5961. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
252. dzień panowania Roberta Fryderyka
Park Stołeczny, Emmanuel Ringelblum, 30.05.2018 r. o 09:15:08, tantiemy: 4 431.00 lt
Katastrofa pod Ferem: rośnie liczba zabitych, śledztwo trwa
Fer, 30 maja. Do 36 wzrosła liczba ofiar wczorajszego wypadku autobusu zmierzającego z Feru do Czarnolasu. Pomimo trwających całą noc operacji lekarzom z Centralnego Szpitala Ferskiego nie udało się uratować najciężej poszkodowanych. Obrażenia, najczęściej poważne, odniosło w wypadku 45 osób, w tym kierowca. To największa katastrofa drogowa w historii Sarmacji. Nie wiadomo jeszcze, czy władze regionalne lub krajowe ogłoszą żałobę narodową.

Tragedia, jak już informowaliśmy, wydarzyła się wczoraj w Terliczkach na południowych rogatkach Feru. Należący do przedsiębiorstwa Ferskie Autobusy sarmatos w około kwadrans po wyruszeniu z dworca wypadł z trasy na ostrym zakręcie, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h, i uderzył w drzewo. Pojazd, jak ustalili biegli, poruszał się z prędkością 82 km/h.

Pień dębu wbił się do wnętrza autobusu na głębokość szóstego rzędu siedzeń. Trzydziestu pasażerów kursu 015 zginęło na miejscu, sześć osób zmarło minionej nocy na stołach operacyjnych ferskiego szpitala. Na oddziale intensywnej terapii wciąż znajduje się ośmiu poszkodowanych, z których połowa wprowadzona została w stan śpiączki farmakologicznej.

Odcinek drogi krajowej T8 na wysokości miejsca wypadku nie został jeszcze otwarty: od godziny trzeciej nad ranem działa tam ekipa śledczych z Ministerstwa Transportu, których zadaniem będzie ustalenie przyczyn wypadku.

Stan 40-letniego kierowcy, który przeżył katastrofę, nie pozwala na jego przesłuchanie - poinformował nas przed godziną ósmą rzecznik ferskiej policji, Aleksander Helwecki. Przesłuchano za to pięciu najlżej rannych podróżnych. Z ich relacji wynika, że ostatni tego dnia kurs ruszył do Czarnolasu nieco opóźniony, zaś kierowca, mimo wątpliwości, zgodził się zabrać na pokład większą, niż dopuszczalna, liczbę podróżnych. Krótko po opuszczeniu dworca pojazd rozwinął sporą prędkość jak zgodnie twierdzą ocalali.

Nie wiadomo, czy władze Sarmacji zdecydują się na ogłoszenie żałoby narodowej. To największa katastrofa drogowa w historii naszego kraju. Dotychczas w najtragiczniejszym wypadku na naszych drogach: w zderzeniu szkolnego autokaru z tirem w dniu 12 maja 2012 roku zginęło pod Grodziskiem dwunastu uczniów szkoły średniej jadących na wycieczkę do Czarnolasu. 6 grudnia 2011 w wypadku autobusu pod Eldoratem śmierć poniosło siedmiu podróżnych i kierowca.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Piotr Paweł I, 30.05.2018 r. o 15:16:41
Jako były burmistrz Feru jestem naprawdę wstrząśnięty tym wypadkiem.
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Albert Jan Maat, 30.05.2018 r. o 19:18:49
82 km/h na ograniczeniu 50? W stu procentach wina kierowcy...
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Szymon de Canterville, 31.05.2018 r. o 16:01:44
A ilu ludzi się urodziło?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Jean-François Leblanc, 01.06.2018 r. o 16:26:22
Doprawdy jestem wstrząśnięty tym wydarzeniem. Miejmy nadzieję, iż prowadzone śledztwo rzuci nieco więcej światła na okoliczności w których doszło do tego wypadku..
Ten komentarz czeka na serca.
Erik Otto von Hohenburg, 12.06.2018 r. o 19:23:50
Kto jest za wprowadzeniem żałoby narodowej w KS? — Taka tragedia nie może obejść się kilkoma błachymi komentarzami bez głębszych refleksji!
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany