5660. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
1466. dzień panowania księcia Tomasza Ivo Hugona
Agencja Rozwoju Grodziska, Patryk Vindsor, 21.08.2017 r. o 20:34:08, tantiemy: 4 827.00 lt
Wyprawa na Pustynię Sahsarmacką (część 3)
Zeszły dzień był dla nas pełen wrażeń. Niestety, pustynny klimat dał się "we znaki". Różnica ciśnień i temperatur wyczerpuje organizm. Pełne słońce w dzień a w nocy temperatura bliska zeru. Do tego wiatr i wszechobecne drobinki piasku. Ale nie poddajemy się. Beduini poinformowali nas że jest jeszcze jedno miejsce warte ujrzenia. Jak to oni nazywają "Wielkie jezioro słone". Jednak przed wyprawą w tamte rejony udajemy się do jednego z obozu mieszkańców pustyni na odpoczynek.

2ytayrMi.jpg

W czasie herbaty udało się sfotografować grupkę pustynnych zwierząt. Oczywiście gatunek do opisania i skatalogowania. Zapewne przytulają się do siebie dla ochrony przed wiatrem i piaskiem. Ale cóż, czas się zbierać. Ruszamy w dalsza podróż.

9QMYP9dK.jpg

O około dwóch godzinach marszu w słońcu naszym oczom ukazał się poniższy widok. Faktycznie, wygląda to jak białe jezioro. Oczywiście bez wody, na dnie prawdopodobnie spoczywa sól z piaskiem

q40DYf8D.jpg

Schodzimy ze zbocza wzgórza na dno tajemniczego jeziora. Podłoże stanowi sól i skała wapienna. Sól koloru ciemnego, najwidoczniej z dużą zawartością krzemu i siarki. Dodatkowo, po drzewach w fazie hibernacji można wysnuć kolejne wnioski. Z wiadomości od Nomadów dowiedzieliśmy się, że w czasie pory deszczowej jezioro napełnia się wodą. Tworzy się solanka, w której o dziwo zalęgają się też zwierzęta wodne. Oschłe drzewa pokrywają się bujną kiścią liści.

ZLm0NXvO.jpg

Kończymy nasza wyprawę. Żegnamy się z Nomadami, regulujemy kwestie finansowe. Po drugiej stronie pustyni czeka na nas już transport w postaci jeepa. Znużeni temperaturą, ruszamy w drogę w kierunku Grodziska.

64TNu6dr.jpg

Na obrzeżach docieramy do pierwszej "cywilizacji". Przydrożny bar wraz ze stacją benzynową i mechaniką samochodową. W końcu łapiemy zasięg naszych telefonów. Nie kierujemy samochodem także po piwku każdy sobie serwuje :)

34ZaF88n.jpg

Wyjeżdżamy na drogę asfaltową. Do Grodziska kilka godzin. Szczęśliwi i pełni wrażeń wracamy do naszych domów i rodzin.

ZN4EXor5.jpg



NrA6EI87.png
Dotacje
Ten artykuł dotowali: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
Nie jesteś zalogowany i nie dodasz serduszka
Komentarze
Ten komentarz czeka na serca.
Jihymed Niezyd, 21.08.2017 r. o 20:45:16
Nie wyobrażasz sobie jak długo i niecierpliwie czekałem ja kontynuację ;-)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Patryk Vindsor, 21.08.2017 r. o 21:14:50
@Jihymed Planuję narrację z podróży do innych "zakamarków" Sarmacji :)
odpowiedz
Ten komentarz czeka na serca.
Roland Heach-Romański, 21.08.2017 r. o 21:17:36
Zachęcam do odwiedzenia Thuringen. Niezwykle interesujące są ruiny acjańskiego miasta ulokowane pod ziemią.
odpowiedz
Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany