5681. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3. dzień opróżnionego tronu
Gazeta Teutońska, Vladimir ik Lihtenštán, 17.11.2017 r. o 18:48:52, tantiemy: 11 144.00 lt
Po wyborach: Jak żyć w świecie bez idei?
Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
ZJ11mz6Y.png
pszjNS7p.jpg Niedawne wybory pokazały, że, jak to ujął Robert hrabia von Thorn, polityka na szczeblu parlamentarnym w Sarmacji nie istnieje. Trzeba mu przyznać rację. Niezbyt interesująca kampania, niewielu kandydatów i tylko jedna, nie boję się tego słowa, poważna partia. Zarówno CZEKAN, jak i KW „Nihil Novi” są bezpłciowe, pozbawione idei i pomysłu na Sarmację. Czy to źle? Czy należy obwieszczać, że znajdujemy się w stanie agonalnym? Może to tylko stopień w ewolucji naszej małej, mikronacyjnej społeczności?

Dzieląc się 21 października 2017 roku moim pomysłem na utworzenie Komitetu Wyborczego „Nihil Novi” – organizacji politycznej, która niczego nie obiecuje; niczego nie zmieni; nie przyniesie ze sobą powiewu świeżości – chciałem przeprowadzić mały eksperyment. Sprawdzałem, czy inicjatywa spotka się z oburzeniem, dezaprobatą lub potępieniem. Bowiem od zawsze miałem wrażenie, że w Sarmacji politykę otacza nimb boskości; że znieważenie Powagi urzędu lub, pisząc kolokwialnie, robienie heheszków z tak wartościowego elementu życia w demokracji jak parlamentarna elekcja, jest świętokradztwem zasługującym na ogień stosu. Nic takiego się jednak nie stało. Znalazła się nawet grupa osób gotowa do startu z list KW „Nihil Novi”, który zdobył ostatecznie 65 głosów i poparcie 21 obywateli. Bardzo mnie to zaskoczyło. Sacrum uległo zbezczeszczeniu.

Wszyscy są w stanie zdiagnozować problem sarmackiej polityki – brak jakiejkolwiek idei, która jednoczyłaby ludzi we wzajemnie walczących obozach. Na horyzoncie nie widać potrzeby większych reform, albo zwyczajnie nie chce się nam poświęcać czasu na coś, co jest tak bardzo nietrwałe. Nie bójmy się tego stwierdzić – zaangażowanie w mikronacje nie ma żadnego sensu, ponieważ donikąd nie zmierza. Nie jest absolutne, skończone, ani poznawalne.* Dostarczyć może jednak przyjemności i stwarza okazję do poznania nowych ludzi.

Jak więc żyć bez idei? Można na siłę moderować życie polityczne. Uczynił to Jego Książęca Mość Tomasz Ivo Hugo rozpoczynając niestety już martwą dyskusję o konstytucji. Podobne próby podejmuje także Robert hrabia von Thorn. Obaj starają się wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa wydarzeniami w innych państwach, ustrojem Księstwa lub gospodarką. Mam jednak wrażenie, że większości odpowiada obecny stan rzeczy i błędem byłoby negatywne ocenianie tych, którzy mimowolnie zachowują status quo.

Można również po prostu się dobrze bawić. Bowiem drugim powodem, dla którego założyłem KW „Nihil Novi” było całkowicie infantylne pragnienie zostania posłem, ale także nie chciałem, by Sejm został sparaliżowany przez brak jakichkolwiek elektów gotowych do zasiadania w jego ławach.

Osobiście uważam, że wchodzimy w nowy etap egzystencji. Dla mnie jest to rzeczywiście fin de siècle – koniec epoki, którą znałem kiedyś, a może tylko śmierć mojego własnego wyobrażenia o Sarmacji. Jakkolwiek by tego nie interpretować, pewne jest to, że tak długo jak będą osoby regularnie logujące się w systemach Księstwa, będzie ono istniało, ale zapewne w zupełnie innej formie. To kolejny sposób na życie w świecie bez idei. Pozwólmy sobie poobserwować naszą rzeczywistość, by zobaczyć, dokąd zmierzamy i po stoicku się z nią pogodzić.



* E. Cioran tak definiuje sens życia. Musiałby być poznawalny (taki sam dla wszystkich), absolutny i skończony (po jego osiągnięciu nie istniałaby potrzeba osiągania czegokolwiek innego).
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Daniło de la Vega, Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Lubią ten komentarz: Gauleiter Kakulski.
Helwetyk Romański, 17.11.2017 r. o 19:33:34
Cześć, Donald!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 17.11.2017 r. o 20:51:56
sacrum upadło o wiele, wiele wcześniej.

a co do stoicyzmu, to jeśli wszyscy sobie na niego pozwolimy, nie będzie gdzie go uprawiać. chyba, że w realu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Robert von Thorn, 17.11.2017 r. o 20:55:00
Ja nic odkrywczego nie stwierdziłem. Ot nazwałem zjawisko mające miejsce w Sarmacji od mniej więcej 1,5-2 lat.
odpowiedz
Albert Jan Maat, 17.11.2017 r. o 21:00:16
Rzeczywiście,
Coś trzeba zmienić. Mam już w planach coś, co całkowicie zrewolucjonizuje sarmacką politykę. Jednak jako mieszczanin, który nie posiada jeszcze obywatelstwa (dzisiaj skladam wniosek) nie mogę wiele zrobić bez wsparcia bogatszych mieszczan, którym zależy na przyszłości naszego kraju. Ale zbieram już środki i czekam na Was - zależy mi na tym, by zwykli mieszkańcy także mogli zrobić coś dla Sarmacji - by zrealizować ich wolę działania.
odpowiedz
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, 17.11.2017 r. o 22:11:42
Akurat dla Ks najlepiej by było gdyby wybory kanclerskie wygrał West a parlamentarne ktokolwiek poza CZEKAN i NN. W obecnym stanie rzeczy mamy dramat. Nudny, odgrywany po raz setny, dramat.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, 17.11.2017 r. o 22:39:58
Jak żyć... do śmierci a potem się zobaczy :P
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Król Patryk I Labacki, Tomasz Ivo Hugo.
Krzysztof Czuguł-Chan, 17.11.2017 r. o 23:21:23
Tragedia. Gdy świat pozbawiony jest idei, to nawet nie ma za co sobie w łeb strzelić. Marność, wszystko marność...
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Tomasz Ivo Hugo.
Roland Heach-Romański, 18.11.2017 r. o 08:57:39
W świecie pozbawionym idei w Senacie mam upodobanie, a Odolanów mi tarczą.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Tomasz Ivo Hugo.
Gauleiter Kakulski, 18.11.2017 r. o 18:04:34
Gdy świat pozbawiony jest idei, to nawet nie ma czego do garnka włożyć.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Fryderyk von Hohenzollern, 18.11.2017 r. o 19:04:14
Nie niestety problemem Księstwa Sarmacji, wspólnoty sarmacko - baridajskiej, jest zbytni protekcjonalizm, oraz to ......,,,,,,, jak i czas, a przede wszystkim narcyzm który nie ma nic wspólnego z z zdrowym egoizmem!
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 18.11.2017 r. o 19:28:37
@leszcz A kiedy dokładnie sacrum zbezczeszczono?
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 18.11.2017 r. o 19:34:30
@Vladimir to by wymagało jakichś badań historyczno-politologicznych, ale obstawiałbym, że wtedy kiedy polityka padła, posłów trzeba było brać z łapanki, aż skończyło się próbami w rodzaju sejm walny/lista młodych etc., etc. no właśnie, czy sejm walny nie był zbeszczeszczeniem polityki jako pola walki a najwyższych stanowisk jako miejsca jeśli nie elitarnego, to nobilitującego?
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Albert Jan Maat.
Vladimir ik Lihtenštán, 18.11.2017 r. o 19:40:35
Dla mnie zbezczeszczeniem polityki w Sarmacji, jak to już pisałem, był KW "Nihil Novi", partia dla beki. To, że nikt się nie oburzył, świadczy o upadku standardów. Pamiętam, jak kiedyś (byłem wówczas o wiele młodszy) chciałęm wystartować do Sejmu z moją własną inicjatywą - Partia Zbawienia Sarmacji, która za cel stawiała sobie po prostu dojście do władzy. Oburzeniem społeczne było duże, nikt nie chciał ze mną współpracować. Być może dlatego, że wtedy byłem mniej znany, młodszy i głupszy, a może i dlatego, że polityka stanowiła prawdziwą świętość.

Sejmu Walnego/Wielkiego nie uznałbym za upadek. To raczej była próba wzbudzenia zainteresowania polityką jako taką. Z upadkiem polityki mamy do czynienia, gdy staje się kolejnym polem śmieszkowej aktywności.
odpowiedz
Lubią ten komentarz: Henryk von Thorn-Leszczyński.
Gauleiter Kakulski, 18.11.2017 r. o 20:30:11
@Up Prawdziwie Scholandzka Lista (PSL) była jawną partią-beką, jawnie startowaliśmy, by dorwać się do władzy i zawiązać koalicję z kimkolwiek. Dorwaliśmy się, zawiązaliśmy, mieliśmy Kanclerzycę.

Miało to miejsce równo pięć lat temu.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Gauleiter Kakulski, 18.11.2017 r. o 20:30:49
Pardon, pięć i pół.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 18.11.2017 r. o 20:33:18
a czy przypadkiem jakieś FLM czy inne też nie były początkowo dla beki?
odpowiedz
Timan Demollari, 18.11.2017 r. o 20:38:00
No pewnie, że były. Vlad popada w patos albo też podświadomie pragnie być świadkiem rzeczy wielkich (w tym wypadku upadku tychże). Ja kiedyś startowałem do IP pisząc, że każdemu kto na mnie zagłosuje zapłacę.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Vladimir ik Lihtenštán, 18.11.2017 r. o 20:49:29
Doświadczanie końca i upadku jest magiczne, jak stanie na granicy zwyczajności i absolutu. :3
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Albert Jan Maat, 19.11.2017 r. o 00:11:52
@Vladimir śmieszki w polityce Sarmacji jeszcze byłyby dopuszczalne, gdyby miały jakiś cel. Lecz przy zrobić przy takiej bezczynności?
odpowiedz
Timan Demollari, 19.11.2017 r. o 01:06:31
O, znalazłem. Wybory naturalnie wygrałem.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Henryk von Thorn-Leszczyński, 19.11.2017 r. o 13:34:22
@demollari w obronie demokratycznych standardów stanął wówczas jedyny sprawiedliwy, trizondalski uchodźca.
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, 20.11.2017 r. o 16:40:22
Partie dla beki są popularne także w realnej polityce, więc akurat tego nie należy uważać za symptom umierania życia politycznego.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany