6204. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
201. dzień panowania Piotra III Łukasza
Teutoński Instytut Historyczny, Gotfryd Slavik de Ruth, 27.02.2019 r. o 13:59:32, tantiemy: 10 239.00 lt
Bitwa nad rzeką Silbern 1220r.
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Bitwa nad rzeką Silbern – starcie zbrojne, które miało miejsce 20 września 1220 roku. Podczas tłumienia, buntu małych jarlów w latach 1219-1221; przeciw władzy hrabiego Slavii- Thergena. Wojska Hrabiego, pokonały wojska buntowników i ich sprzymierzeńców. Co doprowadziło, do przejęcia inicjatywy strategicznej, przez wierne mu oddziały.
9837b6Ld.png

Przed Bitwą:
Hrabia Thergen panujący w Slavii w latach 1213-1224, już po pierwszych latach, w miarę spokojnego sprawowaniu urzędu w Srebrnym Rogu. Musiał się mierzyć z liczną, grupa jarlów nie zadowolonych, z jego polityki wewnętrznej.Polegającej na obsadzaniu stanowisk, zarówno Normanami jak i Slavianami; do tego skutecznie reformował, system upraw na ziemiach mu podległych.

Już w 1217 roku podpisał rozejm, z Królem Enderesjan- Geremiaszem II panującym w latach 1194-1225. Co uspokoiło granicę, na wschodzie i pozwoliło wznowić handel. Kiedy na wiosnę 1219 roku, zapowiedział ślub, swojej córki Helle z Żywisławem, jego slaviańskim faworytem; było to dla wielu Jarlów nie do zniesienia.

Doprowadziło to, w końcu do otwartego buntu, już w maju tego samego roku. W pierwszym okresie siły buntowników, zaskoczyły jego wierne oddziały. Siły te szybko i skutecznie opanowały, centralną i południową cześć Hrabstwa. Hrabia Thergen w pierwszej chwili, nie mógł zebrać całych sił, bo nie wiedział na kogo może liczyć…

Dopiero w początku września, udało mu się zebrać siły i zabezpieczywszy swoje tyły. Ruszył na południe, najpierw wzdłuż zachodniego brzegu rzeki Silbern. Celem jego wyprawy, było dotarcie w okolice, dzisiejszej osady Rabo; gdzie stacjonowały siły buntowników. Jednak buntownicy pod wodzą Jarla Sigvarda z Dybko, dowiedziawszy się o jego planach, wyruszyli mu na spotkanie.

Do pierwszego starcia, doszło już 18 września 1220 roku, w pobliżu osady Astan – tam to ich straże przednie, całkiem przypadkowo się spotkały. Doszło do krótkiej ale gwałtownej bitwy, gdzie straż przednia buntowników pod wodzą Jarla Viggo z Fiolo w sile 800 konnych. Pokonała straż przednią Hrabiego, pod wodzą Kmiecia Dobrosława z Sajno w silę 900 konnych. Sam Kmieć jak i jeszcze 120 konnych straciło życie, po tej przegranej Hrabia, postanowił cofnąć swoje siły, w lepsze miejsce do stoczenia bitwy.


Bitwa:
Dnia 20 września 1220 roku, armia buntowników pod wodzą Jarla Sigvarda z Dybko i jego wasali przybyła pod osadę Zamieć. W dolnym biegu rzeki Silbern, tam też Sigvard, napotkał oczekującego go Thergena z swoją armią.

Siły hrabiego liczyły 1.700 konnych, i zostały podzielone na trzy kolumny- prawe skrzydło opierało się o rzekę Silbern ( d-ca Miecznik Żywisław; 420 konnych ) centrum na wzniesieniu ( d-ca baron Knut „Kulawy”; 600 konnych ) lew skrzydło o bagna (d-ca baron Arvid z Mulnik; 500 konnych) sam Hrabia Thergen na czele 180 rycerzy, stał miedzy centrum a lewym skrzydłem. Stamtąd miał dobre warunki, do obserwacji pola walki i mógł kierować, ruchami swojej armii. Jego armia była nie liczna, ale za to wyjątkowej jakości i składała się z samych kombatantów.

Jarl Sigvarda maił do dyspozycji prawie 3.000 konnych; też podzielił je na trzy kolumny. Na lewym skrzydle ustawił 900 konnych pod wodzą Jarla Viggo z Fono. W centrum pod jego osobistym rozkazem stało 1.300 konnych, zaś na prawym skrzydle 800 konnych, pod wodzą wicehrabiego Ernsta z Cybina. Jego szwagier Jarl Haakon, zalecał mu bardziej postawę defensywną; i najpierw ostrzelanie hrabiego przez kuszników. Ten jednak licząc na szybką, wygarną i ufny w swoją przewagę, nie zastosował się do tej rady. W jego szeregach panował jednak bałagan i zamieszanie… tylko około 800 żołnierzy było kombatantami, reszta to młodzi i pełni zapału drudzy i trzeci synowie. Do tego sam Jarl Sigvarda nie przywdział swojego płaszcza, tylko dowodził w innym i to jeszcze z pierwszego szeregu.

Pierwsze do natarcia ruszyło, prawe skrzydło hrabiego- Żywisław na czele swoich 420 konnych. Już w pierwszym natarciu, rozbił w puch siły wicehrabiego Ernsta z Cybina; sam wicehrabia poległ, ugodzony bełtem z kuszy. Jego ludzie, poszli w rozsypkę i zaczęli opuszczać pole bitwy w panice.

W tym samym czasie Jarl Sigvarda, ruszył do ataku; jednak bark płaszcza, spowodował że tylko część konnych ruszyła za nim. Powstała luka w jego kolumnie; doszło do starcia z centrum sił Hrabiego. Kiedy wydawało się, że wygrają w centrum buntownicy, w ich bok uderzyła jazda Żywisława. Jakiś bełt z kuszy trafił w bok, konia Jarla i ten z niego spadł. Na ten widok, co niektórzy zaczęli krzyczeć „ Sigvard nie żyje” w ich szeregi wydarł się chaos i panika. Mimo że udało mu się, w końcu wsiać na innego konia- to jego armia była już stracona.

Jarl Viggo przez cała bitwę, nie ruszył się z miejsca- dopiero widok popłochu w centrum i ataku z boku przez Żywisława; zmusił go do ucieczki z pola walki. W tym momencie do walki włączył się Hrabia z swoją chorągwią i Baron Arvid. Pogrom sił buntowników, był krwawy i wielu z nich straciło życie w trakcie panicznej ucieczki. Sam Jarl Sigvarda uciekł z pola walki; nie na długo…

Straty buntowników szacuje się na 800 zabitych, oraz prawie 1.200 jeńców; stary sił hrabiego to 120 zabitych.
rH0LrUDt.jpg


Po Bitwie:
W dwa dni po bitwie, do obozu sił hrabiego. Dotarła grupa dawnych, stronników Jarla i w zamian za swoją wolność. Zaoferowała schwytania i dostarczenie go żywego, do ich obozu. Na co Hrabia Thergen się zgodził; w trzy dniu później, został on im przekazy- a hrabia darował im winy; ale zesłał na banicję na trzy lata.

Przez następne miesiące, udało mu się odzyskać znaczne obszary zbuntowane. Oraz odbierał od dawnych buntowników, przysięgi wierności na swój majestat. Tylko nie liczne załogi zamków; mu odmawiały licząc na ;lepsze warunki do poddania się. Wielu z jeńców nie wypuścił z lochów, traktując jako gwarant posłuszeństwa dla ich rodzin.
J4g8BmB0.jpg
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Tadeusz von Hippogriff-Brus, Peter West.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Joanna Izabela, 27.02.2019 r. o 16:38:02
Teutoński Instytut Historyczny jak zwykle nie zawodzi
odpowiedz
Julian Fer at Atera, 27.02.2019 r. o 16:40:58
Jak zwykle rzeczowy i godny opis wydarzeń historycznych. Historia to jedno z naszych dóbr najwyższych :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Tadeusz von Hippogriff-Brus, 27.02.2019 r. o 16:42:07
Dotuje. Zawsze się wzruszam jak czytam te artykuły.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Adam Jerzy Piastowski.
Gotfryd Slavik de Ruth, 28.02.2019 r. o 21:38:17
Nigdy nie jest, tak dobrze, by nie mogło być lepiej napisane. Nie mniej dziękuję, za wszelkie pozytywne komentarze. To dzięki nim, mam parcie na kolejne artykuły.
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Marcus Windsor, 02.03.2019 r. o 21:05:52
Tak fajnie jest poczytać o wojnach,bitwach, mordach i "paleniu wsi" że fajnie by było wywołać taką prawdziwą wojną- z rannymi, zabitymi, zrujnowanymi miastami- oczywiście po stronie przeciwnika... może znalazło by się jakieś dzikie, czerwone, nieutrzymujące z nami relacji dyplomatycznych do najechania- wtedy to dopiero nasi historycy i reporteży mogli by pisać artykuły o kolejnych zwycięstwach sarmackiego oręża.
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Peter West, 10.03.2019 r. o 15:54:32
Historia...to zagadnienie lubię ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Gotfryd Slavik de Ruth.
Szymon Grański, 26.03.2019 r. o 22:58:18
Historia konfliktów zbrojnych Teutonii sięga naprawdę głęboko. Powodzenia w odkrywaniu kolejnych szczegółów!
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany