6048. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
45. dzień panowania Piotra III Łukasza
Ostatni Bastion Teutonizmu, Wojciech Hergemon, 07.10.2018 r. o 20:18:48, tantiemy: 11 236.00 lt
O Bialenii słów kilka
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Cóż, zacząłem pisać komentarz do artykułu W referendum nie ma trudnego wyboru, i gdzieś w momencie jak dotarłem do 2000 znaków uznałem, że to już pora na artykuł, a nie rozwijanie komentarza. Także forma niniejszego numeru jest hybrydowa, pół-artykuł, pół-komentarz.

Rzadko się to w Ostatnim Bastionie Teutonizmu zdarza, ale pozwolę sobie pominąć prawie całą narrację, zignorować fakt że akurat zasiadam niejako na tronie (czy też przy tronie, jak kto woli) Królestwa Teutonii. Po prostu czuję potrzebę napisania kilku(set) słów, zwłaszcza że w Teutonii jestem od jakiś 14 lat.

Jeśli chodzi o aktywnych mieszkańców Sarmacji wedle czasu przybycia jestem 4 na liście. Teutońskiego ID z samymi zerami i trójką na końcu również w paczce Laysów nie znalazłem. Sam fakt długiego przebywania oczywiście nie świadczy o jakieś szczególnej mądrości (zwłaszcza jeżeli po rzeczonych 14 latach ma się tytuł ledwie wicehrabiego), ale niewątpliwie daje ogromne doświadczenie, wiedzę i perspektywę.

14 lat to kawał czasu. Dekadę temu (ależ to brzmi) jako Marchia Teutońska walczyliśmy o jakąkolwiek autonomię. Źli książęta sarmaccy gnębili nas jak mogli i nie jest to bynajmniej wyłącznie figura retoryczna.

Stan na dzisiaj jest taki, że dostaliśmy de facto już wszystko. Jedyne czego możemy jeszcze chyba żądać to niezależnego sądownictwa (nie dość, że nie obsadzimy, to od dłuższego czasu już Trybunał Koronny jest pod wyraźnym wpływem teutońskiej myśli prawnej), systemu wizowego, ogólnie formalnej niepodległości i gwiazdki z nieba.

Tak naprawdę każdy dostał już dawno co chciał. I cóż z tego wszyscy mamy? Gówno.

To pierwsze spostrzeżenie. Pokuszę się nawet o tezę, że przyczyną obecnego stanu rzeczy jest właśnie to, że każdy ma co chce i wszyscy w naszym ukontentowaniu snujemy wyłącznie już z nudów jakieś słabe grandy.

Drugie spostrzeżenie, czy też raczej cały blok spostrzeżeń. Obecność Bialeńczyków niewątpliwie nam nie zaszkodzi, a zapewne doda pewnego kolorytu w naszym zdechłym społeczeństwie. Oczywiście, dla zasady można było żądać dalszych ustępstw, ale w sumie przebiegu negocjacji nie znam, więc nie oceniam.

Z punktu widzenia Teutonii najlepiej by było, żeby Bialeńczycy radośnie wzięli paszport teutoński, zamieszkali w Srebrnym Rogu i nam robili aktywność. Oczywiście inne prowincje wolałyby, żeby byli u nich. Tyle, że to są mrzonki, bo taka oferta dla każdego, nawet jeszcze bardziej zdychającego niż my państwa jest bezwartościowa.

Oczywiście są pewne wady tzw. aneksji (moim zdaniem, to czy nazwiemy psa krową, kotem, czy koniem nie wpływa na to, że szczeka i jest psem). Mamy coraz więcej pikseli. Tyle, że to w sumie jeden pies. Nawet Ciprofloksja ma coraz więcej pikseli. Mamy też coraz więcej prowincji. Ale... 14 lat temu mniej nie mieliśmy, o ile wymienię wszystkie to mieliśmy: Teutonię, Wagarię-Armenię (czy jakoś tak), Trzyczaszkowo, Tropicanę, Gellonię i M. St. Grodzisk.

Teutonia została, z wymienionej reszty powstała tzw. Starosarmacja. I dzisiaj pojawiają się pomysły dalszych fuzji (chociażby Sclavinii co jakiś czas nieskutecznie wcielanej do Starosarmacji). Teutonia na przestrzeni dziejów również co nieco się powiększyła, tj. o Królestwo Nowej Teutonii, Loardię. I nie są to jedyne twory, jakie przez ostatnie 14 lat się przez Sarmację przewinęły.

Większość krain, które wymieniłem albo już w ogóle nie istnieje, albo stanowi wyłącznie lokalny folklor, nie wszystkim zresztą znany, głównie z uwagi na zainteresowanie kilku osób. Taki jest los m.in. Tropicany, czy też Trzyczaskowa, które zresztą istnieje tylko z uwagi na osobę niedawno abdykującego (w Teutonii istnieje np. wątek Zielnyboru – i tu również bez niespodzianki – za sprawą założyciela, czyli mnie).

Historia Księstwa Sarmacji to jeden wielki cmentarz, względnie umieralnia, wsi, miast i prowincji. Na każdym kroku gdzieś są jakieś ruiny, a coś innego stoi na jakiś gruzach i zgliszczach. Taki Hasseland, jeżeli na to szerzej spojrzeć, to pokłosie przyjęcia resztek Cyberii do Księstwa Sarmacji. Cyberia to już twór wręcz mityczny, czas pokaże jaki będzie los Hasselandu.

Przed Bialenią są trzy możliwe scenariusze. Pierwszy, najmniej korzystny dla Sarmacji – dojdzie do rozwodu. W sumie, i tak poza odrobiną prestiżu (ależ to ma wielkie znaczenie…) nic na tym nie stracimy. Rozwodów mieliśmy już i tak multum. Drugi – wchłoniemy Bialeńczyków, ich kultura upadnie, nazwa będzie znaczyć tyle samo co wymieniane wcześniej. Trzeci – Bialeńczycy pozostaną u nas pod własną marką i kulturą. Drugi i trzeci wariant to dla nas same korzyści.

Wracając jeszcze do problemu pikseli – jest on moim zdaniem wydumany w kosmos. Po pierwsze nie mają one żadnego znaczenia. Po drugie, jak nam ich nadmiar przeszkadza, to po prostu się ich pozbądźmy. Starczy oświadczyć, że nie jest to już nasze terytorium i mamy na nie wywalone.

Reasumując powyższe rozważania i odnosząc się do meritum artykułu, który zamierzałem skomentować. To dobrze, że referendum się odbędzie. Skoro tyleż jest wątpliwości, to niech lud głosuje. Natomiast jeśli chodzi o to, jakiej odpowiedzi należy udzielić – nie mam wątpliwości. Na przygarnięciu Bialenii zyskujemy wszyscy (pisanie „i my i oni” chyba już się mija z celem), a to jaki to będzie prawny twór nie ma żadnego znaczenia.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 07.10.2018 r. o 20:32:53
Quote:
Wagarię-Armenię (czy jakoś tak)
Wagarię-Armerię ;)

Tak trochę się nie zgodzę. Myślę, że Tropicanę z trzema mniej lub bardziej aktywnymi mieszkańcami trudno porównywać do Trzyczaszkowa, które nie ma żadnego, bo przecież nawet Książę Senior się nim nie zajmuje (wiem, że nie jest to meritum artykułu, ale każdy powód do dyskusji dobry ;P).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Wojciech Hergemon, 07.10.2018 r. o 20:39:11
@RemigiuszL
Quote:
Wagarię-Armerię ;)
Dziękuję, tak mi się wydawało, że tam jest jakaś zmyłka, ale nie chciało mi się poszukiwać ;).
Quote:
Tak trochę się nie zgodzę. Myślę, że Tropicanę z trzema mniej lub bardziej aktywnymi mieszkańcami trudno porównywać do Trzyczaszkowa, które nie ma żadnego, bo przecież nawet Książę Senior się nim nie zajmuje (wiem, że nie jest to meritum artykułu, ale każdy powód do dyskusji dobry ;P).

Owszem, dlatego też zaznaczyłem, że 3czaskowo trzyma się tylko na jednej osobie ;). Jestem natomiast pewien, że nie wszyscy mieszkańcy Sarmacji wiedzą o istnieniu Tropicany.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Andrzej Fryderyk, 07.10.2018 r. o 20:48:21
Ze wszystkich wypowiedzi w tym temacie, to wypowiedziane przez Arcyksięcia przekonuje mnie póki co najbardziej. Oczywiście standardowo serce za głos w sprawie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk.
Wojciech Hergemon, 07.10.2018 r. o 20:57:57
@anglov

WKW, cieszy mnie, że przynajmniej jeśli chodzi o politykę "zewnętrzną" dla Teutonii jesteśmy zgodni ;).
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 07.10.2018 r. o 21:03:19
Quote:
Jestem natomiast pewien, że nie wszyscy mieszkańcy Sarmacji wiedzą o istnieniu Tropicany.
To akurat średni wyznacznik, bo jak można się było ostatnio dowiedzieć na Discordzie, nie wszyscy mieszkańcy wiedzieli przed ankietą o istnieniu rządu ;D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 07.10.2018 r. o 21:05:57
@RemigiuszL a ludzie tam przynajmniej wiedzą o istnieniu Sarmacji?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 07.10.2018 r. o 21:08:58
@anglov cóż, mam nadzieję, że autor wyznania o nieznajomości rządu wie, jakoś musiał zostać diukiem ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Paviel Gustolúpulo.
Wojciech Hergemon, 07.10.2018 r. o 21:13:03
@RemigiuszL Ja akurat wiedzę, o tym że mamy Rząd czerpię jedynie ze znajomości Konstytucji. Działań nie dostrzegam ;).
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Eddard Noqtern, 07.10.2018 r. o 22:28:46
W punkt, Panie Wojciechu. Zgadzam się w 100%.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 07.10.2018 r. o 22:43:12
trzyczaszkowo nie było swego czasu lennem bakusia? no i w czarnolesie generalnie o trzyczaszkowie pamiętamy
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Elżbieta Kaczmarek, Wojciech Hergemon.
Gotfryd Slavik de Ruth, 08.10.2018 r. o 15:16:47
Zaskoczyła mnie w tym artykule, łatwość i trafność oceny obecnej sytuacji. Ciesze się że Arcyksiążę, te słowa napisał- na pewno dla wielu osób. To będzie doskonała ocena i wskazanie kierunku. Brawo
Lubią ten komentarz: Wojciech Hergemon.
Defloriusz Dyman Wander, 08.10.2018 r. o 20:03:20
Strongnie popieram tę opinię.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
David de Hoenhaim, 08.10.2018 r. o 20:48:34
Bardziej przeciw niż za Bialenią w tym artykule wyczuwam mimo usilnych starań oddania neutralności ;) Prawie Ci się udało. Zaskakująca lekkość oddania sytuacji. Jak i również ironie w odpowiednich miejscach. Z tymi pikselami to prawda, niestety poza pikselami Bialenia nigdy nie potrafiła nic innego tworzyć. No dobra... narrację, ale to też upada bo robili to klonami na potęgę. Zapytam wprost: co wymieniał właściciel jeśli zamtuz nie przynosił zysku? firanki czy ku...? No to już wiecie jak macie głosować.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Hewret von Thorn, 08.10.2018 r. o 23:36:31
@Hoenhaim
Nie przypominam sobie, aby w Bialenii były kiedykolwiek klony.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Peter West, 11.10.2018 r. o 20:51:54
Może już niedligo Sarmacja będzie czymś w rodzaju kontynentu albo Unii Europejskiej
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany