6051. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
48. dzień panowania Piotra III Łukasza
Kuryer Impertynencki, Vladimir ik Lihtenštán, 02.02.2018 r. o 15:12:45, tantiemy: 18 033.00 lt
[No. 4] Res Publica Sarmatica
Seria wydawnicza: Felietony Kuryera
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
X8u2tTIh.png
964IDtCN.png
X8u2tTIh.png
C R A C O F F I A 2 lutego 2018 roku
WYDANIE IV
mpPp1rYh.png
X8u2tTIh.png


Witajcie,


W
dzisiejszym wydaniu, mamy zaszczyt przedstawić felieton autorstwa Jaśnie Oświeconego Vladimira diuka ik Lihtenštána. Temat nieco kontrowersyjny — czyli coś, co nadaje się idealnie do publikacji na łamach Kuryera. Bez zbędnego przedłużania — zapraszam do lektury.


z38IJ797.jpg
Autorem felietonu jest Vladimir ik Lihtenštán



RES PUBLICA SARMATICA


N
iedawne animozje na linii Teutończycy – JKM Robert Fryderyk zmusiły mnie do zastanowienia się nad kształtem sarmackiej federacji. Res publica sarmatica brzmi dumnie, ale ile z tej Rzeczypospolitej jest w rzeczywistości?

Tytaniczna praca niegdysiejszego Stronnictwa Federalnego sprawiła, że od wewnątrz, czyli od środka struktur centralnych, udało się przeprowadzić gruntowne reformy. Prowincje cieszą się szerszą niż kiedykolwiek autonomią. Ba! Jedyne, co tak naprawdę odróżnia prowincję od Kraju Korony, to nazwa, bo prawa i przywileje pozostają te same. Niemniej czuję wciąż pewien absmak.


Imperium Teutonorum – u źródeł Mnemozyny


W
swojej długiej historii Teutonia, jako niepodległe państwo, istniała tylko rok (nie liczę okresu działalności pomajowego Królestwa Nowej Teutonii). Reszta kronik opisuje dzieje Marchii – prowincji Księstwa Sarmacji i Królestwa – również prowincji, ale po zjednoczeniu z KNT. Teutończycy i Sarmaci są ze sobą bardziej związani, niż ktokolwiek mógłby sądzić. Nawet najbardziej zatwardziali bojownicy o powtórną niepodległość lub jeszcze szerszą autonomię muszą przyznać, że losy Grodziska i Srebrnego Rogu splotły się grubym i niemal nierozerwalnym węzłem wzajemnej zależności.

Niemniej epoka Jakoba pozostaje – gdzieś w zbiorowej świadomości (szczególnie u starszych stażem) Teutończyków – czasem wyśnionym, rajem utraconym. Wydaje mi się, że wszyscy ci, którzy nie pojmują teutońskiej mentalności, zbywają wszelkie niezadowolenie mieszkańców Królestwa podżeganiem do wystąpienia z Rzeczypospolitej lub wciskają im w dłonie kubek z wodą Lety. A nie tędy droga!

Teutończycy stanowią naród, który pamięta. Teutonia to domena Mnemozyny, nawet jeśli wspomnienia – w procesie starczej reminiscencji – uległy wypaczeniom i mitologizacji.


r9B0BJ6V.png

Jowisz, król bogów i władca niebios, gwałci Mnemozynę, boginię pamięci.



Heiliges Römisches Sarmatisches Reich Deutscher Nation


T
o naprawdę zabawne. Książę Sarmacji używa tytułu suwerena Teutonii, tymczasem w Teutonii panuje niezależnie od Grodziska wybieralny Król. Książę Sarmacji używa tytułu Króla Sclavinii, choć Sclavinia nie jest monarchią. Książę Sarmacji używa tytułu Króla Baridasu, choć większość jego obowiązków wykonuje Wicekról. Gdzie leży domena, którą Książę Sarmacji mógłby nazwać swoją własną dziedziną? Powiedziałbym, że to dział na forum, garść funkcji, które na niego zrzucono i biurokratyczna robota w papierkach. Książę nie jest niczym więcej, niż urzędnikiem z resztkami monarszego nimbu. I chwała Wandzie za to!

Przypuszczam, że nikt nie chciałbym powrotu czasów, w których Książę rządził dekretami; w których trzymał za mordę każdego urzędnika centrali, a demokracja była pustym frazesem. Szczególnie Teutonii zapadły w pamięci te odległe czasy. Nie powinno więc dziwić, że niektórzy z nas nie chcą mieć symboli zamordyzmu pod nosem, nawet jeśli ten zamordyzm to od dawna gnijące truchło.

Niczym widmo krąży nad naszymi głowami potrzeba gruntowego przedefiniowania tego, czym jest współczesna Sarmacja. Księstwo przypomina zlepek państewek z różnorodnym klimatem i charakterem narodowym. Powiedziałbym nawet, że prawdziwi Sarmaci to gatunek wymierający.

Drzewiej Sarmacja ograniczała się do wyspy na północy Wirtuazji – podzielonej na prowincje. Następnie rozpoczął się okres intensywnych inkorporacji, w którym terytoria przejęte podporządkowano sarmackiemu systemowi administracji – innymi słowy przekształcono jest w prowincje. Później konglomerat urozmaiciły Kraje Korony – formalnie niepodległe i niezależne, połączono mniej lub bardziej silnymi więzami unijnymi z centralą.


D
zisiaj powinniśmy wypracować zupełnie nowy model, dla którego dobrym wzorem byłyby struktury Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Czas, by zaakceptować Sarmację jako sztuczny wytwór bez (już) własnej historii, bo historia Sarmacji to dzieje wzajemnych stosunków między poszczególnymi podmiotami, a centralą. Sarmacja jako podmiot umarła wraz z upadkiem starych prowincji, które posklejano w Starosarmację.

Dlatego uważam, że rozsądnie byłoby przekształcić wspominany wyżej samorząd w prawdziwą dziedzinę Księcia. Baridas, Sclavinia i Teutonia powinny natomiast stać się równoważnymi podmiotami Rzeczypospolitej, w których Książę Sarmacji nie miałby żadnej, nawet symbolicznej władzy lub zwierzchności. Głowa państwa powinna być kolektywna i składać się z Księcia (Staro)Sarmacji, Króla Baridasu, Konsula Sclavinii i Króla Teutonii lub powinniśmy wprowadzić okresy prezydencji lokalnych władców nad Rzecząpospolitą.


Primus inter pares?


K
siążę Sarmacji, jak to już zauważyłem, przypomina biurokratę, który do pracy chodzi w mitrze. Na tego biedaka przerzucono niewygodne funkcje, których nikt inny nie chciał sprawować. Uważanie go za zwierzchnika samorządów jest przebrzmiałą piosnką. Z dawnej monarchii pozostały tytuły, herby i garść zatęchłych symboli.

Kto nie czyni kroku naprzód, cofa się. Utrzymywanie obecnego statusu qou, w którym Rzeczpospolita jest niejasnym, choć górnolotnie brzmiącym synonimem Sarmacji, jest zgubne. Jeśli naprawdę chcemy federacji, wzajemnego zrozumienia i współpracy, powinniśmy urzeczywistnić w końcu ideał res publici, bo obecnie tkwimy w zawieszeniu, a wystarczy tylko jeden, zdecydowany krok.




Dla „Kuryera Impertynenckiego” — Vladimir diuk ik Lihtenštán



ZJC1Ro1B.png



X8u2tTIh.png
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Markus Arped, 02.02.2018 r. o 15:24:39
Bardzo odważny artykuł; szkoda, że nie mam czasu się szczegółowo odnieść. Ujęcie problemu interesujące, ale rozwiązanie bez cienia wątpliwości zbyt radykalne.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Julian Fer at Atera, 02.02.2018 r. o 15:27:21
Quote:
Teutończycy stanowią naród, który pamięta. Teutonia to domena Mnemozyny, nawet jeśli wspomnienia – w procesie starczej reminiscencji – uległy wypaczeniom i mitologizacji.
Święta prawda. Baridas też nie zapomni Królowi tych słów:
Quote:
Co było, minęło. Winy odpuszczone. Zaczynamy nową kartę, mam nadzieję pięknej, historii.
H7Unz7cm.jpg
Ze strony uzurpatora skazanego za działanie na szkodę Sarmacji i Baridasu przez TK.

Wina za to działanie jest oczywista, a brak poszanowania przysięgo obywatelskiej przez JKM, aż razi po oczach.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Julian Fer at Atera, Gauleiter Kakulski.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 16:07:35
Uprzejmie informuję, że Arsacjusz winę swą odpokutował siedząc w więzieniu, a skazanie uległo zatarciu. Oczywiście, powinien przeprosić. Chciałbym by przeprosił. Liczę, że przeprosi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 16:15:52
Co się zaś tyczy tematu. Bardzo się cieszę, że taki głos się pojawił. Prezentuje, jak sądzę, jedno ze stanowisk, które pojawią się w dyskusji na temat federalizacji Sarmacji, która w niedługim czasie się rozpocznie (czynię już ku temu starania). To głos, który jest kontrowersyjny, i bardzo dobrze. Liczę, że pomysłów i postulatów będzie więcej, a dyskusja pozwoli nam na rzeczową ocenę naszych możliwości i wypracowanie consensusu akceptowalnego przez wymaganą większość.

Gratuluję odwagi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 16:23:35
Serce w myśl zasady godzien jest robotnik zapłaty swojej. Co do istoty artykułu: nie. (Z zastrzeżeniem dla prezydencji, która krąży mi po głowie z idealnie przeciwnych pobudek). Daj, Powago Senatu, czas na ustosunkowanie się w więcej niż jednym równoważniku zdania.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Albert Jan Maat, 02.02.2018 r. o 16:49:18
Pomysł na danie Księciu władzy w Starosarmacji jest świetny - jak już kilka razy powiedziałem, monarchofaszyzmu nie popieram, ale jak mamy już władcę, to niech dostanie ten kawałek tortu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:00:13
Chciałem się odnieść do artykułu i zacząłem poszukiwać w Dz. P. aktu, który dał początek Marchii Teutońskiej w Sarmacji. Niestety nie udało mi się go znaleźć. Bo w sumie nie wiem też czego szukać. Czy był to traktat (jak w przypadku Baridasu) czy może raczej ustawa (jak w przypadku Sclavinii) czy w ogóle dekret księcia (jak w przypadku pierwotnych prowincji)? Ktoś z dumnych, światłych Teutończyków poratuje? Albo ktoś z Sarmatów, którzy są tak starzy, że pamiętają?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 18:03:43
Niedawno Vladimir linkował.

http://prawo.sarmacja.org/akt,88.html
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Julian Fer at Atera.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:04:09
@Helwetyk może wy poratujecie. Bo owszem, szybko znalazłem informację, że Marchia powstała na skutek aktu inkorporacji (DKS nr 173), tyle że jest to akt uchylony.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:05:10
@anglov j/w jest uchylony. Nie ma obowiązującego aktu normującego przynależność Teutonii?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Albert Jan Maat.
Sereus von Ahabejż, 02.02.2018 r. o 18:06:27
@RCA Wasza Książęca Mość! W sprawie Arsacjusza zgodzę się i nie zgodzę z Wami. Przeczytałem wczoraj arcyciekawy artykuł dotyczący domniemania i niewinności (jeśli WKM chce, prześlę na PK linka). I naszła mnie refleksja taka mikronacyjna.

Kary wymierzone przez Trybunał ulegają zatarciu, ale jest to swego rodzaju fikcja prawna. W tym znaczeniu, że jeśli osoba z wyrokiem, który uległ zatarciu aplikuje na jakieś stanowisko, lub stara się o obywatelstwo to organy państwa muszą ów wyrok zignorować.

Nie jesteśmy jednak w stanie zatrzeć czyiś win czy wyroków w głowie. Choć oczywiście wspomnienie o tym może zblednąć. Jest więc taki wyrok argumentem w kwestii personalnej niechęci, czy też może być argumentem choćby w kwestii wyboru asesora.

I w końcu w jako ostatni punkt widzenia - widzę zatarcie wyroku jako czynnik resocjalizacyjny - jako jasny sygnał by dać danej jednostce możliwość ponownego zdobycia zaufania.

Z tej perspektywy można powiedzieć, że nie powierzyłbym Arsacjuszowi teki premiera, ale z miłą chęcią widziałbym go jako jednego z pracowników służby cywilnej.
***

Odnosząc się do artykułu - zdecydowanie lepszy to język i styl niż ten prezentowany gdzie indziej. Federacyjność Sarmacji to dobry pomysł. Nie zgodzę się jednak by sensowne było tak mocne oderwanie ich od Centrali. Dużo bardziej podoba mi się pomysł trójstopniowej władzy, gdzie istnieje dodatkowa warstwa między samorządami a rządem.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 18:06:40
To jest jedyny i obowiązujący akt inkorporacji. To że jakiś urzędnik kliknął go jako uchylony, nic nie znaczy.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:12:19
@anglov WKW, ja jestem prostym asesorem. Dla mnie, jak coś w Dz. P. jest uchylone i znajduje się w sekcji archiwum to znaczy, że nie ma mocy prawnej. I śmiem wątpić, by był uchylony przez przypadek. Zapewne kiedyś ktoś znosił wszystkie DK z mocą ustaw i uczynił przeoczenie. Bardzo trudno mi ustalić jak to się stało (bo Dz. P. nie ma odsyłacza do podstawy uchylenia - sic!).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 18:22:16
@ZdrajcaNarodu pora więc uwierzyć, że mam rację.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 18:27:13
A jeśli nie jestem wystarczającym autorytetem, ze względu na wielokrotne opluwanie mojej osoby, być może ten fragment logu Cię przekona.

[Wednesday 09 of April 2014] [13:36:12] <Kwazi> KT nie podpisywało żadnej umowy z KS.
[Wednesday 09 of April 2014] [13:36:16] <Kwazi> KT jest częścią KS.
[Wednesday 09 of April 2014] [13:36:25] <Kwazi> stanową o tym 3 akty Hołdu
[Wednesday 09 of April 2014] [13:37:23] <Kwazi> 1. Hołd Cesarza Teutonii (przyłączenie Slavii i Enderasji do KS): http://prawo.sarmacja.org/akt,88.html
[Wednesday 09 of April 2014] [13:37:56] <Kwazi> 2. Hołd Króla Lolardii (Loardii) - http://prawo.sarmacja.org/akt,1583.html
[Wednesday 09 of April 2014] [13:38:11] <Kwazi> 3. Hołd Króla Nowej Teutonii - http://prawo.sarmacja.org/akt,3657.html
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Julian Fer at Atera.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 18:45:44
@anglov tak zupełnie obok: jestem przerażony jak niekiedy WKM wyciąga z teczek takie fragmenciki rozmów na IRCu, w tym wypadku sprzed prawie 4 lat. Macie system fiszek? Tagujecie? :D CREEEPY! :D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:51:05
@anglov tu nie chodzi o autorytet tylko o porządek. Być może mam zbyt małą wiedzę, ale jak na moje oko, to status: uchylony we wszystkich powyżej linkowanych aktach komendacji i inkorporacji świadczy, że są to akty wypowiedziane.

Przy czym zaznaczam - moja wiedza o zachowaniu skutków prawnych inkorporacji przy uchyleniu aktu inkorporacji jest znikoma. Na chłopski rozum prawnika-amatora akt inkorporacji jest swego rodzaju umową i to międzynarodową, w której po prostu jedna ze stron zrzeka się swojej podmiotowości prawnomiędzynarodowej na rzecz drugiej strony. I w tym kontekście skłaniam się ku interpretacji, że uchylenie takiego aktu (a taki jest stan faktyczny w Dz. P.) implikuje również wycofanie owego zrzeczenia.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:52:06
@RCA wy chyba nie widzieliście archiwów JKW Helwetyka albo JKW Krzystofa w takim razie, WKM.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 02.02.2018 r. o 18:53:12
@RCA Cieszą mnie zapewnienia, że WKM chce wyjść z inicjatywą dyskusji, niemniej muszę wrzucić łyżkę dziegciu do beczki miodu. Sam fakt wyrażenia takiej gotowości jest godny pochwały i uznania, jednak jak to często z dyskusjami bywa, zwłaszcza tak szerokimi, w których brać może udział każdy, prowadzą donikąd, dlatego też pozwolę sobie zapytać - czy dyskutowane będą konkretne propozycje, wizje federacji, czy raczej w toku dyskusji takie wizje mają się wyklarować? Co będzie dalej? Dyskusje nad konstytucją rozpoczęto, nieco sobie popisano i wyprodukowano niepotrzebne posty, ale nie podjęto żadnych dalszych kroków naprzód. Być może WKM to wie, ale osobiście sądzę, że dyskutować powinniśmy nad konkretami, nie nad kwestią ogólną. I powinniśmy mieć pewność, że wizja, która w dyskusji zyska największe poparcie, zostanie zrealizowana.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 18:53:19
@ZdrajcaNarodu @anglov Dekret został uchylony na podstawie Ustawy Sejmu nr 111 o uporządkowaniu aktów normatywnych Księstwa Sarmacji. Mogę konfabulować, gdyż było to dawno temu, ale z tym zastrzeżeniem tok rozumowania był następujący: inkorporacja była czynnością jednorazową, nastąpiła, wobec czego — w przeciwieństwie do porozumień międzynarodowych — nie było potrzeby utrzymywania dekretu w porządku prawnym. Jego dyspozycje zostały zrealizowane. Powołana ustawa w art. 7 powierzyła ówczesnemu Księciu potwierdzenie przywilejów zawartych w cytowanych dekretach, w tym dekrecie teutońskim o numerze 173.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 18:58:02
@Helwetyk no tak właśnie czytam sobie teraz na forum historycznym o inkorporacji i faktycznie co do zasady wynikałoby, że macie rację. A co za tym idzie @angolov też ma rację. Moja ciekawość została zaspokojona! Dziękuję.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Robert Fryderyk.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:06:51
@Helwetyk ten akt nie uchyla nic. Potwierdza on jedynie moc prawną innych aktów prawnych (?!?!?!?).

Ogółem – niedawno były także proponowane porządki w prawie, które tworzyły podobnego potworka, co akt przytoczony.

W sumie, skoro Trybunał się nudzi… Zawsze kwestię „ważności aktu” można rozstrzygnąć :)

@RCA

grep http://prawo.sarmacja.org/akt,88.html logs/*

A że pamiętam mniej więcej kto co mówili, szukam klucza wiążącego, który będzie wystarczająco wąski, by go odnaleźć.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:07:06
@ZdrajcaNarodu forum historyczne?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 19:17:47
@anglov Konstrukcja — jak widzę po latach — jest niefortunna, ale intencje i skutek były dokładnie takie, jak opisałem i czytelne dla wszystkich obecnych. Jeżeli komuś się wydaje, że Dziennik Praw jest obecnie niejasny, ten nie poznał (biurokratycznego) życia. W debacie sejmowej polecam szczególnej uwadze ten wykaz.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 19:22:56
@RCA no, w poszukiwaniu informacji o inkorporacji i jej wycofaniu ciężko mi znaleźć przykłady w historii najnowszej (za wyjątkiem RFN, ale tu nie miało miejsca wycofanie). Więc sięgam do źródeł historycznych dalszych, a aż się prosi badać w nawiązaniu do RON i Prus.

W ujęciu prawnym google nie wydaje zbyt pomocnych wyników wyszukiwania.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:27:06
@Helwetyk jak dla mnie klasyfikacja aktu inkorporacji równorzędnie z „jednolitymi” aktami, dającymi uniwersalną moc prawną jest błędna. Błędnie został więc też oznaczony jako uchylony, w ramach nie do końca przemyślanych porządków.

Tak jak w większości przypadków tego rodzaju – choć zakładam dobre chęci, wykonanie wyszło dość tragiczne.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 19:30:24
@anglov zapytać Trybunału nie zaszkodzi, jeśli chce się wam składać wniosek. Ja natomiast dla poszerzenia własnej wiedzy w w/w sprawie pozwalam sobie przekopywać internet i aktualnie jestem na zgłębianiu prawa traktatowego. Z tego co widzę to niezależnie od utrzymania mocy aktu inkorporacyjnego skutek inkorporacji jest ciągły do czasu ogłoszenia aktu secesji i uznania państwa secesjonującego na arenie międzynarodowej (w kontekście uznania podmiotowości i państwowości odrywającego się terytorium).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 19:32:43
@anglov Nie wyszło tragicznie — wyszło dokładnie tak, jak miało wyjść. Cel ustawy został jasno sprecyzowany i został osiągnięty, źródła powszechnie obowiązującego prawa zostały uporządkowane. Że po ponad siedmiu latach ktoś — zupełnym przypadkiem! — uznał potrzebę drążenia tematu techniki prawodawczej… ¯\_(ツ)_/¯
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:38:30
@Helwetyk Ja nie widzę potrzeby drążenia. W oczywisty sposób akt jest ważny, gdyż oprócz zapisu urzędowego, nie ma prawnej przesłanki, by uznawać go za nieobowiązujący. Natomiast jakiś urzędnik niepotrzebnie oznaczył go jako uchylony i przeniósł do archiwum. Sprawa jest dla mnie postawiona jasno.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 02.02.2018 r. o 19:41:46
Po prostu, dokument ten został wykonany, więc później umieszczony ad acta — nie jest nam do niczego potrzebny praktycznie, nie jest stosowany, więc został włożony do archiwum. Inkorporacja była aktem jednorazowym i w zasadzie nie ma potrzeby powoływania się na ten akt. DP jest na tyle ubogi, że wszystko co ma taki status, traktuje jako uchylone, natomiast różnej maści ISAPy mają kategorii więcej - nieobowiązujący, przedwojenny nieobowiązujący, uznany za uchylony (nie jest to to samo co uchylony) i tak dalej.

To nie jest problem natury prawnej, tylko raczej kwestia kulawego systemu Dziennika. Ustawa o porządkach w DP wydaje się celowo i w pełni świadomie rozwiązała to w ten, a nie inny sposób z prozaicznego powodu - inaczej się pewnie nie dało.

Jest to kolejny dowód na to, że za tę stajnię Augiasza w postaci DP trzeba się kiedyś wziąć.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 19:41:48
@Helwetyk najpierw dajecie takie, a nie inne geny, a potem "Że po ponad siedmiu latach ktoś — zupełnym przypadkiem! — uznał potrzebę drążenia tematu techniki prawodawczej… ¯\_(ツ)_/¯ ". Dyshonor dla Darwina :D
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:42:01
@ZdrajcaNarodu bardziej mi chodziło o link do tego historycznego forum :-)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 02.02.2018 r. o 19:44:30
@RCA w zdecydowanej większości wypadków jest wystarczające: http://historycy.org/
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:45:17
@ZdrajcaNarodu ah w tym sensie historyczne... Ok. Dziękuję :-)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 02.02.2018 r. o 19:54:10
@KonradFriedman wystarczyłaby odpowiednia kategoryzacja :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 20:03:17
@KonradFriedman Oczywiście, że dało — wystarczyło powołaną ustawę doprecyzować zdaniem Tracą moc niewymienione akty normatywne. W archiwach sejmowych takiej poprawki nie widzę. Natomiast, może warto zbadać zgodność z ówczesną konstytucją samego dekretu o inkoproracji…? ]:->
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 02.02.2018 r. o 20:10:56
@Helwetyk da się tak w ogóle uchylić takie akty bez wymieniania ich? Wydawało mi się, że przy derogacji należy ściśle wymienić co uchylamy, a nie tak ogólnikowo że "wszystko", oprócz (i tutaj wymienienie warunków).
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 02.02.2018 r. o 20:12:24
Ok, da się, zapomniałem o tej konstrukcji
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 02.02.2018 r. o 20:12:45
@KonradFriedman Zgodnie z polskimi zasadami techniki prawodawczej, zdecydowanie nie powinno się. W naszym przypadku istniało jednak — niebezpodstawne — ryzyko tego, że przy takim sporządzaniu wykazu coś zostałoby pominięte.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański.
Konrad Jakub, 02.02.2018 r. o 20:25:20
@Helwetyk hmm, pytałem bo rzeczywiście z tego co pamiętałem z ZTP, gotowe sformułowania przepisów do użycia nie przewidywały takiej konstrukcji i zawsze było trzeba wskazać konkretny przepis czy akt. Stąd pytanie z pierwszego komentarza.

Ale w związku z wątpliwościami doczytałem o derogacji dorozumianej, gdzie jako przykład była podana sytuacja, w której uchylano wszystkie te ustawy, które są z nią niezgodne — i z tego wywnioskowałem, że skoro w takim przypadku dopuszcza się abstrakcyjne wymienianie uchylanych przepisów, trochę in blanco, to siłą rzeczy można trochę zmodyfikować te zdanie. Na przykład właśnie w formie uchylenia wszystkiego, co nie jest enumeratywnie wymienione.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Adrien Eryk Esjar Józef Alatriste, 02.02.2018 r. o 21:33:15
Pozwoliłoby to ewidentnie odzyskać samorządom swój własny klimat. Chętnie bym zobaczył jakby to działało. Popieram wizję. :)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Helwetyk Romański, Julian Fer at Atera.
Roland Heach-Romański, 03.02.2018 r. o 10:22:17
Quote:
To naprawdę zabawne. Książę Sarmacji używa tytułu suwerena Teutonii, tymczasem w Teutonii panuje niezależnie od Grodziska wybieralny Król. Książę Sarmacji używa tytułu Króla Sclavinii, choć Sclavinia nie jest monarchią. Książę Sarmacji używa tytułu Króla Baridasu, choć większość jego obowiązków wykonuje Wicekról. Gdzie leży domena, którą Książę Sarmacji mógłby nazwać swoją własną dziedziną?

Jak się nad tym zastanowić, to w ogóle nie jest zabawne. Jak słusznie autor artykułu zauważa, mowa jest o tytułach - a te nie muszą za sobą nieść niczego faktycznego, poza samym faktem istnienia.

Książę Saramacji używa tytułu suwerena Teutonii, bo Cesarz Jakob w akcie komendacji zwierzchnictwo nad teutońskimi ziemiami i poddanymi mu powierzył. Książę jako suweren Teutonii nie jest więc suwerenem ustrojowym, a bardziej suwerenem feudalnym, któremu Cesarz Teutonii i głowa rodu cesarskiego złożyła hołd i przysięgę wierności. De iure Król Teutonii, jakby nie celebrowany jako funkcja w samej Teutonii, jest Namiestnikiem prowincji. Namiestnikiem, którego wybiera suweren ustrojowy (Naród teutoński), a który reprezentuje głowę Księstwa Sarmacji w Teutonii - suwerena lennego, tytularnego. Choć w takiej konfiguracji lepszym znajduję określenie suzeren.

Konsulat Sclavinii jest monarchią. Taki stan prawny określa jasno ustawa o utworzeniu Królestwa Sclavinii, która czyni każdoczesnego Księcia Sarmacji, owym królem. To, że jest to monarchia w której Król nie pełni żadnych funkcji czy ról ustrojowych nie sprawia magicznie, że monarchią być przestaje. A już na pewno nie implikuje wniosku, że tytuł Króla Sclavinii Księciu Sarmacji nie przynależy - bo przynależy. Ustawowo.

Natomiast w sprawie Baridasu. Książę Sarmacji używa tytułu Króla Baridasu, bo jest Królem Baridasu. Urząd wicekróla jest de iure i de facto tylko (lub aż) urzędem namiestnikowskim. To wynika jasno z traktatu unii. Bynajmniej więc nie jest zabawne.

Ograniczona faktyczna rola Księcia w życiu prowincji i kraju korony wynika przede wszystkim z najszerszej w dziejach autonomii regionów. Jednak ta najszersza autonomia musi akceptować stan prawny, który w/w tytuły książęce reguluje.

Swoją własną domeną Książę Sarmacji może nazwać Księstwo Sarmacji, którego jest głową, a którego integralnymi częściami są: Starosarmacja, Teutonia i Sclavinia. Swoją własną domeną Król Baridasu może nazwać Królestwo Baridasu, którego jest głową. To, że faktycznej władzy niezbyt może używać na terenach swoich domen nie jest już rolą Księcia, a ustroju Księstwa i Korony Księstwa. De facto jesteśmy republiką. Od stwierdzenia, że jesteśmy republiką de iure dzieli nas jedynie kadencyjność tronu. De facto jesteśmy federacją. Do uznania nas za federację de iure dzieli nas jedno zdanie w konstytucji.

Na płaszczyźnie międzynarodowej sarmackie samorządy mają w systemie unitarnym większą autonomię i swobodę, niż kraje federalne, np.: w Dreamlandzie.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Tomasz Mancini, Torkan Ingawaar.
Andrzej Fryderyk, 03.02.2018 r. o 11:20:15
@ZdrajcaNarodu Trochę tak, ale nie do końca.

Książę Sarmacji nie pełni władzy w Teutonii. Jako Król Teutonii nie jestem namiestnikiem Księcia, ani nikogo innego. Pełnię rolę ustrojową, jako najwyższa władza w Królestwie. Jednocześnie jestem reprezentantem Teutonii w stosunkach z Księciem Sarmacji.

Książę jest jednak właścicielem ziemi, która została podzielona na autonomiczne prowincje. Autonomia w tym przypadku oznacza niezależność od woli Księcia i jest to zagwarantowane naszą Konstytucją.

Błędne jest więc określanie mnie namiestnikiem. Pełnię władzę w imieniu Narodu Teutońskiego, nie zaś jakiegokolwiek władcy Sarmacji – to zapewnia nam autonomia.

Nie jest błędem to, że Książę Sarmacji jest określony mianem suwerena. Jest to określenie wyłącznie tytularne, tak jak w przypadku Sclavinii – tytuł Króla. Swoją drogą – Sclavinia NIE JEST monarchią. Sclavinia jest autonomiczną prowincją Księstwa Sarmacji, o ustroju republiki. Sclavinia była Krolestwem, gdy dołączała do Księstwa i stąd każdoczesny Książę Sarmacji posiada tytuł Króla Sclavinii. Nie jest to zaś faktyczna funkcja, określana przez jakiekolwiek prawo. To tytuł.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 03.02.2018 r. o 11:29:18
@anglov co do namiestnika, słusznie. Cały czas mam w głowie, że prawo inicjatywy ustawodawczej miał namiestnik. Obecnie to się zatarło na rzecz ogólnego sformułowania - prowincja.

Co do Sclavinii. Ależ jest monarchią, a funkcja Króla jest normowana.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 03.02.2018 r. o 11:34:00
@anglv choć z drugiej strony, Książę Sarmacji jest zwierzchnikiem WKW.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 03.02.2018 r. o 11:49:03
@ZdrajcaNarodu sprawa wygląda tak samo jak Dekret o inkorporacji. Jak to sklasyfikować konkretnie – musiałby się wypowiedzieć prawnik, wszak proste studiowanie ZTP nie daje odpowiedzi.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 03.02.2018 r. o 11:51:32
@ZdrajcaNarodu jest zwierzchnikiem, ale nie ma zależności służbowej.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Julian Fer at Atera, 03.02.2018 r. o 12:26:14
W takim razie chyba nadszedł czas by wszystkie sprawy poszczególnych państw sarmackiej wspólnoty raz na zawsze prawnie uregulować, a nie jak czytam domniemywać gdzie może rządzić Książę.

Na razie to wychodzi groch z kapustą. Najeść się można, ale ze smrodem trzeba się liczyć ;)
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Laurencjusz Ma Hi at Atera.
Daniel Chojnacki, 03.02.2018 r. o 13:30:24
Z czego wynika specjalny status Teutonii ? Teutonia jest krajem korony czy prowincja ?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Laurencjusz Ma Hi at Atera, 03.02.2018 r. o 14:18:53
WKM status Teutonii to wymysł jej Króla i ja pierwsze słyszę by Teutonia miała jakieś inne prawa niż pozostałe prowincje.

Tak ogólnie to sprawę trzeba uregulować. Najlepiej byłoby na płaszczyźnie rozmów.

Niech samorządy zaproponują Księciu czego oczekują, a może JKM im to da :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 03.02.2018 r. o 18:57:52
@chojnas ma takie same prawa jak inne prowincje. Dokładnie taką samą autonomię ma Sclavinia i Starosarmacja, ale ich ustrój wewnętrzny jest inny, bo inaczej jest określony aktem zasadniczym. Ale rozmawiamy tu o Teutonii, więc przykład Teutonii tu jest tu podany.

Nieco inaczej jest z Baridasem, bo ichniejsze prawa są gwarantowane ustawą zwykłą ( o Królestwie Baridasu), która zrównuje status Baridasu ze statusem prowincji.

Nie ma żadnego specjalnego statusu. Takie jest prawo.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Torkan Ingawaar, 04.02.2018 r. o 08:24:11
Quote:
Ograniczona faktyczna rola Księcia w życiu prowincji i kraju korony wynika przede wszystkim z najszerszej w dziejach autonomii regionów.
@ZdrajcaNarodu Bzdura. Z najszerszą autonomią mieliśmy do czynienia w latach 2006-2007 i dotyczyła ona Mandragoratu Wandystanu. Zgodnie z Traktatem Zjednoczeniowym wszystkie sarmackie akty prawne rangi ustawowej musiały zostać zatwierdzone przez Churał Ludowy - w przeciwnym razie obowiązywały na terenie Księstwa Sarmacji z wyłączeniem terytorium Mandragoratu. Mandragorzy Jutrzenki i Socjogramu byli nietykalni, ich opinia była dla Księcia wiążąca przy powoływaniu sędziów SN i prokuratorów, a także mogli nadawać Wandejczykom obywatelstwo sarmackie bez - tak jak jest to uregulowane obecnie - zatwierdzenia zamiaru nadania przez Księcia.

Uważam, że co najmniej taki katalog uprawnień (zwłaszcza w zakresie zatwierdzania aktów prawa centralnego i nietykalności Jego Królewskiej Mości) powinna uzyskać Teutonia w nowej, federacyjnej rzeczywistości ustrojowej. Skoro władze centralne były w stanie przełknąć taki układ z Wandystanem ponad dekadę temu, w ciemnych wiekach kefaszystowskiego zamordyzmu, nie powinno to stanowić problemu dla Grodziska obecnie.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 04.02.2018 r. o 09:10:32
@Torkan ale ja o prowincjach. Natomiast skoro już o tym wspominasz, druga unia z MW nie była już tak swobodna i nie była już w czasach kefaszyzmu. Ale bardzo mnie ciekawi co w zamian? Bo jeśli Teutonia chce mieć więcej niż inne prowincje, to musi też dać więcej niż inne prowincje.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Helwetyk Romański, 04.02.2018 r. o 10:51:10
@ZdrajcaNarodu Dodajmy, że pierwsza unia zakończyła się spektakularnym sukcesem. ;-)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Konrad Jakub, 04.02.2018 r. o 12:33:54
@Torkan no, akurat MW to bym tutaj za jakiś wspaniały przykład nie przedstawiał, bo to trochę strzał w stopę. Kozaczyli, chcieli jak najwięcej, i skończyli na śmietniku historii, a fundatorzy zastanawiają się nad eutanazją tego tworu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, 04.02.2018 r. o 13:28:28
Tyle w temacie
Quote:
My, Jakób I Wielki, z łaski Bożej cesarz Teutonii, wielki książę Slavii i Enderasji, pan w Srebrnym Rogu i Ruhnhoffie, oznajmiamy wszystkim i każdemu z osobna, komu o tym wiedzieć należy, iż mając na uwadze dobro poddanych naszych, pragniemy na wsze czasy losy naszego kraju z państwem sarmackim złączyć, a to przyjąć zwierzchnictwo Piotra Mikołaja, księcia Sarmacji etc. i panowanie jego, i jego dziedziców i następców nad naszymi ziemiami i poddanymi.

Książę Sarmacji jest zwierzchnikiem Teutonii, a wg słownika zwierzchnik "ten, kto ma nad kimś władzę"
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 04.02.2018 r. o 14:41:31
@AleksanderTCh inaczej wyglądał konstytucyjny ustrój prowincji kiedyś, inaczej wygląda teraz. To samo dotyczy tematyki Królestwa Sclavinii.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, 04.02.2018 r. o 14:43:09
W Sclavinii nie mamy problemu
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 04.02.2018 r. o 14:45:26
@AleksanderTCh Pewnie dlatego, że obecna Sclavinia to nie to samo, co dawna. :(
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, 04.02.2018 r. o 14:47:56
Szkoda, że dawna Teutonia to nie to samo co teraz :(
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 04.02.2018 r. o 19:15:50
Macie. Nie ma jednoznacznego konsensusu, co oznacza „Królestwo” i „Król” w kontekście Sclavinii. Są pewne interpretacje, np. Rolanda, ale już w kwestii chęci koronowania, pojawiły się pewne wątpliwości.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany