co dzień tworzą mniejszą, własną i — jak niektóre rzeczy — ciasną społeczność. To, że mój Jaśnie Oświecony Ojciec nie widzi potencjalnych nadużyć LUB nie chce ich widzieć, nie znaczy, że takowe nie istnieją. Liczba samorządów w Rzeczypospolitej też nie jest stała. Co, jeśli znowu pojawi się jakiś *wywrotowy* samorząd? Zmienimy znów system? A co, jeśli jakiś, obecnie istniejący, samorząd, się taki zrobi? Też zmienimy? Lolnotengz. Królu, uchowaj obecną prefekturę.

[Minikonkurs.]

KvL: Samorządy to jedna z integralnych części Księstwa. Obecnie obserwujemy problemy z aktywnością w Koronie Księstwa Sarmacji. Czy centrala powinna pomagać samorządom, jeśli mają problemy z aktywnością, a jeśli tak, to jakiego wsparcia mogłaby udzielić? Jak rozwiązywać w ogóle takie sytuacjie?Samorządy to jedna z integralnych części Księstwa. Obecnie obserwujemy problemy z aktywnością w Koronie Księstwa Sarmacji. Czy centrala powinna pomagać samorządom, jeśli mają problemy z aktywnością, a jeśli tak, to jakiego wsparcia mogłaby udzielić? Jak rozwiązywać w ogóle takie sytuacje?

FvH: Drodzy państwo, myślę, że centrala powinna pomagać samorządom, ba, jest jej to obowiązkiem, lecz jedynie za zgodą samych samorządów. Chcę przez to powiedzieć, że potrzebne są tu rozmowy, a nie narzucanie czegoś z góry. Przecież każdy samorząd ma inne potrzeby, dlatego jest tu potrzebne ustalenie, czego potrzebuje przykładowo Baridas, a czego Teutonia.
RSO w swoim programie ma rzecz o trzech podstawowych ogólnych zasadach, na jakich powinno wyglądać owe wsparcie. Po pierwsze, modyfikacja subwencji w taki sposób by premniować inicjatywy podejmowane wspólnie przez samorządy. Po drugie premiowanie dobrych praktyk samorządowych. Czyli dostrzeganie i docenianie tego jak samorząd opiekuje się swoimi mieszkańcami. W jaki sposób prowokuje i zachęca do aktywności. Po trzecie promocja wydarzeń samorządowych w sąsiednich samorządach. Dziękuję, z mojej strony to wszystko.

MA: Nie, nie widzę możliwości pomocy w przypadku, gdy dany samorząd jest nieaktywny. Niestety, jego mieszkańcy powinni poradzić sobie sami, a że z reguły jest ich co najmniej kilku, to są w stanie wziąć na swoje barki losy prowincji czy kraju Korony. To zresztą, prędzej czy później, się dzieje, co pokazuje chociażby przypadek Baridasu z 2012 r. czy przypadek Sclavinii z — jeśli się nie mylę — 2013 r. Dziękuję bardzo :)

KA: Hmm, inicjatywy oddolne są generalnie lepsze. Ludzie lubią robić na przekór władzom :) No i poza tym, nie widzę, w jaki sposób centrala miałaby pomagać. Co, punkciki aktywności przesyłać? Albo ludzi? Technikratów? Co to za pytanie w ogóle. Dziękuję, bo ech… Zamieniam się tego wieczoru w Kukiza.

FvH: Przykro, że rządzący, jak i BP nie dostrzegają potrzeby rozmowy z władzami samorządów, co już jest samą w sobie pomocą. Ponieważ pokazujemy, że zależy nam na samorządach, które są motorem aktywności w Księstwie Sarmacji. Rozmowa może pomóc dostrzec problemy, z jakimi zmagają się samorządy. Jedynie dobrze postawiona diagnoza pozwoli na skuteczne leczenie. Samorządy również muszą chcieć rozmawiać, bo jak to się mówi do tanga trzeba dwojga.

MA: No z pewnością uratujemy ewentualne nieaktywne samorządy „rozmową” z ich prawdopodobnie również nieaktywnymi władzami. Wspaniały pomysł. Myślę, że tu nie potrzeba dłuższej repliki.

KA: Gwoli przypomnienia, ostatnio jak centrala chciała Baridasowi pomagać w kryzysie aktywnościowym, to głównym postulatem było inkorporowanie Baridasu. No, to tak wypominając, i też posługując się tym przykładem, chciałbym dodąć, że to Baridas sam się podniósł z kolan. No nie wiem, co najwyżej Baridas możę pomagać innym nieaktywnym samorządom, eksportując do nich Radę Regencyjną składającą się z Markusa i Valanthira. No nie wiem, nie wiem… Rozmawiać to sobie można na IRCu, jeśli Korsarze nie podejmą działań, to sami sobie będą winni śmierci i żadna rozmowa tutaj nic nie wskóra.
O, pozwolę sobie jeszcze zauważyć pewien problem. Jak już o samorządach mowa, wielu ludzi "aktywnie" uczestniczy w życiu kilku z nich, a takie rozdzielanie aktywności powoduje głównie to, że jest ona mizernej jakości. No nie wiem, może coś powinniśmy w tej materii zrobić? No chyba, że mikronacyjna cyganeria się Wam podoba, to okej. Dziękuję.

KvL: To było ostatnie pytanie w części od prowadzących. Teraz pytania od publiczności. Dostaliśmy dwa. Pytanie numer jeden, od Krzysztofa barona Hansa van der Ice'a (chociaż i tak chyba wszyscy by zgadli autora). Jakie jest Państwa zdanie na temat polityki zagranicznej KS? Nie ukrywajmy że od pewnego czasu Sarmacja w ogóle nie rozwija się pod tym kątem a wiele rzeczy można by zrobić — na przykład poprawić i wzmocnić kontakty z Trizondalem czy bardziej obserwować sprawy na kontynencie wschodnim. Czy zatem według państwa polityka zagraniczna dalej powinna być olewana czy jednak nieco śmielej realizowana?

KA: Wszyscy zainteresowani PZ! Baronie Hansie! Miłośnicy Jastrzębców! Najpierw trzeba mieć z kim. Dziękuję.

MA: No tak, pytania o Trizondal nie mogło zabraknąć. Nie mamy i nie będziemy mieć żadnych kontaktów z Trizondalem, dopóki nie będzie obupólnej zgody, a najpewniej nie będzie. Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby pytania o Trizondal więcej nie padały w debacie publicznej, ale nie sądzę, żeby moja prośba została wysłuchana. Chociaż chciałbym się miło zaskoczyć :)

[Mała konsternacja związana ze zmęczeniem prowadzących i niedoczytaniem treści przemówienia.]

FvH: Drodzy Państwo, PZ jest domeną Księcia, więc tu też byłaby z nim potrzebna rozmowa. Jak to widzi Książę Sarmacji. Prawda natomiast jest smutna. Mianowicie Księstwo Sarmacji prowadzi politykę izolacyjną. Dopóki nie zmieni się podejście Sarmatów do kwestii dyplomacji, trudno będzie zmienić kurs jaki obrała Sarmacja w tej materii. Jakby nie było Trizondal swego czasu był częścią Rzeczpospolitej. Nam w szczególności powinno zależeć na utrzymywaniu tych relacji na poziomie dobrym wręcz bardzo dobrym. To tyle z mojej strony.

MA: To ja jeszcze tylko dodam, że nie ma polityki zagranicznej bez udziału Księcia, który ma obecnie — według prawa — największe kompetencje do jej realizacji. Zatem trudno dyskutować o niej bez jego udziału, trudno dyskutować o kierunkach, w których warto iść. Nie nazywałbym sarmackiej polityki zagranicznej polityką izolacjonizmu. To zbyt daleko idące pojęcie. Zważywszy na odzyskanie Awary Południowej niecały rok temu chociażby. Nie sposób powiedzieć, że Sarmacja nie angażuje się za granicami. Dziękuję :)

HP: Czy państwa zdaniem Sejm powinien wprowadzić stałe miejsca dla mniejszości narodowych — w tym trizondalskiej?

FvH: Myślę że nie ma potrzeby uwzględniania w ordynacji wyborczej mniejszości narodowych. Mniejszości mogą organizować się w partie polityczne i w ten sposób znaleźć się w Sejmie. To tyle z mojej strony.

MA: Nie. Nawet nie dla scholandzkiej, baridajskiej, teutońskiej, sclavińskiej, drimlandzkiej czy rotryjskiej. Bzdurny postulat zaczerpnięty z reala.

KA: Panie Markusie, Panie Ojcze, reprezentacja Krajów Korony w Sejmie nie jest "głupim postulatem zaczerpniętym z reala, jest wymogiem, uzupełnieniem pięknej relacji łączącej dwa państwa unią związane. No ale tak, dla nie—krajow korony reprezentanta w sejmie niet.

MA: Syneczku, naród baridajski nie jest narodem głupim, który potrzebuje szczególnych uprawnień, żeby dostać się do Sejmu i reprezentować w nim swoje interesy. Nie ma takiej potrzeby.

KA: Papełke, ale to nie jest reprezentacja *narodu*, tylko Królestwa w całości. To różnica :3

MA: Nieznaczna, bo obie grupy reprezentują interesy Królestwa, tak czy owak. Możemy to robić, i robimy, bez dodatkowego miejsca na liście.

KA: Nie widać – niestety – tej reprezentacji. Przykre, acz prawdziwe :(

[Dalsze luźne rozmowy, prowadzący anonsują zakończenie debaty i jeszcze raz przedstawiają jej uczestników.]
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Markus Arped.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Kristian Arped, 01.12.2015 r. o 08:11:31
Quote:
KA: Nazwa własna tradycyjnej potrawy sclavińskiej, a nie jakiś wulgaryzm, JO Prowadząca :/.
W życiu bym nie dał kropki po emotikonce. Manipulacja!

A tak na serio – brawo! :) Mam nadzieję, że organizatorzy nie zrazili się zbytnio głosami o rzekomej nudzie na debacie i – wyciągnąwszy wnioski – zorganizują kolejną w przyszłości.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Marcin Stranczyk, 01.12.2015 r. o 08:22:36
Mam nadzieje że w przyszłości będzie więcej debat.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Adunaphel Kovall, 01.12.2015 r. o 15:02:08
Także mam taką nadzieję :D Ściany tekstu uwielbiam czytac :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Karolina Aleksandra, 01.12.2015 r. o 15:03:06
Szczerze mówiąc, ja się trochę zraziłam, czytając Ćwirki, że nuda, denne debata i lepiej spamować Ćwirka, niż ją śledzić. Stąd też częściowo i poślizg z tym artykułem.
Ale następnym razem z kawalerem Popowem sprawimy, że będzie lepiej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Lambert von Güden, 01.12.2015 r. o 15:15:19
A właśnie. Jak tam ta debata? Bo zapomniałem :D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Irmina de Ruth y Thorn, 01.12.2015 r. o 15:24:32
A może zamiast streszczać debatę, może jednak zrobić ja w formie audio tak jak kiedyś to próbowano zrobić? Nie chce się wtrącać oczywiście. Taki mój mały pomysł.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Karolina Aleksandra, 01.12.2015 r. o 15:27:17
Podczas debaty wicehrabia Asketil zapowiedział, że będą kolejne odcinki audio debat, więc… Nie będziemy się wtrącać w jego pole ekspertyzy :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Marek Chojnacki, 01.12.2015 r. o 19:22:15
Ściana tekstu, normalnie padłem:D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Tomasz Liberi, 01.12.2015 r. o 20:33:25
Kiedy kolejny tekst ?? :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Avril von Levengothon, 01.12.2015 r. o 23:51:05
Jak zwykle świetne opracowanie.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Zbyszko Gustolúpulo, 02.12.2015 r. o 03:06:00
Przeczytam pózniej, ale zapowiada się świetna ściana!
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany