5900. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
191. dzień panowania Roberta Fryderyka
Gidena, Susanne Delfina Kierkeller, 11.04.2018 r. o 18:59:58, tantiemy: 10 968.00 lt
Kobiety at Atera III: moralność pani Simonetty
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
C
zas leci jak oszalały, a sensacyjna historia pań at Atera dalej pozostaje nieodkryta, dlatego po pierwszej i drugiej części od razu skaczemy w czasie o niemal 250 lat - prosto do roku 1395, w którym to sfinalizowane budowę Zamku Momerie z fundacji margrabiego Rodana de Gideno, do którego to wprowadza się razem ze swoją rodziną.

Rodan de Gidano, który tytuł margrabiego Gideny otrzymał po II upadku władzy at Aterów, poślubił Simonettę, wnuczkę ostatniego rządcy Gideny z owego rodu. W dniu ślubu, w roku 1384, miała 13 lat - czyli nie była już podlotkiem.
1jMra9z0.jpg
Wedle skąpych informacji, które czytamy w gideńskich Annales, Simonetta nie otrzymała najlepszej edukacji, a sama również nie była szczególnie światła. Kronikarz, we wpisie z roku 1386, sporo uwagi poświęca jej rudym włosom oraz "wielce smacznej aparycji", zamiłowaniu do strojów i biżuterii - ponadczasowe i nudne spostrzeżenia. Ciekawym jest jednak stwierdzenie, iż Simonetta "godziny spędza w kaplicy, a dworzan i chłopów słabej wiary największą pogardą darzy". Charakterystyczne - niezbyt mądra i wyedukowana osoba musiała zająć się religią.

I zajęła się na poważnie. Już 4 lata później, w 1390, trwa budowa Zamku Momerie, od czasu do czasu przerywana z powodu braku finansów. Simonetta jednak wykazuje się niemałym talentem fundraiserskim, albowiem czytamy, iż "wielce strapiona lichością kaplicy gideńskiej, Pani Simonetta zawołała do ludu i szlachty o datki, aby honorować Najwyższych godną świątynią". Damie udaje zebrać się fundusze i równolegle do budowy zamku, eryguje kaplicę pod wezwaniem Świętych Aniołów. Zostaje ona ukończona wiosną 1391 roku, zaprojektowana tak, by przylegać do skrzydła zamku, które nie zostało jeszcze ukończone. Czyn ten sprawia, iż Simonetta jest wymieniana jako pierwsza znana kobieta-fundatorka.
C30RcNH2.jpg
Wkrótce, sława Simonetty jako opiekunki potrzebujących i osoby wielce religijnej obiegła znany świat, a do margrabini-małżonki i ośrodków religijnych przybywać zaczęli pielgrzymi i duchowni. Zarówno Simonetta jak i Rodan musieli być zadowoleni z nagłego wzrostu prestiżu, związanego z pobożnością i fundacją zamku, którego budowa trwała w najlepsze.

Huczne otwarcie nastąpiło w równonoc wiosenną 1395. Na uroczystości gościli liczni oficjele, przedstawiciele szlachty i duchowieństwa, a z okazji wzniesienia imponującego zamku, Simonetta wraz z małżonkiem ogłosili nowy kodeks rycerski i dworski, znany później jako Kodeks Rodana, a godny uwagi ze względu na niezwykle surowe i purystyczne podejście do spraw moralnych i obyczajowych, które należy przypisać właśnie margrabinie. Zakazywano tam między innymi odkrywania szyi, ramion, stóp i dłoni, "otwartego okazywania serdeczności mężatkom i mężom", oraz ustalono czas żałoby i narzeczeństwa na minimum 3 lata. Zmiany te odbiły się głośnym echem w społeczeństwie, zaś do Simonetty na stałe przylgnął pseudonim "Pobożna", a olejny portret jej jako pogromczyni grzech zaczął zdobić główną salę zamku.
OJ003gEp.jpg
Jednak puenta tego artykułu ukazuje dualizm ówczesnego społeczeństwa i podchodzenia do spraw moralnych... Simonetta i Rodan umierają jednocześnie, w 1456 roku, w wyniku katastrofy statku, którym podróżowali na Wyspy Arped. Władztwo objął ich kuzyn. W 1458 roku wydał pamflet "O Simonetcie Rozpustnej", który absolutnie zaszokował ówczesny świat i zagwarantował Simonetcie miejsce w historii jako jednej z najbardziej interesujących i rozrywkowych postaci.

W dziele tym skryba opisuje domniemane występki natury seksualnej popełniane przez Simonettę (bardzo barwnie i szczegółowo - na tyle, iż nie powinniśmy dawać im wiary), a ilustruje wszystko prostymi rycinami przedstawiającymi pozycje, postaci i zwierzęta (niech tyle nam wystarczy...). Najporządniejszą jednak pod względem artystycznym jest rycina ukazująca kobietę w uścisku z brodatym mężczyzną; kbietę bliźniaczo podobną do Simonetty, z mężczyzną bardzo przypominającym uciętą głowę grzechu z powszechnie znanego wizerunku margrabiny... Jak okazało się w XIX wieku, rycina przedstawiała obraz faktycznie istniejący, a przechowywany w piwnicach Zamku Momerie. Analiza historyków sztuki wykazała, iż autorem obu malowideł był jeden malarz, a powstały one w tym samym czasie.

Dlatego też Simonetta zasłużyła na miejsce w tym cyklu - udowadniając nam, iż podwójne standardy i luźna moralność nie są wytworem współczesnym. 600 lat temu równie dobrze można była pozować się na cnotkę, zamawiając jednocześnie obrazy o tematyce religijnej i seksualnej u jednego malarza (prawdopodobnie mnicha)...
W8tcx3o1.jpg
Fotografie:
1) Simo Piliani, Portret Simonetty at Atera, ok. 1400, Zamek Momerie w Gidenie, zbiory rodu at Atera.
2) Kaplica Świętych Aniołów przy Zamku Momerie w Gidenie, fot. S. D. Kierkeller, 2018.
3) Autor nieznany, Portret Simonetty triumfującej nad grzechem, ok. 1430, Zamek Momerie w Gidenie, zbiory rodu at Atera.
4) Autor nieznany, Portret Simonetty oraz nieznanego mężczyzny, 1430-1450, Zamek Momerie w Gidenie, zbiory rodu at Atera.


Źródła:
Annales Gideńskie, Biblioteka Zamku Momerie w Gidenie.
Benedykcjonał Gideński, 1401-1402
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Susanne Delfina Kierkeller.
Konrad Jakub Arped-Friedman, 11.04.2018 r. o 20:40:08
Już się bałem, że znowu zniknęłaś kochana!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Susanne Delfina Kierkeller.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 11.04.2018 r. o 21:42:47
Bardzo żem rad, że tak pięknie wypełnione zostają luki w rodowej historii. Dziękuję za uporządkowanie archiwum.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Susanne Delfina Kierkeller, 12.04.2018 r. o 16:59:21
@KonradFriedman przechodziłam detoks, realioza powielkanocna.

@MaHi cała przyjemność po mojej stronie, jeszcze sporo pracy przed nami!
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Susanne Delfina Kierkeller.
Julian Fer at Atera, 12.04.2018 r. o 17:11:44
Zachodzę w głowę, bo choć głowa wydaje się przedstawiać znajome rysy to jednak nie kojarzę tego ścięcia.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Susanne Delfina Kierkeller, 12.04.2018 r. o 17:33:20
@JulianF Jeśli chodzi o fakty z nieistniejącego reala, to jest to "Judyta z głową Holofernesa" Lucasa Cranacha, pierwsza połowa XVI wieku, Kunsthistorisches Museum w Wiedniu. :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Susanne Delfina Kierkeller.
Defloriusz Dyman Wander, 15.04.2018 r. o 22:33:17
Widze ze oprocz sklonnosci fundatorskich, miala rowniez bohaterka sklonnosci do wymachu cycem! :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Susanne Delfina Kierkeller.
Gotfryd Slavik de Ruth, 19.04.2018 r. o 12:45:11
Kolejna ciekawa opowieść; zapominamy że Kobiety potrafiły być o wiele sprytniejsze od mężczyzn w walce o władze i wpływy...
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany