5965. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
256. dzień panowania Roberta Fryderyka
Dwór Książęcy, Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 12:25:56, tantiemy: 15 816.00 lt
Słowo
Seria wydawnicza: Dyskusje
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Słowo. W części źródeł można znaleźć opinię, że ludzkie myśli są budowane ze słów. Na naszą percepcję, prócz obrazów wszelkiej maści, wpływ ma właśnie słowo. Słowo jest dla nas ważne dlatego, że buduje mikronacje, od zarania dziejów. Wpierw jako kładzione na bogatych w treść stronach WWW i na listach dyskusyjnych. Następnie już na forach, w narracji, fabule. Czas upływa, mikronacje i ich odbiorcy się zmieniają, ale podstawowy ich budulec pozostaje taki sam. Naszymi cegłami są wciąż słowa.

Lecz słowa, jak pokazuje praktyka, się dezawuują. Coraz częściej posługujemy się obrazami, coraz częściej słowa tracją swe znaczenie, i posługujemy się nimi w coraz mniejszym stopniu. To, na swój sposób, jest smutne i niepokojące.

Zaczęło się od powtarzających się TL;DR. Przestaliśmy czytać. Bo za długie. Zbyt przegadane. Można ten aspekt rozpatrywać jednak dwojako. Jest w nim też zachęta by tworzyć teksty bardziej zwięzłe, lepsze językowo, logiczniejsze. Osobiście staram się o tej zasadzie pamiętać kiedy coś piszę. Ale "TL;DR" to nie jedyny problem. Jest drugi, istotniejszy, który wprost wiąże się także z problemem naszej mikronacyjnej aktywności. Czy bardziej wąsko patrząc — jakości tej aktywności.

Nie tak dawno temu, kiedy powstawały kraje takie jak np. dzisiejsza Republika Suderlandu, zdarzało nam się naśmiewać i dezawuować ich aktywność, a później przez jej pryzmat kraje te oceniać, ponieważ jednym z modeli zaistnienia w rankingach aktywności było... np. liczenie na forum do stu, tysiące, itd.; było... np. wrzucanie wpisów z encyklopedii; było... np. wrzucanie memów i grafik. W tym momencie zatem stawiam pytanie czym różni się liczenie na forum, wstawianie definicji encyklopedycznych, czy memów od postów o treści buduję (i tym podobnych)? Podkreślam, nie jest ta wypowiedź sprowokowana hucpiarskim wyczynem, jaki od wczoraj gości w prasie w DSG. Problem budowlany ma swe korzenie w Starosarmacji, nie w Baridasie, też nie w Sclavinii. Budowanie jest w dziwny sposób bezrefleksyjnie eksplorowane przez wielu, a dla sporej części jest jedynym przejawem aktywności w Księstwie Sarmacji.

Księstwo Sarmacji nie bez powodu szczyci się byciem najaktywniejszym i największym wirtualnym krajem polskiego internetu. Jest tak od lat, ufam, że też długo tak jeszcze pozostanie. Dziś walczymy z nieubłaganą demografią. Głowimy się jak zrobić by nowi przychodząc tu chcieli zostać, dać coś od siebie, zacząć z nami kraj rozwijać, budować (ale budować prawdziwie). Problem ten wiąże się, nieodłącznie, z tym że musimy być dla nich atrakcyjni, i oferować content, który przyciągnie, zainteresuje. Zastanówmy się zatem — jaki przykład daje, jaką wartość ma, co pokazuje budowanie.

Jak nas widzą, tak nas piszą. Za chwilę to z nas będą się naśmiewać. Za chwilę to my będziemy krajem, który nie ma na siebie pomysłu. Krajem, który kurczowo "liczy" na forum by sprawiać pozory aktywności. Krajem, w którym wielu z nas nie będzie już chciało funkcjonować. Zastanówmy się, w którą stronę idziemy i na ile chcemy reklamować się pustosłowiem; słowem, które niczego nie wnosi, niczego nie zmienia.

Mam taką cichą nadzieję, że w końcu się opamiętamy. Że wrócą wysokie standardy i nasza Prefektura zrobi porządek, tak w DSG, jak i na forum. Bo są granice — w tym wypadku granice żenady.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 30.08.2018 r. o 12:31:53
Pierwszy!!!!!!!!!!111111 xddddddd
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 30.08.2018 r. o 13:18:56
ale można pomóc poprzez rozwiązania systemowe. moderowany dział aktualności, może ograniczenie dostępu/zmiana zasad funkcjonowania prasy. bo forum zniesie więcej.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 13:22:56
Mamy prefekturę, ergo mamy moderatorów, mamy też pewne standardy. Może czas dorzucić do nich po prostu "netykietę" i umocować prefektów do jej egzekwowania? Na początku tak było, i było jasne. Zasady nie są tu po to by uprzykrzać, ale właśnie by trzymać poziom. Mamy, w pewien naturalny sposób, tendencję do dryfowania na mieliznę, pomóżmy sobie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 30.08.2018 r. o 14:01:01
@RCA standardów, obawiam się, dawno nie mamy. prasa zdechła tak dawno temu, że już nawet nie śmierdzi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 30.08.2018 r. o 14:02:07
W Dreamlandzie już się z nas śmieją. I słusznie. Mój artykuł miał na celu sprowokować dyskusję nad tymi treściami bez treści.

W ten sposób nabija się aktywność w ciprofloksji.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 14:07:58
@KonradFriedman dlatego też podkreśliłem, że to nie Wy sprowokowaliście mnie do wypowiedzi, w sensie, że nie odbieram tego co zrobiliście jako początek problemu, ale właśnie to co zapoczątkował Zyriusz. Cieszę się, że mamy ogólnie podobne odczucia.

@leszcz masz rację, i nie masz racji. Prasa w KS ewoluowała. Ja rozumiem, że gdzieś tam, z powodów realnych, masz poczucie, iż to co w DSG to nie prasa (i w większości tak jest), ale też jednak taki system publikacji powoduje, iż nie staramy się bardziej, bo... chcemy komentarzy i serc.

Zastanawiać się można czy prasę należy reanimować w sznycie jaki proponujesz (np. w formie sieci wordpressowej, która jest zintegrowana z komentarzami i sercami i pozwala tworzyć jednak większe publikacje), czy w innej, czy w ogóle. Nie mam pomysłu, szczerze mówiąc. Na pewno zaś przydałoby się udostępnić zgrabny i prosty do implementacji, także dla Wordpressa, system paywalla. Jeden istnieje, ale nie jest dostępny publicznie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 30.08.2018 r. o 14:11:29
@RCA nie, nie chodzi mi czy wordpress czy nie wordpress. chodzi mi o to, że prasę widzę jako ważną, funkcjonalną część naszego uniwersum. jako mazidło dla polityki, która jest uniwersum podstawą. po prostu coś straciliśmy, jak nie ma wywiadów, analiz etc.

a to, co proponuję, to przeniesienie większości ruchu na forum i zostawienie prasy dla określonych form. może jakieś jej zelitaryzowanie?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Michael Wolferine, 30.08.2018 r. o 14:26:33
Dobra, forum da się jeszcze zrozumieć, choć przydałoby się do tego "Buduję." dodać jakiś żarcik, smaczek fabularny. Ale artykuł na DSG? Fuj.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 30.08.2018 r. o 14:40:35
@leszcz pytanie tylko, jakie tak naprawdę są powody tego, że prasa zdechla. Według mnie to są przyczyny zarówno z tendencjami wirtualnymi (czyli ogólne dziadostwo lub jak to woli marazm w mikronacjach), ale przede wszystkim - realnymi. Prasa umiera również w realu i raczej jest to tendencja nie do powstrzymania. Ludzie obecnie żyją szybko, są nastawieni na szybkie przyjemności i nie mają czasu ani ochoty na ambitne ściany tekstu.
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 30.08.2018 r. o 14:43:55
A co do meritum. Jestem zaskoczony, że na problem zwraca się uwagę dopiero teraz. Przecież takie wątki - służące tylko do nabijania aktywności - funkcjonują od lat i były obecne o wiele wcześniej niż Zyriusz. Mamy chore kryteria aktywności podzegające do spamu więc nie dziwny się, że ludzie się do niego uciekają.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk, Carmen Laurent-Asketil.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 30.08.2018 r. o 14:44:47
Znieśmy aktywność opartą na ilości opublikowanych postów a zamieńmy ja na logowanie się w systemie to i spam zniknie.
odpowiedz
Carmen Laurent-Asketil, 30.08.2018 r. o 15:21:49
@Vanderlei Ma racje. Lepiej mniej ale lepiej jakościowo.Po co nam śmieciowe posty, które nic nie znaczą. Natomiast jako, że niektórzy z nas piastuja takie obowiazki, że aktywność jest wymagana to szukają sposobu na jej utrzymanie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Julian Fer at Atera, Leszek Roskohard.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 30.08.2018 r. o 15:59:56
Primero wątki do nabijania aktywności nie zaczęły się w STS, patrz Wielki Mur Baridajski
Segundo Nie wszyscy uczestniczący w budowach Zyriusza używają jednosłownych postów, tak więc to kwestia osób, a nie systemu.
Tercero Piąty akapit w mej opinii nie ma podparcia w praktyce - akurat większość nowych mieszkańców STS angażowało się w Zyriusza.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Szymon de Canterville, 30.08.2018 r. o 16:19:33
Drugi xd
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 16:55:37
Co do logowania... Sek w tym, że to żadna aktywność która buduje. Ale gdyby iść to można to jakoś łączyć, logowanie plus coś, część punktów tu i tu. Np. trzy punkty za codzienne zalogowanie się na system w siedmiu kolejnych dniach, plus np punkty za komentarze i artykuły, bez forum i cwirka. Taka luźna myśl. Oba systemy można myślę łączyć.

Ale to nie one są problemem. Problemem jest jakość aktywności. Jak tu powalczyć? @Vanderlei @CarmenLaurent
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 30.08.2018 r. o 17:02:55
Myślę, że można byłoby również wprowadzić przyznawanie punktów aktywności za ilość znaków pojawiających się w danej wypowiedzi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 17:14:44
@HochErik tak, to też jakaś opcja.

Ale miałem też zapytać... @CarmenLaurent @Vanderlei jak widzicie to co proponujecie? Konkretnie. Jak ma działać mechanizm?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 30.08.2018 r. o 17:32:42
@Vanderlei w realu prasa umiera głównie z powodów finansowych - akurat long ready wracają do łask przy odpowiednim targetowaniu. i nie oczekuję od nikogo, by czytał wielostronicowe eseje. nie ma nawet krótkich notek, mięsistych wywiadów itp. nie ma niczego.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 30.08.2018 r. o 17:40:11
Hmmm... Tak na prawdę to Zyriusz wcale nie spłycił tej rozrywki - po prostu przyjął złe założenia. Można się przyczepić, że to wątki do spamowania, jednak warto spojrzeć na to z innej strony. Nikt w Zyriuszu nie powiedział, że to musi być koniecznie jedno słowo typu "buduje" ; "pracuje" ... Po prostu mamy leniwe społeczeństwo (co właśnie pokazuje takie zachowanie) - jakby komuś się chciało, to pracę opisałby. Przez jakiś czas próbowałem to robić w miarę narracyjnie (jeszcze, jak była zyriuszowa wycinka lasów, to było ciekawie, coś można było poczytać). Ale teraz jest już z tym problem. Ludziom się nie chce. Mi też się nie chce. Sam uważam, że aktywność jest ważnym aspektem, czasami nawet lepiej, kiedy jest jej więcej, a mniej jakościowa, no ale nie do przesady.

Nadal uważam, że Zyriusz jest dobry, ale źle wymyślony. Można było niejako systemem zmusić do jakiejś większej aktywności, do budowania zdaniami wielokrotnie złożonymi, lub seriami równoważników. No ale niestety dzieje się to co się dzieje. Bardzo mnie dziwi jednak, że ta moda przeszła również na inne samorządy :/ Niejako powinienem się cieszyć, wszyscy wzorują się na Starosarmacji, ale można było to zrobić lepiej. W każdej prowincji są mądrzy ludzie - może ktoś wpadłby na to, jak rozwiązać ten problem. :D

Z drugiej strony jednak, to nakazanie pisania "więcej" niosłoby za sobą fakt, że mniej osób by się w to angażowało. Bo chociaż takie "mechanizmy nabijania aktywności" są fajne i lekkie, to jednak nadal mają niewielu sympatyków.
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 30.08.2018 r. o 18:14:42
@RCA A obecny system liczenia aktywności to rozwiązanie, które buduje? Co? Spam i debilne posty, byle tylko coś napisać.

Nie zbudujemy wartościowej aktywności poprzez regulacje prawne. Co najwyżej możemy sprawdzić, że ludzie się zniechęca i odejdą. Tak było i jest obecnie. Ja np. bardzo często tracę aktywność bo choć jestem codziennie (kilka razy dziennie) to zazwyczaj nie chce mi się pisać byle czego żeby tylko pisać. Nie chce brać udziału w tym festiwalu spamu i co się dzieje? I system mnie za to karze brakiem aktywności. Ja mam do tego dystand, ale podejrzewam, że wiele osób to zniechęciło do zabawy lub do powrotu.

Bądźmy atrakcyjni, poprzez funkcjonalności i ciekawy kontent - wtedy aktywność, wartościowa aktywność, pojawi się sama.
odpowiedz
Andrzej Fryderyk, 30.08.2018 r. o 18:40:52
Totalne poparcie (od lat) dla tego co mówią @Vanderlei i @CarmenLaurent

Na szczęście z biegiem czasu coraz mocniej Sarmacja odchodzi od tego systemu. Przypominam niesławny „ranking prowincji” – wtedy to wykiełkowało i wszystkie samorządy były zalewane potokiem spamu. W Teutonii były to rozmowy po kilka słów, w Baridasie – budowa Wielkiego Muru.

I choć ranking zaorano, wraz z Zyriuszem wykiełkowało to na nowo. Teraz już nie daje to korzyści materialnej, tylko sprawia pozór że coś się dzieje. Po co? Nie wiem.

Rozwiązanie? Zaorać punkty aktywności. Wprowadzić jasne kryteria, w których można odwołać funkcjonariusza publicznego. Zaprzestać faktycznej konfiskaty majątków osób nieaktywnych, wprowadzając zamiast tego mechanizmy automatycznego dodruku pieniądza, kompensowanego utylizacją na kontach osób nieaktywnych. Przywrócić mechanizm premiujący najlepsze dzieła (rosnąca funkcja ilości libertów od zdobytych serc). Wprowadzić jasny regulamin miejsc publicznych.

Gwarantuję. Sarmacja się od tego nie rozpadnie, że przestaniemy „budować” i „pracować”.

Tymczasem cieszę się, że na problem zwrócił uwagę Książę Sarmacji. To dobry znak. Zamiast jednak pytać „gdzie jest prefekt”, proponuję odpowiedzieć sobie na pytanie, co spowodowało, że prefektura odmawia reakcji w takich przypadkach. Nie kieruję tego do Księcia – kieruję to do sumienia każdego z Was.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 18:41:31
@Vanderlei mogę zaryzykować i przygotować stosowny projekt zmiany ustawy. Ale nim to zrobię niech ta dyskusja wybrzmi. Potem zaś będę liczył na wsparcie obywateli w Sejmie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk.
Robert Fryderyk, 30.08.2018 r. o 18:43:52
Drodzy. Każda osoba która ma pomysł i chciałaby pomoc w opracowaniu zmiany, proszę, niech się że mną skontaktuje. Sam wszystkiego nie zrobię, a macie ciekawe pomysły, weźmy sprawy w swoje ręce.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Albert Jan Maat, 30.08.2018 r. o 19:28:39
@RCA TL;DR?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Albert Jan Maat.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 30.08.2018 r. o 20:19:26
@AlbertJanMaat too long, don`t read jak mniemam :D - czyli po polsku, za długie, nie czytam (mogę się mylić)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Andrzej Fryderyk, Ludwik Tomović.
Marceli de Bordeaux-Ossoliński, 30.08.2018 r. o 21:20:01
Dorzućmy do tego jeszcze brak punktów za aktywność w niejawnych działach i ograniczenia czasowe - po obradach RN zaczyna mi brakować czasu na artykuły i posty, więc buduję...
odpowiedz
Carmen Laurent-Asketil, 30.08.2018 r. o 23:40:29
@RCA
Nawet jeżeli przerzucisz ciężar aktywności na artykuły i komentarze pod nimi to i tak pojawi się spam w komentarzach.

Dla mnie rezygnacja z punktów aktywności jest jedynym dobrym wyjściem.

Podobnie jak @Vanderlei mam opory przed pisaniem "gównopostów".Natomiast nigdy nie było większych problemów z kontaktem ze mną przez PK. Co śmieszne idea punktów i tego, ze od tego zależy czy ktoś istnieje w Sarmacji jest tak zakorzeniona u niektórych, że widząc "nieaktywna" w profilu od razu uznali, ze nie ma ze mną kontaktu Czas zmienić mentalność, nie rozumiem czemu jeżeli niska aktywność wg obecnego systemu ma karać kogokolwiek. Dla mnie ktoś kto napisał 3 dobre ustawy w miesiącu jest bardziej aktywny od 20 postów z treścią "buduje".
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser.
Ignacy Urban de Ruth, 31.08.2018 r. o 00:21:35
Nie mam teraz czasu na czytanie wszystkich komciów, ale co do samego Zyriusza, to chciałbym zauważyć, że to jest pokłosie dwóch rzeczy. Raczej efekt, a nie źródło problemu.
Po pierwsze - w moim odczucie Zyriusz to jest krok ku grze, prostemu klikactwu - które zresztą popiera i sugeruje m.in. Konrad w Kurierze Impertynenckim.
Nastąpiło tylko dostosowanie do naszych warunków i sam klik został zamieniony na post. Post, który bardziej niż klik honorujemy społecznie, a przede wszystkim ustawowo.
Z założenia - Zyriusz połączenie dwóch potrzebnych rzeczy, dwie pieczenie na jednym ogniu. Wyszedł z tego projekt zdegenerowany, bo to nie są rzeczy połączalne. Jeśli chcemy kogoś zachęcić klikactwem, to powinno ono być chyba "czyste". Do tego jest potrzebna zmiana kryteriów, o czym pisał tu już VAT.
Z tymże osobiście nie jestem do końca przekonany, czy mamy jakąś inną opcję. Ilość wypowiedzi to jednak dobry miernik. Może element jakościowy jest niedopracowany? Nwm.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 31.08.2018 r. o 00:22:58
*kryteriów aktywności
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 31.08.2018 r. o 07:48:29
@ignac tylko właśnie... jak dopracować i wyegzekwować element jakościowy? Sama ilość znaków w poście? To wciąż za mało.

Owszem, dyskusja o tym w jaki sposób budować aktywność jest dyskusją, która toczy się od lat. I wciąż nie mamy złotego rozwiązania, które faktycznie spełni dwa warunki: a) obroni nas przed armią zombie, b) sprawi, że ludziom się będzie chciało.

Na pierwszy rzut oka argumenty VATa i Carmen do mnie trafiają, są atrakcyjne. Ale im dłużej o nich myślę tym więcej wątpliwości się pojawia. Bo doszliśmy do momentu, gdy ludziom, gdy nie mają bodźców, po prostu się nie chce. I obawiam się, że poluzowanie gorsetu (a to de facto proponujecie) skończy się właśnie tym, że będzie armia zombiaków.

Owszem, można i trzeba dopracować kwestie odwołań i zastępstw urzędników. Ale też, i tu wracam do swojego postulatu już dość starego, może czas do większej puli stanowisk (poza najwyższymi) dopuścić osoby z multiobywatelstwami (jakkolwiek tego procederu nie oceniać), które są w KS i są w KS jakoś zaangażowane. Jest w tym ryzyko, ale też nadzieja - ze w kontrze może powstaną grupy rdzennych obywateli, które powalczą o to by minimalizować wpływ tych drugich.

Mamy też umowę o podwójnym obku z Trizondalem. Może czas tę formułę eksplorować także na interesujące nas i inne kraje pogłębiając w ten sposób więzy?

Opcji jest wiele... pytanie czego chcemy, i jak do tego dojdziemy, na ile jesteśmy elastyczni, i gotowi na kompromis. Bo trwanie przy swoim tu niczego niestety nie zmieni.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 31.08.2018 r. o 08:13:05
@RCA
Quote:
tylko właśnie... jak dopracować i wyegzekwować element jakościowy? Sama ilość znaków w poście? To wciąż za mało.
No już mamy coś więcej nawet - różne wagi komentarzopostów, ćwirków, artykułów. I to nie działa. Mimo punktowej preferencji na rzecz artykułów, prasa zdechła, jak słusznie zauważył @leszcz. Były od tego uzależnione wagi głosów, jest do tej pory uzależnione sprawowanie urzędów, a więc [w obu przypadkach] nie byle co. Dlatego mówię, głośno myśląc, że nwm jak to zrobić na nowo.
Czy trzeba zrobić na nowo? Imho tak. Założeniem obecnego systemu było to, że lepszy szajz niż nic, i to, że jeśli będzie ruch (nawet jakościowo wątpliwy) to da on szansę zaistnieć czemukolwiek. Na pewno większą, niż brak ruchu. Okazało się, że to nie wypaliło o tyle, że jednak większość czasu jedziemy na minimum. I to minimum, jak widać, raczej się nie podoba.
Jednak wydaje mi się, że zmiana w kierunku postulowanym przez VATa, to rezygnacja z tego minimum w ogóle i jednak droga ku marazmowi. Powinniśmy raczej odbijać w drugą stronę, pytanie czy mamy ku temu narzędzia. Czy może po prostu takim narzędziem jest rzadsza, ale solidniejsza aktywność - a to już chyba trudno narzucić (?).
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Robert Fryderyk, 31.08.2018 r. o 08:36:20
@ignac ja bym w ogóle uciekał od narzucania. Jeśli mówimy o odejściu od punktowania aktywności w formie w jakiej ona dziś wygląda na rzecz jakiejś formy przełożenia logowania się do systemów na status bycia aktywnym. Pokusiłem się o szybkie sprawdzenie.

Ile osób się logowało w ostatnim czasie i jak się ma ich aktywność. Wyniki... oceńcie sami.

Nasza baza użytkowników obecnie zawiera 2424 rekordy.
931 osób nigdy nie logowało się do systemu w postaci w jakim on obecnie jest. NIGDY.
152 osoby logowały się ostatnio w 2013 roku.
310 osób logowało się ostatnio w 2014 roku.
262 osoby logowały się ostatnio w 2015 roku.
245 osób logowało się ostatnio w 2016 roku.
190 osób logowało się ostatnio w 2017 roku.

W roku bieżącym, 2018, logowało się ostatnio 334 osób, w tym ostatnio widziani:
w styczniu 24
w lutym 22
w marcu 24
w kwietniu 30
w maju 23

A w ostatnich miesiącach:
w czerwcu 30
w lipcu 36
w sierpniu 145, z czego:
od 1-10 sierpnia: 11 osób
od 11-20 sierpnia: 26 osób
od 20-do dziś: 108 osób

Sierpień to oczywiście miesiąc bieżący, zatem mamy prostą odpowiedź: aż 145 osób się logowało. W tej liczbie połowa! (73) to obywatele. W głosowaniu ostatnim wzięło udział 61 osób. 105 osób na dziś, z tej grupy, ma poniżej 20 punktów aktywności. Tylko 40 ma 20 lub więcej. W tych 40 osobach obywateli jest 38. Jakiekolwiek punkty aktywności mają w tej grupie (osób logujących się w sierpniu) jedynie 93 osoby.

Teraz pytanie. Jeśli faktycznie aktywność państwa buduje 1,65% zapisanych do Sarmacji osób, a stanowią one 27,59% osób, które logowały się w tym miesiącu... to w jaki sposób chcemy, bazując na samym sprawdzaniu logowania, określać czy osoba ma status osoby aktywnej, czy nie? Oraz, co więcej, w jaki sposób możemy uczciwie przed osobami faktycznie zaangażowanymi stanąć i powiedzieć: aktywnych w KS jest 145 osób!

Sprawa nie jest prosta, ani nie jest łatwa. Nie da się jednym elementem znaleźć lekarstwa. Dlatego zależy mi by rozmawiać i szukać więcej opcji.

Pytanie do uczestników - czy ta dyskusja winna być przeniesiona na forum?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 31.08.2018 r. o 09:08:10
Jeżeli nie możemy nikogo zmusić do pisania ścian tekstu, to może powinniśmy się zastanowić czy problem tzw. klikactwa nie mozna byłoby spożytkować w inny sposób np. W życiu gospodarczym przez wdrożenie systemu gospodarczego na podstawie zmodyfikowanego Suwerena oraz innych mini gier na podstawie, których mozna byloby mierzyć i doliczać punkty aktywności (?).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 31.08.2018 r. o 09:12:36
@HochErik z każdym SG jest jeden problem. Jedyny. Ktoś go musi stworzyć i utrzymywać. :)
odpowiedz
Erik Otto von Hohenburg, 31.08.2018 r. o 09:40:02
@RCA Była to tylko luźna propozycja :)

Poza tym wycofuję się z pomysłu naliczania punktów aktywności za ilość znaków pojawiających się w danej wypowiedzi. Ponieważ po dłuższym namyśle uznałem, że jest to wątpliwy wyznacznik merytoryczności oraz obawiam się również, że część mieszkańców, szczególnie nowych bez dostatecznego rozeznania w istotych sprawach polityczno-społecznych Sarmacji i umiejętności artystycznych, zaczęłaby powielać przypadkowe teksty z internetu, pozbawione sensu i jakiegokolwiek odniesienia do realiów mikronacyjnych.
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 31.08.2018 r. o 11:26:13
@RCA @ignac nikogo nie zmusi się do aktywności 'lepszej jakosciowo'. Co najwyżej można kogoś zachęcić do spamu - z czym obecnie mamy do czynienia. Zresztą, zobaczmy co się dzieje, gdy dana osoba wraca i chce szybko nabić kryteria aktywności. Takich przypadków jest masa. Czysty spam.

Piszecie, że rozwiązanie, które proponuje to widmo marazmu. Mnie to lekko bawi bo obecna sytuacja w KS w omawianym kontekście (tzn. obecnych kryteriów aktywności) przypomina mi sytuację osoby podłączonej od dawna do respiratora. Rodzina twierdzi, że ta osoba żyje i ma się dobrze (nie gorzej niż zwykle), ale z drugiej strony wzbrania się przed odłączeniem wspomagania bo jednak pacjent mógłby się udusic. Z trzeciej strony bliscy są niezadowoleni, że ów respirowany bliski tylko leży i oddycha, a przecież kiedyś bawił się, śpiewał piosenki, pisał wiersze, grał w szachy i prowadził gazetę. Chodzi mi o to, że wcześniej czy później będziemy musieli powiedzieć 'sprawdzam' i odłączyć wspomaganie. Jeśli to doprowadzi do marazmu to też będzie symptomatyczne.

Według mnie aktywność powinna być nadawana za działania systemowe - regularne logowanie się, zakup zupy, pracę społeczną. Tak to czyste klikactwo, ale chociaż nie wybija ono publicznie szambem spamu. Podejście 'ja piszę, więc należy mi się więcej" to rak mikronacj, to kolejny wkład 'republiki nolifeów' w nasze zycie. Skończyliśmy z tym likwidując głosy ważone, skończmy też z aktywnością przeliczana na posty, serduszka itd.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 31.08.2018 r. o 11:36:32
No akurat głosy ważone powinny być i zależeć od tytułu, nie aktywności. To prawda! ;P
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 31.08.2018 r. o 11:36:45
@Vanderlei to bardzo ciekawy głos, który myślę warto rozważyć. Aktywność - dalej punktowa (??) oparta na tym co w systemie jest. Mamy pracę społeczną - ona generuje określone punkty - możemy to wykorzystać. Mamy zdrowie i kupowanie zupy - wykorzystać, i w końcu to logowanie - wykorzystać.

Tylko trzeba by wymyślić jakiś mechanizm. Nawet jeśli uznajemy, że nasza aktywność w ostatnich 30 dniach musi być min. 20 pkt - jak powyższe na punkty przełożyć? Każde zalogowanie (max 1x dziennie) to 1/4 punkta, każdy zakup zupy (max 1x dziennie) to 1/2 punkta, a praca społeczna przeliczana na punkty aktywności na zasadzie minimum 50% wykonanej pracy to 2 punkty dziennie, 30-50% to 1 punkt dziennie, poniżej 30% 1/2 punkta dziennie?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Erik Otto von Hohenburg, Robert Fryderyk.
Andrzej Fryderyk, 31.08.2018 r. o 17:41:33
@RCA
WKM proszę zwrócić uwagę jakimi słowami się posługujecie. Kryterium aktywności nazywacie gorsetem, przymusem, który nas krępuje. To symptomatyczne.

Być może kryterium aktywności (i ranking prowincji) kiedyś działały. Przez 3 miesiące w 2014, zaraz jak zostało wprowadzone. Teraz szukamy obejść, by nie przeszkadzało nam w funkcjonowaniu.

To że zlikwidujemy kryterium aktywności, nie spowoduje magicznie, że wartościowe wypowiedzi znikną. Nie spowoduje też, że zniknie bodziec do tworzenia treści. Zniknie przymus pisania bzdur, których nie ma się chęci pisać i robi się to „na odwal się”.

Nie szukajmy innych metod determinowania „aktywności” – jak proponuje Vanderlei. Po prostu znieśmy mechanizm w całości, tworząc jasne warunki odwołania urzędników. Wtedy aktywność nie będzie potrzebna w żadnym calu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 31.08.2018 r. o 18:29:36
Żeby nie było i nie robili potem ze mnie wycinek w prasie – aktywność w sensie punktów nie będzie potrzebna. Nie aktywność w sensie działalności kreatywnej, służącej rozwojowi różnych obszarów księstwa – ta jest nam potrzebna niezmiernie :)

Żeby uzupełnić moje wypowiedzi – osobiście uważam, że faktycznie podstawowy problem jest z naszą mentalnością. Obawiamy się odwoływać ludzi ze stanowisk. Obawiamy się aplikować na te już zajęte. Być może trzeba pomyśleć – jak odwrócić te obawy?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Guedes de Lima, 01.09.2018 r. o 14:21:36
Stop spirali nienawiści!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Mateusz von Thorn-Chojnacki, 02.09.2018 r. o 02:06:36
Ach, za moich czasów w Prefekturze to porządek był ;p
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany