6020. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
17. dzień panowania Piotra III Łukasza
Gazeta Teutońska, Vladimir ik Lihtenštán, 03.11.2018 r. o 16:22:20, tantiemy: 18 157.00 lt
Tolerancja nas zabiła!
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
ZJ11mz6Y.png
Amerykański malarz z XIX wieku Thomas Cole stworzył cykl obrazów pt. Dzieje imperium. Obrazy przedstawiają naturalny port morski, nad którym poczynając od czasów barbarzyńskich rodzi się, kwitnie i upada cywilizacja. Ostatni obraz cyklu prezentuje ruiny, które na nowo są opanowywane przez przyrodę; zgliszcza i wspomnienie dawnej świetności.

Cykl Cole'a koresponduje z myślami Emila Ciorana, który zastanawiając się nad upadkiem Imperium Rzymskiego, doszedł do wniosku, że stoi za nim tolerancja, którą Cesarstwo okazywało pierwotnie traktowanym z litościwą wyższością barbarzyńcom. W tej samej tolerancji, w zmiękczeniu obyczajów i doktryn, widzi także początek końca chrześcijaństwa.


„Chrystianizm skończył się właśnie dlatego, że nie potrafi już nienawidzić innych religii, że je rozumie; coraz bardziej niedomaga wskutek braku witalności, która jest źródłem nietolerancji. Jakoż właśnie nietolerancja była jego racją bytu. Na swoje nieszczęście przestał być monstrualny. Podobnie jak schyłkowy politeizm, chrystianizm został tknięty paraliżem zbytniej szerokości horyzontów. Jego bóg tyleż ma w naszych oczach autorytetu, ile miał go Jupiter dla ogarniętych popłochem pogan.”

E. Cioran (2008): Zły demiurg, tłum. I. Kania, Aletheia: Warszawa, s. 46.


Jak cykl Cole'a i teza Ciorana mają się do Sarmacji? – zapytacie. Podobnie, jak imperium na obrazach amerykańskiego malarza i jak chrystianizm w oczach Ciorana chylimy się ku upadkowi z powodu zbyt dużej tolerancji. Zgnuśnieliśmy, żyjąc w czasach, w których nie ma już ciemiężycieli narzucających własną wolą żelazną pięścią autorytetu.

Y6014nu3.jpg
Thomas Cole, Dzieje imperium: rozpad

Grodzisk – stolica upadłych bogów

Rację ma JKW Robert Fryderyk, mówiąc, że monarchia w Sarmacji to wydmuszka. Powodem jest rzeczywiście brak autorytetu grodziskiego księcia. Dlaczego ten go nie ma? Źródeł można szukać w kilku miejscach.

Po pierwsze książę sarmacki monarchą jest li tylko tytularnie, bo dlaczego mielibyśmy czołobitnie kłaniać się przed kimś, kto pochodzi z ludu i przez lud został pomazany?

W czasach monarchii patrymonialnej, w której dynastię założycielską uważano za właścicieli państwa; kiedy otaczał ją nimb wybrańców, lud, nawet możni, musieli padać plackiem na ziemię przed pomazańcami. Kiedy te starożytne dynastie wygasły i o ile nie ukształtowała się tradycja elekcji vivente rege, która następnie przekształciła się w primogeniturę (jak np. we Francji), to na możnych spadł obowiązek dysponowania koroną. Teoretycznie każdy mógł zostać monarchą. Piotr Mikołaj miał autorytet, bo był postrzegany jak ojciec założyciel i właściciel państwa; bo trzymał lud w ryzach. O buntach nie było mowy.

W Sarmacji mamy dwóch królów – teutońskiego i od niedawna baridajskiego. Do tego tabun seniorów. Hierarchicznie niżsi urzędnicy noszą godność (czysto semantycznie) wyższą. Może i rację mieli ci, którzy niegdyś proponowali zmianę Księstwa Sarmacji na Cesarstwo Sarmacji.

Źródłem utraty powagi urzędu książęcego są z pewnością niewielkie prerogatywy książąt i ich elekcyjność. Grodzisk nie jest już siedzibą pana, który z dystansem podchodził do poddanych i który umiał, gdy to konieczne, narzucić własną wolę. Jego następcy dziedziczyli coraz mniejsze uprawnienia i cieszyli się coraz mniejszym poważaniem.


Tolerancja nas zabiła

Samorządy cieszą się ogromną autonomią. Co najgorsze, Grodzisk toleruje lokalnych królów, pluralizm poglądów, praw, zwyczajów. JKW Robert Fryderyk obdarzył regionalnych władców przywilejem nadawania wsi lennych. Jego największym błędem była jednak abdykacja w Baridasie. Powinien trzymać się wszystkimi siłami tego niewygodnego stołka, zamiast uciekać z podwiniętym ogonem i godzić się na ustępstwa. W imię dialogu i pokoju.

Zbyt wielka autonomia i szacunek okazywany samorządom przez Grodzisk sprawiły, że nie ma już tyranów, nie ma idei, za które warto byłoby podnosić miecz lub chociaż lament. Mamy wszystko, czego pragnęliśmy. Utrzymywanie księcia, jako głowy całej wspólnoty, nie ma już sensu. Niech sobie rządzi w Sarmacji właściwej, jak inni lokalni panowie.


Przecież nie oddamy tego, co zdobyliśmy!

Głupotą byłoby oczekiwanie na zwrot wywalczonych lub po prostu dobrowolnie oddanych przez Grodzisk przywilejów i praw. W Teutonii, Baridasie, Bialenii, Hasselandzie, Sclavinii i Starosarmacji nikt nie wyobraża sobie namiestników osadzanych przez sarmackiego księcia, (szczególnie w Teutonii). Zeskrobywanie resztek uprawnień i prerogatyw z mitry jest tendencją ku demokratyzacji, której nawet nie próbują powstrzymać najbardziej obecnie monarchofaszystowskie ugrupowania, choć, nie ukrywajmy, to zbyt szumne określenia na nieformalnych obrońców pozycji monarchy, którzy od czasu do czasu rzucą myśl uzbrojenia księcia w jakieś już mu odebrane uprawnienie.

Monarchii patrymonialnej nie chcemy. Nie chcemy też prezydenta. Jednak wciąż jest gdzieś w naszych umysłach przywiązanie do blichtru pustego tytułu. Dobry książę wykorzystałby ten sentyment do zbudowania własnego wizerunku.

Pozostaje nam albo trwać w stanie marazmu, pokojowego zmurszenia, albo wykopanie zbiorowej mogiły, albo próba przekształcenia Sarmacji w już faktyczną federację bez udawania, że Grodzisk cokolwiek znaczy, o czym już pisałem. Zalegalizujmy w końcu fakt dokonany – upadek naszego Rzymu i powstanie licznych państewek, które spajają li tylko sentyment i szacunek do chwały dawnego olbrzyma.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Guedes de Lima, 03.11.2018 r. o 16:50:21
Ciekawy artykuł i spojrzenie na obecną sytuację Księstwa.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 03.11.2018 r. o 16:55:25
Tolerancja nas zmieniła. Tak – Księstwo nie jest już jednym narodem.

Lecz to nie jest tak, że Grodzisk nie znaczy już nic.

Nie do końca się zgadzam z artykułem, acz serduszko za sensowne poruszenie tematu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otton von Hohenburg, 03.11.2018 r. o 17:01:12
Interesująca pozycja i na dodatek zmuszająca czytelnika do głębszych refleksji.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Wojciech Hergemon, 03.11.2018 r. o 17:04:34
Cóż, w większość sie zgadzam. Zresztą motyw przewodni, że jest nam za dobrze, rzucam już od dłuższego czasu.
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 03.11.2018 r. o 17:05:20
Wydaje mi się, że autor ma trochę racji, ale trochę jej nie ma i nagina rzeczywistość pod własną wizję świata.

To nie jest tak, że za Piotra Mikołaja nie było buntów, sporów ideologicznych, kontrowersji, docinków, pyskówek, a naród był zhomogenizowany w uwielbieniu Księcia. Bynajmniej. PMK przez jednych był ubóstwiany jako własnie jeden z 'ojców założycieli', ale przez innych nieznoszony jako tyran, osoba niezdolna do refleksji, konserwatywna w poglądach, niszcząca wszystkie przejawy oporu. Akurat w Teutonii coś o tym wiemy, ale nie tylko. PKM miał swoich przeciwników również w Gellonii, Trzyczaszkowie, Morvanie i wszystkich innych ówczesnych dzielnicach Księstwa.

Owszem, autorytet to jedno i z nim rzeczywiście nikt się nie rodzi, ale mamy też drugą stronę medalu - poziom kultury obywateli, poszanowanie etykiety (także w odnoszeniu się do Księcia!), rozumienie i utrzymywanie klimatu gry jaką są mikronacje. W stosunku do PMK nikt - nawet jego przeciwnicy - nie pozwoliliby sobie na taki hejt i bezpardonowe chamstwo jakim obecnie epatuje się w stosunku do swoich przeciwników na politycznych salonach Sarmacji. I nie, wcale nie dlatego, że PMK miał autorytet - bo gwarantuję, że wśród swoich przeciwników ideowych nie miał żadnego albo miał śladowy - ale dlatego, że ludzie rozumieli, iż nie należy przekraczać pewnych limesów, granic, opluwać pomników, bo wtedy klimat zabawy się rozmyje i stanie się ona wyzuta z określonej konwencji, a przez to nijaka i nieciekawa. Teraz nikt już tego nie rozumie lub rozumieć nie chce.

Reasumując - być może tak, obecni monarchowie nie mają już tyle autorytetu, co Ci panujący kiedyś i raczej nie mają szans go zdobyć (tyczy się to zresztą zarówno władców Sarmacji, jak i jej części składowych - bez wyjątku), ale z drugiej strony również obywatele nie prezentują już takiego poziomu kultury i jakości co dawniej.

Zabawa w Sarmację schamiała i większości się to bardzo podoba.
odpowiedz
Andrzej Fryderyk, 03.11.2018 r. o 17:12:01
@Vanderlei dużo racji. Ja jestem jednak przekonany, że dobry monarcha jest w stanie zdobyć autorytet. Niezależnie od chamstwa obywateli.

Bo to nie jest tak, że w monarchiach wszyscy są dystyngowani, a chłopstwo nie istnieje. Zawsze ktoś nazwie Księcia nieprzyzwoicie, a ktoś inny mu przyklaśnie. Ważne jest jednak to, by Książę sam nie opluwał tronu, na którym siedzi, a zjawisko opluwania nie stało się powszechnie akceptowalne i doceniane, jako odwaga.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Adam Jerzy Piastowski, 03.11.2018 r. o 17:21:40
Nooo, chyba jeden z lepszych artykułów ostatnimi czasy.
odpowiedz
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 03.11.2018 r. o 17:36:18
Quote:
Po pierwsze książę sarmacki monarchą jest li tylko tytularnie, bo dlaczego mielibyśmy czołobitnie kłaniać się przed kimś, kto pochodzi z ludu i przez lud został pomazany?
Bo z woli tegoż ludu został obrany pierwszym wśród równych, więc należny mu jest taki sam szacunek, jaki okazujemy ludowi. Jeśli lud nie okazuje szacunku monarsze, nie okazuje go samemu sobie.
Quote:
W czasach monarchii patrymonialnej, w której dynastię założycielską uważano za właścicieli państwa; kiedy otaczał ją nimb wybrańców, lud, nawet możni, musieli padać plackiem na ziemię przed pomazańcami. Kiedy te starożytne dynastie wygasły i o ile nie ukształtowała się tradycja elekcji vivente rege, która następnie przekształciła się w primogeniturę (jak np. we Francji), to na możnych spadł obowiązek dysponowania koroną.
Jest to spore uproszczenie. Frankońska dynastia patrymonialna Merowingów została łatwo obalona i lud zbytnio nie oponował. Ich następcy, Karolingowie, szybko rozmyli się w rozbuchanym feudaliźmie, który utrzymywał się przez większość średniowiecza. We wczesnych średnich wiekach krążył żart, że król francuski nie może bezpiecznie przejechać z Paryża do Orleanu, bo na bank napadnie go któryś z poddanych. Później z kolei dochodziło do sytuacji, gdy jednocześnie urzędowało dwóch cesarzy, dwóch królów francuskich i trzech papieży, ale nikogo to zbytnio nie interesowało, bo każdy rycerz na zagrodzie był zasadniczo sam sobie panem. Tak więc z tym autorytetem monarchów różnie bywało.

Choć z tekstem niezbyt się zgadzam, a za to całkowicie podpisuję się pod komentarzem @Vanderlei, daję serduszko za ciekawy artykuł ;)
odpowiedz
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 03.11.2018 r. o 17:48:35
Według mnie nie chodzi o tolerancję, cz jek brak, ale o niedotrzymywanie danego słowa, odwracanie kota ogonem i tym podobne. To wszystko razem powoduje, że ludzie nie mają ochoty na wspólną aktywność. Każdy ciągnie w swoją stronę sam lub w gronie osób pojawiających się sporadycznie nie po to by zwiększać aktywność, ale po to by przyklepać czyjeś poglądy.
odpowiedz
Robert Fryderyk, 03.11.2018 r. o 18:32:32
Czapki z głów. Takich artykułów chcę czytać więcej! Bardzo podoba mi się przeprowadzona tu analiza, część wniosków, ale najbardziej raduje się z tego, że poza swoją sferę komfortu wyszedł jeden z największych dekadentów naszego społeczeństwa i podjął polemikę, spłodził ten artykuł i wywołał dyskusję. Brawo Vladimirze. Jestem dumny.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ja byłbym za silniejszą monarchią w Księstwie Sarmacji.

Abstrahując od tematu artykułu a nawiązując do jednego z zawartych w nim wątków, Chrześcijaństwo nie upadnie.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 03.11.2018 r. o 18:47:07
@Michal upadnie. W końcu.
Natomiast nie ma szans na to by w KS monarchia ponownie była mocna, i coś znaczyla. Pobożne życzenia JKW Andrzeja Fryderyka nie znajdą pokrycia w naszym społeczeństwie. Doskonale to opisal VAT. Problem bowiem nie leży w osobie, a w społeczeństwie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser.
Piotr III Łukasz, 03.11.2018 r. o 19:00:42
Jako v-ojciec Piotra Mikołaja i jeden z założycieli Księstwa, odbieram ten artykuł jako dobrą wróżbę.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Julian Fer at Atera.
Piotr Paweł I, 03.11.2018 r. o 19:13:06
Królowa duńska Małgorzata II ma bardzo skromną władzę, ale jest ogromnie lubiana i panuje powszechne przekonanie, że gdyby Dania została republiką, to właśnie ją wybranoby na prezydenta. Dokładnie o to chodzi. Książę może mieć skromne kompetencje, ale powinien być kimś. Jak to uczynić? No cóż, to zależy w znacznej mierze od samego Księcia. Ale i od nas wszystkich.
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 03.11.2018 r. o 19:17:19
Błąd, który popełniamy w mówieniu o tym, że Książę może mieć skromne uprawnienia, ale ma działać tak by łączyć i być wielbiony polega na tym, że w takim Królestwie Danii mieszkańców jest kilka milionów. A nas kilkadziesiąt osób, przy czym aktywnych 30, więc wyłączenie Księcia z aktywności - a do tego de facto sprowadza się to co jest proponowane - to strzał w kolano, już nawet nie z pistoletu, a z Grubej Berty.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ludwik Tomović, 03.11.2018 r. o 19:23:19
@Michal @RCA nie upadnie :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 03.11.2018 r. o 22:06:44
Widać tu sporo trafnych i konkretnych wypowiedzi, na temat obecnego stanu Księstwa. To jest na prawdę dobry artykuł; cieszę się że się pojawił...Brawo
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 03.11.2018 r. o 22:52:52
Może trafnych i konkretnych ale z drugiej strony totalnie bez wpływu na teraźniejszość i przyszłość. Dywagacje nad ustrojem są bezcelowe.

Problem leży w ludziach. Zamiast rzucić wyzwanie bogom i budować wieżę Babel ci dostają pomieszania języków i rozumów, schodzą z wielkiej budowy i budują lepianki z wysuszonych placków w których to każdy jest sobie królem albo innym cesarzem.

Oczywiście - wykastrowany Książę to jakiś absurd a przede wszystkim objaw strachu, że swoją polityką spowoduje ostateczny rozłam. Ale może tędy droga. Skoro 30 aktywnych osóbe nie jest w stanie współpracować ani nawet określić celu potencjalnej współpracy, to potrzebne jest jeszcze dalsze zmniejszenie tej grupy - aż prawdziwa jedność narodowa będzie możliwa.
odpowiedz
Andrzej Fryderyk, 03.11.2018 r. o 23:15:59
@RCA To nie są życzenia. To że WKW nie potrafił odnaleźć się jako monarcha, nie oznacza że nie ma osób, które się odnajdą.

To co piszecie teraz, jest dokładnym powtórzeniem tego, co zawsze:
„W oblężonej twierdzy”
„Społeczeństwo hipokrytów”
„Problem bowiem nie leży w osobie, a w społeczeństwie”
Czy to nie brzmi znajomo?

Czy WKW naprawdę nie widzi, nie przyjmuje do świadomości, że zrzucanie odpowiedzialności na cały świat za własne niepowodzenie, jest zwyczajne niepoważne?

@Vanderlei powiedział wiele mądrego. Przedstawił jedynie pesymistyczną wizję, że nie może być już lepiej, że wszystko co dobre zginęło w ludziach. Ale to normalne – starzy zawsze są markotni i mówią, że kiedyś to było lepiej ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser.
Andrzej Fryderyk, 03.11.2018 r. o 23:30:05
@Zombiakov Nie. Tak samo jak do JKW – zakładanie, że to społeczeństwo jest winne, że ludzie są przyczyną wszystkich problemów jest totalnym błędem logicznym. Jest skazaniem społeczności na upadek, ze względu na błąd w założeniu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 07:14:12
@anglov macie prawo do własnej opinii i wniosków, nawet jeśli one idą kompletnie w poprzek faktów i zdrowego rozsądku. Żyjecie w bańce przekonania, że społeczeństwo w KS dopuści do tego by pojawiła się odpowiednia osoba, a nie zauważcie jak to społeczeństwo odpowiednie osoby blokuje i niszczy. Myślcie co chcecie, ppwtwrzajcie slogany o oblężonej twierdzy, bądźcie w błędzie. Wszak wolno wam.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Paviel Gustolúpulo.
Andrzej Fryderyk, 04.11.2018 r. o 10:51:16
@RCA na litość! Czy WKW naprawdę ma w sobie tak wiele arogancji, by twierdzić, że jest odpowiednią osobą, zablokowaną i zniszczoną przez społeczeństwo? Czy naprawdę WKW nie zauważa jak bardzo schemat „oblężonej twierdzy” jest przez WKW utrwalany?

Jako Książę pełniliście posługę Księstwu i Narodowi. Nie sobie, nie samopoczuciu. Gdy mówicie, że to właśnie społeczeństwo, naród jest zły, plujecie w twarz całej Sarmacji. Czy naprawdę, jako tak doświadczony członek sarmackiej społeczności, polityk, czy naprawdę tego nie dostrzegacie?

Doskonale zdajecie sobie sprawę, jak bardzo społeczeństwo jest plastyczne. Choć nad tym ubolewam – nasze też. Wykorzystywaliście to podczas wyborów na Kanclerza, podczas elekcji książęcej. wykorzystywaliście to, atakując mój wizerunek w przeszłości.

Dlatego tak. Jestem zdania, że dobry monarcha jest w stanie zjednoczyć społeczność w taki sposób, że monarchia działać będzie – nawet zdecentralizowana. Oczywiście – jak mówiłem, zawsze będą jednostki, które będą antagonizować. Bo tak działa społeczeństwo.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Tomasz Mancini.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:02:31
@anglov WKW ma jakiś fetysz. Ja mówię ogólnie, Wy zaś każdą wypowiedź odnosicie do mnie. Ja mówię o niebie i gwiazdach, Wy o jeziorze i gwiazd tych odbiciu. Ja mówię o tym, że macie prawo do własnych poglądów, nawet sprzecznych z rozumem, a Wy atakujecie poglądy moje. I tak dalej, i tak dalej.

Możemy, owszem, toczyć dyskusję i twierdzić, że społeczeństwo w jakim obecnie funkcjonujemy jest z natury rzeczy dobre. Możemy twierdzić, że ta dobroć wynika z samej przyrodzonej rodzajowi ludzkiemu dobroci. Możemy. Tylko po co? Moje doświadczenia tak realne, jak i te tutaj, są tożsame. Jesteśmy jacy jesteśmy. To co różni mnie od Was, WKW, to to, że ja nie udaję, że jest inaczej. Pod tym względem jestem do bólu humanistą. Przyjmuję jak jest, akceptuję jak jest, dostosowuję się do tego co jest. Jako społeczeństwo nie jesteśmy w stanie uratować monarchii. Kropka. Jeśli tak, i nie stać nas na konsensus co do pryncypiów, o których nie mówiłem ja, a o których napisał @Vanderlei, to monarchia zwyczajnie nie jest dla nas. Nie urodzi się u nas ten, którego wszyscy będziemy wielbić. Nie ma na to szans. Jeśli tak to droga jest jedna - skończyć z fikcją, zacząć realnie patrzeć na nas samych i przestać udawać, że jesteśmy tacy wspaniali. Nie jesteśmy, nigdy nie byliśmy, ale obecnie to nawet bardzo daleko odeszliśmy od tego co ten kraj zbudowało. Więc czas na inne rozwiązania, inne mechanizmy, które lepiej wykorzystają ten potencjał, który niewątpliwie jest i w takim społeczeństwie.

Ale na litość! Klapki z oczu. Porzućmy już tę hipokryzję.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Paviel Gustolúpulo.
Andrzej Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:14:11
@RCA zatem zmieńcie odnośniki do Was jako odnośniki do tych, których lubicie i uważacie za będących po swojej stronie. To naprawdę wiele nie zmienia. Jeśli jednak pozwoli to Wam spać spokojnie – tak dokonałem tutaj pewnego uszczegółowienia kwestii ogólnej.

Tak. Antagonizuję poglądy. Nie osobę, jak Wy (prawo do posiadania własnych poglądów, nawet sprzecznych z rozumem). Cieszę się, że zauważył WKW, że w przeciwieństwie do Was, ja staram się rozmawiać rzeczowo. I liczę, że po tej obserwacji, również i WKW zmieni ton wypowiedzi.

Odnośnie tego co mówicie – analiza, jaką przeprowadził Vanderlei jest zupełnie inna, daleko bardziej ogólna. Wy zaś przerodziliście to w jedno pryncypium, które Wam pasuje do tezy – że monarchii nie da się uratować. I trzymacie się tego. I próbujecie z uporem maniaka przekonywać, że jesteście mądrzy i wspaniali, a anglov to głupek, hipokryta i wariat. Jeżeli ta dyskusja będzie w taki sposób kontynuowana – skończy się w Trybunale, do czego mam obecnie daleko mniejsze zahamowania.

Nie przytaczacie żadnego argumentu popierającego tezę którą przestawiacie Jedyny który jest z domysłu to ten, że Wam się nie udało. Więc o czym tu dyskutować?

Na koniec – totalnie popieram apel. Klapki z oczu. Porzućcie tę hipokryzję.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:23:44
@anglov w momencie, w którym od słów, iż macie prawo mieć własne poglądy, choćby sprzeczne z rozumem, od razu przeszliście do straszenia trybunałem (zapraszam, zapraszam, serio nie boję się) to pokazaliście, iż nie jesteście w stanie rzeczowo dyskutować, i de facto dyskusję tę przychodzi mi zakończyć. Bo jednak liczyłem na więcej. Ale gdy argumentem staje się "pozwę Was" to sorry... nie ta piaskownica.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:30:57
@RCA Ależ proszę. Nie dajecie żadnego argumentu. Atakujecie moje poglądy, poprzez ad personam, a moja sugestia, że nazywanie kogoś niespełna rozumu, to nie jest właściwy sposób rozmowy, zahaczający o zniewagę i nie chcę aby tak przebiegała – traktujecie jako pretekst do jej zakończenia :)

Spoko. Moje argumenty są. Waszych nie. Kto się przyglądał tej rozmowie i tak już dokonał stosownych przemyśleń. Nie mam nic więcej do przekazania, a Was i tak nie przekonam – zresztą nie jest to moją misją.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:42:12
@anglov proszę wskazać cytat, miejsce, link, forma dowolna, gdzie nazwałem Was, czy kogokolwiek, "niespełna rozumu". Nie chciałbym stosować Waszej taktyki, ale w przypadku braku udowodnienia mi, iż taka wypowiedź z mojej strony padła, mogę być zmuszony.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk, Paviel Gustolúpulo.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 04.11.2018 r. o 11:58:41
@RCA
Quote:
proszę wskazać cytat, miejsce, link, forma dowolna, gdzie nazwałem Was, czy kogokolwiek, "niespełna rozumu".
Quote:
macie prawo do własnej opinii i wniosków, nawet jeśli one idą kompletnie w poprzek faktów i zdrowego rozsądku.
Nie jest to oczywiście wypowiedziane wprost, ale jeśli ktoś zarzuca drugiej osobie poglądy sprzeczne z rozsądkiem (i robi to całkowicie arbitralnie), można to odebrać jako sugerowanie, że ta druga osoba jest "niespełna rozumu".
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 04.11.2018 r. o 11:59:07
@RCA
Quote:
Ja mówię o tym, że macie prawo do własnych poglądów, nawet sprzecznych z rozumem (…)

Mówienie, że wygłaszam poglądy sprzeczne z rozumem, jak najbardziej można utożsamić z zarzutem braku rozsądku, postępowania bez sensu itp.

Litości.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 12:27:10
@anglov nie, nie można. Oczekuję natychmiastowych przeprosin.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 12:27:36
@RemigiuszL nie, nie można. To są dwie całkowicie różne sprawy.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 12:32:03
@anglov tzn wróć. Tak, można utożsamiać z brakiem rozsądku, postępowaniem bez sensu. Nie można jednak utożsamiać z twierdzeniem iż ktoś stwierdził że jesteście niespełna rozumu. To dwa różne stwierdzenia.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 04.11.2018 r. o 12:32:24
@anglov przeprosiny z Waszej strony załatwia sprawę.
odpowiedz
Julian Fer at Atera, 04.11.2018 r. o 13:01:03
Jak każdy będzie ciągnął w swoją stronę zamiast dążyć do polubownego załatwiania spraw to nic dobrego z tego nie wyjdzie. W Sarmacji jest duża grupa osób, która myśli, że jest nieomylna i wszystko wie najlepiej. Nie powiem, że to jedyny powód kryzysu, ale myślę, że na pewno jeden z ważniejszych.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 04.11.2018 r. o 13:02:59
@RCA nie mam za co przepraszać :) WKW ma.
odpowiedz
Paviel Gustolúpulo, 05.11.2018 r. o 10:38:48
@anglov podziwiam, że byliście w stanie czytać te rakowe wypociny Tego Któremu Się Nie Udało i jeszcze mu odpowiadać. Zapraszam na rum do Punty, na zasłużony relaks.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk.
Kristian Arped, 05.11.2018 r. o 20:53:22
@rybczak O dziwo czasem fajnie jest sobie je poczytać — można się nieźle uśmiać. :p
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany