5963. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
254. dzień panowania Roberta Fryderyka
Gazeta Hasselandzka, Piotr Paweł I, 25.06.2018 r. o 11:34:21, tantiemy: 6 826.00 lt
Królewska Akademia Nauk Hasselandu: temat nr 1
Oto materiały opracowane przez pełnomocnika Rektora Królewskiej Akademii Nauk Hasselandu ds. organizacji Wydziału Nauk Społeczno-Ekonomicznych, Jarosława Wawrzyniaka.

DzVPS47f.jpg

Temat: 10 000 lt na start- czy warto?

Pierwszy temat poruszam nie przez przypadek z dwóch względów; po pierwsze jest on zauważalny poprzez ilość składanych wniosków o dofinansowanie pomijając obywatelsko i drugie to czemu bądź komu on ma służyć. Zaczynając nie można zwrócić uwagi że sam jego pomysł to pewne otwarcie i danie możliwości nowym mieszkańcom, forma marketingu w wymiarze ekonomicznym czy polityczne pokazanie działań prodemograficznch Sarmacji. Pytanie- czy to wszystko wystarczy i jak to się przekłada na fakty?
Naturalnie były dobre intencje by wprowadzić rozwój demograficzny i zainwestować w nowy narybek obywatelski, i tego nie można odmówić. Na pewno forma takiej pomocy jest potrzebna i znowu pytanie- czy zawsze i bez efektów? I to myślę ma największy wpływ na sens takich pomysłów prawodawczych. Sam ustawodawca miał na pewno dobre intencje, ale myślę że czas najwyższy by zweryfikować czy takie prawne zapisy się nie wypaliły.
Ja chciałbym zwrócić uwagę na dwa aspekty tej sprawy.
Pierwszy w wymiarze ekonomicznym. Ma on szczególne znaczenie dla budżetu, gdyż z budżetu idzie a ten powinien mieć wymierne z tego korzyści, więc czy i jakie ma? To pytanie jest bardziej do Rady Ministrów i nie chciałbym tutaj tworzyć teorii. Jednak patrząc na aktywność tych mieszkańców trudno by odnieść wrażenie że owa aktywność agreguje środki budżetowe, gospodarczo nie wspominając. Ja ze swojego doświadczenia wiem że pomoc ta nie jest potrzebna, poza sytuacjami gdzie naprawdę ma się ogromne plany co do swej działalności, jednak wpierw należałoby poznać Królestwo, a to wymaga czasu, wytrwałości i cierpliwości, czego życzę Wam Wszystkim.
Drugi wymiar to społeczny. Myślę że tutaj wielka rola dla starszych i doświadczonych Sarmatów, w szczególności stanowiących prawo. Mam na myśli zasadę Dać-Pomóc-Wymagać a nie Dać- Radź sobie sam. Otóż chodzi o to by przeznaczać dotacje na określony cel nowym mieszkańcom i kontrolować by te były dobrze spożytkowane społecznie a nie tylko jednostkowo. Warto się zastanowić czy a nóż poradniki dla nowych mieszkańców nie są nazbyt rozbudowane i obszerne bo ktoś może jednak się gubić, a to zniechęca i żadna pomoc finansowa nie pomoże. Jednym słowem i ekonomia ( w tym działania marketingowe) czy społeczne są potrzebne, jednak kluczowe jest to, by tych nowych mieszkańców kierując, wykazać pokorę ( czyt. jak się wie to jest prote) i przenaczać pomoc finansową tym i tam gdzie jest im potrzebna ( czyt. nie zabijaj kreatywności).
Na pewno nowym mieszkańcom trzeba pomagać, ale ta pomoc musi być dla nich pomysłem na znalezienie swojego kąta w Sarmacji i umożliwienie im robienie tego w czym czuliby się najlepiej. Czy to nie stanowiłoby wartości dodanej Sarmacji? Warto się nad tym zastanowić i to pytanie pozostawiam Sarmackim politykom wierząc że działają i chcą działać dla dobra WSZYSTKICH.

WYWIAD Z JEGO KSIĄŻĘCĄ MOŚCIĄ

Na początku dziękuję Waszej Książęcej Mości za poświęcenie czasu i zgodę na udzielenie wywiadu. Postaram się zadać te najważniejsze pytania, by nie zabierać dużo czasu.

Jego Książęca Mość- Szanowy Panie.
Bardzo miło jest mi gościć Pana w Pałacu.

Pierwsze pytania to tematyka- Społeczność Sarmacji obecna

Jarosław Wawrzyniak- W swoim wykładzie chciałbym poruszyć temat "10.000 lt na start-czy warto?". Jakie jest zdanie Waszej Królewskiej Mości w tym temacie?

Jego Książęca Mość- Obecny model pomocy finansowej dla nowych mieszkańców został wprowadzony kiedy pełniłem funkcję Kanclerza, więc niejako to moje dziecko. Nie mam do niego uwag. Choć z biegiem czasu stwierdzam, że jak wiele innych rzeczy także ten system nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Nie sprowokował młodych stażem mieszkańców do większej aktywności na początku swej drogi, co zaczepienia się i wykorzystania okazji do pokazania się innym.

JW- W ostatnim czasie doszło kilku nowych v-mieszkańców. Czy zdaniem Waszej Książęcej Mości to pozytywny i trwały trend?

JKW- Pozytywny jak najbardziej. Każdy nowy mieszkaniec to zawsze wartość sama w sobie. Natomiast czy to trwały trend? Trudno wyrokować, choć naiwnym bym się okazał wierząc w to. Uważam, że to splot takich czynników jak koniec liceum, koniec matur, zbliżający się koniec roku szkolnego. Za chwilę wrócimy co słabej normy.

JW- Wasza Książęca Mość jest długie lata w Sarmacji. Jak ocenia Sarmację dziś z perspektywy tych lat?

JKW- To zależy którym okiem spoglądać i gdzie ucho przykładać. Jest to zupełnie inny kraj, zupełnie inne społeczeństwo, niż te które były lata temu. Nie da się zamknąć oceny w jednym zdaniu, a rozdrabnianie się na poszczególne aspekty musiałoby zanudzić czytelników na śmierć. Sarmacja jest krajem, wciąż, największym i najaktywniejszym. I to się nie zmienia. Bardzo dobrze, że takim jest.

JW- Czy dzisiejsi Sarmaci są wystarczająco aktywni, kreatywni i zaangażowani w życie Sarmacji, także Ci uzyskujący pomoc finansową na start?

JKW- Nie, nie są.

Druga tematyka pytań to - Polityka i prawo

JW- Jakby Wasza Książęca Mość ocenił asesorów oraz orzecznictwo na przestrzeni lat?

JKW- Nie zwykłem oceniać pracy Asesorów Trybunału Koronnego, ani wydawanych przez nich wyroków i postanowień.

JW- Niedawno było małe zamieszanie ze składem TK w związku z jednym z orzeczeń TK ws. kadencyjności asesorów, jak dobrze pamiętam. Dlaczego tak się stało po tak długim czasie istnienia Konstytucji? Czy w sposób płynny nie dało się powołać nowych asesorów do TK, by nie blokować jego prac?

JKW- Nie dało się. Wynikło to wprost z orzecznictwa. Ponadto problem wynikł z tego, że owa wspomniana Konstytucja została zmieniona, i że nastąpiło to w sposób niepełny. Pojawiła się luka, która pozwoliła na interpretację prawa, która do kryzysu tego doprowadziła. Nasza Konstytucja przypomina połatany, pocerowany i rozlazły na szwach koc z patchworku. Takie problemy pojawiają się już, w różnych aspektach, od kilku miesięcy.

JW- Ostatnio mieliśmy dosyć emocjonalną debatę nad ustawą o przywróceniu niezależności podatkowej samorządom. Czytając debatę odniosłem wrażenie, że zamiast merytorycznej dyskusji, był tylko potok słów kto i ile straci. Czy Wasza Książęca Mość podziela taki argument czy może pozytywne strony tej debaty?

JKW-
Nie podzielam. Debata była dobra, lepsza niż w 99% innych sejmowych debat. Jej największą wartością było to, że się w ogóle odbyła. Trudno też o pieniądzach rozmawiać nie mówiąc o tym, co zostanie stracone. Niestety nie zostało w toku debaty przedstawione co zostanie zyskane. Dyskusja była akurat merytoryczna i bazowała na konkretnych argumentach i wyliczeniach. To rzadki widok w naszym Sejmie.

JW- Ostatnim czasem Posłowie pracują dość intensywnie. Czy Wasza Książęca Mość uważa że to z pożytkiem dla prawa Sarmacji?

JKW- Sarmackie prawo wymaga zmian. Wie to każdy, kto ma z nim do czynienia. Czy zmiany wprowadzane przez Sejm są pożyteczne? Wiele zależy jak na nie patrzymy. Mi na przykład nie podoba się łatanie luk i zmienianie prawa małymi ustawami odnoszącymi się do pojedynczych przepisów, miast kompleksowo. Moje życzenia jednak nie mają tu nic do rzeczy.

JW- Jak Wasza Książęca Mość na przestrzeni lat postrzega zmianę przepisów jako obywatel i urzędnik Królestwa?

JKW-
Negatywnie.

JW- Ostatnio też mamy sporo referendów. Czy uważa Wasza Książęca Mość że tak liczne referenda mogą być korzystne dla stanowionego prawa?

JKW- Tak. Jestem coraz większym zwolennikiem ewolucji w kierunku demokracji szwajcarskiej. Im więcej referendów, tym lepiej. Problemem jest brak dyskusji wokół referendów. Dlatego na przykład tak ciepło przyjąłem artykuł jednego z mieszkańców dotykający materii, która poruszona jest nadchodzącym, kolejnym już, referendum. Chciałbym czytać takich artykułów i dyskusji więcej. Mam nadzieję, że tak jeszcze będzie.

I ostatni dział zagadnień to- Przyszłość społeczeństwa Sarmacji

JW- Czy Wasza Książęca Mość ma jakąś swoją wizję Sarmacji i ujawni choć z niej rąbka tajemnicy?

JKW- Ujawniłem ją pół roku temu. Niestety nie jest możliwe wprowadzanie mojej wizji w życie. Rolą Księcia jest staranie się o łączenie wszystkich grup interesu jakie funkcjonują w naszym kraju. A tych trochę jest. I niekiedy mają sprzeczne interesy. Dlatego po wstąpieniu na tron zmuszony byłem swoje priorytety przebudować i przewartościować. Dziś skupiam się na wypełnianiu roli Księcia takiej, jakiej oczekują nasi mieszkańcy. Choć nie ukrywam, dużo rozmawiam i dyskutuję. Można powiedzieć, że w zakresie niektórych spraw działam mocno pozytywistycznie.

JW- Czy Wasza Książęca Mość ma pomysł jak promować aktywność obywatelską?

JKW- Sarmacji nie brakuje możliwości promowania aktywności obywatelskiej. Problemem nie jest więc sama promocja. Problemem jest brak owej aktywności. Nie ma, po prostu, czego promować.

JW- Czy Wasza Książęca Mość ma taki swój kącik w Sarmacji, taką swoją oazę spokoju?

JKW- Tak. Samotnia w Górach Srebrnych w Sclavinii.

Raz jeszcze dziękuję za możliwość wywiadu i życzę wytrwałości, cierpliwości i powodzenia w dalszym pełnieniu urzędu.

HASSELANDZKIE WIADOMOŚCI

Dział ten będzie poświęcony i wydawany w szczególności sprawch dotyczących Królewskiej Akademi Nauk oraz edukacji szeroko rozumianej.
KAN powstał z myślą o utworzeniu wewnętrznej edukacji by przyczyniła się do rozbudowy Hasselandu, jego promocji w Sarmacji oraz pobudzenia samych Hasselandczyków w ramach pomysłów na tą część Sarmackich ziem. Toteż 15 maja 2018 r. powstał oficjalnie statut KAN. Otwiera on drogę do rozoju nauki, a przy tym rozwojowi edukacji i krzewieniu kultury Hasselandu.
21.06.2018 r. dzięki Szanownemu Lordowi Szambelanowi Piotrowi de Zaym KAN wszedł w skład Rady Nauki, co podnosi też prestiż Hasselandu oraz chęć współpracy z innymi uczelniami. Obecnie do Rady Nauki trwa zgłaszanie chętnych na stanowisko Przewodniczącego Rady.
Hasseland życzy Wszystkim spokoju, zdrowia i pogodu ducha na nadchodzący tydzień tak w życiu prywatnym jak i zawodowym.
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 11:57:32
Szkoda, że artykuł ten nie ukazał się w Gazecie Hasselandzkiej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 25.06.2018 r. o 12:57:00
Cóż. Nawiązując do tematu, to w obecnych czasach, te 10 000 Libertów to kwota śmiesznie mała. Obecnie wszystko jest droższe niż niegdyś (wyjątkiem są ćwirki, których cena zmalała ostatnio aż 4 krotnie, aczkolwiek i tak nie była ona duża).

Dlaczego? Obecnie bardzo trudno jest kupić cokolwiek. Znaczki są z roku na rok droższe. Najtańsze po cenie hurtowej to 1000lt ,(Nie wliczam gołębi), natomiast na giełdzie chodzą po najmniej 15-20tys.

Pojawiła sie propozycja, aby środki te były wykorzystywane na inicjatywę. Można podzielić je na:
-Długofalowe inwestycje - opierające sie głównie na zdobywaniu pieniędzy poprzez możliwości które Sarmacja daje. Za przykład tutaj może posluzyc możliwość publikowania artykułów i zdobywania z nich tantiem. Przynosi do zysk wysokości 5000-7500lt jednorazowo, w najlepszych przypadkach nawet do 12-15 tys. Jest to stosunkowo opłacalne, ale nie trzeba brać na to funduszy. Mamy park stołeczny, mamy lokalne gazety. Dlatego 10000 na start nie jest tutaj kluczowe.

-Jednorazowe akcje - nie przynoszą korzyści, ale za to przynoszą dobre zdanie. Składają się na nie wszelkiego rodzaju konkursy. Tutaj wsparcie finansowe jest jak najbardziej ważne. Ale zwrócić należy uwagę na to, na co zwróciłem uwagę na początku. 10 tysięcy to kwota mała, a przy dzieleniu jej na mniejsze części dla podium - to musiałoby być to coś naprawdę ciekawego, aby przyciagnac potencjalnych uczestników. No bo bądźmy szczerzy, niskie nagrody, to niska frekwencja.

Jak widzimy zatem, te 10 tysięcy to kwota, która nie jest czymś szczególnie dużym. Większość z nich będzie przeznaczona na zupę i ćwirki, natomiast resztę zjedzą podatki.

Jest jednak jeszcze jedna możliwość. Można zainwestować w akcję na GPW. Jednak samo założenie konta nie jest takie tanie. Dlatego zainwestowanie tych kilku tysięcy Libertów może być przydatne w celu założenia konta. Jednak bez własnego kapitału nie jest to szczególnie możliwe.

Dlatego, jak widzimy, nie jest to kwota, która starczyłaby na samorozwój. Jeżeli zatem zależy nam, na rozwoju młodzieży poprzez politykę pieniężną, należy zwiększyć tą kwotę. I jakkolwiek przyniosłoby to korzysc, tak nie byłaby ona wymierna. Kwotę trzeb było by podnieść 10 krótkie, aby móc pozwolić na zwiększenie szans na organizację takiego eventu o jakieś 25-50%. Mie jest to jednak opłacalne z punktu widzenia Rady ministrów i budżetu państwa - jednak jest to temat na oddzielny już wywód.


Poza tym, bardzo ciekawy wywiad. Gratuluję autorowi.

Przy okazji jeszcze tylko wspomnę, że warto tworzyć odstępy pomiędzy poszczególnymi akapitami oraz justowac ten tekst ;)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jarosław Wawrzyniak, 25.06.2018 r. o 14:56:49
@HochErik @HochErik @HochErik
Miał się tam ukazać i nie wiem dlaczego tam nie jest, ale postaram się ten temat wyjaśnić na przyszłość.
Ten komentarz czeka na serca.
Jarosław Wawrzyniak, 25.06.2018 r. o 15:03:44
@AFvTD
Dziękuję.
Temat poruszyłem właśnie z powodów, o których Pan pisze tj. właściwe ich wykorzystanie. Jeśli jest potrzebna większa pomoc i ma ona pójść z korzyścią dla Sarmacji, ale też rozwijając się z korzyścią dla budżetu poprzez podatki to także jestem za. Temat do dyskusji i rozwiązania przy jednoczesnym kontrolowaniu tych środków. Także podzielam pogląd że kwota jest śmieszna, gdy ktoś chce od razu dużo inwestować w siebie, tylko jak to rozwiązać by znowu kontrolować, ale nie tworzyć podziału na mieszkańców. Jeden przyjdzie i faktycznie weźmie się do pracy, drugi dostanie lt i cisza z Jego strony. To temat do szerszej dyskusji.
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr Paweł I, 25.06.2018 r. o 15:22:39
To, że nie ukazał się w GH to moja wina - po prostu kliknąłem nie tam, gdzie trzeba... cóż, może Ktoś Kto Wie Jak To Zrobić - pomoże?...
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 15:42:01
Może Naczelna Izba Kontroli pochylilaby się nad tym problemem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 15:42:53
*Architektury :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 25.06.2018 r. o 16:13:52
Wniosek do NIA, tylko jest płatny. Również jak Alfred apeluję o justowanie i podział na akapity.
Quote:
Warto się zastanowić czy a nóż
Auć
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jarosław Wawrzyniak, 25.06.2018 r. o 17:07:02
Ok postaram się temu sprostać.
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 17:13:11
Tak więc ile kosztuje taki wniosek? @RemigiuszL
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Erik Otto von Hohenburg.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 25.06.2018 r. o 17:53:27
@HochErik
Quote:
Opłata za przeniesienie artykułu na inną instytucję (od sztuki) wynosi 1000 lt od artykułu i stanowi dochód Księcia.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 18:13:57
@RemigiuszL Dziękuję :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr Paweł I, 25.06.2018 r. o 20:59:46
Zapłacę... jak to formalnie zrobić?
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 25.06.2018 r. o 21:20:44
Ja również mogę pokryć koszty
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Marceli de Bordeaux-Ossoliński.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 25.06.2018 r. o 23:24:20
Trzeba przelać pieniądze na odpowiednie konto, uzyskać potwierdzenie przelewu (trzeba wejść w saldo konta i kliknąć odpowiednią funkcję) i złożyć wniosek do NIA z załączonym potwierdzeniem.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Jarosław Wawrzyniak.
Piotr Paweł I, 26.06.2018 r. o 16:53:44
No i na szczęście się udało...
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 26.06.2018 r. o 20:12:25
Gratuluję!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Jarosław Wawrzyniak.
Peter West, 28.06.2018 r. o 22:06:14
Gratki
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany