6020. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
17. dzień panowania Piotra III Łukasza
Obserwator Sarmacki, Robert Fryderyk, 26.10.2018 r. o 07:34:50, tantiemy: 5 524.00 lt
Jakiego wybierzemy Księcia?
Seria wydawnicza: Felietony Obserwatora
Można mówić, że świat wokół nas się zmienił. Że zmiany w internecie zbudowały zupełnie innego mikronautę, zupełnie zmieniły sposób w jaki „konsumujemy” mikronacje. Można też twierdzić, że symulacja państwa nie bawi już zainteresowanych i bawić się w niekończącą się hucpę. W każdym ze stwierdzeń, które dziś na temat mikronacji padają, jest ziarno prawdy. Mikronacje zatem już nie bawią jak kiedyś, są pełne znanego z komentarzy w Onecie hejtu i jadu, umierają, wyludniają się, nie są w stanie sprostać „konkurencji” miliona przeglądarkowych gierek. Ale to są truizmy, o których już wiele mówiono. Nie będę zatem tego czynił.

Pełniąc w Księstwie Sarmacji praktycznie każdą możliwą funkcję, biorąc na siebie każdy możliwy rodzaj odpowiedzialności, wyrobiłem pewne wyobrażenie i oczekiwanie, które dziś nie są spełniane. By uspokoić tych, którzy już czekają by napisać, że byłem słabym księciem – tak, zawiodłem, także siebie. Mówiłem o tym w wywiadzie do Kuriera. To mój „krzyż” i poradzę sobie z nim. Poniosłem porażkę, to bardzo cenna dla mnie lekcja.

Nasz ustrój i to w jaki sposób go dziś postrzegamy popełniają kardynalny błąd — pozycja Księcia, którą dziś jako społeczeństwo w większości oczekujemy, jest pozycją wykluczającą. Oczekiwanie, iż osoba na tronie będzie osobą jednoczącą to oczekiwanie, by była to osoba nieaktywna. Nie ma bowiem w Sarmacji dziś dziedziny aktywności, która by nie dzieliła w ten, czy inny, sposób. Schizofreniczne jest to, że jednocześnie oczekujemy „budowania jedności” (czyli wycofania), a z drugiej bycia remedium na nasze codzienne bolączki (i to mimo, iż Książę dziś nie ma stosownych uprawnień i prerogatyw do tego). Po co nam zatem w ogóle taki książę?

Na drugiej szali mamy obdartego z większości sensownych uprawnień Kanclerza, którego rola sprowadzona jest w większości przypadków do roli zwykłego administratora. Jest też Sejm, który … jest. Niby tworzy nowe prawo, a jednak częściej po prostu milczy.

Nasz ustrój wymaga naprawy. Fundamentalnej naprawy. I tego oczekuję od nowego Księcia, którego wybierzemy w najbliższy weekend. Mi się to nie udało, mierzyłem się z opozycją, której w KS nie miał i nigdy mieć nie będzie nikt. Dlatego chcę by to zrobił ktoś, kto podejmuje się tej roli bez obciążenia jakie miałem ja.

Jakiego Księcia nie chcę? Nie chcę Księcia, który stroi się w piękne piórka, a zaraz po osiągnięciu swojego celu zdziera maskę i pokazuje jakim jest bucem. Nie chcę Księcia, który komunikuje się ze społeczeństwem tonem głupio-mądrego wioskowego głupka, udając, że zna się na wszystkim i wszystko rozumie. Nie chcę Księcia, dla którego ceremoniał to przykry obowiązek, dla którego hierarchia to coś przykrego. Nie chcę Księcia, dla którego wszystko można zbyć głupkowatym komentarzem.

Chcę Księcia, który będzie umiał rozpocząć i przeprowadzić reformę ustroju. Nie określam celu innego niż uporządkowanie systemu politycznego w sposób adekwatny nie do naszej tradycji, a do naszych możliwości i dynamiki dzisiejszego mikronacyjnego świata. Chcę Księcia, który będzie miał wizję tego jak Sarmacja może wyglądać za rok, czy za dwa, nie mówiąc już nawet o latach pięciu. Chcę Księcia, który jest zwykłym człowiekiem, a nie zadufanym w sobie bubkiem, który pozjadał wszystkie rozumy.

Głosujmy więc mądrze. Nie dajmy pochować Sarmacji, jeszcze mamy szansę walczyć o to by coś się zmieniło. Ale nie z każdym kandydatem, który na polu elekcyjnym stoi.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 09:02:59
I dlatego też polecam się uwadze szanownych elektorów! :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Jarosław Wawrzyniak, Piotr III Łukasz.
Piotr Paweł I, 26.10.2018 r. o 09:27:19
Ja się z tym wszystkim zgadzam. Również pełniłem w Sarmacji wszystkie - poza Księciem - możliwe funkcje i sprawowałem wszystkie możliwe urzędy. I też widzę potrzebę reformy. Natomiast, Robercie, Ty nie zawiodłeś w roli Księcia - z jakichś powodów znalazłeś się w sytuacji monarchy mocno kontestowanego. Nie było mnie w Sarmacji kilka lat i to zapewne jest powód, dla którego niektóre spory są dla mnie niezrozumiałe. Książę musi jednoczyć, co wcale nie oznacza, że zawsze będzie powszechnie kochany. Coś takiego byłoby cudem, a cuda zdarzają się rzadko. Ale nie powinien mieć jakiejś licznej opozycji, bo wówczas zamiast skupić się na działaniach pozytywnych, koncentruje się na obronie własnej pozycji.
Paviel Gustolúpulo, 26.10.2018 r. o 09:34:39
> przestań być Księciem
> opisz siebie w sekcji "Jakiego Księcia nie chcę?"
> dziw sie, że ci nie wyszło
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michał Pséftis, 26.10.2018 r. o 09:41:14
Jakiego? Udanego.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jarosław Wawrzyniak, 26.10.2018 r. o 09:44:46
Robert Fryderyk był bardzo dobrym Księciem a co do uprawnień?
Korzystał Pan z nich wzorowo, tylko niektóre osoby chcą pogrzebać Księcia dla nadania własnym interesom priorytetów w swojej karierze politycznej. Zawsze broniłem uprawnień Księcia po to by szanować ten urząd ale nie wszyscy dorośli intelektualnie do roli polityka.
Obywatele mają prawo wyboru i o ile chcą by Sarmacja była dobrą zabawą to wybór będzie przemyślany.
Lubią ten komentarz: Piotr III Łukasz.
Julian Fer at Atera, 26.10.2018 r. o 15:29:51
Quote:
Nasz ustrój wymaga naprawy. Fundamentalnej naprawy. I tego oczekuję od nowego Księcia, którego wybierzemy w najbliższy weekend. Mi się to nie udało, mierzyłem się z opozycją, której w KS nie miał i nigdy mieć nie będzie nikt. Dlatego chcę by to zrobił ktoś, kto podejmuje się tej roli bez obciążenia jakie miałem ja.

Wybór Księcia to ciężki orzech do zgryzienia, bo niektórzy są "upierdliwi" w codziennym życiu i uznają tylko własne racje zamiast próbować się dogadać. W tym procesie nie chodzi o to by Książe zawsze występował z pozycji siły oraz domniemanej wyższości swoich racji, bo mieszkańcom trzeba dać dobry własny przykład, a czasem nawet i pochwalić zamisat się czepiać szczegółów, bo wtedy krążą pozytywne emocje i są chęci do pracy i co najważniejsze do współpracy.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 26.10.2018 r. o 16:29:03
To niezwykle przykre że mówię taką rzecz, ale sto procent racji @rybczak
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski, 26.10.2018 r. o 17:31:43
Ja oczywiście też się polecam!

Co do treści artykułu - rzeczywiście, jest potrzebna osoba, która przede wszystkim będzie zwykłym człowiekiem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 26.10.2018 r. o 18:46:07
Nie zgadzam się. Potrzeba osoby, która przede wszystkim będzie pamiętała, że jest Księciem. Patrząc po programach, obawiam się, że w tej elekcji obawiam się że taka osoba nie startuje.

Wobec czego trzeba będzie wybrać pomiędzy mniejszym złem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 21:23:39
@anglov To co powstrzymywało Pana przed startem?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 26.10.2018 r. o 21:38:45
@LukaszN Przez ponad dwa lata byłem Królem Teutonii. Ledwie mniej niż 3 miesiące temu, zdecydowałem o rezygnacji z tej funkcji. Nastąpiło to na skutek rewizji moich osobistych możliwości zaangażowania się w przewodnictwo Królestwa Teutonii.

Przez te 3 miesiące nie zmieniło się pod tym względem niestety nic.

Czy rozważałem start w elekcji? Owszem. Praktycznie do ostatniego momentu rozważałem, czy jestem w stanie pogodzić tron, z moją obecną sytuacją. I choć żałuję, zrozumiałem że nie. A na bycie Księciem złym, bez czasu, nie mogę sobie pozwolić.

Gdybym wystartował w elekcji, wygrałbym ją – to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Było kilka osób, które namawiały mnie do startu, a wręcz począłem ustalać skład osobowy Dworu Książęcego. Niestety jednak – tym razem rzeczywistość nie okazała się łaskawa.

Abdykacja nadeszła w złym momencie. Gdyby nastąpiła kilka miesięcy później, sprawa miałaby się znacznie inaczej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 21:41:05
@anglov To było pytanie retoryczne, tym niemniej, doceniam chęci włożone w odpowiedź, dziękuję
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 26.10.2018 r. o 21:46:52
@LukaszN Pytanie retoryczne charakteryzuje się tym, że się na nie nie odpowiada. Jest to figura retoryczna, mająca na celu podkreślenie czegoś, skłonienie do przemyśleń. Jest to element wypowiedzi, nie zaś jej całość.

Wielce Szanowny Kawaler zadał zwykłe pytanie. Na które istnieje jak najbardziej logiczna i spójne odpowiedź. Takowej właśnie udzieliłem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 21:52:04
@anglov Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, co jest pytaniem retorycznym. Dlatego po Pańskiej odpowiedzi, której wcale nie oczekiwałem i nie była specjalnie potrzebna - zdecydowałem się to powiedzieć wprost.
Na pytania retoryczne też często istnieją logiczne i spójne odpowiedzi.
Ale są "nie wymagane". To, że Pan odpowiedział, nie zmienia faktu, że odpowiedzi nie oczekiwałem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 26.10.2018 r. o 22:02:57
@LukaszN
Ależ ja nie mam zamiaru się z Wielce Szacownym Kawalerem kłócić, czy czegoś oczekiwał, czy też nie, czy ma o czymś pojęcie, czy też nie. Byłoby to wysoce nieroztropne z mej strony.

Cóż zatem, pozostaje mi się tylko cieszyć, że mogłem Wielce Szacownego zaszczycić moją odpowiedzią.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 22:07:18
@anglov Nie poczułem się zaszczycony, po prostu doceniłem. Ale... jeżeli sprawi to Panu przyjemność, to mogę udawać, że tak. Ja jestem człowiekiem dosyć zgodnym, jak mogę komuś zrobić przyjemność to niby czemu nie.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany