6020. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
17. dzień panowania Piotra III Łukasza
Park Stołeczny, Simon Peter Liberi, 25.10.2018 r. o 20:30:59, tantiemy: 6 685.00 lt
Dlaczego Liberi milczy?
Jak zapewne wielu wiadomo, postanowiłem wziąć udział w elekcji na tron Książęcy. Tak jak Ł.N. zauważył, tylko dwóch kandydatów postanowiło przedstawić swój program. To fakt. Natomiast w tym szaleństwie jest wizja.

W Księstwie Sarmacji nie jestem tak długo jak Ł.N., ale na tyle długo aby obserwować wszystkich koronowanych. Z wieloma się nie zgadzałem, większość szanowałem. Raz prowadziłem rząd w opozycji do Korony.

Jakiś czas temu poczułem się zmęczony mikronacją. Były to czasy aktywne, ale aktywność ta miała toksyczny posmak, którego nie mogłem znieść. Dziś ten posmak ma swoje ślady w Sarmacji, ale jest on o wiele mniej odczuwalny. Nie jestem pewien, czy to przez fakt, że jest nas mniej, czy po prostu dlatego, że się na niego uodporniłem.

Powracając założyłem sobie jedno postanowienie. Nie wdawać się w konfrontacyjny dyskurs. Wróciłem do państwa, gdzie historię konfliktów miałem i z prominentnymi obecnie działaczami Teutonii (Kaxiu, pamiętasz? ;) ) i z ówcześnie panującym Księciem. Mimo, że osobiście lubię.
Wróciłem i automatycznie wpakowałem się w aktywność, która działa na konfrontacyjnym dyskursie - polityce. Jak dotychczas - mniej, lub bardziej udolnie udaje mi się w ten dyskurs nie wchodzić.

Dlaczego?

Dla mojego zdrowia psychicznego oraz dlatego, że widziałem co ten dyskurs robi z ludźmi. Szczególnie, jeżeli mają jakąkolwiek cząstkę władzy w rękach.

Przejdźmy do merituum. Dlaczego Liberi milczy? Kandyduje, nie przedstawił programu. Nie polemizuje z innymi kandydatami. A mógłby, przecież pamięta kto był banitą, a kto ma zupełnie inny pogląd na promocję Sarmacji, niż on. Ale po co?
Przecież Książę jest spoiwem, a przynajmniej powinien być. Jaki program miałby przedstawić? Sprawowania pieczy nad serwerem i rozwiązywania sporów na wysokim szczeblu? Za moich czasów to było oczywiste.

Podoba mi się postulat systemu opartego na grywalności, ale się go boję. PIIG o to zadbał. Boję się, bo przez pamięć o wszystkich osobach na tronie, mam wrażenie że syf rozpoczyna się wtedy, kiedy Jego Książęca Mość się wpycha. Bo nie ma nad nim odpowiednich narzędzi kontroli. Bo nie ma kadencji, a sama idea kadencyjności Księcia jest brednią.
Bo Książę powinien stać na straży integralności Księstwa Sarmacji. Być symbolem jedności Narodu (jak to zwinnie głosi Konstytucja).

Moim jedynym punktem "programu" jest właśnie to. Bycie symbolem jedności Narodu. Za resztę odpowiadamy my wszyscy.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Piotr III Łukasz.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 25.10.2018 r. o 21:34:27
Same konkrety :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr Paweł I, 25.10.2018 r. o 22:21:51
Ładnie powiedziane, ale pisanie oczywistych oczywistości ma to do siebie ;))) Moje pytanie do Szanownego Autora: "Bycie symbolem jedności Narodu". JAK?
Lubią ten komentarz: Daniel Chojnacki, Paviel Gustolúpulo.
Timan Demollari, 25.10.2018 r. o 22:34:34
Nie zostałem przekonany. Gdzie indziej poszukam swojego kandydata.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Daniel Chojnacki, 25.10.2018 r. o 23:16:26
Taki statyczny straznik zyrandola brzmi jak opieka paliatywna

Rozumiem zejakakolwiek ostatnia nadzieja na jakiekolwiek pobudzenie w postaci rca przepadla z kretesem, no ale juz kurcze bez przesady : )
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Simon Peter Liberi, 26.10.2018 r. o 01:05:52
Jak? Umożliwiając demokratycznie wybranemu, oraz przede wszystkim dość szybko zmienalnemu rządowi swobodne tworzenie. Przede wszystkim nie przeszkadzać, chociaż widziałoby mi się wdrożenie zwiększonej kontroli działalności rządu, przez uregulowane informacje publiczne.

Inną sprawą jest wykorzystanie instytucji głowy państwa do mediacji i zapewnienia zrównoważonego rozwoju wszystkich ciał wspólnych Księstwa, od Starosarmacji po Teutonię. W obecnej sytuacji aktywnościowej idealnie widziałbym dążenie do centralizacji, z możliwie płynnym przejściem w decentralizację przy zwiększonej ilości obywateli.

JO Diuku Demollari. Oczywiście przewidziałem to, że nie wszystkim spodoba się moje podejście. Życzę owocnych poszukiwań.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 02:33:42
Co prawda odczytuję ten program jako:

Będę siedział cicho, nie będę się wtrącał, nikomu nie podpadnę i mnie nikt nie podpadnie, będzie marazm, żadnych rewolucji, niech będzie, jak jest. Róbcie sobie co tam chcecie. Konkretów zero.

I wcale mi się on nie podoba! Ale... odezwał się trzeci kandydat, co będę świętował serduszkiem i dotacją. Niech żyje! Widziałbym Jaśnie Wielmożnego Pana jako ministra do spraw niepotrzebnych.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 02:34:47
PS: złośliwość prowokowała mnie do artykułu "I po co się Liberi odzywał", ale naprawdę się cieszę, że z grona - sześciu już chyba - kandydatów, mamy wypowiedź trzeciego.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Simon Peter Liberi, 26.10.2018 r. o 12:08:38
@LukaszN Właśnie tego rodzaju konfrontyzmu i pozycji showroomu chciałbym uniknąć. Już nawet nie będąc Księciem, ale ogólnie w Sarmacji i w życiu. Księciu nie wypada, a nie-księciu po prostu tak się lepiej żyje. Pozdrawiam.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 12:29:25
@SLiberi Ba, ja bym się z tym całkowicie zgodził i popierał, gdybym zachęcał swych kontrkandydatów do fikołków ku uciesze gawiedzi.
Ale ja Was, na litość Armina, proszę tylko o rozmowę! O przedstawienie swoich planów!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Simon Peter Liberi, 26.10.2018 r. o 12:36:23
Moim planem jest sukcesywnie wprowadzać w życie projekt aktywizacji reszty organów rządzących. Dość długo było tak, że odpowiedzialność podtrzymywania Księstwa przy życiu spływał na Księciu, natomiast rząd troszkę tu kulał.

Ja się cieszę ze wszystkich propozycji - system, fajnie. Ale czemu nad nim ma pracować jedna osoba? Przyjmując nad nią opiekę i prawa autorskie, następnie zmywając się z nim w czeluść, skutecznie szkodząc reszcie osób?

To nie jest tak, że ja będę siedział cicho i milczał. Najwidoczniej jeszcze troszkę muszę popracować nad przekazywaniem myśli. To jest tak, że moim zdaniem Księciu nie wypada robić show-roomu, deprecjonować inne osoby, czy okazywać jakiekolwiek sygnały złościwości. Pozycja Księcia powinna zawierać pewnego rodzaju symbolizm stabilności. Trochę mnie natomiast martwi ogólne wyobrażenie, że stabilność równa się marazmowi.

W przeciwieństwie do Pana, nie użyję złośliwych komentarzy o Ministrze do spraw niepotrzebnych. Widziałbym za to Pana na stanowisku jednego z głównych twórców usprawnień systemowych. Talenty trzeba wykorzystać, a wiem że jest Pan tytanem pracy.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr III Łukasz, 26.10.2018 r. o 13:03:15
@SLiberi Przepraszam, a Panu się wydaje, że jak nad czymś pracują dwie osoby to prawa autorskie się rozmywają? One pozostają niezbywalne, tak czy inaczej i czegokolwiek się nie zrobi. Taki mamy system prawny i tak mówi zdrowy rozsądek.

Ja natomiast nie uważam, abym musiał popracować nad jaśniejszym wyrażaniem swoich myśli, bo uważam, że słowa "Ale ja Was, na litość Armina, proszę tylko o rozmowę!" są wystarczająco jasne. Ale nie, Pan wraca do "show-room". Zresztą odnoszę wrażenie, że nie bardzo się Pan orientuje co to jest. Ale mogę się mylić.

A co do ministra d/s niepotrzebnych. Obawiam się, że to nie była złośliwość. Po prostu Pan nie przedstawił nic, poza paroma truizmami i deklaracją aktywizacji innych organów. Będzie Pan chodził z kijem i marchewką po ministerstwach? Szczytne, ale nieskuteczne o czym jasno nam mówi historia.

Natomiast jeżeli odebrał Pan to jako złośliwość - to przepraszam. Miało to być dosyć brutalne zwrócenie uwagi na to, że Pan dużo mówi, ale tak, aby nic nie powiedzieć. Stąd złośliwością to nie miało być z założenia.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany