6045. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
42. dzień panowania Piotra III Łukasza
Dwór Książęcy, Robert Fryderyk, 07.04.2018 r. o 19:34:24, tantiemy: 2 500.00 lt
Decyzja o odesłaniu Ustawy do Sejmu
Seria wydawnicza: Komunikaty Koronne
QrU5xM6l.png
Grodzisk, Pałac Książęcy, 7 kwietnia 2018 roku

Szanowni Państwo,

w dniu dzisiejszym podjąłem decyzję, nad którą rozmyślałem od ponad tygodnia, a która dotyczy przedłożonej mi, w dniu 2 kwietnia 2018 r., do podpisu Ustawy Sejmu o zmianie Ustawy o Naczelnej Izbie Architektury.

Podjąłem decyzję o zwróceniu Ustawy do Sejmu do ponownego jej uchwalenia, czyli o zastosowaniu przepisu art. 20 ust. 4 Konstytucji Księstwa Sarmacji z dnia 24 stycznia 2011 roku.

Na szali legło kilka bardzo ważnych rzeczy. Z jednej strony świadomość jak ważna jest Naczelna Izba Architektury dla istnienia naszego państwa, jak wiele jej zawdzięczamy, jak wiele od niej zależy. Nie można w żaden sposób rzetelnie zwymiarować ogromu pracy jaki w Sarmację włożyli Radcy NIA. Z drugiej jednak strony zaproponowana przez Rząd ustawa sprawiła, iż w mojej głowie zapaliło się kilka czerwonych lampek. Najważniejsze z nich stały się argumentami, na których oparłem swą dzisiejszą decyzję. Oto one.
  • Przede wszystkim wziąłem pod uwagę brzmienie art. 9 ust. 5 Konstytucji Księstwa Sarmacji z dnia 24 stycznia 2011 roku, który wprost stanowi, iż [Książę] "dysponuje domeną i serwerami Księstwa Sarmacji oraz sprawuje nad nimi nadzór, na zasadach określonych w ustawie." Faktem jest, iż wzmiankowana w tym przepisie ustawa nie istnieje w porządku prawnym Księstwa, jednak w minionych latach utarły się zarówno wzorce owego dysponowania, jak i niepisane reguły, jakimi się przy tym kierowano — rzec by można pewna tradycja. Tradycja, która pozwala na pewien margines swobody i elastyczności. Można podciągać pod ten przepis ustawę o NIA, jednak ta w swych pierwszych słowach mówi o zarządzaniu systemem informatycznym. Te materie na siebie zachodzą, i dlatego projekt Rządowy również je porusza i, w moim przekonaniu, narusza przepis zawarty w cytowanym przepisie. Aby nie było w związku z tym punktem konfuzji należy podeprzeć się słownikiem języka polskiego, który jasno stwierdza, iż "dysponować" znaczy rozporządzać; mieć do dyspozycji; wydawać komuś polecenia, zaś "sprawować" znaczy wypełniać obowiązki; pełnić funkcję i w końcu "rozporządzać" oznacza korzystać z przysługującego prawa.
  • Obecny model zarządzania domeną i serwerem Księstwa Sarmacji funkcjonuje przynajmniej od 2013 roku, kiedy to została uchwalona Ustawa Sejmu nr 183 o dostępie do serwera Księstwa Sarmacji z dnia 14 września 2013 r., której to przepisy następnie, Ustawą Sejmu nr 282 o scaleniu niektórych ustaw z dnia 16 kwietnia 2016 roku, zostały włączone do Ustawy Sejmu nr 175 o Naczelnej Izbie Architektury z dnia 11 maja 2013 roku. Przez ten okres nie budziło trudności, ani nie skutkowało problemami zarządzanie systemami informatycznymi Księstwa, domeną czy serwerem, ani nie budzi, i nie skutkuje takimi problemami także dziś. Znalazłem dalece zaskakującym lakoniczne stwierdzenie Kanclerza, iż "dochodzi do dyskusji i przepychanek" w tym względzie i zachodzę w głowę - kogo z kim? kiedy? i na jakim tle?
  • Skoro poruszyłem już kwestię uzasadnienia projektu ustawy przedłożonego przez Kanclerza muszę stwierdzić, iż uzasadnienie to jest niezwykle ubogie w argumentację i nie wyjaśnia żadnych wątpliwości, jakie mogłyby się pojawić w zakresie prezentowanych propozycji. Mój niepokój wzbudził brak uzasadnienia dla zmiany opisanej w art. 2 projektu. Pojawia się pytanie dlaczego to Kanclerz, organ relatywnie mało stabilny i tymczasowy, zależny od bieżących układów politycznych, a więc nacechowany brakiem obiektywności, tak niezbędnej w poruszanej projektem materii, ma decydować o tym w jaki sposób inne podmioty mają zarządzać uprawnieniami w panelu IPN. Jeśli ktokolwiek miałby to ustalać to winien to być organ ze wszech miar stabilniejszy, niezależny od bieżącej polityki — na przykład Naczelna Izba Administracji.
  • Podobny niepokój budzi przepis, który znajdujemy w art. 3 projektu. Dlaczego o tym kto ma prawo być administratorem FC ma decydować Kanclerz (j.w.) a nie stabilniejszy organ? Jak to się ma do nadchodzących przepisów RODO i potrzeby ograniczenia i ścisłego kontrolowania dostępu administracyjnego? W końcu dlaczego dostęp administracyjny ma mieć tak szerokie grono osób w ogóle? Mając na uwadze przepisy RODO i ich wejście w życie za 1,5 m-ca nie jest dopuszczalne by dostęp administracyjny posiadały osoby, które go nie potrzebują w bieżącej pracy, lub z innych powodów (właściciel infrastruktury, przepisy Konstytucji) im on nie przynależy. Dostęp akurat administracyjny winien być ściśle reglamentowany i zabezpieczony, i w tym kontekście decyzja jednej osoby takiej gwarancji nie daje.
  • Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałym przepis art. 3 projektu, który mówi, iż to Kanclerz będzie Księciu mówił w jaki sposób może administrować Forum Centralnym.
  • Abstrahując od powyższych uwag co do treści projektu niezwykle zasmucającym mnie faktem znalazłem brak jakiejkolwiek debaty nad projektem, a nawet zignorowanie pytań posła Zombiakova, które na sali plenarnej padły. Tak dalece idących przepisów nie powinno uchwalać się w ciszy sejmowej sali. Jest dla mnie wyjątkowo niepokojącym stwierdzenie, które w toku pierwszego czytania padło z ust Kanclerza, cytując: "uwagi zaproponowane w toku pozasejmowej debaty nad projektem". To Sejm jest od debat nad projektami ustaw, nie jakieś niedookreślone gremia.
Biorąc zatem pod uwagę ciężar przedłożonych powodów, jak również wynik głosowania nad ustawą, którą poparło raptem 28,57% składu Izby, podjąłem decyzję, o której wspomniałem na wstępie.

Proszę mnie tu dobrze zrozumieć. Rozważałem każdą z opcji jaką posiada Książę w zakresie procesu legislacyjnego. Ostatecznie zdecydowałem się na opisaną przede wszystkim dlatego, że pozwala Sejmowi odnieść się do projektu raz jeszcze. Wierzę, że moje argumenty i uwagi zostaną przy tym wzięte pod uwagę, a tworzone przez Sejm prawo, pod którym ostatecznie widnieje mój podpis, będzie prawem dobrym i potrzebnym. Obecny projekt, w moim przekonaniu, takim prawem nie jest.
Dotacje
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 08.04.2018 r. o 21:31:11
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany