6233. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
230. dzień panowania Piotra III Łukasza
Park Stołeczny, Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 07:30:05, tantiemy: 9 731.00 lt
Federalizm Sarmacki
7391UvEA.png


Drodzy Sarmaci i Sarmatki, partie polityczne powstają i upadają, jednak to co ulega przetrwaniu to idea. Szczytne wartości kierujące nami w pracy jak i w życiu codziennym. Więc niech widnieją na naszych sztandarach barwy wszystkich części składowych, gdyż zaprawdę to prowincje tworzą nasz wspólny dom, który zwie się Księstwo Sarmacji. Tak moi drodzy trzeba to jasno powiedzieć. Silna Sarmacja to Sarmacja Regionów w której to samorządy i ludzie współtworzący je odgrywają dominującą rolę, pamiętając o lojalności wobec korony. Można powiedzieć że Stronnictwo Federalne powstało po to aby coś zmienić, po to aby przywrócić dumę oraz należyty szacunek regionom. Ponieważ tak naprawdę to samorządy kształcą pokolenia Sarmatów i Sarmatek. Większość z nas stawiała swoje pierwsze kroki właśnie w prowincjach, tam wielu z nas zdobywało doświadczenie oraz przeprowadzało swoje pierwsze inicjatywy. W końcu to regiony wytworzyły u nas swoistą tożsamość kulturową oraz przywiązanie wobec wspólnoty. Dlatego też jest potrzeba zaktywizowania samorządów jeszcze raz, tak żeby były one faktycznie naszymi małymi ojczyznami a nie tylko miejscem zamieszkania.


Stronnictwo Federalne powstało aby propagować takie wartości jak:

99KU7sNE.jpg


  • Federalizm Sarmacki.

    - jest to ruch polityczny powstały na bazie obserwacji złożoności społeczeństwa sarmackiego. Księstwo Sarmacji przypomina nieco Stany Zjednoczone Ameryki Północnej na początku jej istnienia, zważywszy na wielką migrację wspólnot, na swoistą wiosnę ludów mikronacji można śmiało stwierdzić, że Sarmacja nie jest jednolita pod względem etniczno - kulturowym. Co więcej, jeśli dodamy do tego fakt że w swoim czasie wiele państw zostało wchłoniętych do Księstwa Sarmacji poprzez inkorporacje, to wyjdzie nam że jesteśmy Tyglem Narodów - pod banderą Sarmackiej Korony. Rzecz jasna w tamtych czasach z takiego obrotu spraw korzystały wszystkie strony. Dlatego też nie jest możliwe podporządkowanie jednemu ośrodkowi władzy wszystkiego i wszystkich. Federalizm zakłada, że decentralizacja — polegająca na kolegialności podejmowania decyzji w myśl zasady "nic o nas, nic bez nas" — jest najlepszym sposobem na zachowaniu stabilności oraz wzmacnia jednocześnie wewnętrzną aktywność. Trzeba jedna pamiętać, uszanować iż, Księstwo Sarmacji to monarchia tak narracyjnie jak ustrojowo. Samorządy powinny być samowystarczalne, potrafić należycie zadbać o nowego mieszkańca. Zaopiekować się nim, zapewnić socjalne minimum, godną pracę oraz zaktywizować go do działania na rzecz wspólnoty. Żeby to urzeczywistnić, należy dać prowincją większe pola manewru, a nie ograniczać je w tych działaniach. Federalizm, Federalizm jeszcze raz Federalizm, bazujący na podmiotowości jednostek samorządu terytorialnego. CDN..........


  • Agraryzm Kulturowy.

    - jest to nic innego jak doktryna społeczno-polityczna oparta na zasadzie solidaryzmu samorządowego i separatyzmu szlacheckiego postulującą konieczność pielęgnacji tożsamości kulturowych w ramach tzw Sarmackiego Kręgu Kulturowego.

    Głównymi założeniami tego nurtu politycznego są:

    - Idea ziemi - czytaj stron internetowych. Nic innego jak możliwość nieskrępowanego tworzenia stron internetowych i ich integracja z obecnym systemem.

    - Idea Miejscowości - gloryfikacja oraz kultywowanie tradycyjnych form życia w mikronacjach, przez budowę bezpiecznego domu, który każdemu zapewni pracę i posiłek, i w którym każdy poczuje, że jest u siebie

    - Idea samorządu - samorząd jako przejaw idei budowy wspólnoty opartej na jasnych zasadach prawa, będący jednocześnie podstawą jednostką administracji państwowej i gwarancją wolności obywatelskiej. Związki miejscowości mają tworzyć samorządy, zatem władza idzie od dołu do góry, od poziomu lokalnego do centralnego

    -Idea ojczyzny - związana silnie z ideą ojcowizny, czyli spadkiem po przodkach, rozumiana jako pielęgnacja wzorów kulturowych wszystkich regionów Księstwa Sarmacji.


1t7k5mcV.jpg


Stronnictwo Federalne jest w fazie kompletowania założeń programowych, ponieważ jest partią polityczną nie dawno powstałą. Jednak wierzmy że powyższe wartości będą nam drogowskazem w budowie silnego Księstwa Sarmacji. Stronnictwo Federalne od momentu oficjalnego założenia buduje swoje struktury. Jeśli leży ci na sercu dobro samorządów i Sarmacji - dołącz do nas i podziel się swoim doświadczeniem jak i pomysłami.



(-)Komitet Polityczny Stronnictwa Federalnego.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Fryderyk von Hohenzollern.
Vladimir ik Lihtenštán, 19.06.2014 r. o 08:57:42
Piękne i majestatyczne. Czy może istnieć lepsza idea?
odpowiedz
Ignacy Urban de Ruth, 19.06.2014 r. o 09:47:20
Jakie to jest zarąbiste, gdy nawala się jakąś politologiczną analizę czegoś, co ni istnieje... <3 <3 <3


BTW "Księstwo Sarmacji przypomina nieco Stany Zjednoczone Ameryki Północnej na początku jej istnienia" - nie istniejemy. ;p
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 10:04:09
Cieszy fakt że Prześwietny Hrabia ma zawsze na wszystko ma odpowiedź. Cieszy gdyż jak zawsze Hrabia wnosi cenny głos do dyskusji. Dziwi mnie to że nagle nic nie istniej, a każde porównanie odnoszące się do reala lub z nim związane jest traktowane przez was jak jakieś wielkie świętokradztwo, żeby nie powiedzieć herezje. Proponuje zwrócić uwagę w jakim kontekście zostało one zamieszczone. Dziwi mnie że swego czasu nikt takich rzeczy nie wypominał Robertowi Czekańskiemu, innym publicystom - którzy nader często odwoływali się do przykładów z reala (który przecież nie istniej). Na sam koniec pragnę podziękować za ten komentarz i życzę miłego dnia.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Guedes de Lima, 19.06.2014 r. o 10:09:38
Podoba mi się porównanie Księstwa Sarmacji do Stanów Zjednoczonych. :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Adrian Maksymilian Józef Alatriste.
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, 19.06.2014 r. o 10:32:41
Vivat Sarmacja,
Vivat wszystkie stany.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth, George Hazard.
Roland Heach-Romański, 19.06.2014 r. o 10:50:53
A tam siejecie bajki. Ja żądam mięsa i nie tylko od SF, ale od wszystkich stronnictw. Proszę o publikację czy republikację waszych programów, bo obecnie to nawet nie ma zbytnio podstawy do rozsądnego wybrania sobie stronnictwa.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Młynek Kawowy.
Mateusz Korecki, 19.06.2014 r. o 10:52:13
Wstęp interesujący i niewątpliwie zachęca do dalszego obserwowania
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Michał Pséftis, 19.06.2014 r. o 11:46:16
Przeczytałem i uznaję doktrynę za ciekawą, ale nie zgadzam się z przynajmniej kilkoma rzeczami. Po pierwsze:
Quote:
[...] - jest to nic innego jak doktryna społeczno-polityczna oparta na zasadzie solidaryzmu samorządowego i separatyzmu szlacheckiego ...

Czy mógłby PP Hrabia wytłumaczyć mi, o co chodzi z "separatyzmem szlacheckim"? Wydaje mi się, że brzmi to źle w kontekście tego, że szlachectwo i tytuły w ogóle nadawane są za zgodą Jego Książęcej Mości, a PP mówi o separatyzmie. Sądzę, że użyto tu po prostu złego słowa. ;)

Po drugie:
Quote:
Samorządy powinny być samowystarczalne, potrafić należycie zadbać o nowego mieszkańca. Zaopiekować się nim, zapewnić socjalne minimum, godną pracę oraz zaktywizować go do działania na rzecz wspólnoty. Żeby to urzeczywistnić, należy dać prowincją większe pola manewru, a nie ograniczać je w tych działaniach.

To brzmi bardzo pięknie; problem polega na tym, że możliwości samorządów zależą głównie od siły roboczej, która byłaby w stanie zrealizować ich pomysły. W chwili obecnej dostosowanie prawa prowincjonalnego do centralnego nie wchodzi w grę, to jest, prowincje i tak cieszą się bardzo szeroką autonomią. Absolutnym dowodem na to jest przykład Sclavinii - możemy działać na jakim tylko polu chcemy, możemy swobodnie zmieniać nazwę naszej Ojczyzny, jesteśmy w pełni niezależni jeśli chodzi o podejmowanie decyzji na szczeblu samorządowym - stąd przyjmowane i proponowane ustawy, powoływane organizacje. Niech PP uwierzy, że nie mamy potrzeby, aby się z kimkolwiek konsultować; sami stanowimy wspólnotę i na tym polega nasza wolność. Inna sprawa, że jesteśmy w chwili obecnej wspólnotą bardzo otwartą i doceniamy wkład wniesiony w życie Sclavinii przez innych. Tak moim zdaniem powinien wyglądać zdrowy samorząd.

I wygląda, jak widać, bez jakichkolwiek interwencji Stronnictwa Federalnego i bez federacji (która, skądinąd, jest wciąż dość intrygującym pomysłem; nigdy nie mówiłem, że jestem jej przeciwnikiem, ale nie widzę absolutnie żadnego sensu dążenia do tej w obecnych warunkach. Będę jej piewcą i będę niósł sztandar rozbicia, gdy tylko zobaczę trzydziestu członków Izby Obywatelskiej i trzystu Sarmatów).

Po trzecie - agraryzm? Przecież to wszystko już jest. Od CdB, poprzez Republikę Scholandzką, a nawet Nadzwyczajne Zgromadzenie Mieszkańców Eldoratu. Ten, kto chce, identyfikuje się ze swoją Ojczyzną, ze swoim miastem i miejscem zamieszkania; niechętnych nie zmusimy, możemy ich tylko zapraszać. Rozumiem, że to jest cel i ideał Prześwietnego Pana (który skądinąd różni się od dawnych, za FLM, SAI i LM, nieprawdaż? ;)), ale... to wszystko już jest.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 12:26:24
Quote:
A tam siejecie bajki. Ja żądam mięsa i nie tylko od SF, ale od wszystkich stronnictw. Proszę o publikację czy republikację waszych programów, bo obecnie to nawet nie ma zbytnio podstawy do rozsądnego wybrania sobie stronnictwa.

W niedługim czasie zostanie opublikowany, zresztą będzie nawiązywał w wielu postulatach do wartości, zawartych w tejże swoistej deklaracji ideowej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 19.06.2014 r. o 12:38:35
„Związki miejscowości mają tworzyć samorządy, zatem władza idzie od dołu do góry, od poziomu lokalnego do centralnego” — czy Stronnictwo Federalne chciałoby nadać miejscowościom osobowość prawną oraz umożliwić im swobodne opuszczanie i tworzenie prowincji?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 12:45:14
Quote:
Czy mógłby PP Hrabia wytłumaczyć mi, o co chodzi z "separatyzmem szlacheckim"? Wydaje mi się, że brzmi to źle w kontekście tego, że szlachectwo i tytuły w ogóle nadawane są za zgodą Jego Książęcej Mości, a PP mówi o separatyzmie. Sądzę, że użyto tu po prostu złego słowa. ;)

Zatem śpieszę z odpowiedzią dla Poważanego Kawalera. Myślę nie brzmi to źle, po pierwsze. Po drugie, patrząc na statystyki, dominującymi warstwami społecznymi są szlachta i arystokracji. To główna siła napędowa Księstwa Sarmacji, właśnie dzięki odpowiedniemu modelowi nagrodowemu, który zapewnia każdemu wejście do klasy szlachty i arystokracjo. Po zabraniu wszystkich realny przywilejów szlachty w KS, co nam pozostaje innego niż duma i swoista narracja o poczuciu wypełnienia obowiązku wobec wspólnoty i jego docenienia przez innych. Widzę to jako stawianie poprzeczki wobec innych aby mogli dostać się do że to tak nazwę grup uprzywilejowanych ( w sensie narracyjnym). Walka klas może być kolejnym motorem pobudzającym aktywność. To co miałem na myśli pisząc o tym, to fakt że trzeba wiedzieć co się osiągnęło, i budować na tej podstawie współprace, zwłaszcza patrząc przez pryzmat obranej narracji. Budować w oparciu o szlachtę i arystokracje biorąc pod uwagę czynnik nobilitacyjny. Kiedyś była chyba inicjatywa tworzenie chorągwi szlacheckich w zależności od prowincji, więc może warto ożywić niektóre inicjatywy. Tak przynajmniej ja uważam.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 13:00:40
Quote:
To brzmi bardzo pięknie; problem polega na tym, że możliwości samorządów zależą głównie od siły roboczej, która byłaby w stanie zrealizować ich pomysły. W chwili obecnej dostosowanie prawa prowincjonalnego do centralnego nie wchodzi w grę, to jest, prowincje i tak cieszą się bardzo szeroką autonomią. Absolutnym dowodem na to jest przykład Sclavinii - możemy działać na jakim tylko polu chcemy, możemy swobodnie zmieniać nazwę naszej Ojczyzny, jesteśmy w pełni niezależni jeśli chodzi o podejmowanie decyzji na szczeblu samorządowym - stąd przyjmowane i proponowane ustawy, powoływane organizacje. Niech PP uwierzy, że nie mamy potrzeby, aby się z kimkolwiek konsultować; sami stanowimy wspólnotę i na tym polega nasza wolność. Inna sprawa, że jesteśmy w chwili obecnej wspólnotą bardzo otwartą i doceniamy wkład wniesiony w życie Sclavinii przez innych. Tak moim zdaniem powinien wyglądać zdrowy samorząd.

Jak najbardziej zgadzam się w kwestii siły roboczej.
Quote:
I wygląda, jak widać, bez jakichkolwiek interwencji Stronnictwa Federalnego i bez federacji (która, skądinąd, jest wciąż dość intrygującym pomysłem; nigdy nie mówiłem, że jestem jej przeciwnikiem, ale nie widzę absolutnie żadnego sensu dążenia do tej w obecnych warunkach. Będę jej piewcą i będę niósł sztandar rozbicia, gdy tylko zobaczę trzydziestu członków Izby Obywatelskiej i trzystu Sarmatów).

Może wy nie widzicie ale inni widzą.
Quote:
Po trzecie - agraryzm? Przecież to wszystko już jest. Od CdB, poprzez Republikę Scholandzką, a nawet Nadzwyczajne Zgromadzenie Mieszkańców Eldoratu. Ten, kto chce, identyfikuje się ze swoją Ojczyzną, ze swoim miastem i miejscem zamieszkania; niechętnych nie zmusimy, możemy ich tylko zapraszać. Rozumiem, że to jest cel i ideał Prześwietnego Pana (który skądinąd różni się od dawnych, za FLM, SAI i LM, nieprawdaż? ;)), ale... to wszystko już jest.

Co chyba w niczym nie przeszkadza aby wyznawać te wartości. Ich realizacja była jedynie możliwa dzięki poświęceniu mieszkańców oraz ich kreatywności. My chcemy pielęgnować te idea i je kultywować. Nie rozumiem czemu wszyscy uważają że jak jakaś partia polityczna powstaje to ma zamiar wszystko obalić, wywrócić do góry nogami. Czy nie można po prostu naprawiać i rozwijać to co już jest? Przy czym nie zgadzając się z pewnymi rozwiązaniami lecz nie wszystkimi.

Czy ja wiem nie generalizowałbym aż tak moje poglądy aż tak mocno się nie zmieniły, choć w niektórych sprawach owszem. Pamiętajmy jednak że nie tylko ja tworzę SF, są też inni. Nie raz prowadzimy ożywione dyskusje nad tworzącym programem i się kłócimy, przekonując się wzajemnie do swoich racji aby wypracować kompromis. To co jest niezmienne to praca ku dobru Księstwa Sarmacji.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 19.06.2014 r. o 13:24:41
Fryderyku, Hrabia znajdzie na wszystki odpowiedź, aby zostać dobrym obywatelem ;)
odpowiedz
Ryszard Paczenko, 19.06.2014 r. o 13:34:31
Fajne logo.
To by było tyle.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Henryk Leszczyński, 19.06.2014 r. o 14:36:30
ło wando.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Mikołaj Torped, 19.06.2014 r. o 14:36:51
Zgadzam się z wicehrabia Paczenka. Logo fajne. Do tej pory jedyn udana rzecz.
odpowiedz
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 14:52:02
Czemu mnie to nie dziwi? Ponieważ to co robią ludzie związani z Represją jest jedynie słuszne, prawdziwe i fajne - ale chyba tylko według ich. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli w czymś się nie zgadzamy, to nie dzieje się nic złego. Jednak kiedy neguje się wszystko to co robią inni, to jest coś nie tak. Można to rozumieć dwojako, albo represja boi się utraty swojej pozycji, lub po prostu jest to oznaka zadufania w samych siebie, albo to i to. Nie mniej dziękuje za powyższe komentarze, które jak zawsze w sposób niezwykle merytoryczny urozmaiciły dyskusję toczącą się pod artykułem.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michał Pséftis, Helwetyk Romański.
Ignacy Urban de Ruth, 19.06.2014 r. o 15:20:02
Quote:
Dziwi mnie to że nagle nic nie istniej, a każde porównanie odnoszące się do reala lub z nim związane jest traktowane przez was jak jakieś wielkie świętokradztwo, żeby nie powiedzieć herezje.

Chodziło mi o to, że jak Ameryka powstawała to USA nie było, bo - kurna - nie było ludzi. Więc porównanie do USA z czasów powstawania Ameryki mówi: "KSu nie ma". Oczywiście wytykałem błąd stylistyczny i nabijałem się... :) :) Czytajta co piszeta.

Drugi aspekt moje "nie istnieje" też jest łatwy do zrozumienia (choć jak tak czytam,to wątpię). Ten tekst sili się na jakiś politologiczny opis doktryny itd. a takowa nie istnieje. SF nie ma żadnego manifestu, nie ma żadnego programu, ani nie ma żadnych dokonań. Analiza jest z dupy, bo i ja mogę sobie napisać "walczę o wolność zwierząt" na koszulce i się w niej obnosić po mieście, a w domowym zaciszu wpierdzielać wieprzaka.Takie coś to można napisać o jakimś stronnictwie, które już np. coś robi, a nie cały czas ustala program.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 19.06.2014 r. o 15:20:36
*mojego "nie istnieje"
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Fryderyk von Hohenzollern, 19.06.2014 r. o 15:27:40
Dziękuje Prześwietnemu za odpowiedź.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 19.06.2014 r. o 16:46:43
Witam
Po zapoznaniu się z powyższa lekturą , stwierdzam że bardzo dobrze się stało iż Fryderyk napisał to co na pisał. Daje to możliwość porównań i stwierdzenia czy prezentowany model jest kompatybilny z osobistymi odczuciami politycznymi.Ina sprawa to dyskusja na zamartwi w tekście sformowaniami; co daje pole do żarliwej dyskusji.
Ten komentarz czeka na serca.
Marek von Thorn-Chojnacki, 19.06.2014 r. o 20:44:13
Tak bardzo Patriotyczne, ale szacun wielki.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Fryderyk von Hohenzollern.
Michael von Lichtenstein, 20.06.2014 r. o 17:05:22
Myślę, że bardziej skonkretyzowany program ukaże się w najbliższych dniach :)
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 20.06.2014 r. o 21:21:35
Prześwietny Hrabio, głosowany obecnie w Sejmie projekt Ustawy o aktywności poza miejscami publicznymi, jak również wdrożony wcześniej wykaz mieszkańców, którzy mogą wkrótce utracić status aktywnego obywatela, jest bezpośrednim owocem dyskusji, jakie toczyliśmy z przyszłymi członkami Stronnictwa Federalnego. W najmniejszym stopniu nie jest tak, że nie przyjmujemy słusznych głosów krytyki.

Jeżeli chodzi natomiast o — już powstałe — Stronnictwo Federalne, jego jedyną inicjatywą jest debatowany właśnie w Sejmie projekt zniesienia wymogu aktywności wobec funkcjonariuszy samorządowych. Czyli z pozycji: ustawa jest niedoskonała, ponieważ nie uwzględnia pracy za kulisami nastąpiła zmiana w kierunku: oczekiwanie jakiejkolwiek aktywności wobec działaczy samorządowych jest niesłuszne.

Uważam tę propozycję za w najwyższym stopniu szkodliwą, uderzającą w elementarny ethos sprawowania funkcji publicznej, wreszcie — przejaw doktrynerstwa w świetle tego, że regulacje uchwalone przez Sejm minionej kadencji odnoszą zamierzony skutek. Liczba aktywnych, faktycznie biorących udział w życiu społeczności, obywateli, uległa zasadniczemu zwiększeniu.

Jeżeli moje wypowiedzi są odbierane jako przejaw zadufania; przepraszam. Ale głosów krytyki szczędzić nie zamierzam. ;-)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Krzysztof St. M. Kwazi, 26.06.2014 r. o 14:17:44
@Helwetyk - zamiast wymagać aktywności, lepiej zbudować państwo, w którym chce się być aktywnym.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany