5990. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
14. dzień regencji
Herold, Laurencjusz Ma Hi at Atera, 02.09.2018 r. o 17:56:33, tantiemy: 3 990.00 lt
Kto ma władzę ten rzadzi
ZKbL039U.png


Szanowni Czytelnicy!

W życiu każdego z nas zdarzają się różne zawirowania, a co za tym idzie kolejne i następne zmiany.

Główną intencją tego artykułu jest apel o zgodę. Nie po to baridajski tron został odzyskamy, by znowu w Baridasie wywołane zostały nowe kłótnie.

O tym co działo się i dzieje w Baridasie napisanych zostało wiele słów. Jedni pisali o tym co się działo wokół nich, a inni na podstawie tego co zostało im udostępnione.

Żałuję tylko jednego, że Król nigdy nie był ze mną szczery. Tej szczerości nie było, ani gdy byłem Ministrem w jego rządzie, ani jak pomagałem mu przejąć władzę w Baridasie. Ten brak szczerości widoczny jest w całej krasie teraz gdy plan został wykonany.

Powód był taki, że JKM Konrad Jakub od samego początku miał plan, który realizował w swoim gronie.

Wielokrotnie docierały do mnie sygnały o tym, że coś jest nie tak i że od dawna typowany jest mój następca.

Gdy gwoździe do trumny sprawowanego przeze mnie urzędu zostały wbite, a ja sam sobie je dobiłem. Król mając w zamyśle moje odwołanie chciał sobie zapewnić łatwiejsze przepchnięcie przez Radę Królestwa zatwierdzenie powołania mojego następcy.
Quote:
Zastanawiam się nad obniżeniem progu jaki potrzebny jest do zatwierdzenia Premiera przez Radę, z większości bezwzględnej do zwykłej.

Powodów jest kilka, Premier i Rząd nie jest do końca takim organem w naszych warunkach, który potrzebuje jakiejkolwiek większości parlamentarnej do stabilności, ani nie opiera się na legislacji przez Radę. Nie ma w zasadzie żadnego znaczenia, poza politycznym i kontrolnym, czy ktokolwiek popiera Premiera. Sam Rząd jest też przecież organem, który prawo egzekwuje, nie tworzy, i raczej sprawuje bieżącą administrację państwem. Stanowiska takie jak Kasztelan Almery, Pisarz czy Pretor, a przez to Rząd, to raczej służba cywilna niż pełnoprawny organ władczy.

Dlatego w moim odczuciu, progi są zwyczajnie za wysokie. Chodzi o to, żeby Rada miała udział w powołaniu i kontroli Premiera, stabilność rządu nie ma tutaj większego znaczenia w naszym przypadku, bo mało jest polityki w tym organie i kontrowersji. Może być tak, że z małą liczebnością Rady i wymogiem kworum, większości bezwzględnej nie uzyskamy, a wtedy Rządu nie będzie żadnego.

W związku z powyższym wydaje mi się, że jakakolwiek większość wymagana przy zatwierdzeniu Premiera inna niż zwykła, jest z deczka przesadzona.

Wszystko jednak zaczęło się inaczej, bo dyskusję o przyszłym Baridaisie rozpoczęte zostały 18.01.2018 r. o 21:06:00. Jeszcze 02.07.2018 r. o 12:48:43 Baridasem miał rządzić Król, który miał reprezentować Naród w "sarmackiej centrali" i Wicekról, który miał sprawować pełnie władzy w Baridasie.

CNN40d9D.png

Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia, a obecny Król w drodze prowadzonych rozmów przekonał mnie bym oddał mu i funkcję namiestnika i władzę w Baridasie, w zamian miało być jak dotychczas i miał nie ingerować w pracę Wicekróla.

Potem okazało się, że zamiast Wicekrólem mam być Premierem, bo Król narracyjnie ma mieć swój dwór i pomysł na jego aktywację. Teraz widać kogo tytułuje się "Jego Królewska Wysokość" w Baridasie i dlaczego urząd wicekróla wymagał kasacji.

Na wszystkie propozycje przystałem wierząc, że będzie dobrze, a Król zrobi wszystko by nas zjednoczyć, a nie znów podzielić. Wyszło jak wyszło. Czy to dobrym kierunkiem jest tworzenie własnej kliki złożonej z osób przyklaskujących? Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja wolałem mieć również i inne osoby o innych poglądach niż moje, bo wtedy sztuką jest się porozumieć i ustąpić, a efekt porozumienia to ważny element sprawowania władzy.

Król doprowadził do tego, że z chwilą zastąpienia Wicekróla Premierem z Praw Kardynalnych znikły kompetencje Wicekróla, a Premier już nie miał takich samych praw formalnych jak Król. Jak się okazuje zagarnąć można wszystko, a dać "swoim". To zła praktyka.

Urząd Marszałka Baridasu został przesunięty do dworu i nazwany Marszałkiem Dworu po to by wzmocnić Króla, a obecny premier ma mniej praw niż jego były marszałek. W zasadzie samodzielnie może tylko powołać niżej wymienionych urzędników i tak naprawdę nie ma żadnej władzy.

  1. Prezesa Królewskich Kolei Baridajskich S.K.;
  2. Prezesa Baridajskiego Związku Piłki Nożnej wraz z Selekcjonerem oraz Menadżerami Klubów Sportowych;
  3. Prezesa Baridajsko-Sclavińskiej Ligi Szachowej.

Życząc JKM powodzenia chcę zapewnić, iż nie będę przeciwny zatwierdzeniu nowego Premiera i życzę mu wszystkiego najlepszego. Nie zamierzam też nawoływać do rozłamu w Baridasie, a wszystkim co mi te działania proponują odradzam, bo inaczej Baridas nigdy się nie podniesie.

Mam też nadzieję, że w Baridasie znajdzie się też miejsce dla innych Baridajek i Baridajczyków niż tych powiązanych z rodem Arped.

(-) Laurencjusz MaHi at Atera


footer.png
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 02.09.2018 r. o 18:10:12
W tej narracji to wygląda, jak jakieś mityczne wojny rodów. Jeśli tak, to dobrze, ze hajtnąłem się z Medicim, anie jakimś Albizzim czy Pazzim xD
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 02.09.2018 r. o 18:10:25
*a nie
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Jarosław Wawrzyniak, 02.09.2018 r. o 18:24:58
Choć polubiłem ten artykuł to taki pytanko do autora-czy dopiero co się obudził czy to artykuł żalu po utracie stanowiska? Apele co do pomysłów osoby JKW Baridasu a wcześniej jako Kanclerza (co było dobrym opisem tej osoby) pokazały sposób i schemat działań. Czy obecnie nowe osoby sądzi Pan że są nagle z powodu zainteresowania Sarmacją, ( przy całym do nich szacunku). Nie chcę Pana krytykować ale ten artykuł obawiam się pokazał słabość Baridasu tj. władza
Lubią ten komentarz: Tomasz Ivo Hugo.
Ignacy Urban de Ruth, 02.09.2018 r. o 18:32:08
Polubiłem powyższy komentarz, bo jest jak najwyższej próby literatura - nic nie rozumiem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jarosław Wawrzyniak, 02.09.2018 r. o 18:39:06
A dziękuję:)
Ten komentarz czeka na serca.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 02.09.2018 r. o 18:40:32
Kurtyna opadła. Realny wpływ Premiera na cokolwiek nie ma umocowania prawnego, więc nie istnieje. Stanowiska nie żałuję, bo nie ma czego.

Wszystko w Sarmacji ma swe przełożenie na realną politykę. Kandydaci obiecują, a jak zostają wybrani to już myślą, że obietnice przedwyborcze ich nie obowiązują. To samo było z wyborami na Księcia, w których kandydował zarówno obecny Król jak i obecny Książe.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Zbyszko Gustolúpulo.
Robert Fryderyk, 02.09.2018 r. o 18:44:05
@MaHi proszę ordynarnie nie kłamać. Ja ze swych obietnic wobec Pana i Baridasu się wywiązywałem tak długo, jak długo nie postanowił Pan mnie szantażować. Gdy postanowił Pan mnie szantażować to Pan na nowo ustawił naszą relację. Udostępnione przeze mnie materiały, jak również artykuł, który na ich podstawie powstał, dobitnie to pokazują. To co opisał JKM Konrad Jakub także potwierdza, że Pan po prostu tak ma. Jest Pan chory na władzę, kiedy zdaje Pan sobie sprawę, że partnerem nie da się sterować tak jak steruje pan pańskim tak zwanym bratem to zaczyna Pan chocholi taniec, który ZAWSZE kończy się tak samo. Zawsze.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Baszar Svensson at Atera, Leszek Roskohard.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 02.09.2018 r. o 18:50:06
@RCA WKM ja chory na władzę, a to dobre :) Prawie całą władzę oddałem nowemu Królowi dobrowolnie jeszcze przed jego wyborem na Króla, a zostały tylko resztki o których WKM wspomina. By nie ciągnąć dyskusji nie będę wspominał o tym kto tak naprawdę jest chory na władzę.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Stanisław Mostowicki.
Simon Peter Liberi, 03.09.2018 r. o 12:54:26
Nie widzę potrzeby stosowania argumentów ad personam w miejscach publicznych osób posiadających znaczącą symbolikę na arenie międzynarodowej.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany