6053. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
50. dzień panowania Piotra III Łukasza
Trybuna Diuków, Ignacy Urban de Ruth, 27.12.2017 r. o 17:31:58, tantiemy: 12 550.00 lt
Minister Propagandy ląduje w Grodzisku
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
tKdeTno1.png5P8fvkew.jpg
Ignacy Urban de Ruth został ciepło przywitany na płycie grodziskiego lotniska, zdj. MONARK-TASS

W dniu 27 grudnia br. o godzinie 16:15 czasu miejscowego wylądował na płycie grodziskiego lotniska samolot z Jaśnie Oświeconym Ignacym de Ruth na pokładzie. Diuk-Baron i Diuk-Małżonek przybył do stolicy Starosarmacji z objętego kwarantanną teutońskiego Ruhnhoff, w którym obecnie mieszka, w celu objęcia stanowiska Ministra Propagandy. Jak twierdzą ludzie władzy, nie przyznając się jednak do własnych nazwisk, na dniach Jaśnie Oświecony ma także złożyć w Grodzisku swój oficjalny meldunek.
Ignacy de Ruth po wyjściu z samolotu, z ostatniego stopnia schodów, a tuż przed postawieniem swych diuczych stóp na płycie lotniska, wygłosił improwizowane przemówienie, którego zapis ze słuchu - dokonany w miarę możliwości naszej skromnej i niedostatecznie przygotowanej ekipy reporterskiej - przedrukowujemy poniżej.
Po wygłoszeniu tej przepięknej mowy, zdradzającej nieco informacji na temat dalszych losów Sarmackiej Partii Faszystów Językowych - Frakcji Radykalnej, zstąpił wreszcie na ziemię i został gorąco - mimo panującego mrozu (ok. -23 st. C) - powitany przez ekipę z Soli (zob. zdjęcie powyżej).



---PRZEMÓWIENIE DIUKA ALTBORKA wygłoszone na lotnisku 27 XII '17, Grodzisk, STS---

„Monarchofaszyzm to norma mikroświata. Mogą być od niej odstępstwa, ale zbyt dalekie są groźne dla mikropaństwa” napisał kiedyś JKW Piotr Paweł I, a nasz drogi i szanowany JO Hasselandzki, zasłużony niegdysiejszy obywatel i namiestnik naszej prowincji. Myśl ta jego bardzo jest mądra i nikomu nie przystoi nie zgodzić się z nią, bo Partia z całej swojej siły i mocy swej poważnej wiary z myślą Piotra Pawła zgadza się i utożsamia.

Monarchofaszyzm bowiem, stale należy budować na nowo. Bez niego, jak zaświadcza Piotr Paweł, nie ma fundamentów odpowiedniej solidności, by potrzymać ciężar istnienia państwa mikronacyjnego. Idąc zaś z melodyjną i świeżą koncepcją doktryny przedstawiona i ujętą w słowa przez JO von Thorn-Leszczyńskiego, możemy skrótowo powiedzieć: Neomonarchofaszystowski marsz musi kroczyć wprzód zawsze i na przekór wszelkim przeciwnościom!

Kroczenie naprzód, podobnie jak dotychczas, w rosnącym tempie jest rzeczą całkowicie możliwą i wykonalną. Ba! Co mówię? Jest rzeczą potrzebną i konieczną! Osłabienie tempa tego marszu, tempa budowy nowych ozdób tej przepięknej i wieki trwającej fasady gmachu Starej Sarmacji byłoby niesłuszne, nieuzasadnione, szkodliwe, szalenie nieodpowiedzialne i lekkomyślne. Byłoby moralną porażką mikronacyjnej aktywności, która to mieni się jedną spośród najambitniejszych w nieistniejącym realowym środowisku internetów. Przypomnijmy sobie jeszcze raz, co pisał o podstawowej formie rozwoju naszej doktryny Prześwietny Pan Robert von Thorn ponad dziewięć lat temu, 4 lipca 2008 r., to znaczy w okresie narodzin i definiowania pojecia, które mieściloby w sobie tę przepiękną doktrynę — w okresie w pewnej mierze analogicznym do obecnej naszej sytuacji w Starej Sarmacji: „Monarchofaszyzm w działaniu to nic innego jak silna władza suwerena, który scalając i gwarantując ciągłość państwa, kreuje stosunki społeczne poprzez budowę klasy zasłużonych dla państwa osób”.

Usilnie kroczyć naprzód musimy rozważnie i z szacunkiem dla Tradycji i dla współstanowiących z nami Rzeczpospolitą Sarmacką narodów. Usilniej jednak i z mniejszym baczeniem na te wartości kroczyć powinniśmy dopóki nie zabezpieczymy naszego gmachu przed wszelkimi nieprzewidzianymi niebezpieczeństwami, dopóki nie oprzemy go na niezłomnej opoce wysokiej aktywności i nowoczesnego monarchizmu, póki nie zabezpieczymy go niepokonanym pancerzem monarchistycznej świadomości, kultury i jedności moralno-politycznej całego społeczeństwa!

Dziś wkraczamy dumni i dzielni do okopów na froncie walki o kulturę. To, że dziś przemawiam do Was ja, jak i to, w jakim czynię to charakterze i jaką pełniąc funkcję, ma być tego najlepszym wyrazem. Dziś bowiem oficjalnie deklarujemy przystąpienie do zadań i czynów Partii przez inne, ale jakże podobne stronnictwo – Sarmacką Partię Faszystów Językowych.

Pisał w cytowanym już dzisiaj przeze mnie tekście Prześwietny Robert von Thorn, że charakteryzuje Monarchofaszyzm „jedna cecha – niepodzielnie rządzący władca, suweren (król, książę), od którego pochodzą zaszczyty, władza (wybory są de facto fikcją, gdyż jedynie wyłaniają beneficjentów władzy - zakres tejże ustala suweren), zasady”. Odnosił się jednak do klasycznej formy tego ustroju – formy niedoskonałej, formy znanej mu przed dziewięciu już laty. Dziś my, neomonarchofaszyści, pamiętamy – że wprawdzie budujemy przyszłość pod skrzydłami i stopami, pod płaszczem i opieką, Lidera, ale robimy to własnymi czynami. Tak o tym w Manifeście traktował JO von Thorn-Leszczyński „Monarchofaszyzm oświecony opiera się na masowej partii, zwartej i gotowej, prężnej i czujnej, gotowej nieść pochodnię monarchofaszyzmu w awangardzie sił burżuazyjnych”.

Dlatego właśnie w sferze kultury działać chcemy dzięki unii między Partią i SPFJ bezpośrednio i masowo. Nie tyle z powodu Majestatu Najdroższego Lidera, ale poprzez tenże Majestat Najdroższego Lidera.

Kulturowym skrzydłem Partii – w służbie monarchizmu i rojalizmu, a także tych wszystkich wartości pozostałych, które są nam drogie, ale nie mam czasu ni miejsca na ich nazwanie – będzie od dzisiaj dbałość o styl i szyk w używaniu języka sarmackiego, zgodnie z Tradycją i kulturą estetyki, która obumiera w całej Sarmacji, a która jest dla mieszkańców Starej Sarmacji istotna.

Należy uświadomić całej Partii, klasie burżuazyjnej i masom poddanych, że zjednoczenie partii ideowych stwarza nową podstawę konsolidacji wszystkich stronnictw obozu monarchistycznego i całego społeczeństwa na podstawie budownictwa ustroju monarchistycznego. Program jego budowy to program usunięcia z życia społecznego wszelkich przejawów krzywdy na języku, to program wyciągnięcia milionowych mas poddanych z nędzy potocyzmów, ciemnoty i upośledzenia gramatycznego i stylistycznego, to program przezwyciężenia przeciwieństwa między oficjalnym językiem sarmackim i poczuciem komunikatywności, to program oparcia rozwoju kulturalnego na dążeniach postępowych opartych jednakowoż o tradycyjną estetykę i pieczołowitą staranność o piękno treści na Stronie Głównej, to program walki o pokój i braterstwo narodów Sarmacji, o unieszkodliwienie ciemnych sił wstecznictwa i zwyrodniałych dążeń wandyzmu. To wreszcie – wymieniam na końcu, bo jest to element najważniejszy – to program szerzenia Powagi!

Dlatego dzisiaj, tu i teraz, wzywam przedstawicieli awangardy arystokracji, aktywu szlacheckiego, a nawet postępowego proletariatu, do wstąpienia w szeregi Sarmackiej Zjednoczonej Partii Monarchofaszystowskiej (SZPM!) i stanięcia do walki o lepsze jutro pod jej sztandarem.

Dziękuję Wam za wysłuchanie tej przemowy, którą uważam za istotną – i z tego powodu ją przed Wami wygłaszam!

Monarchofaszyści wszystkich prowincji i Kraju Korony – łączcie się!
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Andrzej Fryderyk, 27.12.2017 r. o 18:23:52
Znowu kwarantanna… :/
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth, Guedes de Lima.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 27.12.2017 r. o 18:57:18
no już myślałem, żeby się pultasić o treści, jakie pojawiają się w trybunie diuków [piraci, opowiadania?]. wreszcie powrót na jedynie słuszną ścieżkę, a do tego jeszcze ortograficznie i stylistycznie słusznom!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Prokrust Zombiakov, 28.12.2017 r. o 00:50:20
Tego potencjału wprost nie sposób wykorzystać. Na pewno wyrobimy 300% normy w marnowaniu.
odpowiedz
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 29.12.2017 r. o 12:30:32
O tym jaki mróz u nas można się przekonać patrząc na ochroniarza po prawej stronie fotografii :D
Panie Ministrze, oby tak dalej!

@leszcz proszę się nie martwić, więcej piratów póki co nie będzie, teraz zamierzam Was męczyć historią El Presidentes :P
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 29.12.2017 r. o 12:52:49
@RemigiuszL ja szanuję, tylko nam się już zajaczkują te narracje.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Ignacy Urban de Ruth.
Adam Jerzy Piastowski, 29.12.2017 r. o 23:21:54
Taki trochę bełkotliwy ten język. Chyba się zasiedziałeś w Ruhnhoff za bardzo... A jak pukałem, będąc w mieście naszym do drzwi twych z flaszeczką whisky u boku, to się nie raczyły otworzyć.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Adam Jerzy Piastowski.
Ignacy Urban de Ruth, 30.12.2017 r. o 01:14:02
Nie bełkotliwy język, tylko stylizacja na komunowo-monarfaszową nomowę. Budowanie narracji ;)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Marek von Thorn-Chojnacki, 30.12.2017 r. o 22:32:43
EE tam fajne. daje serducho
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Tomasz Ivo Hugo, 04.01.2018 r. o 20:58:29
Panie Purysta - "mu", to robi krówka, "jemu" lepiej brzmi ;)
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany