6150. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
147. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Niepokorna, Michelangelo Piccolomini, 04.01.2019 r. o 22:31:26, tantiemy: 10 518.00 lt
Nocne Sarmatów rozmowy 1/2019 - Andrzej Swarzewski
Seria wydawnicza: Nocne Sarmatów rozmowy
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
2P9xR.png

G
azeta Niepokorna pragnie przedstawić Państwu drugi, a pierwszy w 2019 r. wywiad z Sarmatą. Naszym gościem będzie legendarny Bialeńczyk i mój mikronacyjny przyjaciel. To Sarmata – Andrzej Swarzewski. Tej postaci chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.

Andrzej Swarzewski – Księciem Sarmacji zostanę za 22 lata


AD718.jpg

(G)azeta: Andrzeju, wspominałeś, że w przeszłości działałeś w Księstwie Sarmacji. Czy mógłbyś młodszym Sarmatom, takim jak ja, opowiedzieć coś więcej o tamtych czasach?

(A)ndrzej Swarzewski: To już zamierzchła przeszłość. Były to moje początki w mikroświecie. Popełniłem całą masę błędów, które wiele mnie nauczyły i pomogły mi się ukształtować.

G: Co chcesz zatem zmienić w Sarmacji obecnie? Jak zamierzasz działać jako już dojrzały polityk?

A: Przede wszystkim chciałbym zaktywizować Sarmację. Ten kraj ma ogromny, ale nie w pełni wykorzystany potencjał. Zauważyłem, że większości Sarmatów brakuje odwagi, by coś zmieniać i eksperymentować, ponieważ boją się, że coś zepsują. Boją się, że nie są w stanie dorównać sarmackiej historii. Cioran napisał, że na próżno Zachód szuka dla siebie formy agonii, godnej jego przeszłości. Moim zdaniem Sarmacja wcale nie jest skazana na agonię, a stać się godnymi przeszłości możemy tylko, jeśli będziemy odważni i będziemy tworzyć coś nowego. Nie możemy stać się muzeum. Ja jestem gotowy do działania, a Pan Redaktor? :)

G: Oczywiście. Stale i wciąż. :) Jak oceniasz decyzję o objęciu Republiki Bialeńskiej protektoratem ze strony Księstwa? To był dobry ruch?

A: Zhou Enlai, chiński premier, zapytany z 1972 o skutki rewolucji francuskiej odpowiedział: "Za mało czasu minęło. Trudno jeszcze oceniać." W przypadku fuzji Bialenii z Sarmacją tym bardziej jest zbyt szybko na oceny. Bialenia była w rozpaczliwej sytuacji, więc rozumiem decyzję ówczesnych przywódców. Czas połączenia pokaże, czy mieli rację.

G: Moim zdaniem była to bardzo dobra decyzja, osobiście czuję się w Księstwie świetnie. Andrzeju - pytanie z innej beczki - jesteś generałem brygady Sił Zbrojnych RB. Zamierzasz wrócić do służby? A może zaciągniesz się do wojska sarmackiego?

A: Na chwilę obecną nie planuję kariery w bialeńskim, ani sarmackim wojsku. Wojsko nigdy nie było moją największą pasją, chciałbym zostawić je osobom, które mają na nie pomysły i będą się dobrze bawić przy jego rozwoju. Wolę skupić się na tym, co mnie najbardziej interesuje: polityce i nauce.

G: Mówisz nauka. Hm… Czy widzisz więc możliwość reaktywacji Uniwersytetu Bialeńskiego i przywrócenia go do dawnej świetności?

A: Jak najbardziej. Na pewno bardzo bym tego chciał. Uważam, że szkolnictwo wyższe jest jednym z najciekawszych elementów mikronacji. Jest też dziedziną w której nasze osiągnięcia nie muszą ustępować realnej nauce (mam na myśli nauki polityczne, społeczne i prawo; medycyna i jej podobne kierunki są tylko elementem narracji). Podstawowym problemem Uniwersytetu Bialeńskiego zawsze był niedobór chętnych do współpracy. Teraz, gdy Bialenia funkcjonuje w ramach największej mikronacji na Pollinie, ta trudność może zostać pokonana.

G: Jako nowy Rektor UB też mam taką nadzieję. Andrzeju, jesteś twórcą "Pięciu filarów bialeńskości". Mógłbyś opowiedzieć naszym czytelnikom coś więcej na ten temat?

A: Stworzenie "Pięciu filarów" wynika z przekonania, że Bialenia powinna mieć swoją oryginalną narrację, aby wyróżniać się na tle sarmackich prowincji i przyciągać do siebie mieszkańców. W czasach istnienia na niezależnym forum wychodziliśmy z założenia, że Bialenia powinna być w miarę neutralna narracyjnie, aby nikomu niczego nie narzucać i każdy mógł czuć się w niej dobrze. Teraz, gdy neutralna narracyjnie jest sarmacka centrala, my musimy być oryginalni. Same filary nie są czymś nowym, opierają się na bialeńskiej historii i kulturze. Mam nadzieję, że przyjęcie ich jest pierwszym krokiem do rozwoju fabularnego naszej Republiki.

G: Kilkukrotnie wspomniałeś, że boisz się, aby Bialenia nie stała się znowu "symulatorem parlamentu". Co masz na myśli? Uważasz, że legislatywa nie jest ważna?

A: Prawodawstwo jest ważne, ale to tylko jeden z elementów wirtualnego państwa. Nie powinno być tak, że większa część aktywności danej mikronacji opiera się na ciągłym tworzeniu i zmienianiu prawa. Przez pewien czas tak funkcjonowała Bialenia, a obecnie widzę, że pomimo deklaracji o nietworzeniu nadmiernie rozbudowanego prawa, wciąż duży procent bialeńskiej aktywności ma miejsce w budynku Parlamentu. Tak nie powinno być. Jest to droga donikąd. Bialeńczycy powinni bardziej skupić się na rozwoju narracji, kultury i nauki. Od tego zależy, czy będziemy atrakcyjni dla nowych mieszkańców.

G: Jak możesz zachęcić mikronautów do osiedlenia się w Republice? Czym się wyróżniamy na tle innych regionów?

A: Bialenia jest jednym z niewielu demokratycznych państw wirtualnych i ma chyba najdłuższą tradycję demokratyczną. Każdy może zamieszkać w Bialenii i odnieść w niej sukces, ponieważ jesteśmy bardzo otwarci na nowych ludzi i nowe idee. Od sarmackich regionów odróżnia nas również narracja, opierająca się na pięciu filarach. Myślę, że jesteśmy najlepszym miejscem na start dla młodych, ambitnych i nonkonformistycznych mikronautów.

G: Jak oceniasz inicjatywę powołania Kościoła Mazdaistycznego, którego sam jesteś duchownym?

A: Bardzo się cieszę, że Bialeńczycy otworzyli się na tę ścieżkę narracji. Mam nadzieję, że Kościół Mazdaistyczny utrzyma aktywność i będzie się rozwijał. Martwi mnie jedynie to, że inicjatywa ta obejmuje tylko Bialeńczyków, i to też niewielu. W ogóle w moim odczuciu największym problemem Bialenii, ale też innych państw i samorządów jest to, że inicjatywy są tworzone przez nieliczne grono osób, przez co tracą na swojej atrakcyjności i szybko się nudzą. Mam nadzieję, że Kościół Mazdaistyczny nie podzieli ich losu.

G: Przyczyną tego jest być może dominacja Kościoła Diuczej Wiary, który przez to, że stanowi parodię religii, jest tak atrakcyjny.

A: Kościół Diuczej Wiary to ciekawa inicjatywa. Chętnie zobaczyłbym większą aktywność tego związku wyznaniowego i dysputy teologiczne pomiędzy różnymi sarmackimi kościołami. :)

G: Jak myślisz, kto wygra wybory do sarmackiego Sejmu?

A: Oczywiście życzę zwycięstwa naszej Wspólnej Przyszłości, ale jeśli miałbym typować obiektywnie, to przewiduję zwycięstwo Ponadnarodowego Bloku Monarchistycznego. Tworzą go powszechnie szanowani Sarmaci z dużym stażem, reprezentujący różne prowincje. Myślę, że zdobędą co najmniej 3 mandaty poselskie. Spodziewam się, że chociaż po jednym mandacie zdobędą Partia Rozwoju i Wspólna Przyszłość. Być może do Sejmu wejdzie Peter West. Nie wróżę sukcesu Zielonemu Świtowi i szczerze się dziwię, dlaczego nie postanowili wystartować razem z WP lub PR.
Gdybym miał obstawiać podział mandatów u bukmachera, to:
PBM: 3 mandaty
PR: 2 mandaty
WP: 1 mandat
SPL: 1 mandat.
Chociaż mam nadzieję, że się mylę i Wspólna Przyszłość osiągnie odrobinę lepszy wynik. ;)

G: Na koniec nieco przewrotne pytanie - zamierzasz kiedyś tam w dalekiej przyszłości startować w książęcej elekcji?

A: Tak, za 22 lata, jak będę w aktualnym wieku obecnego Księcia. ;) Jestem aż nazbyt ambitny, ale mimo wszystko zdaję sobie sprawę, że jeszcze w tym momencie nie jestem osobą, która mogłaby zapisać się w historii Sarmacji jako dobry Książę. Aczkolwiek, żeby nie zawieść Pana Redaktora dodam, że urząd Kanclerza chciałbym objąć w ciągu kilku najbliższych lat. Już teraz byłbym w stanie dobrze wywiązywać się z obowiązków szefa rządu. Jedynym problemem jest brak wystarczającego poparcia społecznego. Mam jednak nadzieję, że dzięki mojej pracy i staraniom zyskam zaufanie Sarmatów i pewnego dnia będę mógł kierować rządem.

G: Bardzo dziękuję za wywiad!

A: Ja również bardzo dziękuję.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Andrzej Swarzewski, Janush Sundajski.
Albert Felimi-Liderski, 04.01.2019 r. o 22:50:01
Proponuję podmienić avatar na większą wersję z tego linka. Interesująca rozmowa, czekam na więcej.
odpowiedz
Kristian Arped, 04.01.2019 r. o 23:01:32
Kiedy nastały czasy, że Andrzeja znowu nazywa się Sarmatą... :')
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Piotr III Łukasz.
Prokrust Zombiakov, 04.01.2019 r. o 23:39:36
Ale czemu równać wiekiem do obecnego Księcia "teraz" a nie pierwszego Księcia "wtedy" ?

Wiązanie się i ograniczanie wiekiem to inny objaw wspominanego strachu, że nie dorówna się historii.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Piotr III Łukasz.
Andrzej Swarzewski, 04.01.2019 r. o 23:42:55
@Zombiakov Moja odpowiedź była żartem. Nie każdy musi dążyć do objęcia Tronu Książęcego. ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michelangelo Piccolomini.
Prokrust Zombiakov, 04.01.2019 r. o 23:47:15
Perspektywa kilku lat przed objęciem urzędu Kanclerza to już chyba nie żart a równie zachowawczy cel. Za kilka lat to możecie nie mieć na to czasu. Wiecie jak to bywa w KS - czasem wystarczy dobry zbieg okoliczności i taka okazja się po prostu nadarza. Może już teraz ? A może następnym razem ?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Swarzewski, 04.01.2019 r. o 23:52:05
Jeśli się nadarzy, to z niej skorzystam. Napisałem przecież, że jestem gotowy już teraz. Sądzę jednak, że nazbyt buńczuczna byłaby deklaracja, że aspiruję do urzędu Kanclerza już teraz, gdy nie jest pewne, czy w ogóle znajdę się w Sejmie. Takie nadmierne cele byłyby zarówno śmieszne w oczach czytelników, jak i zniechęcające dla mnie w przypadku prawdopodobnego braku ich realizacji.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michelangelo Piccolomini.
Prokrust Zombiakov, 05.01.2019 r. o 00:32:38
A trzeba być w Sejmie żeby zostać Kanclerzem ? Nie ? :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michelangelo Piccolomini.
Piotr III Łukasz, 05.01.2019 r. o 04:39:13
@Zombiakov nie prowokuj :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Janush Sundajski, 05.01.2019 r. o 11:47:25
Bardzo ciekawy wywiad
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Krzysztof Czuguł-Chan, 05.01.2019 r. o 15:02:38
Kościół Diuczej Wiary parodią religii? Pan Redaktor nas obraża.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michelangelo Piccolomini, 05.01.2019 r. o 15:07:24
@piwniczak Ktoś mądry powiedział, że prawda nie może stanowić obrazy. Jak mam interpretować jeden z tytułów, którymi się posługujecie "Strzał z Duppy"? Naprawdę to nie żart?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Krzysztof Czuguł-Chan, 05.01.2019 r. o 15:16:10
Nie posługuję się takim tytułem. Strzał z Duppy był Prorokiem i Pierwszym Senatorem. Gdybyście poświęcili kilka minut, by zgłębić sylwetkę Proroka, to może byście inaczej podeszli do sprawy.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michelangelo Piccolomini, 05.01.2019 r. o 15:18:27
@piwniczak Mimo wszystko taki tytuł Proroka sugeruje żartobliwy charakter, coś jak realny Kościół Potwora Spaghetti. Niby wyznawcy utrzymują, że na serio, a w rzeczywistości każdy widzi, jak jest. Natomiast nie jest moją intencją obrażać wiernych KDW. Nadal liczę na współpracę.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 06.01.2019 r. o 01:08:05
@Piccolomini - macki precz od Potwora Spaghetti niewierni !
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Hewret von Thorn, 06.01.2019 r. o 22:07:23
Mnie tam powaga już nudzi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Defloriusz Dyman Wander, 12.01.2019 r. o 18:23:43
Niech żyje Bialenbasza!
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany