5901. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
192. dzień panowania Roberta Fryderyka
Sarmacka Liga Piłkarska, Michał Michaelus, 10.03.2018 r. o 11:37:20, tantiemy: 26 552.00 lt
Synowie Wandy - cierpliwie do sukcesów
Seria wydawnicza: Legendy SLP
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
n43KAfFo.png

Synowie Wandy pokazali, że cierpliwa praca pozwala wejść na sam szczyt. Przez 14 sezonów od założenia klubu nie zdobyli żadnego trofeum, ba, nie wygrali nawet rozgrywek w niższych klasach, za każdym razem awansując z 3. lokaty. Ale gdy w 25. sezonie sięgnęli po pierwsze mistrzostwo, zatrzymali się dopiero na czwartym.

Klub powstał 7 maja 2010 r., przed startem 11. sezonu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej. Po ukazaniu się ogłoszenia o naborze drużyn Michał Michaelus wystąpił z odpowiednim wnioskiem. Od samego założenia nie było jasne, które miasto jest siedzibą klubu. Długo uważano, że jest nią Genosse-Wanda-Stadt. Dopiero po 26. sezonie założyciel klubu oficjalnie ogłosił, że klub zlokalizowany jest w miasteczku Sosnowiec położonym w wandejskim okręgu Perunara.

Początki Świeckich nie były imponujące. Na najniższym szczeblu rozgrywek zwanym wówczas Drugą Klasą Synowie spędzili trzy sezony, zajmując kolejno 7., 5. i 3. lokatę. Na zapleczu Ekstraklasy drużyna Michaelusa grała przez kolejne cztery sezony. W pierwszym z nich zajęła szóste miejsce, ale w kolejnych cały czas była w grze o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. W 15. sezonie Świeccy prezentowali się całkiem dobrze, a w niektórych meczach wręcz rewelacyjnie. Do historii przeszedł mecz z Rossoneri Fer wygrany przez Synów aż 7:1, w którym Hakal Unsal strzelił 6 goli, kompletując w każdej z połów po klasycznym hattricku. Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek, ba, w 89. minucie ostatniej kolejki Świeccy mieli awans. Jednak gol stracony w ostatniej minucie meczu z RatTeam Nadzieja przesądził o awansie rywali. Ostatecznie Synowie zakończyli rozgrywki na 4. miejscu, tracąc do trzecich Szczurów tylko jeden punkt.

20SW5n35.jpg
Logo klubu

W kolejnym sezonie Synowie ponownie do ostatniej kolejki walczyli o awans ze Średniej Klasy. Przed ostatnią kolejką do trzeciego CKS Czarnolas tracili tylko dwa punkty. O wszystkim decydował ostatni mecz sezonu w Czarnolesie. W nim Świeccy nie udźwignęli presji i przegrali 1:3. Sezon nr 16 w końcu przyniósł zespołowi Michaelusa upragniony awans. Chociaż i tym razem kibice byli trzymani w niepewności do ostatniej kolejki. I o losach awansu po raz kolejny decydował bezpośredni mecz w ostatniej kolejce, tym razem z KS Grom. Do awansu w tym przypadku wystarczył tylko remis i ostatecznie Synowie zajęli trzecie miejsce z przewagą trzech oczek na Gromem.

Pierwszym ekstraklasowym rywalem Synów byli wielcy dominatorzy tamtych czasów YK Słoniki Sodomia. Mecz zakończył się wielką sensacją i wygraną Świeckich 1:0. Później nie było już tak różowo. Ostatecznie Świeccy uratowali się przed spadkiem i z dorobkiem 22 punktów (6 zwycięstw, 4 remisy i 8 porażek) zajęli 6. miejsce. Drugi sezon w Ekstraklasie był dla Synów drugim, w którym walczyli o utrzymanie. Jeszcze przed ostatnią serią spotkań zajmowali ostatnią bezpieczną lokatę. W ostatniej serii spotkań Świeccy przegrali jednak z PKS Eldorat i po raz pierwszy w historii spadli o jeden ligowy szczebel w dół. Dwadzieścia zdobytych punktów (6 zwycięstw, 2 remisy, 10 porażek) nie wystarczyło. Do siódmego Arped FC zabrakło tylko 1 punkta.

Po spadku Synowie szybko pozbierali się i, choć nie bez problemów, po sezonie na zapleczu wrócili do najwyższej klasy rozgrywkowej, zajmując w Średniej Klasie 3. miejsce. Tym razem jednak losy awansu nie ważyły się do ostatniej kolejki. Świeccy wywalczyli 30 punktów (8 zwycięstw, 6 remisów i 4 porażki) i o siedem punktów wyprzedzili czwarty CSK Czarnolas. Choć jak przyznał po sezonie menadżer był zaskoczony tą promocją. Od tego czasu drużyna Michała Michaelus już regularnie występuje w Ekstraklasie.

Do 21. sezonu SLP Świeccy przystępowali po raz drugi w roli beniaminka, któremu eksperci wieścili walkę o utrzymanie. Po dwóch kolejkach Synowie dość niespodziewanie znaleźli się na czele tabeli. Później jednak sytuacja wróciła do normy i Wandejczycy do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie w niezwykle wyrównanej lidze. Po końcowym gwizdku sezonu z dorobkiem 25 punktów (6 zwycięstw, 7 remisów i 5 porażek) zajęli ostatnie bezpieczne miejsce i o zaledwie jeden punkt wyprzedzili Młot Sigmara Anheim. Z drugiej strony do trzecich Koni zabrakło tylko trzech punktów. Kluczem do utrzymania okazała się niezwykle skuteczna gra obronna - tylko 9 straconych goli.

Kolejny sezon przyniósł pierwszy mały sukces. Do tego czasu w Pucharze Świeccy nie osiągali żadnych sukcesów. Zaledwie dwukrotnie (w sezonach 19. i 21.) dochodzili do ćwierćfinałów. W końcu w 22. sezonie Synowie dotarli do finału, w którym zmierzyli się z dominującymi w Średniej Klasie Republikanami Scholandia. W pierwszym meczu na wyjeździe padł remis 1:1, a gola dla Synów zdobył grający pierwszy sezon w nowym klubie obrońca Leigh Mosley. W rewanżu Wandejczycy prowadzili po bramce Teda Aremyhra, ale w końcówce Scholandczycy strzelili dwa gole i to oni świętowali zdobycie pierwszego trofeum w historii. W lidze tym razem Synowie dość szybko zapewnili sobie utrzymanie. Ostatecznie zakończyli rozgrywki na 6. miejscu z przewagą siedmiu oczek nad strefą spadkową. Byli przy tym najbardziej bezkompromisową drużyną ligi (8 zwycięstw i 8 porażek, 0 remisów).

28JJoOtP.png
Raport zmian Synów przed 25. sezonem

W następnej edycji rozgrywek Ekstraklasy Synowie walczyli już o najwyższe cele. Dzięki dobrej grze obronnej długo liczyli się w grze o mistrzostwo. Nadzieje na tytuł przekreśliła ostatecznie klęska z Republikanami Scholandia - porażka aż 0:7. Ostatecznie Świeccy na koniec sezonu z dorobkiem 35 punktów (9 zwycięstw, 8 remisów, 3 porażki) zajęli 3. miejsce, zdobywając pierwsze medale w historii klubu. Sezon nr 24 to zadyszka Świeckich, którzy w Pucharze doszli do półfinałów, a w lidze zajęli 6. miejsce z zaledwie dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową (6 zwycięstw, 6 remisów, 6 porażek).

Słaby występ okazał się jednak momentem przełomowym. Po sezonie trener Michaelus dokonał przebudowy kadry sprzedając część utalentowanych juniorów (za ponad 35 mln engelsów) i uzupełniając kadrę o trzech doświadczonych zawodników (za ponad 18 mln engelsów). Aktywna polityka transferowa przyniosła pierwszy upragniony tytuł mistrzowski wywalczony w bardzo dobrym stylu bez ani jednej porażki (13 zwycięstw i 5 remisów). Synowie wyprzedzili drugie Krasnoludy o 10 punktów. Królem strzelców Ekstraklasy z 9 golami został Adrian Turner, a strzegący bramki Valeri Kobzar zachowywał czyste konto aż 11 razy.

Końcowa tabela 25. sezonu Ekstraklasy:
M
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

Synowie Wandy
FKK Rantiochskie Krasnoludy
CKS Grabarnia Grodzisk
Republikanie Scholandia
FC Czarnolas
FC Grodzisk
KS Nadzieja
Piraci z Feru
Hetman Grodzisk
Margońskie Konie
M
18
18
18
18
18
18
18
18
18
18
Z
13
10
7
7
7
7
6
4
4
1
R
5
4
10
6
6
5
4
4
3
1
P
0
4
1
5
5
6
8
10
11
16
B
37:8
33:16
20:9
22:14
17:15
18:14
20:22
10:28
16:32
6:41
P
44
34
31
27
27
26
22
16
15
4

v56iCGQV.jpg
Grzegorz Pżepżechowicz świętuje zdobycie pierwszego tytułu

Kolejny sezon to udana obrona tytułu mistrzowskiego. Świeccy na półmetku rozgrywek nie mieli na koncie 7 zwycięstw i 2 remisy przedłużając serię meczów bez porażki trwającą od poprzedniej edycji Ekstraklasy. Ostatecznie Wandejczycy doznali porażki, przegrywając w 14. kolejce z Krasnoludami, ale była to jedyna porażka w sezonie. Synowie zdobyli 40 punktów i o 6 oczek wyprzedzili drugą Grabarnię. Jednym z bohaterów sezonu był rewelacyjny obrońca Leigh Mosley, który z dorobkiem 7 bramek został królem strzelców.

Końcowa tabela 26. sezonu Ekstraklasy:
M
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

Synowie Wandy
CKS Grabarnia Grodzisk
KS Anioły Grodzisk
KS Nadzieja
FKK Rantiochskie Krasnoludy
FC Grodzisk
Republikanie Scholandia
FC Auterra
FC Czarnolas
Retrofuturyzm Eldorat
M
18
18
18
18
18
18
18
18
18
18
Z
12
10
9
9
8
7
5
3
3
2
R
4
4
6
3
5
8
5
5
2
2
P
2
4
3
6
5
3
8
10
13
14
B
40:16
21:11
22:10
27:27
25:18
24:17
18:25
17:23
11:30
7:35
P
40
34
33
30
29
29
20
14
11
8

27. edycja rozgrywek SLP to kulminacja dominacji Świeckich. Synowie zdominowali ekstraklasowe zmagania kończąc sezon z dorobkiem 49 punktów (14 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka) i wyprzedzając Rantiochskie Krasnoludy oraz Republikanów Scholandia o 13 punktów. Wandejczycy zapewnili sobie tytuł mistrzowski na trzy kolejki przed końcem zmagań. Do tego sukcesu Synowie dołożyli jeszcze triumf w Pucharze, w którym pokonali Margońskie Konie. W pierwszym meczu na Centralnym po golach Tyurikova i Burletta podopieczni Michaelusa wygrali 2:1. W rewanżu Wandejczycy ponownie wygrali strzelając dwa gole (Pżepżechowicz i Golovachev) i po raz pierwszy w historii mogli świętować zdobycie podwójnej korony.

Końcowa tabela 27. sezonu Ekstraklasy:
M
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

Synowie Wandy
FKK Rantiochskie Krasnoludy
Republikanie Scholandia
CKS Grabarnia Grodzisk
Margońskie Konie
KS Anioły Grodzisk
Piraci z Feru
FC Grodzisk
FAN Shepherds
KS Nadzieja
M
18
18
18
18
18
18
18
18
18
18
Z
16
11
10
10
6
6
6
5
5
2
R
1
3
6
2
4
3
3
2
1
1
P
1
4
2
6
8
9
9
11
12
15
B
38:10
40:19
34:16
29:15
29:31
20:24
18:30
20:33
14:27
17:54
P
49
36
36
32
22
21
21
17
16
7

Kolejny ekstraklasowy sezon był jednym z najbardziej emocjonujących w historii. Liczyły się w nim tylko dwie ekipy - Synowie oraz Krasnoludy, które do ostatniej kolejki walczyły o mistrzostwo i spotkały się w finale Pucharu. Przez większość sezonu to drużyna z Rantiochii była na czele tabeli i przed pięcioma ostatnimi kolejkami miała trzy punkty przewagi nad Świeckimi. Końcówka sezonu należała do drużyny Michaelusa. Synowie wygrali 4 z 5 ostatnich meczów, w tym bezpośrednie starcie z Kransoludami. O losach mistrzostwa zdecydowała ostatnia kolejka. Przed nią oba zespoły miały identyczny dorobek punktowy, ale to Rantiochczycy byli w lepszej sytuacji, bo mieli lepszy bilans bramkowy i 84% szans na mistrzowstwo. W ostatniej serii spotkań Krasnoludy przegrały u siebie z Republikanami, a Świeccy wygrali z FC Czarnolas i czwarty kolejny tytuł mistrzowski dla Synów stał się faktem. Finał Pucharu był równie zaciętym widowiskiem. W pierwszym meczu Krasnoludy w pełni zdominowały wydarzenia na boisku i wygrały 1:0. W rewanżu Świeccy zagrali jednak zupełnie inaczej. Odmieniony zespół po golu niezawodnego Leigh Mosleya z rzutu wolnego wygrali 1:0 i o losach trofeum decydowała seria rzutów karnych. W niej fenomenalnie spisał się Valeri Kobzar, który obronił trzy strzały rywali. Synowie po raz drugi z rzędu mogli świętować zdobycie podwójnej korony.

Końcowa tabela 28. sezonu Ekstraklasy:
M
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

Synowie Wandy
FKK Rantiochskie Krasnoludy
FC Auterra
FC Czarnolas
Republikanie Scholandia
KS Anioły Grodzisk
CKS Grabarnia Grodzisk
Margońskie Konie
FC. ANGSTREM
Piraci z Feru
M
18
18
18
18
18
18
18
18
18
18
Z
13
12
8
7
6
6
6
6
3
2
R
3
3
6
4
6
6
5
3
4
2
P
2
3
4
7
6
6
7
9
11
14
B
33:8
36:13
22:18
21:18
22:17
20:16
15:14
15:26
6:25
12:47
P
42
39
30
25
24
24
23
21
13
8

Tytuł wywalczony rzutem na taśmę był zapowiedzią końca dominacji. I w kolejnym sezonie Świeccy ustąpili w lidze pola innym ekipom. Ostatecznie Synowie skończyli sezon na trzecim miejscu z dorobkiem 34 oczek (10 zwycięstw, 4 remisy i 4 porażki), tracąc do nowych mistrzów z FC Czarnolas siedem punktów. Gorszą dyspozycję ligową Wandejczycy powetowali sobie w Pucharze. W finale po raz kolejny doszło do starcia z Rantiochskimi Krasnoludami. W pierwszym meczu na wyjeździe po golu Gunnara Rydberga Świeccy wygrali 1:0. W rewanżu na Centralnym po jedenastce zamienionej na bramkę przez Mosleya Synowie prowadzili. W drugiej połowie rywale wyrównali, ale ostatecznie podopieczni Michaelusa mogli święcić trzeci zdobyty Puchar z rzędu.

QGr85kvH.png
Radość Świeckich po zdobyciu czwartego Pucharu

W jubileuszowym 30. sezonie ligowa dyspozycja Świeckich była jeszcze gorsza. Na półmetku zmagań Synowie mieli zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. W rundzie rewanżowej Wandejczycy spisywali się już o wiele lepiej, co pozwoliło zająć ostatecznie piątą lokatę z 28 punktami (7 zwycięstw - 7 remisów - 4 porażki). Ligowe niepowodzenie ponownie udało się zrekompensować w Pucharze. Podopieczni Michaelusa wystąpili w finale po raz czwarty z rzędu, tym razem mierząc się z RVT Hrabią Ruhnhoff. W pierwszym meczu rozegranym w Teutonii Synowie dzięki bramce niezawodnego Mosleya z 52. minuty wyszli na prowadzenie. Rywale wyrównali w doliczonym czasie gry. W rewanżu długo utrzymywał się bezbramkowy remis. W końcu w drugiej połowie jednego gola strzelił Eleder. Świeccy wygrali w dwumeczu 2:1 i jako pierwsi w historii sięgnęli po Puchar czwarty raz z rzędu.

Ciężko sobie teraz wyobrazić, że przez ponad 5 lat istnienia klubu Synowie nie zdobyli żadnego trofeum, a nawet nie wygrali rozgrywek w żadnej z niższych lig. Jednak pierwszy sukces pociągnął za sobą kolejne. Po jubileuszowym sezonie Świeccy mają już za sobą szósty kolejny sezon ze zdobytym tytułem. Osiągnięcia te nie byłyby zapewne możliwe, gdyby nie cierpliwość szkoleniowca Wande
jczyków.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Michał Michaelus, 10.03.2018 r. o 11:38:31
Dziś o 19:30 Poczta Baridajska wyemituje znaczek upamiętniający 4-krotnych mistrzów Sarmackiej Ligi Piłkarskiej i 4-krotnych zdobywców Pucharu klub Synowie Wandy:

3ag2dvu7.png
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michał Michaelus.
Tytus Aureliusz-Chojnacki, 10.03.2018 r. o 12:48:08
Wielki zespół! Bliższy moim czasom w SLP :)
odpowiedz
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 10.03.2018 r. o 15:07:39
Jak zwykle świetny artykuł. Przy okazji przypomniałem sobie, że muszę dziś obmyślić jakąś taktykę na Słoniki. Może uda się zaskoczyć jak Synowie 14 sezonów temu? :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michał Michaelus.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 10.03.2018 r. o 19:56:44
Quote:
Jak zwykle świetny artykuł. Przy okazji przypomniałem sobie, że muszę dziś obmyślić jakąś taktykę na Słoniki. Może uda się zaskoczyć jak Synowie 14 sezonów temu? :)
No i się udało! :D
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michał Michaelus.
Albert Felimi-Liderski, 11.03.2018 r. o 19:22:09
Imponujące, mam nadzieję, że będę mógł za jakiś czas napisać podobny elaborat o Bullace ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Michał Michaelus, Emil Potocki.
Mattieu Mrochov, 13.03.2018 r. o 18:20:57
Mój ulubiony zespół zaraz po piratach :)
Oby tak dalej!
Musicie trzymać masę, bo Trizopolis chcą was dogonić
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany