5875. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
166. dzień panowania Roberta Fryderyka
Park Stołeczny, Stanisław Mostowicki, 10.06.2018 r. o 22:19:55, tantiemy: 4 476.00 lt
Szczęśliwy finał poszukiwań w Górach Nawskich
Wszyscy trzej zaginieni odnalezieni żywi!
53Fb3ETC.jpg
Ormal

Przypomnijmy - wczoraj po południu rozpoczęła się akcja ratunkowa poszukująca zaginionych alpinistów - Zygmunta Baraniewskiego, Józefa Bilskiego-Repczyka i Teodora Oppenheimera, którzy zaginęli w trakcie próby zdobycia Ormalu. Wszyscy trzej zostali odnalezieni i sprowadzeni w bezpieczne miejsce.

O przebieg ekspedycji poszukiwawczej zapytaliśmy jej kierownika, Józefa Rakowieckiego.
-Wiadomość [o zaginięciu - dop. red.] dostaliśmy chwilę po południu. Niefortunna to była godzina na rozpoczęcie poszukiwań, gdyż minęło już trochę od zaginięcia, a do nocy zostało mało czasu. Musieliśmy jednak ruszać i w godzinę zebraliśmy grupę 5 osób, w tym mnie, które niezwłocznie wyruszyły na poszukiwania. Gdy zaczynało się już ściemniać my byliśmy dopiero w połowie drogi do szczytu ściany, a po zaginionych nie było śladu. Założyliśmy więc obóz i przespaliśmy się trochę. Wstaliśmy o brzasku, po jakichś pięciu godzinach snu i po szybkiej, rozgrzewającej herbacie wznowiliśmy pracę. Gdy dotarliśmy do szczytu ściany, zastaliśmy nieprzytomnego Teodora Oppenheimera. Na szczęście udało nam się go szybko ocucić. Twarz miał zalaną krwią po uderzeniu kamieniem w skroń. Nie był to bardzo poważny uraz, więc Teodor odpowiedział nam co się stało. Otóż ich wyprawa zdobyła szczyt, ale zaraz po rozpoczęciu drogi w dół ze szczytu zawalonego złomami zaczęły osypywać się kamienie i wkrótce wszystkich trzech porwała lawina. Teodor został w niej ranny kamieniem i doznał lekkiego wstrząsu mózgu, lecz jego kompani byli w gorszej sytuacji. Zygmunt zwichnął bark, a Noga Józefa od kolana w dół była przygnieciona przez głaz. W takim stanie dotrwali do rana popołudnia dnia następnego (wtedy, gdy zespół z bazy wykonał spóźniony telefon alarmowy), kiedy to Teodor zdecydował, że zejdzie na dół i ściągnie pomoc. Schodził długo i powoli, posuwając się w tempie kilku metrów na godzinę. Niestety, a może i na jego szczęście kilkanaście metrów przed stromym urwiskiem ściany wstrząśnienie mózgu dało o sobie znać - Teodor upadł, niefortunnie uderzając się w głowę i tracąc przytomność. Tak właśnie go tam zastaliśmy. Jarek Stawek został przy Teodorze, a my ruszyliśmy dalej, by znaleźć Zygmunta i Józefa tak, jak ich opisał kompan. Razem odgarnęliśmy głaz z nogi Józefa i nastawiliśmy bark Zygmunta i rozpoczęliśmy mozolną drogę w dół. Nie będę już za wiele o niej gadał, bo była to długa, powolna i męcząca droga przez mękę. Ostatecznie udało nam się sprowadzić wszystkich trzech na dół, gdzie udzielono im stosownej pomocy.

Trzech wspinaczy aktualnie znajduje się w szpitalu i o ile Zygmunt i Teodor zostaną prawdopodobnie niedługo wypisanie ze szpitala, tak lekarze wciąż walczą o nogę Józefa; istnieje niebezpieczeństwo, że zostanie amputowana.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Hoch, 10.06.2018 r. o 22:23:52
Gratuluję ekipie poszukiwaczej, która wykazała się w mojej ocenie, wysokiej klasy profesjonalizmem i życzę szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim poszkodowanym.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 10.06.2018 r. o 22:24:20
Zbyt szybko '-' nie wszyscy zdążyli się zainteresować sprawa, a już jest rozwiązanie :D polecam w przyszłości poczekać ~3-4 dni, nie jeden ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Stanisław Mostowicki, Erik Hoch.
Erik Hoch, 10.06.2018 r. o 22:26:38
@AFvTD to wszystko wina służb są zbyt profesjonalne, aby pozwolić sobie na powolne i bezowocne działanie
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Erik Hoch.
Stanisław Mostowicki, 10.06.2018 r. o 22:28:46
Gdyby czekali 3-4 dni, to nasi drodzy wspinacze prawdopodobnie by już nie żyli, a nie będę przecież wskazywał ludzi na śmierć dla laików ;D

I tak będę
Ten komentarz czeka na serca.
Stanisław Mostowicki, 10.06.2018 r. o 22:30:09
Ehhh autokorekta

lajków*
skazywać*
Lubią ten komentarz: Erik Hoch, Alfred Fabian von Tehen-Dżek.
Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 10.06.2018 r. o 22:31:37
A ja nadal czekam na odpowiedź na poczcie konnej. Zawsze można zrelacjonować zdarzenie z dystansu kilku dni, przy okazji dowiadując się o większej ilości szczegółów ;)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Hoch, 10.06.2018 r. o 22:43:39
Pomyslalem tak sobie, że ten artykuł możnaby było wzbogacić o elementy survivalu, wykonać szczegółowy opis odczuć i działań bohaterów skazanych na walkę z przeciwnościami losu, w taki sposób aby artykuł ten nabrał także wartości literackiej ;-)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Vladimir ik Lihtenštán, 11.06.2018 r. o 07:08:13
Szkoda, że nie zdechli.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Hoch, 11.06.2018 r. o 10:15:54
Quote:
Szkoda, że nie zdechli.
Jakby mało było nieszczęść, w ostatnim czasie..
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany