6206. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
203. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Teutońska, Kazelot Hamilton, 23.02.2013 r. o 08:31:13, tantiemy: 1 895.00 lt
z śpiewnika małego Jurija Banionisa
Seria wydawnicza: Sztuka Apollina
W kącie karnej łaźni, przygryzam słony bat
Z siedmiu par oczu leje się żałość
Od zmiany z bata gryzę teraz podstawę krat
Byłem już prawie narzeczonym
I też już prawie miałem poranny zagon zwad

Chrypł mi głos z latami, ojciec biegacz zaginął,
Z kurwą wieść niosła, próbował podpalić jej dom
Siostry czas młodości też minął,
I mieszkała ze mną, wcześniej tłukł ją knajpiany Pan
Rodziło się to we mnie, wywiercało płuca, ‘przecież oddycha’ rzekł
Z czego żyć jak gardzisz kobietą – odrzekłem
Już bez rąk począł pływać, tam gdzie ściek uchodzi do delty kłamstw

Co mnie koledzy spamiętają, ten garb i wiosenny łach
Że tylko powiada marne pastisze do gleb
‘sobie ino myślę , że to ma duszę” – ja myślę
Wystarczyło bym w oborach tortury liczył,
Godziny wybite jak zęby, trzaska z cerkwi dzwon
Pętla luźniejsza jakby, sztylet i pod wiejski krótkonocny schron

Pogrywają tak ciągle od narodzin,
Co chwila pies nadgryzał popasu parę chwil
Nigdy nie zwróciłem uwagi co też mijałem
I co też za spalony dom wiecznie w dalekiej północy lśnił
Kilka razy posłyszałem pokrzyk ‘synu!’,
Ale nigdy nie rzuciłem w tą stronę, oczu skrzepłych od szronu,
Pogorzeliska zawracanych łez

Przysięgałem na matczyny grób,
Nie splugawię się kolorowaną szpicą odległych krain,
Ani nie posiądę nóg ojca swego
Tą cholerną obietnicą, i tym cholernym zawodzeniem
Spadłem, wturlałem się pod sanie
I tam też czekał on mały toć smukły detektyw
Każdy przecież że każda wojna się kończy
I że każdy dobry w końcu przegrywa.

Chyba każdy zaznał tego poczucia,
Jak gdy w dawnych dniach umierał pies
Jestem już tym samym bez sądu,
Nie ma dzieci do płakania, a podstawione wdowy wywołują śmiech
„nic po Sobie nie zostawiasz, nie jesteś więc skazany na życie jak człowiek”
A ja zagubiłem się w każdym zakręcie, koło tego samego drzewa
Pogubiłem wszystkie sznurki z drogą do domu,
I wszedłem na podwórze plugawionego sąsiada.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Maria von Primisz, 23.02.2013 r. o 20:39:21
Mój skarb :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Kazelot Hamilton, 23.02.2013 r. o 20:41:48
5 zwrotka, przedostatnia linijka "Każdy przecież wie, że każda wojna się kończy".
Ten komentarz czeka na serca.
Jurand Swarzewski, 23.02.2013 r. o 22:36:42
Sarmacja staje się miejscem coraz bogatszej kulturze. ^^
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany