6020. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
17. dzień panowania Piotra III Łukasza
Park Stołeczny, Robert Fryderyk, 01.11.2018 r. o 13:48:59, tantiemy: 3 845.00 lt
Robert Fryderyk — zobowiązanie na najbliższą kadencję
Za kilkadziesiąt godzin rozpocznie się głosowanie w wyborach do Sejmu Księstwa Sarmacji, w czasie których będziecie, Szanowni Wyborcy, decydować o tym kto Was będzie przez najbliższe trzy miesiące reprezentował. W dwóch dotychczasowych artykułach przedstawiłem swoje cele, jak również swoją wizję Sejmu. Dziś chcę Was zaprosić do lektury konkretnego zobowiązania, które na siebie biorę.

CZk60r2P.png

Poniżej przedstawiam projekty i zagadnienia, które będę chciał poruszyć w nadchodzącej kadencji, czy to w formie konkretnego projektu ustawy, czy to w formie debaty nielegislacyjnej. Mam świadomość wagi poruszanych spraw, a także tego, że nie wszystkie będą "popularne". Jednak obiecałem, że będę posłem aktywnym, który nie będzie stronił od tematów ważnych, które moim zdaniem warto poruszyć. Dyskutujmy więc. Takie zobowiązanie przed Wami składam. Zatem projekty, które zamierzam w nadchodzącej kadencji Sejmu przedłożyć:
  • projekt ustawy - Kodeksu Postępowania Sądowego, która zgodnie z moimi wcześniejszymi założeniami ma na celu odciążenie składów orzekających, oraz uproszczenie procedury postępowania przed TK;
  • projekt ustawy znoszącej kadencyjność ATK i wprowadzającej mechanizmy kontroli aktywności ATK z możliwością wygaszenia funkcji w przypadku niespełnienia warunków takowej aktywności (nie będzie to aktywność oparta na punktach aktywności a raczej na podejmowanych przez ATK czynnościach/ich braku);
  • projekt ustawy znoszącej bezpośredni wybór Kanclerza, i przywrócenie wyboru Kanclerza przez Sejm Księstwa Sarmacji,
  • projekt ustawy o Polityce Zagranicznej Księstwa Sarmacji, która przeniesie na powrót kompetencje związane z prowadzeniem PZ do Rady Ministrów, jednakże pozostawi Jego Książęcej Mości uprawnienia do powoływania i odwoływania przedstawicieli dyplomatycznych Księstwa Sarmacji (Kanclerz zyska tu uprawnienie opiniowania takich ruchów), jak również organizację Służby Dyplomatycznej JKM i Korpusu Dyplomatycznego funkcjonującego w Księstwie Sarmacji;
  • projekt ustawy wydłużającej kadencję Sejmu do czterech miesięcy, jak również, jeśli dojdę do porozumienia z Jego Książęcą Mością, także wprowadzający kadencyjność sprawowania władzy książęcej, w wymiarze około 6-18 miesięcy (do ustalenia w drodze publicznej dyskusji);
  • projekt ustawy o Bezpieczeństwie i Ciągłości Państwa Sarmackiego, która przeniesie i oprze nasze bezpieczeństwo informatyczne (w tym sprawy związane z domenami, serwerami, itd.) na działalności Naczelnej Izby Architektury;
  • projekt ustawy wygaszającej tytuły szlacheckie i arystokratyczne osób, które nigdy nie logowały się do obecnego systemu informatycznego Księstwa Sarmacji.

Ponadto na pewno zwrócę się o przeprowadzenie debaty nielegislacyjnej, której tematem będzie zmiana ordynacji wyborczej i sposobu wyłaniania naszych przedstawicieli we władzach Państwa (Sejm, Prefekt). Z mojej strony w tej debacie będę chciał poruszyć tematy skrócenia kampanii wyborczych, oraz możliwości wprowadzenia mechaniki demokracji płynnej. Drugą debatą nielegislacyjną, którą w gmachu Sejmu będę chciał zainicjować to dyskusja związana z oceną ile mamy monarchii w monarchii i czy nie powinniśmy urealnić naszej nomenklatury i mechanizmów tak by jednoznacznie odpowiadały faktycznemu ustrojowi naszego Kraju.

Do Sejmu idę jako jednoosobowy komitet wyborczy, wiem, że aby projekty te przeforsować będę musiał rozmawiać i ustalać szczegóły z koleżankami i kolegami, którzy w Sejmie obok mnie się znajdą. Jestem na to gotów. To też dla mnie jest gwarancja, że dyskusje takie się odbędą, że wyjaśniając poszczególne projekty wchodzić będziemy w polemikę.

Proszę o Wasze głosy.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Wojciech Hergemon, 01.11.2018 r. o 14:03:40
Zobaczymy jak do kadencyjności odniesie się scena polityczna w Sarmacji. W Teutonii pomysł spotkał się ze sprzeciwem podobnym jak w przypadku likwidacji monarchii - co oczywiste - niestety upadł.

Jeśli chodzi o nowelizację k.p.t.k. zastanawiam się, czy dalsze uproszczenie (ob. procedura zbyt złożona nie jest) nie zapewni podsądnym zbyt szerokich możliwości "ochrony" swoich praw. Kazuistyka jest zła, ale zbyt ogólnikowe regulacje tego typu materii również nie zdadzą egzaminu.

Chyba, że zrezygnujemy z demokracji i pójdziemy w takie sądownictwo jak jest np w Cipro (sprawa przeciwko niejakiej Calisto tocząca się w Cipro wkrótce będzie obchodzić 8 urodziny).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 01.11.2018 r. o 14:26:14
@kaxiu tzn. mi raczej chodzi o uelastycznienie postępowania i zdjęcie bezsensownych obowiązków z sędziów. Np. obowiązku pisania uzasadnienia od razu do wyroku. Niech to będzie na wniosek strony i za stosowną opłatą. Natomiast oczywiście liczę, że ostateczny kształt zmian wyniknie w drodze dyskusji i konsensusu :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk, Piotr III Łukasz.
Wojciech Hergemon, 01.11.2018 r. o 14:53:58
@RCA Ja bym się zastanowił czy nie zrobić takiego systemu na wzór realnej praktyki, czyli:

1) sąd z urzędu uzasadnia krótko najważniejsze motywy (bez formalizmu i przepisywania wszystkiego),
2) jak się chce pełne uzasadnienie to wtedy się płaci.

Libert jest powszechny i jak wyroki będą bez żadnych uzasadnień to i tak wszyscy będą płacić, więc jedyne co się zmieni to dochody Skarbu.
odpowiedz
Vladimir ik Lihtenštán, 01.11.2018 r. o 17:01:09
Quote:
projekt ustawy wygaszającej tytuły szlacheckie i arystokratyczne osób, które nigdy nie logowały się do obecnego systemu informatycznego Księstwa Sarmacji.

Tytuły szlacheckie i arystokratyczne reprezentują uznanie za włożoną w budowanie Sarmacji na przestrzeni lat pracę. Nawet jeśli są osoby, które figurują w obecnym systemie, ale się w nim nigdy nie logowały, nie powinny zostać zepchnięte do rangi byle jakiego, jednodniowego przybłędy, który napisał post powitalny na forum. Tytuły, jakie noszą (nawet jeśli są dziś nadawane w dość "zautomatyzowany" sposób i można mieć do nich bardzo różne stosunki) odnoszą się do ich dawnej aktywności. Nie godzi się tak traktować duchów przodków.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Paviel Gustolúpulo.
Konrad Jakub, 01.11.2018 r. o 17:16:23
Program niewątpliwie dziwny. Pierwsze wrażenie odnoszę takie, że planowany jest udział w nadchodzących wyborach na Kanclerza, w związku z czym uprawnienia wcześniej przenoszone na Księcia, trzeba na powrót wrócić w ręce szefa rządu.

1) projekt ustawy - Kodeksu Postępowania Sądowego — po pierwsze, jak wspomniano wyżej, to w zasadzie nie ma szczególnego znaczenia, a KppTK tam gdzie trzeba, dopuszcza względne luzy. Pisać nowego kodeksu od zera nie ma potrzeby również z tego powodu, że z całym szacunkiem, ale nie macie ręki do pisania skomplikowanych ustaw, co odczuwamy za każdym razem ilekroć wchodzi jakaś większa zmiana w życie (słynne już lex robertus). Nie ruszałbym tego z uwagi na to że potrzeby nie ma, a także mając na uwadze fakt, kto się za zmiany zabiera.

2) projekt ustawy znoszącej kadencyjność ATK — co umożliwi betonowanie Trybunału. Kadencja nie powinna być znoszona, ale skracana, bo długa kadencja (a teraz - nieogranicznona) to coś, co najbardziej odstrasza chętnych. Wolałbym wprowadzić kadencję miesięczną z opcją szybkiej i zwięzłej prolongaty przez Sejm, maksymalnie czterokrotnej. Tak, żeby z jednej strony 4 miesiące pozostały, ale żeby kadencja nie straszyła długością i nie dawała wrażenia, że podpisujemy umowy na kredyt hipoteczny na pół naszego życia. I jednocześnie nie byłoby problemów z utrzymaniem stabilności, jeżeli jakiś asesor jeszcze żyje, a popyt na ich robotę jest.

3) projekt ustawy znoszącej bezpośredni wybór Kanclerza — to jest dla mnie dziwne, bo dziecko kastruje jego ojciec. Nie ukrywam że chętnie bym to wprowadził, ale jeszcze chętniej poznałbym uzasadnienie autora. Jakieś refleksje po tym czasie? Mamy to traktować jako pośrednio przyznanie się do porażki?

4) projekt ustawy o Polityce Zagranicznej Księstwa Sarmacji — to jest główny punkt który sugeruje udział w wyborach kanclerskich. Wydawało mi się że akurat tutaj panuje zgodność, że ksiażę powinien zajmować się długofalową polityką, a taką jest niewątpliwie polityka zagraniczna. No i za to też dostawałem baty w elekcji, że ograniczam władzę ksiażęcą. Dlatego ze zdziwiniem czytam ten fragment programu. Warto też mieć na uwadze, że w połączeniu z wyborem kanclerza przez sejm, gdzie znowu będą nas czekać krótkie kadencje kanclerskie po kilka tygodni, tak jak to było zawsze, to de facto ta PZ będzie się zmieniała kilkukrotnie w ciągu całego roku. Dla mnie pomysł więc chybiony.

5) projekt ustawy wydłużającej kadencję Sejmu — rozumiem, że to do realizacji jedynie w przypadku ponownego wyboru kanclerza przez izbę? Jeżeli tak, jest to do zrozumienia, chociaż jednocześnie i tak dobrze wiemy, że to kadencja zbyt długa, nawet jak dla samego kanclerza. A jeżeli kanclerz ma być nadal z wyborów powszechnych, to biorąc pod uwagę to że sejm się wypala zawsze po tygodniach, przedłużanie kadencji to tylko pudrowanie trupa.

6) projekt ustawy o Bezpieczeństwie i Ciągłości Państwa Sarmackiego — po pierwsze, uzasadnienie i punkt tak ogólny, że w dyskusji można śmiało go pominąć. Nie ma się do czego ustosunkować. Po drugie, swego czasu przenosiłem ustawą kupę rzeczy na NIA — ustawę tę zawetowaliście.

7) projekt ustawy wygaszającej tytuły szlacheckie i arystokratyczne — nie bardzo rozumiem intencję. Zmiana która nic nie zmienia. Chyba że jakiś wyższy cel zmiany istnieje, wtedy jeżeli go poznam, być może zmienię zdanie. Póki co j.w.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 01.11.2018 r. o 17:38:33
@KonradFriedman
Quote:
projekt ustawy o Polityce Zagranicznej Księstwa Sarmacji — to jest główny punkt który sugeruje udział w wyborach kanclerskich. Wydawało mi się że akurat tutaj panuje zgodność, że ksiażę powinien zajmować się długofalową polityką, a taką jest niewątpliwie polityka zagraniczna.
Tyle, że nowy Książę nie chce się nią zajmować.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 01.11.2018 r. o 17:44:22
@RemigiuszL czyli jednak to były wybory na radcę NIA?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 01.11.2018 r. o 19:13:22
@KonradFriedman - raczej poprzedni Książę był wyjątkiem i teraz ta niechciana i często nazywana zbędna dziedzina będzie się tułać po ciemnych zaułkach.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 01.11.2018 r. o 19:14:49
@KonradFriedman - raczej poprzedni Książę był wyjątkiem i teraz ta niechciana i często nazywana zbędna dziedzina będzie się tułać po ciemnych zaułkach.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 01.11.2018 r. o 21:57:49
@Zombiakov a to niedobrze, bo ta dziedzina jako cel w sam sobie to faktycznie nudne i bezużyteczne bzdety. Ale jeżeli użyjemy jej jako narzędzie, może być inaczej. Przykładowo, jak wspominałem wielokrotnie, ja widzę większe szanse na przebicie się z pisaniem tego nieszczęsnego systemu gospodarczego czy przebiciu się do reala właśnie we współpracy z zagranicą. Jeżeli system i promocja zostanie u księcia, to PZ u kanclerza, która dodatkowo zostanie zmarginalizowana jeżeli akurat kanclerzem nie zostanie RF (bo każdy inny kanclerz też to zleje), to jest to marnowanie potencjału na tym polu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 01.11.2018 r. o 22:51:40
A co do reszty... No to może już nie trzeba nikogo przekonywać , że żadne zmiany ustrojowe nie mają większego znaczenia. A mieszanie ma tylko taki sens żeby wszyscy nie zasnęli.

3) Mówi się o tym "zniesieniu wybieralności" conajmniej od roku. Najwyraźniej tzw. większość nie widzi różnicy i przewagi żadnego rozwiązania.

4) Tak jak wspomniano jest to pisanie prawa pod określoną sytuację personalną i nie daje żadnej gwarancji, że statystyczny Kanclerz będzie na tym polu aktywniejszy niż Książę. Z PZ jest ten problem, że jest uosobieniem nadęcia. Nie można napisać "Hej, kolego Janku. Przyjechałem z Sarmacji i będę u was żeby powymieniać się informacjami." - zamiast tego trzeba się umawiać na audiencje i składać w pół przed jakimiś kacykami. To jest jawna strata czasu jeżeli tych ceregieli nie zachowa się dla jedynie najważniejszych partnerów.

5) Wydłużenie kadencji ma tylko taki sens żeby potem ktoś mógł ją ponownie skrócić. Będą dwa głosowania więcej. Kadencyjność Księcia ? Jestem przeciwny. Niechaj światłe technokratyczne rządy PŁ3 nas prowadzą przez długie lata póki nie straci zaufania społecznego lub sam nie zrezygnuje.

6) Na pewno ciekawą kwestią jest jak będzie się układał współpraca Książę - NIA. Ale z całym szacunkiem i sympatią dla NIA... to szanownych radców trzeba kopnąć w dupę a nie coś na nich opierać. Moż jak już dostaną kopa to bardziej nadadzą się do opierania.

7) Również nie widzę celu. Czy przysporzy to nowych mieszkańców ? Czy zlikwiduje jakieś niesprawiedliwości ?
odpowiedz
Andrzej Fryderyk, 01.11.2018 r. o 23:41:26
Jeżeli Radców NIA kopnie się w czułą część ciała to zapewne po prostu zrezygnują, zostawiając swoje dziecko samemu sobie. Są zbyt porządni, by zostawić Sarmację bez systemu, lecz zbyt honorowi, by dać sobie pluć w twarz. Prosta zależność. Nikt nie jest tu z przymusu.

Co do programu – zupełny strzał w kolano dla Sarmacji i pozbawianie jej wszystkiego: betonowanie TK, polityka zagraniczna przeniesiona na urząd kadencyjny, zamiast długofalowy, niepotrzebne wydłużanie kadencji Sejmu, w którym ciężko Posłom dotrwać i tak do końca oraz wprowadzanie kadencyjności Księcia – niedopuszczalne, kontynuowanie polityki zniechęcania do powrotów – zabójcze, niedopuszczalne.

Choć zgadzam się ze zniesieniem bezpośredniego wyboru Kanclerza i w zależności od założeń – jestem skłonny przychylić się do regulacji przenoszącymi odpowiedzialność za infrastrukturę na NIA, niestety widzę więcej punktów, z którymi się nie zgadzam i dwa, które uważam za niedopuszczalne.

Wobec tego mój głos powędruje w inną stronę. A szkoda.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Timan Demollari.
Robert Fryderyk, 02.11.2018 r. o 07:26:02
@anglov @Zombiakov @RemigiuszL drodzy Panowie. Dla mnie jest najważniejsze by te tematy pojawiły się w przestrzeni publicznej i odbywała się nad nimi debata. Nie przesadzam teraz jej efektów, na żadnych też się nie upieram. Też nie chcę np. kadencyjnego Księcia, chcę zaś kadencyjnego Prezydenta/czy jak to się będzie nazywało w przyszłości. Ale rozumiem proces, przywiązanie nawet do pustych dziś idei. Opowiadając się za mną w tych wyborach pozwolicie mi te tematy poruszyć i w wyniku dyskusji sejmowej zaproponować najlepsze rozwiązania.

Owszem, możecie powiedzieć, że debata i dyskusja nie potrzebuje Sejmu. Zgoda. Ale jeśli tak powiemy, i gros dyskusji odbywać się będzie poza Sejmem, to nigdy nie zreformujemy tego ciała, i już zawsze pozostanie malo atrakcyjną maszyną do głosowania.

Ja Wam gwarantuje, że najbliższa kadencja nie będzie trwaniem w oczekiwaniu na wybory. Ze zrobię co mogę by Sejm i dyskusje ważne w KS pobudzić. A że użyje do tego metody wlozenia kija w mrowisko? To nic złego. Nie formuje żadnych rozwiązań na siłę. W większości tych tematów które proponuję i tak zapewne odbywalyby się referenda. I ok. Ale wcześniej coś powinno dziać się w Sejmie. Nie zbudujemy atrakcyjnego produktu bez zmiany metodyki w jakiej działamy.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany