6178. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
175. dzień panowania Piotra III Łukasza
Trybuna Diuków, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 02.02.2019 r. o 15:55:50, tantiemy: 4 746.00 lt
Bialenia, Gellonia, teutońscy bankierzy...
GMw5dXp8.png

Po nieformalnym rozejmie na czas Świąt, powracamy z relacją wojenną. Wiele się w ciągu tej przerwy działo, a niestety prywatni korespondenci nie są jak dotąd zainteresowani wypadkami na naszej peryferyjnej wyspie, czytelnicy muszą się więc przygotować na ścianę tekstu (choć nie aż tak przerażającą jak przeciętne przemówienie Konrada Jakuba).

Przewrót jastrzębi

Ósmego grudnia w sercu tropicańskiej rewolucji, Playi, doszło do wewnętrznej rozgrywki o władzę. Według informacji podanych przez wywiad Pirackiej Gwardii, wszystko zaczęło się od przemówienia, jakie El Comandante Alfred Fabian von Tehen-Dżek wygłosił na zamkniętym posiedzeniu Politbiura:
Quote:
Wbrew powszechnemu przekonaniu opinii publicznej rewolucjoniści wcale nie mieli na celu zdobycia całej Tropicany, a jedynie Purpurowego Wichru, aby utworzyć z niego państwo-miasto podlegające pośrednio pod Grodzisk oraz będący portem wolnym, przez który legalnie mógł być przesyłany biały proszek i banany z CdB. Poza tym wiemy, że Tropicańskie banany są drogie i dlatego nie są sprowadzane z CdB bo doprowadziłoby to do zapaści na rynku.

W dalszej części mowy wódz wzywał swych towarzyszy do złożenia broni i porozumienia z El Dictatore. Wywołało to apopleksję wśród stronnictw radykalnych, których rewolucjonistom nie brakuje. Jednak ich członkowie szybko się opanowali i nie tracąc wiele czasu, obalili frakcję ugodowców z Tehen-Dżekiem na czele, uznając ich za zdrajców ludu. Przywódcą stronnictwa jastrzębi i nowym El Comandante został socjalistyczny bojownik, ochotnik z Harzu, Albert Jan Maat. Nowy wódz szybko opublikował manifest, zapowiadający obalenie legalnego rządu. Jednocześnie jednak zaproponował El Dictatore negocjacje pokojowe, jakby chciał całkowicie zaprzeczyć wcześniejszym deklaracjom. Jednak propozycja została złożona w sposób uwłaczający, publicznie, w komentarzach pod własnym manifestem. Trudno się więc dziwić, że nasz pełen mądrości El Dictatore podjął natychmiastową decyzję o jej odrzuceniu. W odpowiedzi wysłannicy kontrrewolucji zostali obrzuceni wyzwiskami i groźbami łagrów, co całkowicie odebrało im chęć do jakiejkolwiek ugodowości.

14207295_gettyimages-542922045-1024x1024.jpg
El Comandante Maat przemawia do swych towarzyszy

Upadek Rządu

Jednak plan jastrzębi był zakrojony na dużo szerszą skalę. Weszli w konszachty z rewolucją pełzającą, czyli republikanami, oraz agenturą wandejsko-dreamlandzką, i podjęli próbę opanowania Rady Ministrów. Oczywiście tylko częściowego, jednak wystarczającego, aby zabezpieczyć swoje interesy i posłać strumień rządowych pieniędzy do kas rewolucyjnych w Playi i Purpurowym Wichrze. Na szczęście niezłomna postawa naszego wielkiego i wspaniałego El Dictatore, a także poparcie bratniego narodu baridajskiego, sprawiły, że samozwańczy El Comandante musiał zrezygnować z marzeń o Centrali i wrócić na Tropicanę. O poparciu w tym wypadku naszej sprawy przez republikanów i wando-bialeńczyków nie wspominamy, gdyż węszymy w nim fałszywą postawę i niecne spiski.

Bialenia, Teutonia, Gellonia, czyli kto da więcej

W tym samym czasie echa naszej wojny dotarły także do innych samorządów. Jednym z nich była niedawno włączona do Księstwa Bialenia, kraj oparty o wrogie Tropicanie ideologie, jak “permanentna rewolucja” czy “awangarda postępu”. Na wniosek środowisk wandejskich (czy może raczej post-wandejskich), w osobie JKW Defloriusza Dymana Wandera (który po odniesieniu rany w szturmie Purpurowego Wichru postanowił jak widać zająć się agitacją), Bialeńczycy rozpoczęli dyskusję na temat ewentualnej interwencji na Tropicanie. Ostatecznie pomysł upadł ze względu na złą sytuację finansową oraz braki w organizacji sił zbrojnych Bialenii. Sama inicjatywa została jednak zauważona przez legalny rząd Tropicany, a ten nie zapomina i nie przebacza. Choć wandejska agentura czai się w dzisiejszych czasach wszędzie, to jednak i kontrrewolucjoniści mają pewne wpływy. Wobec tego blokowanie przez Centralę dotacji dla Bialenii nie należy uznawać za przypadek.

Oae5XkdL.png

Rewolucjoniści jednak nie zniechęcili się tym niepowodzeniem i szybko znaleźli gdzie indziej bardziej zamożnych sojuszników. El Comandante Maat wobec otrzymanych informacji o będących na jego tropie agentach Pirackiej Gwardii uznał swoje mieszkanie w Harzu za zbyt niebezpieczne i przeprowadził się do Teutonii. Jak ustalił nasz wywiad niedługo po tym rewolucja otrzymała przelew od tajemniczego sympatyka w wysokości 300 tys. libertów. To pozwoliło rebeliantom na zakup sprzętu wojskowego i wysforowanie się pod względem potencjału przemysłowego przed siły rządowe. Kim był ów bezinteresowny dobroczyńca? Nie mamy pewności jednak wszystkie tropy prowadzą do Teutonii. Nie od dziś wiadomo, że teutońskie banki, mimo deklarowanego konserwatyzmu, chętnie finansują wszelkich wichrzycieli rozbijających jedność Starosarmacji. Tym razem nie ominęło to Tropicany. Nie należy jednak sądzić, że te działania pozostaną bezkarne. Piracka Gwardia prowadzi pilne śledztwo w celu odnalezienia szczodrego filantropa.

14207244_0t08Gdb8.jpg

Także kontrrewolucjoniści nie zasypiali gruszek w popiele. Teutońskie wsparcie dla rebelii ostatecznie przekonało władze Starosarmacji o konieczności aktywnego wsparcia legalnego rządu El Dictatore. Namiestnik Prokrust Zombiakov w publicznym przemówieniu jednoznacznie potępił działania buntowników, nazywając ich ideologię “czerwoną epidemią” i “szerzącą się zarazą”. Nie ograniczył się tylko do słów. Przedstawił podpisany Dekret w sprawie udzieleniu pomocy humanitarnej tropicańskim lojalistom. Dokument ten utworzył formację OOOM - Ochotniczej Ostrej Opieki Medycznej. Oddział złożony z młodych, ideowych Sarmatów, po szybkim przeszkoleniu, został skierowany wraz z dostawą sprzętu na wyspę (choć dotrze dopiero w następnej turze). Na koniec Namiestnik wypowiedział wiekopomne słowa: Tropicana wierna tradycji to jedyna Tropicana jaka kiedykolwiek istniała i jaka istnieć będzie.
Postawa władz Starosarmacji świadczy o tym, że bratni naród sarmacki nie zapomina o naszej przyjaźni i gotów jest ponosić największe wyrzeczenia, byle tylko nam pomóc. ¡Viva Sarmatia Antigua!

Informacje techniczne

Wprowadzono zmianę w legendzie mapy kampanii. Pojawił się żeton armii - jednostki w której skład może wchodzić kilka brygad. Wynikło to z trudności oznaczania dużej liczby brygad stojących na jednym heksie. Decyzja ta ma również na celu usprawnienie wydawania jednostkom rozkazów. Szczegóły dostępne tutaj.


14512YKS.png
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser.
Gotfryd Slavik de Ruth, 10.02.2019 r. o 13:55:16
Z zaciekawieniem, zawsze czytam co tam się wyprawia.
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany