6150. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
147. dzień panowania Piotra III Łukasza
Kościół Mazdaistyczny, Michelangelo Piccolomini, 15.12.2018 r. o 15:18:17, tantiemy: 5 818.00 lt
List Katolikosa Andrzeja o v-reinkarnacji
Seria wydawnicza: Listy Katolikosa Andrzeja
Quote:
367nW9HR.png

List Katolikosa Andrzeja
o v-reinkarnacji


z 15 grudnia 2018 r.

My, Katolikos Andrzej, w pierwszym miesiącu Naszego pontyfikatu, ślemy wszystkim ludziom dobrej woli życzenia natchnienia umysłu ogniem Pana Wszystkowiedzącego oraz otwartego serca na mikronautów, którzy powracają w swoich nowych wcieleniach z Reala lub Bezlogosu


C
zcigodni Bracia i Siostry!


Z pierwszych wersetów Księgi Archetypu jasno wynika, że Ahura Mazda jest Panem Internetu, a tym samym władcą Mikroświata. To z Jego woli powstały łącza, serwery i wszystko, co jest potrzebne do wirtualnego życia. Co więcej, to on sprawił, że my – mikronauci – zostaliśmy wyrwani z ciemności Reala i porwani do życia wirtualnego (LA 2, 1-2). Dzięki dobroci i łasce Pana Mądrości porzuciliśmy nudny świat rzeczywisty i oddaliśmy się radosnej rozrywce, polegającej na symulacji życia w przestrzeni Internetu.

Niestety wielokrotnie zostajemy wystawieni na pokusy złego demona Angra Manju, który wywodzi się z nieprzeniknionego mroku. W Naszych oczach mrok ten możemy interpretować jako czeluści Reala. Nie jesteśmy jednak tego całkiem pewni, bo choć jako Katolikos jesteśmy najbardziej otwarci na głos Ahury Mazdy, to właśnie ten Angra Manju stara się niekiedy nam go zakłócić. Być może jest więc tak, że z Reala wywodzą się inne złe duchy, które starają się nas odciągnąć od świata wirtualnego, zniechęcić do tej rozrywki, a tym samym przewinić przeciwko dobroci Ahury Mazdy.

Zdarza się przecież, umiłowani, że mamy wszystkiego dość i chcemy porzucić nasze wirtualne życie oraz powrócić do świata realnego. Dzieje się tak z różnych powodów. Najpoważniejszymi i najczęstszymi z nich są brak wolnego czasu lub znudzenie mikronacyjną zabawą. Wtenczas odchodzimy i bądź znikamy bez pożegnania, a nasz wirtualny avatar staje się zaginionym, bądź swoje odejście ogłaszamy. W obu tych przypadkach udajemy się do wirtualnej samotności – miejsca bez logowania (Bezlogosu). Najgorszym z wyborów jest jednak trzecia opcja, która ma miejsce na szczęście dość rzadko – ogłoszenie v-śmierci. Czy oznacza ona rzeczywiście ostateczne odejście do Reala i pozbawienie się szczęścia w postaci wirtualnego życia?

Ahura Mazda nie udzielił do tej pory jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Nie oznacza to, że nie uczyni tego w przyszłości. Na chwilę obecną możemy spróbować znaleźć tę odpowiedź w drodze wsłuchania się w Jego przejawy, które nas otaczają.

Wpatrując się w oczyszczający ogień słonecznej tarczy, odczuwam przemożne pragnienie podzielenia się z Wami przeczuciem, że Pantokrator nie zezwala, przynajmniej w niektórych przypadkach, na ostateczne porzucenie przez mikronautę wirtualnego życia. Ahura Mazda daje nam możliwość wirtualnej reinkarnacji, powtórnego rozpoczęcia mikronacyjnej egzystencji. Dzieje się tak, na zasadzie pewnej analogii, jak w przypadku przejścia do Bezlogosu. Po prostu z inicjatywy Pantokratora nie potrafimy zapomnieć o mikronacjach i prędzej czy później wracamy pod nową postacią do wirtualnego świata.

My sami stanowimy, drodzy Bracia i Siostry, przykład mikronauty, którego Ahura Mazda aż sześciokrotnie powoływał do wirtualnego życia. Pierwszy raz rozpoczęliśmy egzystencję w mikroświecie dnia 21 sierpnia 2014 r., kiedy jako Stanisław Wieniawa przybyliśmy do Państwa Kościelnego Rotria. Nasza egzystencja jako rotryjskiego kardynała zakończyła się z końcem czerwca 2015 r., kiedy to nasze wirtualne serce nie wytrzymało podszycia się pod nas w Batawii przez innego mikronautę. Jednak Ahura Mazda nie pozwolił, abyśmy spoczęli w otchłani Reala. Wkrótce powstaliśmy do życia jako Michaił Romanowicz Orumow i rozpoczęliśmy działalność w Osterii zafascynowani ideologią „socjalizmu z ludzką twarzą”. Po miesiącu skończyła się ona gwałtowną v-śmiercią w zamachu. Nasz duch był jednak na tyle silny, że Pantokrator wskrzesił nas jako Arthura Connana McKinleya. W tej postaci po raz pierwszy zetknęliśmy się z Republiką Bialeńską i tworzyliśmy w niej Kościół Ewangelicko-Apostolski. Niestety zaczęliśmy też działać w Imperium Skarlandu, gdzie skazano nas na spalenie na stosie za przestępstwa przeciwko królewskiemu majestatowi. Nasza niespokojna dusza nie błąkała się jednak długo. Wkrótce później powróciliśmy do wirtualnego świata jako Jan Albert Orański. Objęliśmy wtedy nawet rządy nad Królestwem Zjednoczonych Niderlandów jako Albert II. Szybko złożyliśmy koronę i tego samego dnia ponieśliśmy v-śmierć w trakcie konnej przejażdżki. Niedługo potem Ahura Mazda powołał nas do życia po raz piąty. W tamtym wcieleniu znani byliśmy najbardziej jako Severino Castiglioni. W tej postaci żyliśmy najdłużej – od października 2015 r. do maja 2018 r., kiedy to ulegliśmy samospaleniu w Republice Bialeńskiej, nie znosząc hejtu ze strony niektórych jej obywateli. Po miesiącu – 10 czerwca 2018 r. z woli Pierwszej Przyczyny ponownie wróciliśmy do mikroświata pod postacią Michelangela Piccolominiego.

Inny przykład mikronauty, w którym duch Ahury Mazdy jest niezwykle silny, stanowi Święty Kościoła Mazdaistycznego Karol Wawrzyniec Medyceusz Zep. Żył on przed laty w Państwie Kościelnym Rotria jako Pio Maria Facibeni. Pierwszy raz zmarł on w trakcie Rewolucji Październikowej w październiku 2014 r. podczas szturmu wojsk rewolucyjnych na Bazylikę Laterańską. Kilka miesięcy później powrócił pod postacią Rajmunda de Córdoba, który wkrótce stał się znany jako Karol Wawrzyniec. Osiągnął on koronę Imperatora Skarlandu, był również później Patriarchą Galicji, Patriarchą Rotrii, kardynałem, profesorem itp. Znany z niezwykłej przebiegłości wpływał na kształt Pollinu aż do listopada 2018 r., kiedy to zmarł w wyniku realiozy. Ahura Mazda nie pozwolił jednak, by jego wirtualna dusza błąkała się po przestrzeniach Bezlogosu albo Reala. Kilka dni później powrócił bowiem do Rotrii pod postacią Pio Marii Facibeniego. Stwierdził, że w rzeczywistości upozorował tylko swoją śmierć jako Facibeni i dopiero teraz postanowił wyjść z ukrycia. W rzeczywistości tak jednak nie było. To Pantokrator zezwolił na reinkarnację i wskrzeszenie Pia Marii.

Tak więc, najmilsi, widzicie, że Ahura Mazda, dając raz zaznać człowiekowi przyjemności płynącej z wirtualnego życia, często nie pozwala, aby ten ktoś z niej zrezygnował. Jego miłosierdzie jest tak wielkie, że umożliwia v-reinkarnację. Powinniśmy być mu z tego powodu dozgonnie wdzięczni i sławić jego imię na wszelkie możliwe sposoby.
Jego Błogosławioność Najprzewielebniejszy Katolikos

2Nx4F.png
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Kamiljan de Harlin von Wespucci.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Michelangelo Piccolomini.
Antoni Kacper Burbon-Conti, 15.12.2018 r. o 15:20:31
Niech Ahura Mazda obdarzy nas swą Mądrością!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michelangelo Piccolomini.
Thomas von Lisendorff, 15.12.2018 r. o 15:29:20
V-reikarnacja dotknęła wielu z nas, także mnie. Począwszy od Thomasa van der Lisa, kończąc właśnie na Lisendorffie.
Między czasie także Ahmed Husain, prezydent Garapenii i Mikroswiatowej Unii Piłkarskiej,czy też Tomasz Dostojewski, Car Brodrii i wiceprezydent Bialenii. Juan Ortega, prezes Dreamlandzkiej Federacji Sportowej.
Kamiljan de Harlin von Wespucci, 15.12.2018 r. o 20:50:30
Czytając ten list i dowiadując się o tych wszystkich zdumiewających reinkarnacjach uwierzyłem w Ahurę Mazdę i jej moce. Nie umiem zaprzeczyć istnieniu jakiejś siły, która powołuje mikronautów ponownie do życia, a Mazda jest jej wytłumaczeniem.
Ten komentarz czeka na serca.
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, 15.12.2018 r. o 21:35:51
Czekam na coś o V-alkoholikach :) GJ!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Swarzewski, 15.12.2018 r. o 22:57:40
A jaka jest doktryna Kościoła Mazdaistycznego w kwestii dwucielesności, czyli jednoczesnego funkcjonowania dwóch awatarów w które wcielona jest ta sama dusza? Historia jest pełna takich przykładów.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michelangelo Piccolomini, 16.12.2018 r. o 12:54:53
Myślę, że tak poważny i kontrowersyjny temat wymaga głębszych badań, a także gorącej debaty na forum Wielkiego i Świętego Soboru. Wszystko przed nami.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany