6051. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
48. dzień panowania Piotra III Łukasza
Sarmacka Liga Piłkarska, Michał Michaelus, 22.05.2018 r. o 22:40:14, tantiemy: 25 589.00 lt
Hrabiowie i Anioły w wielkim finale Pucharu
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 31 sezon
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
HjoKBixL.jpg

Już jutro rusza wielki finał Pucharu SLP. O tym kto nim zagra zdecydowały półfinałowe dwumecze, w których rozstrzygnięcia nie były pewne do końcowego gwizdka. W obu parach o awansie do decydującego dwumeczu przesądziła zaledwie jedna bramka.

UHhv80Im.jpg

Konfrontacja jedenastek FC Czarnolas i RVT Hrabia Ruhnoff zapowiadała się na hit półfinałów. W końcu naprzeciw siebie stanęli aktualny mistrz SLP oraz zdecydowany lider Pierwszej Klasy, który w ostatnich trzech sezonach dochodził co najmniej do półfinału Pucharu.

Już pierwszy mecz w Czarnolesie przyniósł wiele emocji. Obaj trenerzy postawili na futbol na tak wystawiając w składach po zaledwie trzech obrońców. Kibice zgromadzeni na Arena auf Schwarzwald byli świadkami świetnego meczu, w którym piłkarze stworzyli aż osiem sytuacji bramkowych. Nieco więcej okazji mieli podopieczni Henryka von Thorn-Leszczyńskiego, ale nie zdołali pokonać golkipera Teutończyków. Z kolei przyjezdni wykorzystali jedną z trzech okazji bramkowych. Tuż przed przerwą w zamieszaniu w polu karnym Martin Sampayo oddał piłkę Remigiuszowi Babkiewiczowi, który strzałem przy słupku pokonał Baileya. W pierwszym meczu 1:O wygrała ekipa Timana Demollariego.
Timan Demollari - szkoleniowiec RVT Hrabia Ruhnhoff:
Nie ma o czym gadać. To naprawdę była dopiero pierwsza połowa, gdybyśmy wygrali tam 2-0, to byłby komfort, a tak przez podwójne gole wyjazdowe ciągle czeka nas kupa roboty. Tym niemniej, zaryzykowaliśmy, zagraliśmy naprawdę dobrze i tradycyjnie, moja w tym głowa, żeby tak dobry występ powtórzyć.
Henryk von Thorn-Leszczyński - szkoleniowiec FC Czarnolas:
I po to właśnie, mili państwo, wymyślono rewanże

xIgiMS7c.jpg

Wynik pierwszego meczu wpłynął na nastawienie taktyczne obu drużyn w rewanżu. Hrabiowie chcąc obronić skromne prowadzenie zdecydowali się na grę piątką obrońców. Z kolei Czarnolesianie nie zdecydowali się na ofensywne ustawienie wystawiając klasyczne 4-4-2. W rewanżu gra toczyła się zatem głównie w środku pola, a sytuacji bramkowych było o wiele mniej niż w pierwszym starciu. Przyjezdni starali się atakować by strzelić choćby jednego gola, dającego dogrywkę. Jednak obrona drużyny z Ruhnhoff była tego dnia bardzo dobrze dysponowana i nie dała się zaskoczyć. Bezbramkowy remis w rewanżu dał awans do finału podopiecznym Timana Demollariego. Hrabiowie po raz drugi z rzędu meldują się w finale.
Timan Demollari - szkoleniowiec RVT Hrabia Ruhnhoff:
- Powiedzmy sobie szczerze, w tym sezonie się prześlizgnęliśmy, nie był to tak zdecydowany i zasłużony awans jak poprzednio. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, ze graliśmy mocno osłabieni brakiem Kulsenga, to może zasłużyliśmy na odrobinę farta mimo niezbyt dobrej gry w rewanżu.
Henryk von Thorn-Leszczyński - szkoleniowiec FC Czarnolas:
Spotkanie z Aniołami było jak piwko po wódeczce. Mogło przedłużyć sen o gonieniu czołówki lub ostatecznie upodlić.
W 34. minucie meczu do piłki stojącej na jedenastym metrze podszedł Jarosław Babiński. Filar żelaznej czarnoleskiej defensywy, jeden z najlepszych zawodników ligi.
Chybił.

2l948d5r.jpg

Dużo emocji przyniósł także dwumecz drugiej półfinałowej pary - grodziskich Aniołów i trizopolskiego Lotosu. W pierwszym meczu szkoleniowiec Trizondalczyków Robert Dąbski-Hans postawił na zaskoczenie rywala wystawiając tylko 2 pomocników (5-2-3). Występujące w pierwszym starciu w roli gospodarzy Anioły postawiły na klasyczne 4-4-2. Mecz w Kotle na Prostej był ciekawym widowiskiem, ale główną rolę odgrywał w nim sędzia Tony Nolan, który w meczu aż 9 razy sięgał do kieszeni po kartoniki. Arbiter wystąpił w roli głównej już w 6. minucie nie uznając gola Ljungvika po kontrowersyjnym spalonym. Wynik meczu w 34. otworzył Atgeirr Nordby, który wykorzystał dośrodkowanie Toicana z rzutu rożnego. Trzy minuty później gospodarze grali już w osłabieniu po tym jak Nolan wyrzucił z boiska Kiplinga. Sytuacja ta podcięła skrzydła Aniołom. Z Lotos rozkwitł i jeszcze przed przerwą goście wyrównali. W 43. minucie Satsen dośrodkował piłkę wprost na głowę Sholi Igbo, który tylko dopełnił formalności. Po zmianie stron do głosu doszli ponownie Grodziszczanie i w 61. minucie po podaniu Nordy'ego Thorsten Ljungvik w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali ponownie ekipę Roberta Fryderyka na prowadzenie. Trizondalczyli próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Na domiar złego w doliczonym czasie gry sędzia usunął z boiska strzelca bramki Igbo. Do rewanżu Anioły przystępowały zatem z jednobramkową przewagą, ale Lotos miał na koncie cenne wyjazdowe trafienie.
Robert Fryderyk - szkoleniowiec KS Anioły Grodzisk:
Pierwszy krok zrobiony. Pucharowe spotkanie, choć nie łatwe, wygrywamy. Szykujemy się już na rewanż i walkę o finał. W poprzednim sezonie odpadliśmy w półfinale, teraz stajemy przed szansa na walkę o najwyższy laur.
Czy się uda? Czas pokaże.
Robert Dąbski-Hans - szkoleniowiec Lotosu Trizondal:
Chytra taktyka prawie się udała, ale te kartki...?

6462wHNQ.jpg

Mecz na TrizoArena w Trizopolis rozpoczął się od szybkiego gola dla Aniołów. Po dośrodkowaniu Toicana piłkę głową pod poprzeczkę skierował Ljungvik. Taki obrót spraw nie załamał piłkarzy Lotosu, którzy w tym momencie musieli trafić dwukrotnie bu doprowadzić do dogrywki. Dzielnie walczyli i po przerwie w 53. minucie Masahiro Yanagida wykorzystał podanie Holsteina i chytrym strzałem przy słupku wyrównał wynik drugiego spotkania. Grodziszczanie od tego momentu cofnęli się jeszcze bardziej wychodząc jednak z groźnymi kontrami. Trizondlaczycy do końca próbowali doprowadzić do dogrywki, ale wynik meczu nie uległ już zmianie. Do finału awansowały Anioły.
Robert Fryderyk - szkoleniowiec KS Anioły Grodzisk:
Dobry wynik. Dobry awans
Robert Dąbski-Hans - szkoleniowiec Lotosu Trizondal:
Anioły chciały dalej karczować Lotos, ale na szczęście nic nie było i do tego remis, uff...

Już jutro o 19:30 pierwsze finałowe starcie. W Ruhnhoff Hrabiowie podejmą Anioły. Dla RVT będzie to szansa na zdobycie trzecie Pucharu w historii. Anioły z kolei od czasu przenosin z Anheim nie sięgały jeszcze po trofea.
Timan Demollari - szkoleniowiec RVT Hrabia Ruhnhoff:
- Tymczasem mamy finał, gdzie zagramy z Nielotami i jak zwykle nie będziemy faworytami. Wypruliśmy się z pieniędzy, żeby wygrać z FCC, dalej jesteśmy bez Kulsenga, mamy problemy z forma u kilku kluczowych piłkarzy i, najgorsze, rewanż gramy w Grodzisku. Tak czy tak, zagramy o zwycięstwo.
Robert Fryderyk - szkoleniowiec KS Anioły Grodzisk:
Drużyna prowadzona przez znanego i doskonałego trenera Demollariego nigdy nam nie leżała. Zawsze się z nią męczyliśmy, zawsze udawało się im nas zaskoczyć, skopać nasze pierzaste tyłeczki. Liczymy się z takim obrotem sprawy także teraz. W końcu... gramy z wicemistrzami z pucharu poprzedniego sezonu.

Dla Aniołów jest to spotkanie ważne. Bardzo ważne. Ale zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w tym miejscu na skutek szczęśliwego zbiegu okoliczności. Nie mamy teamu, który gotowy jest walczyć o takie zaszczyty, w lidze sezon spisujemy jako przeciętnie średni. Puchar daje nam energie, ale... o sukces będzie niezwykle ciężko. Faworyci z Ruhnhoff zasługują na nasza cierpliwość, pokorę i respekt.

Drabinka Pucharu SLP (link do dużej rozdzielczości)
MFa61NI2.png
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 22.05.2018 r. o 22:52:01
Bardzo ciekawa relacja. Trzymam kciuki za finał :D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Dąbski-Hans, 23.05.2018 r. o 00:14:23
*Nie Lotosu Trizondal, ale Trizopolis... chociaż relacja i tak bardzo dobra ;)
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 23.05.2018 r. o 09:11:37
Łatwo nie będzie...
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Seweryn Siepacz-Rębajło, 23.05.2018 r. o 10:25:35
Ten selekcjoner drużyny z Ruhnhoff to chyba jakiś Nawałka w mikronacjach.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 23.05.2018 r. o 13:05:55
nawałka? to jest michels, piechniczek i dubajski szejk w jednym. choć przyznajmy, jest kilku trenerów co najmniej równie dobrze czytających system. a nawet lepiej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Timan Demollari, 23.05.2018 r. o 16:47:29
Kol. Heniek przesadza. Czytanie systemu to tylko jeden z aspektów gry Wszak czytać też trzeba ludzi i do tego jeszcze efektywnie zarządzać finansami i budować drużynę.

I o ile z tym pierwszym idzie mi dobrze, o tyle z drugim tak sobie, a z trzecim fatalnie. Budowa drużyny, myślenie długofalowe to jest rzecz, której się nie nauczyłem na wczesnym etapie kariery. Próbuję nadrabiać, ale (i tu zgadzam się się z Heniem) są lepsi.

A Puchar? Mogę pisać, że nie mam napinki, ale to nie będzie prawda. Finał to finał, liga nie daje takich emocji. Porażkę w zeszłym sezonie odchorowywałem (realnie) kilka dni. Świadomosć, że o 19:31 może być z tego powtórka jest, jak to się mówi po zagranicznemu, excruciating. Damy więc z siebie wszystko, byle tego uniknąć.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gotfryd Slavik de Ruth, 23.05.2018 r. o 18:19:52
I dlatego wieże że Hrabiowie wygrają
Ten komentarz czeka na serca.
Timan Demollari, 23.05.2018 r. o 19:46:30
No i znów jest to uczucie. Fuj, nie polecam
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 23.05.2018 r. o 19:52:28
@demollari dziękuję za pierwszą porcję emocji. Rewanż będzie trudny, bardzo trudny. Niemniej mam nadzieję, że po tym pierwszym meczu zdrowie Wam nie podupadnie!
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 24.05.2018 r. o 09:35:23
@demollari Bez przesady. Jest trener bezsprzecznie jednym z najlepszych szkoleniowców w mikronacjach (nie piszę, że najlepszym tylko dlatego, że mimo wszystko X11 to dosyć prosty system i nie da się w nim rozwinąć skrzydeł na tyle by wybić się wyraźnie wśród elity), żywą legendą.

Co do zarządzania finansami i budowy drużyny to nie jest to proste prowadząc taką drużynę jak Hrabowie (czyli bardzo mocną ale mimo wszystko odstającą lekko od absolutnego topu). O wiele łatwiej jest w tym aspekcie, gdy samemu buduje się drużynę od podstaw i nie ma żadnej presji - ani wyniku, ani utrzymania, ani awansu. Ja widzę to bardzo mocno porównując mój komfort pracy obecnie z Kumkwatami i wcześniej ze Słonikami. Oczywiście, brakuje nieraz rywalizacji na najwyższym poziomie, no i w Pucharach szybko nie zaistniejemy, ale jednak gdy już dobijemy do jakiegoś poziomu to będzie o wiele łatwiej niż w Słonikach, gdzie wiecznie trzeba było grać ponad stan, gonić lepszych i łatać deficyty.

Co do meczu finałowego - cała Teutonia trzyma kciuki z RVT w rewanżu! @RCA albo puchar dla Hrabiów, albo secesja!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Timan Demollari.
Robert Fryderyk, 24.05.2018 r. o 09:45:16
@Vanderlei panie Marszałku nie wypada, nie wypada! Puchar trafi do lepszego, i już wczoraj złożyłem trenerowi Demollariemu życzenia, by to właśnie Hrabiowe owo trofeum zdobyli.

Natomiast wychodząc z roli głowy państwa - Anioły zaskoczyły w pucharze, ale też miały łatwiejszą drogę. Sezon, który jest dla nas średni, chcemy skończyć z przytupem, i wierzę, że tym przytupem będzie zgarnięcie Pucharu. Pierwszy krok już zrobiliśmy, rewanż gramy u nas. Walczymy do końca, szanujemy rywali!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 24.05.2018 r. o 10:03:02
@RCA secesję to, proszę księcia, zawsze wypada.
odpowiedz
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 24.05.2018 r. o 10:11:57
@RCA @Vanderlei Cała Starosarmacja trzyma kciuki za Anioły. Albo puchar dla Grodziska, albo secesja!
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 24.05.2018 r. o 10:53:35
@RemigiuszL Bezsprzecznie Sarmacja bez Starostarmacji to byłoby coś!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste.
Timan Demollari, 24.05.2018 r. o 11:53:35
@Vanderlei nie no, to nie jest fałszywa skromność. Gdzieś tam w czołówce może i jestem, ale jest kilka oczywistych nazwisk, do których nie mam startu - Abraxas, Michaelus, Heniek.

Są też trenerzy, których (mam wrażenie) się aż tak na co dzień nie docenia, choć w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Tu przede wszystkim myślę właśnie o Robercie Fryderyku, który dodatkowo ostatnio w LM pokazał, że potrafi wygrywać nawet z drugiego szeregu. Ogromnym też szacunkiem darzę dokonania trenera Kakulskiego, dla mnie to jest kosmos, żeby z takim składem sezon w sezon rywalizować jak równy z równym ze znacznie silniejszymi drużynami, do tego to żelazne 451. Miód.

To samo zresztą z Tobą, kto gra w LK, ten wie co potrafisz zrobić z wcale nie najmocniejszą drużyną. W SLP byłoby (będzie!) tak samo. Nie wątpię też, że pełno jest świetnych trenerów, których projekty nie są po prostu jeszcze w fazie dojrzałej, więc nie ma tego splendoru walki o trofea, ale i to kiedyś przyjdzie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste.
Timan Demollari, 24.05.2018 r. o 12:04:28
Co do Hrabiów - sama marka nie daje mi jakiegoś nakazu napieprzania się koniecznie teraz już o puchary. To raczej wewnętrzny przymus, ale w tym sezonie jakoś udało mi się to pogodzić z sensownym podejściem do rozwoju. Choć, patrząc z boku, wygląda to trochę dziwnie - pękata 23osobowa kadra, miks piłkarzy, których już pewnie od dawna nie powinno w składzie być z (dość przeciętną) młodzieżą... ale jakoś jestem dobrej myśli, że się to uda ogarnąć i tak za 3 sezony (czyli tak akurat na cykl spadek->awans->utrzymanie) będziemy mocniejsi niż jesteśmy w tej chwili.

Cytując klasyka: "we will say what time will tell."
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 24.05.2018 r. o 13:06:29
@demollari A to @Vanderlei nie jest Abraxasem?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 24.05.2018 r. o 13:24:13
@ignac lol. Nie.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Ignacy Urban de Ruth, 24.05.2018 r. o 14:02:46
@Vanderlei a to sry
odpowiedz
Leszek Karakachanow Sr, 24.05.2018 r. o 22:57:47
@Vanderlei gram w X11 od 12 lat dlatego, że system jest prosty do opanowania ale trudny do bycia naprawdę dobrym. Decydują niuanse, szkolenie i wyczucie...

Co do trenera Nielotów, to po pierwsze ciągnie się za nim przeciętny pierwszy sezon, no i nie zdobył jeszcze mistrzostwa. Ale to kwestia czasu.

Jeżeli chodzi o top3 trenerów mikroświata, to wiadomo, że Abraxas, @demollari i @Michaelus czyli ci, co mieli 3 mistrzostwa SLP z rzędu. Heniek, Szkoland czy moja skromna osoba to zaledwie drugi kaliber.
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 25.05.2018 r. o 06:07:54
@ignac jak ATK już wrócił to jest szansa na ogarnięcie Waszych zaległości w TK?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 25.05.2018 r. o 06:08:10
@ignac jak ATK już wrócił to jest szansa na ogarnięcie Waszych zaległości w TK?
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany