5681. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3. dzień opróżnionego tronu
Dwór Książęcy, Tomasz Ivo Hugo, 19.11.2017 r. o 14:41:34, tantiemy: 10 370.00 lt
Tajemnice Pałacu Książęcego cz. IX Bal maskowy
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
I część
II część
III część
IV część
V część
VI część
VII część
VIII część
KONKURS nr 1 na przetłumaczenie tekstu
KONKURS nr 2 na przetłumaczenie tekstu
KONKURS nr 3 na przetłumaczenie tekstu

K
siążę siedział tym razem sam w sali audiencyjnej - czekał na Marszałka Dworu i innych Dworzan. Po chwili weszli kolejno Marszałek, Podkomorzy, Szambelan, Ochmistrz i Ochmistrzyni, Szafarz, Piwniczny, Woźniczy, Podczaszy, Spiżarny, Krojczy, Cześnik, Stolnik, Kuchmistrz. Wszyscy się skłonili Księciu, a ten wskazał im gestem otwartą dłonią krzesła, na których spoczęli.
- Moi dordzy, cieszę się, że tak sprawnie wszyscy się tu zebraliście – rozpoczął Książę. – Rzadko kiedy spotykamy się w takim gronie, wszyscy. Jednak teraz nadarza się okazja nie lada. Jak już rozmawiałem wcześniej z panem marszałkiem i panem podkomorzym, chcę wyprawić bal dla Sarmatek i Sarmatów. Z okazji odbudowy naszego pałacu. Owszem, otrzymali nagrody pieniężne, wkrótce także otrzymają medale, ale myślę, że zabawa na odprężenie tych wszystkich emocji jest dobrym pomysłem.

J
uż po słowie „bal” nastąpiło wśród zebranych spore poruszenie. A gdy Książę skończył mówić, dało się słychać oznaki radości, ktoś nawet przyklasnął, ktoś inny krzyknął „brawo!”, jeszcze inny „wspaniale!”.
- Wasza książęca mość – zaczął wstając Marszałek Dworu – to wspaniała wiadomość. Pozwolę sobie powiedzieć w imieniu nas tu zebranych i pozostałych dworzan, że od dawna czekaliśmy na jakieś odprężenie. A też i inni Sarmaci niejednokrotnie wspominali, że przydałaby się zabawa dworska.
- Cieszę się, że tak wszyscy tego oczekują. Mam nadzieję, że trafimy w gusta przybyłych.
- Wasza książęca mość – tym razem wstał Stolnik i zawiesił głos.
- Tak, proszę mówić panie stolniku. Proszę, żebyście państwo się nie przekrzykiwali, ale jeśli ktoś ma pomysł, chce coś dodać, to proszę się nie krępować i nie czekać na moje pozwolenie.
- Więc proponuję – powrócił Stolnik – postawić stoły dookoła sali. Będą one dostępne bez żadnego problemu, a przy okazji pośrodku będzie można tańczyć. A już i na początku, gdy goście będą się schodzić, nikt nie będzie się potykał o stoły, a i służba będzie niezauważalnie przynosić pierwsze potrawy.
- Słuszna uwaga panie stolniku. A jak w ogóle nasze spiżarnie i piwnice – zwrócił się Książę do Spiżarnego i Piwnicznego.

Wstali obaj i spojrzeli na siebie, który ma zacząć, w końcu odezwał się Spiżarny:
- W katastrofie trochę jadła ucierpiało, ale mamy takie zapasy, że wystawność uczty nie jest w żaden sposób zagrożona.
- Wspaniale – ucieszył się Książę. – A jak trunki, panie piwniczny?
- No cóż – niepewnie zaczął Piwniczny. – Akurat trunki w dużej mierze znajdowały się pod zniszczonym skrzydłem.
- Oj, to niedobrze – zasmucił się Książę.
- Ale nic nie szkodzi, wasza książęca mość – ożywił się Piwniczny. – Udało mi się uzyskać z każdego samorządu zapewnienie o dostawie ich najlepszych lokalnych trunków. Myślę, że zgodzą się przyspieszyć dostawy, gdy ich poproszę. Zaś zapasy wina i piwa książęcego, ostały się też w innych piwnicach. Nawet po balu nie będzie ich brakowało.
- No to mnie pan uspokoił. Świetnie! Panie Kuchmistrzu...
- Tak, wasza książęca mość – od razu Kuchmistrz wstał.
- Czy podoła pan kuchmistrz z potrawami? To jednak będzie spore przyjęcie. Spodziewam się, mam nadzieję, że sporo osób przyjdzie.
- Ależ oczywiście wasza książęca mość – rozpromieniał wręcz Kuchmistrz. – Moi uczniowie doskonale sobie radzą z najtrudniejszymi potrawami. A mam także dobre kontakty z najlepszymi szefami kuchni ze wszystkich samorządów. Myślę, że uda mi się ich namówić nie tylko na pomoc, ale moglibyśmy także zaserwować lokalne potrawy.
- To świetny pomysł panie kuchmistrzu! Proszę ich poprosić. Dziękuję. Pani Ochmistrzyni, Panie Ochmistrzu...
- Tak, wasza książęca mość – oboje od razu wstali.
- Państwo i wam podległa służba będziecie mieli chyba najwięcej pracy.
- Oczywiście, wasza książęca mość – szczerze ucieszyli się.
- Same tańce nie muszą wszystkim przypaść do gustu, nie każdego rozprężą. Dlatego chciałbym, żebyście przygotowali kilka konkrusów. Oczywiście będzie to bal maskowy, więc konkurs na najlepszy strój wydaje się czymś naturalnym. Mało tego, chciałbym, żeby nawet zwycięski strój był motywem przewodnim. A może trzy znaczki byśmy wypuścili...
- To wspaniały pomysł, wasza książęca mość – odezwał się Ochmistrz.
- Miejmy nadzieję, że wszyscy zechcą się przebrać, założyć maski – dodała Ochmistrzyni.
- No tak, tak, żadnego przymusu. To ma być zabawa i każdy ma się czuć swobodnie. Ale przejdźmy do kolejnych zabaw. W ich organizacji pomogą Wam Rzecznik Dworu Wicehrabia Popow-Chojnacki oraz Hrabina von Witcher.
- Och, to świetnie – przyznała Ochmistrzyni.
- Na imprezach, które oni organizują lub chociaż pomagają, zabawa jest przednia! – dodał Ochmistrz.
- Cieszę się z waszego entuzjazmu – odparł się Książę. – Więc kolejnymi zabawami byłoby koło fortuny, bieg z jajkiem, rzucanie do tarczy w... oraz wisielec.
- W kogo rzucanie, wasza książęca mość? – zaciekawiła się Ochmistrzyni.
- To jeszcze zobaczymy – tajemniczo uśmiechnął się Książę.
- Oczywiście, wasza książęca mość.
- Dziękuję. Panie Szafarzu...
- Tak, wasza książęca mość – wstał Szafarz.
- Jak nasze środki w skarbcu się mają?
- Mamy trochę ponad 340 tysięcy, w najbliższy piątek pobrane zostanie pogłowne, potem o dwudziestej tego samego dnia zostanie wyemitowany znaczek. Myślę, że nawet po uwzględnieniu wypłat będziemy mogli sobie pozwolić na jakieś 200-300 tysięcy na nagrody. A jeszcze możemy odroczyć ich wypłatę do czasu rozliczenia kolejnego znaczka, czy znaczków z okazji balu, o których wasza książęca mość wspominał przed chwilą.
- Doskonale! Może jeszcze rada ministrów nas zechce nas wesprzeć, jeśli nie przed, to krótko po balu.
- O właśnie.
- No to do roboty, moi mili. Będziecie mieli sporo pracy przed, jak i w trakcie balu. Przygotujcie się do niego solidnie. Sprawmy radość wszystkim gościom.
- Wasza książęca mość – niepewnie wtrącił się Marszałek. – A co z gośćmi z zagranicy?
- A co ma być, panie marszałku? – z uśmiechem spytał Książę. – To taka radosna okazja, że zaproszeni do zabawy są wszyscy chętni. W końcu także osoby spoza Sarmacji czy Baridasu nam pomagały w odbudowie. Każdy jest zaproszony!
ZAPRASZAM WSZYSTKICH
NA BAL MASKOWY

KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ
2 GRUDNIA 2017 R. OD GODZINY 19:00
NA IRC #SARMACJA

PRZEWIDZIANE DOBRA ZABAWA, KONKURSY I NAGRODY W LIBERTACH

Wśród zabaw przewidziane:
  1. Konkurs na najlepszy strój
  2. Koło fortuny.
  3. Bieg z jajkiem.
  4. Rzucanie do tarczy.
  5. Wisielec.
Dotacje
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Tomasz Ivo Hugo.
Marek von Thorn-Chojnacki, 19.11.2017 r. o 16:01:30
Wisielec bedzie ciekawy.Juz daje strój do szycia.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Tomasz Ivo Hugo.
Defloriusz Dyman Wander, 10.12.2017 r. o 14:43:14
Na rzucanie do wisielca to bym sie nawet pewnie przebudzil z real-snu ;)
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany