6206. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
203. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Teutońska, Martes von Padors, 18.06.2015 r. o 11:28:38, tantiemy: 2 391.00 lt
[TLGK] Opowieści dziwnej treści czyli...
Historie Wachmistrza Wąsika


depositphotos_8032975-Cartoon-soldier-isolated-on-white.jpg


Apteki; zielarnie zwykle kojarzące się ze zdrowiem bywały też kanwą literatury czy filmów grozy.
Tyle tam bowiem dziwactw sprzedawano. Ale to one tworzyły historię wiedzy i nauki. Zwiedzajmy je jak muzeum...


seabuckthorn-benefits-1.1-800x800.jpg


Znakomici byli mędrcy Teutońscy; także od chorób i leków na nie. W ich pismach znajdziemy liczne przepisy uzdrawiające np; " powstający w dawnej Auterze sok z bukszpanu o silnym zapachu. Mówiono; że zdrowych przyprawiał o szaleństwo; natomiast chorych uzdrawiał całkowicie".

W średniowieczu Teutońscy medycy proponowali noszenie kamieni i tak; jaspis [ noszony w pierścieniu] uzdrawiał ponoć lunatyków; szmaragd [ noszony na szyi] chronił przed epilepsją; beryl miał służyć jako antidotum na wszelkie choroby oczu; agat niósł pomoc kobietom rodzącym a karneol łagodzić miał gniew.

Słynny medyk Arkon w swoim klasycznym dziele stwierdzał; że "mocz dziecka dodany do leczniczego wywaru pomaga na podwyższone ciśnienie krwi; chorobę wieńcową; jaskrę i wiele innych dokuczliwych chorób"wspominał też o innych ciekawych lekach swojego narodu. Na niegojące się rany stosowano specjalny proszek z igieł sosny zmieszanych z pokruszonymi mysimi wąsami. Na potencję zalecał też noszenie przez mężczyzn przy sobie wyrwanych żywcem; zasuszonych baranich oczu.

Alchemik_dh8-v.jpg


Na długie; krzepkie życie zapisywano proszek z niedźwiedzich kości zmieszany z potem świni.
Od wieków znany był też medykament o nazwie driakwa. Był to zestaw trucizn [lulka czarnego; szaleju jadowitego]; zmieszanych z gumą arabską; opium aloesem; sproszkowaną skórą bobra i winem. Miksturę tę polecano na wszelkie zarazy. Ciekawostką jest także sok z dżdżownic przeciw dolegliwością brzusznym oraz leki takie jak bocianie sadło; zasuszone ropuchy którymi nacierano bolące stawy czy też napój pity z ludzkiej czaszki.

Wiele pomysłów mieli nasi przodkowie dobrze; że stały się tylko ciekawostką w naszej historii.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 18.06.2015 r. o 19:51:51
He he ciekawe, akurat czegoś takiego to się nie spodziewałem :P
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany