6179. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
176. dzień panowania Piotra III Łukasza
Park Stołeczny, Szymon Grański, 04.04.2019 r. o 21:53:47, tantiemy: 5 417.00 lt
W świetle wyborów do Sejmu LX kadencji
km8nDlty.jpg

Szanowne, Szanowni,

po raz kolejny startuję do Sejmu Księstwa Sarmacji. To czy w nim zasiądę okaże się dopiero za kilka dni. Wiem jednak, że nie chcę zostawiać tego czystemu przypadkowi i życzę sobie nawiązać z wyborcami dialog. Właśnie dlatego powstał ten artykuł; żeby jasno odkreślić moje cele od rzeczy, do których się nie posunę i dać społeczeństwu szansę zadecydowania, czy warto powierzyć mi mandat społeczny.

Poprzednio startowałem z różnych list, z różnym skutkiem. Zdarzyło mi się być Ministrem Spraw Zagranicznych i Kanclerzem, choć ta druga funkcja przyniosła mi raczej zwątpienie w moje działanie w sarmackiej centrali. Po wszystkim zawsze wracam do samorządów, w które ostatecznie uwierzyłem jako podstawę wszelkiej mikronacyjnej zabawy.

Startując z listy Towarzystwa Przyjaciół Rządu stawiam na dialog między politykami, w społeczeństwie, z zagranicznymi partnerami i w obrębie całego mikroświata. Gorąco wierzę w to, że są ważniejsze rzeczy niż własna ambicja i lepsze rozwiązania niż apatyczne przyglądanie się rozwojowi sytuacji. My, mikronauci, jesteśmy zdolni i potrafimy działać w sposób skoordynowany, który może jeszcze przywrócić dawną świetność naszym zapomnianym forom i systemowym miastom. To wszystko nie musi umierać. Trzeba się tylko trochę poświęcić.

Tak popularne wśród polityków prawo nie jest mi nieznane, orientuję się w nim jak przeciętny zjadacz chleba, realnie ukończyłem część studiów prawniczych. Ale jednocześnie nie jestem jego zwolennikiem; zbytnia komplikacja zniechęca i stwarza więcej problemów niż możliwości. Z tego powodu można się spodziewać, że będę zgłaszał poprawki upraszczające przebudowane rozwiązania prawne i dążył do redukcji martwych przepisów w naszym systemie prawnym. Jednocześnie samemu nie mam zamiaru zgłaszać projektów ustaw rozbudowujących biurokrację albo zanieczyszczających nasze prawo. Mam zamiar wspierać czystość i przejrzystość obowiązującego prawa.

O wiele bardziej zamierzam skupić się na kulturze. To jest mój najwyższy priorytet i uznam to za swój sukces, jeżeli uda mi się w jakiś sposób pobudzić życie artystyczne w księstwie. Uważam to za nasze największe bogactwo, bardziej wartościowe niż stosy nieaktualnych aktów prawnych. Coś co angażuje nas co dzień i stwarza wrażenie kompetytywnego uczestnictwa w życiu publicznym, co łączy, nie dzieli. Z tego powodu, jeżeli TPR uzyska satysfakcjonujące wyniki w wyborach, mocno aspiruję do objęcia opieką Ministerstwa Kultury.

Moje podejście do polityki kulturowej:

  • Kompletnie liberalny stosunek do finansowania inicjatyw obywatelskich. Deklaruję silne wsparcie dla inicjatyw wewnątrzsamorządowych i międzynarodowych.
  • Ministerstwo Kultury jako emulator inicjatyw publicznych we współpracy z samorządami - kadry nie mogą się w żadnym razie marnować, a minister i pracownicy MK powinni dawać dobry przykład; miast wyłącznie obiecywać dofinansowania, powinniśmy się samoorganizować.
  • Silne przywiązanie do kontrrewolucyjnego ducha samorządów - przejawiam wolę budowy narracji opartej o przywiązanie do Ostatecznej Krucjaty i Monarchofaszyzmu, udzielającej silnego poparcia dla klasycznego Teutonizmu, pirackiej Tropicany i konserwatywnych praktyk Hasselandu.
  • Poparcie dla prasy i zarówno jakościowych, jak i ilościowych (najlepiej łączących obie te cechy) programów emulacji aktywności. Żywy rynek prasowy dobrze świadczy o kondycji społeczeństwa i informuje je o zachodzących przemianach - ba, sam je inicjuje, aktywne forum zachęca do zakładania własnych wątków i dzielenia się przemyśleniami.

Do czego się z pewnością nie posunę? Nie mam zamiaru znosić cynizmu i pesymizmu. Skutecznym narzędziem do zwalczania go jest naiwny optymizm i sclaviński gaz musztardowy. Nie wyrażę poparcia dla żadnego programu zmniejszenia uprawnień samorządów. Nie znajdą u mnie posłuchu też próby przełożenia prywatnych interesów nad cele wspólnotowe; widzę Sejm i Rząd jako różnobarwną egidę interesów pięciu wielkich organizmów współtworzących Sarmację. Zrewidowałem swój niegdysiejszy pogląd, który łatwo jest mi pamiętać z wywrotowej działalności w Sclavinii: szukanie powodów do naplucia komuś na buty albo zbycia go to działanie dziecinne. Nie powinniśmy bogacić się na stracie innych, a wzajemnie umacniać. Kto Sarmacie pomoże, jak nie Sarmata?

Kiedyś zwykło się mówić, że mikroświat jest trójbiegunowy. Dominowały w sferze polityki, kultury i infrastruktury informatycznej Sarmacja, Dreamland i Scholandia. Teraz, gdy dwa ostatnie po scaleniu nie mogą pod względem aktywności gonić Sarmacji, która sama doświadcza od wielu lat problemów demograficznych i ledwo zipie pod względem kadrowym, należy w końcu coś powiedzieć. Polityka "ludzie przyjdą, jakoś to będzie" absolutnie nie znajduje miejsca w dzisiejszych realiach i jest szkodliwa. Bogactwem są nie potencjalni nowi Sarmaci, a już będący z nami, których trzeba za wszelką cenę wspierać i polerować jak skarb.

Nie znaczy to, że należy zupełnie odejść od polityki reklamowej. Uważam jednak, że w drapieżnej realowej rzeczywistości i tępocie czasów w jakiej się znaleźliśmy, lepszą reklamą od wspaniałego artykułu byłoby wejście na sto chatów internetowych i porozsyłanie na nich linków do Sarmacji. Stu ktosiów skusi się aby wejść, może paru ktosiów skusi się, aby zostać. Pozostanie tutaj i rozpoczęcie działania wymaga pewnej wrażliwości, którą osoby o potencjale z pewnością dostrzegą. Niestety, ale kampanie reklamowe mikronacji, jako instytucji niszowych, zwykle kończą się brakiem zainteresowania i reakcją w stylu tl;dr. Nasze pomysły muszą być równie drapieżne, co reklamy Coca Coli przed świętami.

Sami zdecydujecie na kogo oddacie głos. Ale apeluję do wszystkich startujących, abyśmy stworzyli Sejm skuteczny i przystający do obecnych czasów, który podejmie próbę zahamowania tej zmierzającej ku przepaści kolejki o której mówi się od lat. Sejm, który podejmie korzystne dla prawa i demografii zmiany. A potem i rząd, który będzie w stanie dać z siebie wszystko.

/—/ Szymon Grański
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Szymon Grański, 04.04.2019 r. o 21:55:31
Zachęcam do debaty politycznej! Powiem jasno i szczerze: cieszę się, że do polityki sarmackiej jeszcze ktoś staje w szranki. Mam nadzieję na znalezienie zgody z niejednym członkiem konkurencyjnego stronnictwa i zawiązanie korzystnej współpracy w przyszłości.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Szymon Grański.
Adam Jerzy Piastowski, 04.04.2019 r. o 22:17:08
Klasyczny Teutonizm... serio, serio? A ju siur?

Czy szanowny kandydat na posła zamierza w jakiś szczególny sposób wspierać narrację tego typu? Czy po prostu bardziej chodzi o to, żeby nie przeszkadzać w budowaniu narracji tym, którzy mają na to ochotę? Jak daleko będzie można się posunąć w tej narracji? ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Adam Jerzy Piastowski.
Szymon Grański, 04.04.2019 r. o 22:26:57
Panie Hrabio, w moich oczach teutońska myśl narodowa jest tak cennym towarem jak każda inna idea przewodnia pozostałych samorządów. Nie zamierzam przeszkadzać, mam zamiar przyklaskiwać nabieraniu przez sarmackie kraje kolorytu. Więc jeżeli aktywna Teutonia ma oznaczać Teutonię narzekającą w sobie charakterystyczny sposób na związek z Sarmacją - to mam zamiar taki właśnie kraj Hergoliena Wielkiego wesprzeć.

Jako zagorzały zwolennik kontrrewolucji mam pewien pomysł który polega na uczynieniu z tego rodzaju myśli skarbu narodowego; ale szczegóły pozwolę sobie na razie zostawić do dopracowania. :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Szymon Grański.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 04.04.2019 r. o 22:33:39
Wspieranie jednocześnie nacjonalizmów tropicańskiego i teutońskiego może wytworzyć mieszankę wybuchową :P
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Szymon Grański, 04.04.2019 r. o 22:35:08
Dobre efekty specjalny to klucz do sukcesu kasowego każdego filmu!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Szymon Grański, 04.04.2019 r. o 22:35:43
Specjalne* - klawiaturowy chochlik mi się wdał.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Janush Sundajski.
Santiago Vilarte von Hippogriff, 04.04.2019 r. o 22:38:15
Pytanie o promocję KS, bo to jest obszar, który mnie interesuje: w jakiej formie byłaby przeprowadzona taka kampania? Tzn. pospolite ruszenie czy wyznaczona osoba/grupa do tego celu? Jeśli to drugie, to pro publico bono czy za jakimś wynagrodzeniem?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Szymon Grański.
Konrad Jakub, 04.04.2019 r. o 23:36:39
Quote:
Do czego się z pewnością nie posunę? Nie mam zamiaru znosić cynizmu

Co Pan robi na mojej liście wyborczej?!?!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 04.04.2019 r. o 23:40:56
@KonradFriedman Może to właśnie był przykład cynicznie hipokryzyjnej wypowiedzi?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 04.04.2019 r. o 23:44:44
@RemigiuszL oby, bo jeżeli nie, to trzeba będzie go unieszkodliwić.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany